APPT Sydney – dzień 1 C
Ostatnia sesja pierwszego dnia rywalizacji w Sky City Casino w Sydney dała odpowiedzi na kilka podstawowych pytań. Poznaliśmy ostateczną liczbę graczy biorących udział w turnieju oraz poznaliśmy wszystkich uczestników drugiego dnia zmagań.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Na starcie ostatniej sesji pierwszego dnia rywalizacji stanęło
197 graczy. Podobnie jak podczas dnia 1B z turniejem pożegnało się 102 graczy i
do 112 pokerzystów z dwóch poprzednich części dołączyło 95. W sumie na starcie
drugiego dnia turnieju mamy 207 walczących o 1 milion $ AUD za zwycięstwo. W
kasie tego eventu jest tylko 48 miejsc, które poznamy najprawdopodobniej
podczas trzeciego dnia rywalizacji. Ostatnia sesja pierwszego dnia przeważnie
gromadzi przy stolikach największe gwiazdy w danym evencie. Nie inaczej było
tym razem. W akcji zobaczyliśmy aż trzech mistrzów świata, Australijczyka Joe
Hachema, który swój triumf święcił w 2005 r. Chrisa Moneymakera, który zadziwił
wszystkich w 2003 r. jako facet znikąd wygrał wówczas 2,5 mln $ oraz
tegorocznego triumfatora WSOP Main Eventu Petera Eastgate'a. Przez trudy 7
poziomów stawek w ciemno przeszedł tylko jeden z nich, najbardziej niedoceniany
Chris Moneymaker. Hachem oraz Eastgate odpadli relatywnie szybko i nie
zaprezentowali niczego szczególnego w swoich poczynaniach. Identycznie sprawa
miała się ze zwycięzcami poprzednich turniejów tegorocznego APPT, Danielem
Crackerem, który okazał się najlepszy w Auckland, mistrzem z Seulu Yoshihiro
Tasaką oraz wielkim wygranym z Macau Eddym Sabatem. Żaden z nich nie utrzymał
się w stawce. Co więcej, żaden z graczy trzeciej sesji pierwszego dnia nie
skończył ze stackiem przekraczającym 100 000! W środkowej fazie walki tą
wartość przekroczył Jay Huxley. Wydawało się, że miał on jeszcze czas i ogromne
możliwości, aby przynajmniej spróbować powalczyć o prymat z Jasonem Grayem,
który dzień wcześniej uzbierał 184 000. Jednak Huxley grał bardzo
nierozważnie i brawurowo, nie szanował ani swoich żetonów, ani swoich
przeciwników. Tuż przed zakończeniem dnia, prowadzący z ponad 110 000 Wang
Che Jung doznał sromotnej porażki z Firstem Van Beekiem i również nie utrzymał
sześciocyfrowego stanu posiadania do końca walki. Ogólnie rzecz biorąc, sesja C
była najsłabsza ze wszystkich trzech tur pierwszego dnia turnieju. Ale
przynajmniej mieliśmy dużo karet i sporo starć monsterów z monsterami.
| ASIA PACIFIC POKER TOUR Sydney Grand Finale - DZIEŃ 1 C Graczy: 197 Wpisowe: 6300 $ AUD Pozostało: 95 |
![]() |
| Tony Hachem |
Bardzo niedobrze rozpoczął się ten turniej dla Tony'ego
Hachema. Tony jest bratem osławionego zwycięzcy WSOP Main Eventu z 2005 r. Joe
Hachema. Obaj Australijczycy zasiedli w sesji C pierwszego dnia turnieju, aby
przed własną publicznością walczyć w finale APPT. Po zgarnięciu kilku
mniejszych potów tuż na początku turnieju, Tony starł się z Brendanem
Edmondsem. Niestety dość pechowo stracił w tej walce ¾ swojego stacka. Tony
limpował z middle position, a następnie sprwadził raise Edmondsa do 400. W
rozdaniu znalazł się jeszcze gracz na buttonie, który również sprawdził raise
Brendana. Na flopie spadły
. Hachem stuknął w stół do Brendana, a ten
kontynuował natarcie za 600, co stanowiło połowę wartości puli. Dostał dwa
sprawdzenia i krupier wyłożył na turnie. Tony ponownie zagrał check, na co Edmonds
poczęstował dwóch delikwentów zakładem w wysokości 1200. To było już zbyt wiele
dla przeciwnika na buttonie, który złożył karty, ale wystarczająco, żeby
utrzymać w grze Hachema. Gdy na ostatnim streecie spadła Tony nie czekał już
na decyzję Brendana i uderzył za 3200. Dostał jednak niespodziewany raise do 11 500.
Po chwili zastanowienia wszedł all-in i został sprawdzony. Hachem już na flopie
złapał full house z pocketem
. Jednak na turnie wyższy układ miał Brendan
Edmonds, który uraczył Australijczyka widokiem pocketa
. Po tym rozdaniu
Tony został z zaledwie 5500, natomiast Brendan Edmonds wystrzelił do góry i ze
stackiem w wysokości 41 000 znajdował się w czołówce stawki.
Istnieje pewna teoria, która mówi, że gracze, który uderzają
w tank przeważnie nie sprawdzają, a ich zwlekanie z podjęciem decyzji to
wyłącznie psychiczne męczenie przeciwnika. Czasami jednak zdarzają się wyjątki
od tej reguły. Tym razem takim wyjątkiem jest Frank Bianco, który wykonał niesamowity
call. Ale od początku. Frank siedział na buttonie i był jednym z dwóch graczy,
którzy postanowili sprawdzić raise do 300. Na flopie
Frank sprawdził,
już jako jedyny, continuation bet przeciwnika za 700. Na turnie pojawiła się i rywal odpalił second bullet za 1500. Dostał kolejne sprawdzenie od Bianco i
na ostatnim streecie pojawiła się . Rywal nie odpuszczał, za zobaczenie
swoich kart zażądał opłaty w wysokości 3000. Frank uderzył w tank. Zastanawiał się
dobrze ponad minutę, aż w końcu postanowił sprawdzić z
i second parą.
Przeciwnik bluffował z nietrafionymi dwoma drawami, pokazał
. Świetne sprawdzenie! Tym samym Frank
Bianco nabudował swój stack do 29 000.
![]() |
| Carter Gill |
Również niesamowitym readem popisał się Carter Gill. Na
flopie Ax Jx 6x Carter postanowił zagrać raise continuation beta swojego
przeciwnika i postawił na swój układ 5500. Rywal niemal natychmiastowo zagrał
all-in za 20 000. Gill wówczas począł się zastanawiać i powiedział On powinien wiedzieć, że ja nie podbijałbym
tu z asem i damą. Prawda? - i postanowił spasować. Powiesz mi później, że bluffowałeś? - zapytał rywala, a ten pokazał
mu pocketa waletów. Carter wówczas wyskoczył do góry w geście euforii. Spasował
pocketa 6x 6x z bottom setem. Wielki laydown, wielki read.
Następnie posypały się karety. Najpierw Scott Smith wszedł
all-in na flopie
z pocketem
i dostał sprawdzenie od przeciwnika
z rakietami. Na turnie spadła , natomiast na ostatnim streecie pojawiła się
ostatnia w talii dwójka w postaci . Po tym rozdaniu Smith nabudował się do 35 000.
Kilka minut później przy innym stole, bardzo krótki Tony Hachem postanowił
wejść all-in na turnie, przy boardzie
. Dostał sprawdzenie od
przeciwnika z
, który miał second parę i flush drawa. Hachem pokazał
rakiety
. Na ostatnim streecie, zamiast flusha pojawił się jeszcze jeden
as , który w promocji zafundował Tony'emu quads. Brat mistrza świata podwoił
oczywiście stan posiadania, ale 9000 w stacku nadal utrzymywało go w pozycji
shorta. Tuż po podniesieniu blindów do 3. poziomu 100 / 200 i ante 25, Tony
ponownie wpadł w poważne tarapaty. Na boardzie
zagrał on bet za
1500 i został zmuszony do sprawdzenia podbicia swojego przeciwnika do 4000. Rywal
niestety drawował do flusha z
i na ostatnim streecie dostał upragnionego
trefla. Tony był wściekły, ponownie przegrał pota po dobraniu przez rywala na
po flopowym streecie. Teraz miał już tylko 2900 przed sobą i kiepskie
perspektywy na kolejne rozdania tego turnieju.
Następnie mieliśmy największego w tym dniu pota, którego
wygenerowali dwaj najbardziej bogaci w żetony gracze. Po rundzie licytacji na
preflopie w puli znajdowało się 2700. Pierwsze trzy streety przyniosły
. Wówczas Jay Huxley, który miał około 50 000 w żetonach zagrał... all-in!
Ten niespodziewany overbet miał jeszcze bardziej niespodziewane rozwinięcie.
Brad Milinkovic, który miał około 10 000 więcej od Huxleya, powiedział To ja sprawdzam! Niestety dla Brada,
jego
miało tylko 1 outa nadziei lub szanse na runner runner cud flush w
walce z pocketem
Jaya. Na turnie zrobiło się niesamowicie, ponieważ Brad
zobaczył , która dawała mu 9 dodatkowych outów na flusha. Jednak dzieła
zniszczenia dokonała spadająca na ostatnim streecie , która ostatecznie
ustawiła karetę Huxleyowi. Ten ucieszony powiedział - Idę się przejść. Zobaczymy się o 8 wieczorem. Po podliczeniu
stacków Jay Huxley zgarnął ze stołu 98 500, natomiast Brad Milinkovic
został z zaledwie 9000 przed sobą. Kilka minut później, Brad powrócił do stanu
z początku dnia. Wszedł all-in przed flopem z parą króli i dostał akcję od
pocketa dam. Nic wielkiego nie przydarzyło się na stole i Milinkovic zaczynał
turniej od początku.
O poważnym bad beacie może mówić przeciwnik Jimmy'ego Siu. W
walce heads-up na flopie
stacki obu graczy znalazły swoje miejsce za
linią. Siu pokazał pocketa
, natomiast rywal uraczył go bardzo
nieprzyjemnym widokiem czarnych rakiet
. Na turnie nic nie uległo zmianie
i tam pokazała się . Jednak river w bardzo brzydki sposób zestrzelił rakiety rywala
za sprawą spadającego tam . Po tym rozdaniu Jimmy nabudował się do 71 000
znajdując swoje miejsce w czołówce stawki. Rywal niestety musiał opuścić swoje
miejsce przy turniejowym stoliku.
![]() |
| Peter Eastgate |
To był dzień bicia mistrzów. Jak nie wiodło się Joe
Hachemowi, tak i nie wiodło się świeżo upieczonemu mistrzowi świata Peterowi
Eastgate'owi. Na preflopie chyba wszyscy gracze sprawdzili open raise za 900 ze
słowami na ustach Bij mistrza! - po tym, jak Peter postanowił znaleźć się w tym
rozdaniu. W pocie w sumie było aż czterech graczy oraz biedny Eastgate. Pierwsze
trzy streety przyniosły
. Pierwotny agresor uderzył wówczas potężnie za
5000 odsiewając trzech przeciwników. Peter sprawdził. Na turnie spadła i
rywal wszedł all-in. Mistrz świata postanowił sprawdzić z pocketem waletów,
jednak nadział się na króle u rywala. Na riverze, krupier wyłożył tylko ,
która niczego nie zmieniała w tej sytuacji i tym sposobem Peter został z
zaledwie 9000 w stacku. Blindy ponownie poszły w górę. Czwarty poziom stawek w
ciemno 150 / 300 i ante 25 okazał się być ostatnim dla Duńczyka. Po stracie
kilku mniejszych potów Peter został z zaledwie 4800 w stacku, które postanowił
wypchnąć przed flopem trzymając
. Niestety nadział się na asy
Jarreda Grimshawa. Na flopie
zapaliło się jednak światełko dla
Eastgate'a, który złapał 2 outy na przetrwanie. Na płonnych nadziejach się
jednak skończyło, ponieważ żadna pomoc nie nadeszła. Po zobaczeniu na turnie
oraz na ostatnim streecie Peter Eastgate opuścił plan turniejowych zabaw
żegnany gromkimi brawami przez zgromadzoną publiczność.
W stawce został już tylko jeden mistrz świata, który w miarę
liczył się w stawce. Chris Moneymaker bynajmniej nie mógł zaliczyć początku
dnia do udanych, jednak później wszystko się odwróciło. Najpierw zaliczył bardzo
szczęśliwy double-up, a później jakoś poszło. Na flopie
Chris wypchnął
wszystkie swoje żetony na środek stołu trzymając w ręce parę waletów
. Niestety
rywal, który wykonał natychmiastowy call, pokazał parę króli
. Wszystko
zmieniło się na turnie, gdzie krupier, ku wielkiej uciesze Moneymakera, pokazał
dającego mistrzowi świata seta. Piąty street nie zmienił już niczego w
układzie sił i po formalnym pokazaniu , Chris zgarnął 45 000 pota ze
stołu. Swój stan posiadania podwoił również Carter Gill, który był już bardzo
krótki w połowie dnia. Do tego rozdania Carter przystępował ze stackiem, który
nie przekraczał 9 000. Na flopie
Gill miał tylko jednego rywala. Obaj
gracze stuknęli w stół i na turnie spadała . Gdy rywal jeszcze raz nie
wykazał za grosz agresji Carter zagrał all-in za pozostałe mu 6025. Przeciwnik wykonał
brave call z pocketem
węsząc podstęp u Gilla, ten jednak złapał top parę
z top kickerem trzymając w ręce
. Na riverze zobaczyliśmy zupełnie
nieistotną i tym samym Carter podwoił
swój stan posiadania do ponad 16 000.
![]() |
| Joe Hachem |
Krótka przerwa spowodowana podniesieniem blindów do 5.
poziomu 200 / 400 i ante 25, rozdzieliła odejścia braci Hachemów. W jednym z
ostatnich rozdań przed 15 minutowym breakiem Joe wypchnął resztkę swojego
stacka na środek stołu trzymając pocketa 9x 9x i dostał sprawdzenie od Marcusa Bechara,
który pokazał Ax Kx. Już na flopie Marcus złapał swojego asa i tym sposobem
mistrz świata z 2005 roku znalazł się poza turniejem. W jednym z pierwszych
rozdań po przerwie, do utytułowanego brata dołączył Tony Hachem. Ten również zagrał
all-in przed flopem z pocketem, ale u niego była to para
. Dostał
sprawdzenie od samego Johna Juandy, który pokazał mu
. Już na pierwszym
streecie krupier uraczył graczy widokiem , która pozostawiała Tony'emu tylko
dwa outy nadziei na kolejnych streetach. Tam pojawiły już tylko
i
było po sprawie. Konkluzja Tony'ego w momencie odejścia od stolika była
wypełniona żalem i złością - Kiedy mam
taki układ nie mogę wygrać. A jak gram przeciwko, to wtedy zawsze przegrywam. Życie...
Kolekcjonowanie żetonów spodobało się natomiast Chrisowi
Moneymakerowi. Po otwarciu w wysokości 1100 przez nieznanego gracza oraz
sprawdzeniu przez Masaakiego Kagawę, Chris uderzył 3-betem za 3000. Dostał sprawdzenie od obu rywali i cała
trójka zobaczyla
na flopie. Gracz z under the gun, który pierwotnie
podbijał na pre-flopie zagrał dziwnego donk beta za 4000. Kagawa spasował,
natomiast Chris postanowił nie ospuszczać. Turn przyniósł , gracz bez pozycji
ponownie zaatakował, tym razem za 6000. Chris zagrał wówczas mini raise do 12 500
dając rywalowi oddsy do sprawdzenia w stosunku 6 do 1. Po około dwóch minutach tankowania
gracz z under the gun zrzucił rękę oddając Moneymakerowi pota. Po tym rozdaniu
Chris miał już na swoim koncie 62 000.
W tym samym czasie, przy innym stoliku, po raz drugi swój
stan posiadania podwoił Carter Gill. Tym razem starł się ze zwycięzcą eventu w
Macau Eddym Sabatem. Na preflopie otwierał Eddy za 1000, natomiast Carter grał
natychmiastowy all-in za 10 700 z cut-offa. Sabat oczywiście sprawdził z
, które czekało na race przeciw pockecikowi
Cartera. Beztwarzowy
board w postaci
utrzymał w mocy parę Gilla i tym samym podwoił
go do około 22 000. Tyle szczęścia nie miał mistrz World Series of Poker
Europe John Juanda, któru tuż przed kolejnym podniesieniem stawek w ciemno do
6. poziomu 250 / 500 stracił większą część tego, co udało mu się uciułać dotychczas.
Przed flopem raise Johna za 1000 sprawdził Julius Colman, który okupował
pozycję na small blindzie. Na flopie
Colman uderzył nieoczekiwanie
pierwszy za 1500. Juanda bez większych oporów zaproponował bardziej drastyczne
formy rozgrywania tego handa i podniósł stawkę do 4000. Julius sprawdził i na
turnie pokazała się . Obaj gracze nie wrzucili tutaj już ani żetona. To samo
stało się na riverze, po pojawieniu się . Colman pokazał pocketa
, który
wystarczał na aby, zmusić Johna do przesunięcia swoich kart twarzami w dół do
mucka. Julius tym samym nabudował stack do 29 500, natomiast John spadł do
24 500.
Nabudowany przez wygranie ogromnego pota kosztem
Milincovica, Jay Huxley postanowił znacznie poluźnić swoją grę. Miał nawet
tendencję do rozrzutności, ale jego agresja związana z porządnym stackiem była
bardzo uzasadniona. Jay w sumie nie potrafił z tego korzystać umiejętnie. Widać
było, że jego umiejętności czytania przeciwników oraz rozgrywania nie są na
najwyższym poziomie. Efekt był taki, że Huxley stał praktycznie w miejscu ze
swoimi 100 000. Co się nieco podbudował, to zaraz to tracił w dość...
nierozsądny sposób. Tym razem znalazł się w rozdaniu z Ivanem Tanem, który
otworzył z early position za 1500. Jay sprawdził ze small blinda i obaj gracze
zobaczyli
na flopie. Bez żadnego czekania, Huxley postanowił wtedy
uderzyć za 2000. Tan sprawdził i krupier pokazał na turnie. Tym razem Jay
stuknął w stół, natomiast Tan zagrał bet za 4000 zostawiając sobie zaledwie 14 000
za sobą. Huxley widocznie uważał to za drobne i postawił Ivana przed decyzją
all-in albo fold za pomocą raise'a do 12 000. Tan oczywiście wszedł all z
, na co Jay sprawdził i pokazał mu tylko pocketa
. Na ostatnim
streecie spadł nieistotny i po tym rozdaniu Tan nabudował się do 42 000
natomiast Huxley spadł do 85 000. Jak widać, dla nabudowanego Huxleya as
na flopie po agresji przeciwnika z early position nic nie znaczy... no cóż.
![]() |
| Anthony Rafter |
Następnie mieliśmy walkę na monstery pomiędzy Anthonym
Rafterem oraz Kevinem Flettem. Przed flopem rozpoczął Rafter z buttona raisem
do 1525. Flett sprawdzał z big blinda i obaj gracze zobaczyli
na
flopie. Żaden z nich nie zdecydował się tutaj na powiększanie puli i na turnie
pojawił się . Rozpoczął Flett betem za 2000 i dostał raise do 5025 od
Raftera, na co zareagował natychmiastowo potężnym 3-betem za 25 000. Rafter był niewzruszony i postanowił
wejść all-in. Po sprawdzeniu okazało
się, że Flett ma full house z Kx 4x. jednak był on zbyt mały na full boat
Raftera za pocketem Qx Qx. Kevin miał już tylko niewielkie nadzieje na ostatnim
streecie, aby wygrać to rozdanie. Czekał na króla lub czwórkę. Nie doczekał się
jednak, a zamiast tego spadła , która oczywiście nie mogła niczego w tej
sytuacji zmienić. Rafter po tym rozdaniu nabudował się pięknie do 76 000,
natomiast Flett spadł do 42 000.
Po chwili w stawce walczących tego dnia, zabrakło kolejnych dwóch
mistrzów. Najpierw na polu walki poległ mężnie sobie poczynający zwycięzca main
eventu APPT z Seulu Yoshihiro Tasaka, a następnie cały swój stack oddał
champion z Auckland Daniel Cracker. Był on agresorem przed flopem podbijając za
1300. Dostał sprawdzenie od Jasona O'Briena, który również sprawdził bet
Daniela na flopie
. Gdy na turnie pojawił się
obaj gracze wykonali check.
Cracker zaatakował dopiero na ostatnim streecie, gdy na boardzie pojawiła się . Jednak jego bet w wysokości 2000 został potraktowany raisem za 10 000.
Cracker pomyślał chwilkę i wszedł all-in. Jason wykonał smooth call ze słapanym
właśnie setem. Zanim pokazał swoje
karty Daniela były już w mucku
odwrócone twarzami do satynowego obicia stołu. O'Brien nie cieszył się jednak
zbyt długo z tego łupu. Zanim Daniel zdążył zniknąć z pola widzenia, Jason
wszedł all-in przed flopem trzymając Ax Kx i dostał sprawdzenie od rywala,
który pokazał pocketa Tx Tx. O'Brien złapał wprawdzie swoją parę na flopie, ale
dziesiątka na riverze pozbawiła go kolejnego większego pota. Tym samym
wszystkie żetony, które O'Brien zdobył na Crackerze znalazły się teraz u rywala
z setem dziesiątek.
![]() |
| Eddy Sabat w Macau będzie musiał poczekać na kolejne takie zdjęcie |
Tuż przed podniesieniem wielkości stawek w ciemno do
ostatniego, 7. poziomu 300 / 600 i ante 75, z turniejem pożegnał się zwycięzca
z Macau Edward Sabat. Wszedł on za wszystko przed flopem z pocketem
i
dostał sprawdzenie od przeciwnika, który był tylko o oczko lepszy. Miał parę
. Board był jednak bezlitosny i po obejrzeniu
Sabat musiał
opuścić swoje miejsce przy stoliku. Tuż przed zakończeniem dnia mieliśmy dwie
dość poważne akcje. Najpierw skrócił się jeden z najbardziej nabudowanych w
stawce graczy Wang Che Jung, a następnie Nobbi Tanaka popisał się pięknym
readem w starciu z Philem Lau. Wang Che Jung prowadził w klasyfikacji turniejowej,
aż do momentu, kiedy postanowił sprawdził all-in Fritsa Van Beeka. Na flopie
Jung miał tripsa z
, jednak po wrzuceniu wszystkich żetonów na
środek stołu oraz pokazaniu kart okazało się, że to zbyt mało na full boat Van
Beeka, który pokazał pocketa
. Dwa ostatnie streety niczego już nie
zmieniły i na turnie oraz
na riverze nabudowały Fritsa do 68 000. Jung
oczywiście miał jeszcze dość sporego stacka i pozostał w turnieju z 80 000.
Tuż przed zakończeniem walki tego dnia swoje holecards skrzyżowali Phil Lau
oraz Nobbi Tanaka. Rozdanie otworzył Ivan Tan raisem za 1650. Gdy dostał
sprawdzenie od Tanaki, we wszystko wmieszał się Phil Lau, który wypchnął cały
swój stack ważący 17 625 na środek stołu. Tan się wycofał, natomiast
Tanaka począł się namyślać. Po dość długim czasie zdecydował się na sprawdzenie
z pocketem
. To był doskonały call, ponieważ Lau pokazał tylko parę
.
Board nie przyniósł żadnych rewelacji, a
okazały się być
ostatnimi kartami wyłożonymi dla Phila Lau w tym turnieju.
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| LINKS | |||||||
|
|||||||







