EPT Deauville dzień 1A: podsumowanie
Wczoraj zakończyła się sesja otwarcia pierwszego dnia turnieju głównego EPT Deauville. Zapraszamy na podsumowanie!
![]() |
| Pole walki w Centrum Konferencyjnym |
Z 339 graczy, którzy zdecydowali się wczoraj na zapłacenie buy-ina oraz walkę o mistrzostwo, pozostało aż 220 pokerzystów i pokerzystek. Biorąc pod uwagę fakt, że w sesji B pierwszego dnia zmagań zawsze zasiada znacznie większa liczba chętnych na zdobycie wielkiej kasy i zaszczytów, możemy być pewni, że kolejny dzień będzie pełen wrażeń.
Po rozegraniu 8 poziomów blindów na prowadzeniu znalazł się zwycięzca turnieju dla high rollerów z EPT Tallin w 7. sezonie, Kristijonas Andrulis. Litwin uzbierał 162 600 i jest jednym z dwóch nie-Francuzów, którzy znaleźli się w pierwszej dziesiątce turnieju. Jego prowadzenie jednakże jest tylko symboliczne, ponieważ okupujący drugie miejsce w klasyfikacji Philippe Ma zakończył zmagania z wynikiem 162 200. Na trzeciej pozycji znajduje się natomiast Elie Payan.
Przed rozpoczęciem imprezy wielu zadawało sobie pytanie, czy są jakiekolwiek szanse na pobicie zeszłorocznego rekordu frekwencji na EPT Deauville. Przypomnijmy, że w main evencie wzięło udział aż 891 graczy. Po sesji A wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ CAP na każdą z sesji wynosi 500 osób. Oczywiście nie jest to sztywna wartość i organizatorzy zawsze są w stanie dołożyć kilka stolików, jednakże nikt chyba teraz nie wierzy, że jutro znajdzie się 660 chętnych, aby walczyć o kolejny tytuł European Poker Tour.
Góral najlepszy z naszych
![]() |
| Marcin "Góral" Horecki |
Do drugiego dnia awansował członek Teamu PokerStars Pro Marcin „Góral” Horecki, który zakończył zmagania z nieco większym stackiem, niż go rozpoczynał - 38 700. Polakowi wyraźnie nie szła karta, a gdy nieco się odwracała, wówczas nie współpracował board. Kiedy natomiast nawet stół był do przeżycia, wówczas rywale „mieli lepiej”. Całe szczęście, że „Góral” siedział przy stoliku „francuskich emerytów”, jak to określił „Rambo”, i tym samym mógł ugrać nieco żetonów bez showdownu. Co ciekawe, Marcin jest najwyżej sklasyfikowanym członkiem Teamu PokerStars Pro.
Bardzo ładnie rozpoczął Maciek „Ciejas” Lipny, który w początkowej fazie podbudował się do ponad 40 000, niestety później już nie było tak dobrze i Wrocławianin zakończył dzień z wynikiem 27 100. Pierwsze 8 poziomów stawek w ciemno przeżył jeszcze Grzesiu Gosk, który po ostatnim rozdaniu dnia wrzucił do zabezpieczanej koperty żetony o wartości 20 600.
Wyniki naszych nie są oczywiście porażające, jednakże trzeba zwrócić uwagę na nieco inną strukturę turnieju i fakt, że drugi dzień zmagań (środa) rozpocznie się od blindów w wysokości 400 / 800 i ante 100 (a nie jak to zazwyczaj ma miejsce 500 / 1000 i ante 100). To daje naszym jeszcze pewne pole manewru i szanse na dobry wynik.
No-name festival
Wśród graczy, którzy przetrwali trudy dnia 1 A nie mamy praktycznie znanych nazwisk. Oprócz Horeckiego oraz jego kolegi z Teamu PokerStars Pro Francuza Arnauda Matterna (6000 w stacku i miejsce na szarym końcu), na liście znajdują się praktycznie same nieznane nazwiska. Z marzeniami o tytule pożegnali się między innymi mistrz świata z 2009 r. Jonathan Duhamel oraz gwiazda pokerowych mediów Kara Scott.
Dzisiaj będzie już znacznie lepiej, ponieważ na liście startujących mamy wiele znanych gwiazd. Przy stolikach zasiądą między innymi Victor „Isildur1” Blom i mistrz świata z 1998 r. oraz zwycięzca 50 000 $ H.O.R.S.E. eventu na WSOP w 2008 r. legendarny już Scotty Nguyen. Zapraszamy serdecznie do śledzenia naszej relacji, która rozpocznie się wraz z pierwszym rozdaniem w samo południe. Oprócz rozdań, zdjęć oraz innych wieści z pola walki, będzie również o bardzo ciekawej promocji Skrilla!
by fizoloff


Marcin "Góral" Horecki