Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Dni 1 Online wyciągają element nudy z pokera live

Szybsze dotarcie do bubble z zacisza własnego domu sprawia, że poker na żywo jest dużo bardziej atrakcyjny dla graczy rekreacyjnych.





DTD
Dusk Till Dawn

Bardzo lubię organizowane w Internecie Dni 1, prowadzące do turniejów na żywo. Naprawdę wierzę, że czas graczy rekreacyjnych powinno się szanować jeszcze bardziej, niż ich pieniądze.

Nie jest fajnie pojechać na turniej, grać przez dwa dni, a potem odpaść na bubble, więc jeśli pierwszą część można odbębnić z zacisza własnego domu, to jest to duży bonus. Szczególnie, kiedy Dzień 2 zaczyna się już na miejscach płatnych. Podróż nie wydaje się wtedy zmarnowanym czasem, nawet jeśli odpadnie się bardzo szybko, a do tego min cash może pokryć koszty transportu.

Kilka tygodni temu grałem w Dniu 1 do partypoker Grand Prix w Dusk Till Dawn. Miałem na tyle dużo szczęścia, że doszedłem do Dnia 2 i zaliczyłem całkiem niezły deep run. Świetnie się przy tym bawiłem i dostrzegłem jeszcze więcej korzyści z hybrydowych eventów online/live.

Bubble pęka dwa lub trzy razy szybciej

party
Dojdź do bubble szybciej, z zacisza własnego domu

Nie chodziło tylko o znaczne skrócenie czasu czy świadomość, że już doszło się do miejsc płatnych. Brak konieczności mierzenia się z bubble na żywo sprawił, że sama wyprawa była dużo przyjemniejsza. Poker live jest wolniejszy i potrafi być bardzo uciążliwy. Kiedy jest się na bubble, w ekstremalnych przypadkach można zagrać nie więcej niż 10 rąk na godzinę, w czasie gdy Dyrektor Turnieju będzie zatrzymywał i wznawiał akcję.

Dobrze było tego uniknąć. Oczywiście wciąż musiałem przechodzić przez bubble, ale działo się to w zacisza mojego domu. Przez fakt, że poker online jest dużo szybszy, bubble pęka tam dwa albo nawet trzy razy szybciej niż na żywo, nawet jeśli potrzeba do tego takiej samej liczby rozdań.

W wyniku tego również dużo lepiej się bawiłem w Dniu 2, ponieważ wolne bubble mieliśmy już za sobą i od początku walczyliśmy tylko o kolejne poziomy wypłat. Sama gra była bezstresowa i przyjemna, ponieważ nie było teatrzyków ze strony graczy z mniejszymi stackami, którzy byli zadowoleni z osiągniętego już min cashu.

Bubble są ekscytujące....ale potrafią się bardzo przeciągać

party
Jak tylko wejdziesz na salę, walczysz wyłącznie o więcej pieniędzy

Z tego też powodu była to chyba jedna z najszybszych sesji pokera live, w jakich brałem udział, jeśli chodzi o liczbę rąk zagranych na godzinę. Akcja była tak szybka, że na kolejny poziom wypłat załapało się nawet kilka osób, które w ogóle nie pojawiły się na sali gry.

partypoker pro i przyjaciel PokerStrategy, Patrick Leonard, miał kiedyś świetny pomysł. Według niego wszystkie eventy live, w ramach side eventu powinny organizować ostatniego dnia Dzień 1 do kolejnej edycji tego eventu. Na przykład podczas EPT Praga organizowano by Dzień 1 EPT Sochi, którego Dzień 2 zaczynałby się już w kasie.

Takie rozwiązanie moim zdaniem zdobyłoby dużą popularność, podobnie jak internetowe Dni 1. Potencjalni przyszli uczestnicy takiego wydarzenia już teraz są zgromadzeni w jednym miejscu, a dużo łatwiej jest zaplanować kolejną wyprawę, kiedy wie się, że ma się zagwarantowane miejsce płatne.

Nie zrozumcie mnie źle, lubię turniejowe bubble, to chyba najbardziej ekscytująca faza dużego MTT. Czasem mogą się one jednak przeciągać w nieskończoność, przez co rekreacyjni gracze nie czerpią z nich radości. To było coś nowego, zostawić bubble za sobą w domu i trafić prosto w tę najlepszą część pokerowego turnieju.

Podobają wam się Dni 1 online do eventów live?