Czy to zmowa?
Czterech graczy zgodziło się zagrać all-in w ciemno na początku turnieju. Czy to nieszkodliwa zabawa, czy naruszenie zasad?
Legendarny dyrektor turniejowy Matt Savage opublikował ostatnio interesującą ankietę na temat turnieju w Teksasie.
Should players in a tournament be allowed to agree to shove all-in blind preflop?
— Matt Savage (@SavagePoker) August 15, 2024
W skrócie czterech graczy zgodziło się zagrać all-in w ciemno już w pierwszym rozdaniu. Savage nie skomentował tego, ale zamieścił ankietę, z której wynika, że według części głosujących takie zachowanie może być traktowane jako forma zmowy.
Zmowa w pokerze ma miejsce wtedy, gdy dwóch lub więcej graczy współpracuje, aby wpłynąć na rezultat rozdania. Najczęstszą formą zmowy jest wzajemne sygnalizowanie siły swoich rąk. Inne formy obejmują soft play (nieagresywne rozgrywanie rąk przeciwko przyjacielowi) lub chip dumping (celowe przegrywanie żetonów na rzecz przyjaciela).
Komu to szkodzi?
Czterech graczy zgadzających się na zagranie all-in w ciemno w turnieju jest zmową, ponieważ działanie to wpływa na graczy niebiorących udziału w rozdaniu. Możemy to zademonstrować za pomocą nowego kalkulatora ICM w GTO Wizard.
Oto ICM value na początku MTT za 109 $ ze 150 graczami. Nie wszyscy są widoczni, ponieważ jest jasne, że wszyscy mają to samo ICM value, która wynosi 103,81 $ (wpisowe minus prowizja).

Przyjrzyjmy się teraz ICM value, gdy czterech graczy wchodzi all-in w ciemno. Usunąłem z puli trzech graczy, którzy odpadli, więc w przykładzie zostało 147 graczy, a zwycięzcy rozdania dałem cztery początkowe stacki:

Zwycięzca nie zwiększył czterokrotnie swojego equity, jego stack jest wart tylko 378,73 $, a nie 415,24 $. Gdzie podziało się pozostałe 36,51 $ utracone przez wyeliminowanych graczy? Zostało ono przyznane wszystkim pozostałym graczom, z których każdy zaobserwował wzrost kapitału własnego o 0,25 $. Tak w skrócie wygląda ICM w turniejach: zawsze zyskujesz mniej equity, niż ryzykujesz. Pozostali gracze odnoszą korzyści z odpadnięć ze względu na strukturę wypłat.
Zły precedens

Jest to zatem zmowa, ale specyficzna jej forma, w przypadku której ci, którzy są w zmowie, nie odnoszą korzyści. Czterech graczy, którzy wchodzą all-in w ciemno, lekkomyślnie uprawia hazard, nie zyskując w ten sposób EV, jakiego oczekiwaliby przy takim ryzyku. Prawdziwymi beneficjentami tego rozdania są wszyscy pozostali gracze, którzy uzyskują niewielki wzrost kapitału przy zerowym ryzyku.
Pamiętam czasy, gdy gracze mogli biegać między stołami podczas bubble satelit na żywo, a ci sprytni wracali do swojego stołu i ogłaszali, że komuś na innym stole został już tylko 1 BB i gdyby wszyscy spasowali, mieliby gwarancję wygrania wejściówki. To inna forma zmowy, która na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo podobna do powyższego przykładu, w tym sensie, że grupa graczy zgadza się coś zrobić. Jest to coś bardzo złego. Takie postępowanie pozbawia gracza z małym stackiem na drugim stole realnej szansy na przetrwanie. To dlatego większość dyrektorów turniejowych zmusza graczy do siedzenia podczas fazy hand-for-hand.
Czy w związku z tym, że biorący udział gracze nie odnoszą korzyści, powinno być to dozwolone? Nadal uważam, że nie. Chociaż poszkodowani są tylko ci, którzy zgadzają się zagrać all-in w ciemno, istnieje ważny precedens, którego nie chcemy tutaj ustanawiać. Jeśli gracze uzgodnią między sobą podjęcie określonego działania, gdy inni gracze pozostający w turnieju nie są zaangażowani, można posunąć się dalej, do momentu, gdy nie będzie już na tyle jednoznaczne, że szkodzi to tylko tym, którzy biorą w tym udział.
Czy to powinno być dozwolone? Dajcie znać w komentarzu: