Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Doug Polk nie otworzy drugiego poker roomu w Teksasie

Wczoraj wieczorem rada miasta Farmers Branch głosowała 4 do 1 przeciwko rozwiązaniom, które umożliwiłyby funkcjonowanie u nich poker roomów, takich jak Lodge Card House Douga Polka.





Nieco ponad dwa lata po tym, jak Doug Polk kupił Lodge Card House w Austin, w Teksasie, zablokowano mu możliwość otwarcia drugiego poker roomu w tym stanie. 

Polk chciał, by znajdował się on w mieście Farmers Branch, które położone jest na obrzeżach Dallas, ale rada miejska zagłosowała przeciwko rozwiązaniu, które by na to pozwalało.

Aktualnie w Teksasie poker roomy są legalne, o ile nie jest w nich pobierana prowizja, co oznacza, że ​​miejsca, takie jak Lodge Card House, mogą funkcjonować, pobierając zamiast tego opłaty członkowskie. Jest jednak wobec nich duży sprzeciw społeczny, zwłaszcza w Dallas. Wczoraj wieczorem odbyło się oficjalne spotkanie, na którym rada głosowała nad umożliwieniem powstania w ich mieście takiego poker roomu.

Podczas pięciogodzinnego posiedzenia rady przedstawiciele obu stron debaty przestawili swoje zdanie na ten temat. Ostatecznie rada zagłosowała 4 do 1 przeciwko temu rozwiązaniu.

Sam Polk bardzo emocjonalnie argumentował swoje racje, sugerując, że jego przeciwnicy atakują pokerzystów:

To ogólny atak na pokerzystów, jakby byli złymi ludźmi. Powiem wam coś, jedni z najlepszych ludzi, jakich spotkałem w życiu, to pokerzyści. Zacząłem karierę z dziesięcioma dolarami i zamieniłem je w miliony dolarów, stając się jednym z najlepszych na świecie. Poker dał mi taką możliwość i jestem zmęczony ludźmi atakującymi pokerzystów, jakby byli oni jakimiś degeneratami.

Przy okazji, jak to w przypadku historii z Dougiem Polkiem bywa, nie zabrakło humorystycznych sytuacji:

Polk zapowiedział, że to nie koniec debaty i nadal będzie walczył o poker roomy w Teksasie.

Śledziliście debatę? Dajcie znać w komentarzu: