Czy czas Hold'ema mija?
W dzisiejszych czasach to trudne do wyobrażenia, ale Texas Hold'em był kiedyś nowinką, która zdobywając zwolenników usadowiła się na szczycie hierarchii najpopularniejszych odmian pokera. Lecz czy miejsce na piedestale jest dane raz na zawsze?
Nie jest młody. Powstał na początku XX wieku tam, skąd wziął swoją nazwę. Pokonanie 2281 km dzielących Robstown (uznawane za miejsce narodzin) i Las Vegas zajęło mu wyjątkowo długo, bo do Miasta Grzechu dotarł dopiero w późnych latach 60-tych. Zrządzenie losu sprawiło, że gdy w 1970 r. powstało World Series of Poker, pierwszy turniej rozegrano w Hold'ema. Od tamtej pory rywalizacja w każdym Main Evencie toczy się właśnie w tej odmianie, ale nie oznacza to, że panowanie NLHE rozpoczęło się już wtedy.
Umarł król, niech żyje król
![]() |
|
| - Eeee, to ja chyba nie wymieniam żadnej. |
Na początku był 5-Card Draw, z którym osobiście (wybaczcie dygresję) łączą mnie odczucia ambiwalentne. Z jednej strony to (i zgaduję, że nie jestem jedyny) pierwsze pokerowe wspomnienie, a z drugiej wciąż pokutujący wśród laików symbol hazardu. Wracając tym niemniej do szerszego obrazu, na pokerowej scenie odmiana ta przeobraziła się w 5-Card Studa. Czas tych gier jednak przeminął, a ich miejsce zajął nowy hegemon.
7-Card Stud był przez długi czas najchętniej wybieraną odmianą pokera, lecz ewolucja nie próżnowała. To naturalna kolej rzeczy - powstają nowe gry, inne staczają się w otchłań zapomnienia. Chociaż Stud wciąż zajmuje zaszczytne miejsce w panteonie odmian, a najlepszym pokerzystom na świecie wręcz nie uchodzi nie umieć w niego grać, to jednak jest to już pozycja raczej honorowa. Swego czasu wyzwanie Studowi rzucił i z walki o rząd dusz zwycięsko wyszedł Hold'em.
I to niekoniecznie w wersji no-limit. Daniel Negreanu wspomina: "Kiedy zaczynałem grać i pierwszy raz przyjechałem do Vegas, limit Hold'em był najpopularniejszą odmianą pokera na świecie". Dziś coraz trudniej jest już znaleźć miejsca, gdzie regularnie toczą się gry w LHE (podobnie zresztą jak Studa) i zdaniem "Kid Pokera" jest tylko kwestią czasu nim zanikną one zupełnie.
Od początków XXI wieku i wraz z nadejściem ery gry przy wirtualnych stołach w świecie pokera zaczął rządzić no-limit Hold'em. Jest łatwy do nauczenia się, potrafi być niezwykle spektakularny i, może przede wszystkim, jest najbardziej przystępny w telewizyjnych transmisjach.
W obecnej sytuacji, gdy większość zaczyna swoją pokerową przygodę w internecie, wręcz trudno sobie wyobrazić, że wybór graczy padał kiedyś na coś innego niż Hold'em. To ta odmiana przyniosła pokerowi najwięcej popularności i wywołała za pośrednictwem księgowego z Tennessee boom. Czy wobec tego jest jeszcze możliwa rewolucja?
Atak drawów
![]() |
|
| You're good PLO, but as long as NLHE is around you're second best. |
Był czas, kiedy wieszczono, że to pot-limit Omaha odbierze Hold'emowi palmę pierwszeństwa. Ogromna ilość generowanej akcji miała napełnić pokerowe akwaria kolejną falą świeżego narybku graczy rekreacyjnych, a znudzeni stali bywalcy gier przerzucić się na (rzekomo) atrakcyjniejszą formę. Gra jednak, przy wszystkich swoich plusach, dla wielu okazała się zbyt trudnym kawałkiem pokerowego chleba lub przynajmniej niepotrzebnym ryzykiem. Zdetronizowanie lidera nie powiodło się, ale nie będzie chyba kontrowersyjną teza, jeśli napiszę, iż PLO jest obecnie drugą najczęściej wybieraną odmianą pokera. Istnieje nawet kategoria, w której triumfuje.
W 2011 roku największy wygrany pokera online w rubryce "Hold'em" mógł się poszczycić profitem wynoszącym trochę ponad milion dolarów. W PLO było to 4,5 mln $. W zeszłym roku najlepszy bilans w grach no-limit wyniósł +1,6 mln $. Pot-limit Omaha pozwoliła w tym samym czasie wyjść na plus największemu zwycięzcy na sumę prawię dwa razy większą! Trend trwający już od kilku lat jest czytelny. Jeśli chodzi o grę na wysokich stawkach, wybór zawodowców najczęściej pada na PLO. Chociaż właściwie wypadłoby tu użyć czasu przeszłego albo przynajmniej postawić znak zapytania.
Zeszłoroczna tendencja, obok której nie da się w 2013 r. przejść obojętnie, dowodzi, że pot-limit Omaha na high stakes może być już passé. Teraz rządzi 2-7 Triple Draw. Pokazuje to zwłaszcza przykład "Isildura", który jest do tej pory bezkonkurencyjny we wszelkich statystykach, ale to odmiana draw przyniosła mu największe zyski (na chwilę obecną - ponad 1,5 mln $). Sytuacją niespotykaną jest również fakt, iż obroty gier Omahy w wersji Hi/Lo nie ustępują znacznie popularniejszej dotąd siostrze pot-limit. Czyżby sformułowanie "odmiany niszowe" miało zostać przewartościowane?
Idzie nowe?
![]() |
|
| Grą w OFC chwali się także Marcin Horecki. |
Z pewnością istnieje spora grupa osób, które zwracają uwagę na to, co "podpowiadają" im najbardziej znani zawodowcy i pokerowi idole. Jeśli chodzi o grę na żywo, żadna inna odmiana pokera nie ma ostatnio silniejszej grupy lobbingowej niż Open Faced Chinese. Jason Mercier i Shaun Deeb od miesięcy, co chwila twittują o swoich wielogodzinnych sesjach i swingach liczonych nawet w setkach tysięcy dolarów. Do grona fanów tej gry należą już m.in. Phil Hellmuth i Daniel Negreanu.
Obecnie na dużych festiwalach pokerowych w rodzaju EPT, gdy tylko kilku pokerzystów odpadnie z rozgrywki, od razu otwierają stolik OFC, zaś na trwającym właśnie PCA rozegrano wręcz pierwszy oficjalny turniej. Na wpłacenie buy-inu wynoszącego 2150 $ zdecydowało się 59 zawodników. Wygrał Peter Jetten zgarniając przy okazji 52 280 $. W obliczu zwiększającego się zainteresowania, PokerStars zorganizował nawet swoiste seminarium na temat tej odmiany.
Pogłoski o śmierci Hold'ema są oczywiście przesadzone. Najpopularniejsza odmiana pokera wciąż taką jest i nie zapowiada się, by w najbliższym czasie uległo to zmianie. Ludzie mogą próbować nowości, ale pewnie zostaną przy tym, co najbardziej znane. Warto jednak na owe nowinki zwracać uwagę oraz poznawać różne odmiany naszej ulubionej gry. Nie przez przypadek wszakże, choć wszystkie najważniejsze turnieje na świecie są rozgrywane w formule NLHE, to jednym z najbardziej prestiżowych jest Poker Player's Championship na WSOP (dawniej H.O.R.S.E. Championship). Pomimo tego, że specjalizacja w jednej odmianie pewnie wystarczy, by odnosić sukcesy, to wszechstronność zawsze pozostanie w cenie.
by kennajj
//


