Zaktualizowano 03 mar 26 przez

EPT Monte Carlo – skład Final Table

Norweg Dag Martin Mikkelsen był najskuteczniejszy podczas czwartego dnia turnieju w Monte Carlo i do Final Table zasiądzie jako zdecydowany chipleader.

EPT




Czwarty dzień turnieju EPT Monte Carlo Main Event
rozpoczęto w 31-osobowym składzie. Gra miała być kontynuowana do momentu, aż na
placu boju pozostanie jedynie najlepsza ósemka graczy. Po kilkugodzinnej walce
wreszcie plan dnia został wykonany i poznaliśmy skład Final Table. Norweg
Mikkelsen w zasadzie przez cały dzień grał dość solidnie, zaś pod koniec dnia
dodatkowo wyrzucił z turnieju Naaldena, co pozwoliło mu nabudować stacka do
gigantycznych wręcz rozmiarów. O szczegółach rywalizacji przeczytacie poniżej.

POKERSTARS

100% bonusu aż do 50$

KOD
BONUSOWY: Stars50

KOD
MARKETINGOWY:
pokerstrategy.com-reveng

Instrukcja instalacji




Grę rozpoczęto przy blindach na poziomie 12 tys. / 24 tys. i 2 tys. ante. Ponieważ
wśród 31 uczestników tego turnieju było sporo shortstacków, to było oczywiste,
że tuż po rozpoczęciu rozgrywek będziemy świadkami kilku szybkich nokautów. Tak
też się stało, już po 15 minutach gry z turniejem pożegnała się dwójka graczy.
Jako pierwszy odpadł John Cernuto, który zagrał pusha za 160 tys., trzymając w
ręku 9s. Wszyscy wokół spasowali aż do Daga Mikkelsena, który to zdecydował
się na call z big blinda, widząc swoje Td. Już na flopie pojawiły się Js 6d,
które dały Norwegowi parę króli i prowadzenie w rozdaniu. , który pojawił się
na turnie, dał co prawda tripsa dla Mikkelsena, ale w tym momencie Cernuto miał
już flushdraw. Shortstack potrzebował kolejnego pika na riverze, aby pozostać w
turnieju. Tak się jednak nie stało, , która pojawiła się na stole, nie mogła
tutaj nic zmienić.

Drugim graczem, który niezwykle szybko odpadł z dalszej rywalizacji, był Jaime
Vilela. Nim jednak pożegnał się on z turniejem, oddał niemal całego swojego
stacka w ręce Rosjanina Mikhaila Tulchinskiy'ego. W niezwykle ciekawym rozdaniu
Tulchinskiy zagrał pusha za 210 tys. z 6s, Vilela sprawdził z Js , zaś
reszta graczy spasowała. Na flopie pojawiły się Ts 6d, Vilela utrzymywał się
na prowadzeniu ze swoją parą waletów, ale Rosjanin miał flushdraw, który
skompletowała 9s na turnie. Na tym jednak nie koniec emocji, bowiem w tym
momencie Vilela miał drawa do pokera i potrzebował siódemki lub damy pik, aby
wygrać to rozdanie. Co prawda na riverze pojawiła się czarna siódemka, ale była
to , która nie miała żadnego wpływu na wynik tego rozdania. Tym sposobem Tulchinskiy
szczęśliwie podwoił stacka, zaś Vilela pozostał w grze z symboliczną ilością
żetonów. Kilka minut później pushował on z i został sprawdzony przez dwójkę
rywali - Gilberta Diaza i Johannesa Strassmanna. Na flopie 4h 2c Diaz
zdecydował się na blef i zagrał all in z . Zagranie było skuteczne, bowiem
Strassmann szybko spasował. Oczywiście Diaz miał mocniejszą rękę aniżeli
Vilela, zaś ani 2s na turnie, ani też na riverze nie zmieniły układu sił z
flopa. Zasmucony Vilela musiał zadowolić się kwotą 45 tys. € wypłacaną dla
gracza z 30. miejsca.

Lacay  
Ludovic Lacay

Diaz ponownie dał pokaz gamblingu kilka minut później, kiedy to ponownie
spotkał się ze Strassmannem. Diaz zagrał all in preflop z i został
natychmiast sprawdzony przez Niemca, który odwrócił . Po pojawieniu się 8c na flopie wszystko wskazywało na to, że Diaz za moment będzie musiał
wstać od stolika. pojawiający się na turnie zdawał się potwierdzać tą
teorię, ale , która jako ostatnia przywędrowała na stół, skompletowała runner
strita u Diaza. Tym oto sposobem Diaz podwoił stacka i w tym momencie miał on
przed sobą około 1 mln w żetonach - mniej więcej tyle samo, co Strassmann.

W tym samym czasie przy sąsiednim stoliku nie zwalniał tempa Tulchinskiy. Tym
razem jednak Rosjanin dostał najlepszą możliwą rękę - rakiety .
Tulchinskiy zagrał reraise all in i został sprawdzony przez Pietera De Korvera,
który odwrócił 3c . Emocje w tym rozdaniu skończyły się już na turnie, gdy na
stole pojawił się kolejny as. Może to i dobrze, bo Rosjanin już kilka minut
wcześniej przeżywał bardzo nerwowe chwile. Po tym rozdaniu Tulchinskiy dosiadł
się do stolika, przy którym grał Diaz. Bardzo szybko dwaj panowie spotkali się
w ciekawym rozdaniu. Przy Rosjanin zagrał all in i został
sprawdzony przez Diaza, który odwrócił... . Czyżby Diaz pomyślał, że ta
czwórka na turnie coś zmieniła? Otóż nie zmieniała ona nic w konfrontacji z u Tulchinskiy'ego, na riverze pojawiła się nic nie wnosząca 9s i Tulchinskiy
wyrastał na bohatera dnia.

Po mniej więcej dwóch godzinach gry po raz pierwszy wkroczyła do akcji Annette
Obrestad. Wkroczyła raz, a dobrze, podwajając stacka kosztem Ludovica Lacaya.
Zanim jednak Annette zagrała pusha, jej stack zdążył stopnieć do zaledwie 350
tys. w żetonach. Stanowiło to mniej więcej połowę tego, z czym Norweżka
zaczynała czwarty dzień rywalizacji. 
Rzecz miała miejsce przy blindach na poziomie 15 tys. / 30 tys. i 3 tys.
ante, nie dziwi więc, że Annette zagrała all in z . Lacay sprawdził z i utrzymywał się na prowadzeniu po flopie, na którym pojawiły się Ts 7s.
Turn tego rozdania to - Annette trafiła swojego outa, ale Lacay nadal mógł
liczyć splitpot, jeśli kolejny pik pojawiłby się na riverze. Oczywiście
dziewiątka trefl dałaby Francuzowi zwycięstwo w tym rozdaniu. Tak się jednak
nie stało, ostatnią kartą wspólną tego rozdania była i Annette mogła
odetchnąć z ulgą - tym razem miała sporo szczęścia.

Tulchinskiy
Mikhail Tulchinskiy

Tulchinskiy. Przez tego gościa relacja zaczyna być nudna. Ale co zrobić, skoro
Rosjanin co chwilę zgarniał dość spore pule i cały czas było o nim głośno. W
pewnym momencie Tulchinskiy spotkał się na flopie z Leonardo Pattaconim, który
to otwierał rozdanie podbiciem do 80 tys., zaś Rosjanin zagrał reraise do 220 tys.
i dostał call. Pattaconi przeczekał flopa w postaci , ale Tulchinskiy
wyraźnie dał mu do zrozumienia, że tutaj nie będzie tanio i wstawił swojemu
rywalowi all ina. Pattaconi trochę się skrzywił, ale po chwili namysłu zagrał
call, odwracając , dające mu parę dziesiątek. Tulchinskiy nie blefował,
jego były wyraźnie z przodu. Turn i river tego rozdania to blanki i tym
sposobem Pattaconi zakończył swój udział w turnieju EPT Monte Carlo. Za 26.
miejsce otrzymał on 45 tys. €.

Chwilę później z turniejem pożegnał się Ami Barer. Jego pogromcą był nie kto
inny, jak Ludovic Lacay, który natychmiast sprawdził pusha przeciwnika,
odwracając . Barer miał jedynie i musiał uzyskać wsparcie ze strony
stołu, aby pozostać w turnieju. Tak się jednak nie stało, przy boardzie w
postaci 6s Barer nawet nie miał powodów do stresu. Po prostu miał
gorszą rękę i odpadł. 25. miejsce Barera było jednak nieco pechowe - każdy, kto
dotarł wyżej w tym turnieju, mógł liczyć na większą wygraną, aniżeli 45 tys. €,
które zainkasował Barer.

Dawno nic nie pisałem o Tulchinskiym, ale już nadszedł czas, aby o nim
wspomnieć. Tym razem ofiarą Rosjanina padł Alain Roy. Na preflopie Tulchinskiy
zagrał raise do 80 tys. i Roy postanowił kontratakować z grubej rury,
odpowiadając przebiciem all in do 702 tys.! Rosjanin najpierw poprosił o
przeliczenie stacka swojego rywala, a następnie zagrał call, odwracając .
Para u Rosjanina musiała obronić się przed naporem ze strony , z którymi
zagrał Roy. Krupier tego dnia był niezwykle łaskawy dla Tulchinskiy'ego, na
stole pojawiły się same niskie karty i w tym momencie w turnieju pozostawało
już tylko 21 osób. Tulchinskiy miał na swoim koncie kolejny skalp. Imponujące.

Obrestad  
Annette Obrestad

Majstersztyk - tak w jednym słowie można opisać rozdanie, w którym Annette
Obrestad kolejny raz podwoiła stacka. To właśnie Norweżka grała standardowy
openraise na preflopie i dostała coldcall od Woodwarda. Gracze z blindów
spasowali i na flopie pojawiły się 2s 6s. Norweżka zagrała delikatny bet za
1/3 puli, Woodward niewiele myśląc wstawił jej all ina i dostał błyskawiczny
call. Nic dziwnego, Norweżka trafiła idealnie ze swoimi 4s. Woodward
potrzebował niemal cudu, aby jego zdołało pokonać rękę Obrestad. Na
turnie co prawda zrobiło się bardzo nerwowo za sprawą , bowiem w tym momencie
Woodward potrzebował damy lub dziewiątki na ostatnim streecie, aby wyeliminować
Obrestad. Tak się jednak nie stało, jako ostatni na stole pojawił się Js i po
tym rozdaniu Obrestad miała przed sobą około 1,4 mln w żetonach. Trzeba
przyznać, że to delikatne zagranie na flopie doskonale podziałało na Woodwarda,
który postanowił bronić swojej top pary. Drogo za to zapłacił.

Tuż przed przerwą od stołu telewizyjnego odszedł Ludovic Lacay. Nie, wtedy
jeszcze nie odpadł. po prostu przesiadł się do innego stolika, zabierając ze
sobą około 2 mln w stacku. Jakież było zdziwienie wszystkich, gdy po kilku
minutach Francuz opuścił salę. Jak odpadł? Otóż najpierw swoimi nadział
się na , które wyłożył Alem Shah. Nie dość, że spotkały się dwie bardzo
silne ręce, to dodatkowo w tym rozdaniu obydwaj panowie siedzieli na blindach.
To musiało się tak skończyć, już po 9s na flopie Lacay nie miał zbyt
wiele nadziei na zwycięstwo, zaś na turnie ostatecznie rozwiała wszelkie
wątpliwości. Po tej porażce Lacay'owi pozostało niewiele ponad 500 tys. w
żetonach. Kilka minut później Lacay zagrał reraise all in z i natychmiast
żałował, gdyż pierwotny agresor z preflopa, którym w tym rozdaniu był
Strassmann, natychmiastowo wypowiedział słowo call. Strassmann odwrócił i Lacay nie miał zbyt wielu szans
na przetrwanie. Szanse te dodatkowo zmalały po wyłożeniu 6d na flopa,
kiedy to Niemiec miał już parę króli. Na turnie pojawił się , ale Lacay i tak
wydawał się być zrezygnowany. 6s z rivera dopełniła formalności, Lacay przegrał
ogromnego stacka w zaledwie dwóch rozdaniach. No cóż, bywa i tak.

Po tym, gdy na 17. miejscu odpadł Roger Hairabedian, w turnieju nastąpiła krótka
przerwa związana z losowaniem miejsc przy dwóch ostatnich stolikach. Nim jednak
zdołano przerwać turniej, trzeba było dokończyć rozdania, które rozpoczęły się
przy innych stołach w tym samym czasie, gdy z turniejem żegnał się Hairabedian. Wtedy to przy stole
telewizyjnym Annette Obrestad ponownie wkroczyła do akcji. Grała ona miniraise
na preflopie z under the gun z , wszyscy wokół spasowali, zaś z big blinda
przebiciem all in odpowiedział Alexander Morozov. Annette o dziwo sprawdziła ze
swoimi kartami, ale, jak się później okazało, to był bardzo dobry read,
ponieważ Rosjanin odwrócił zdominowane Td. Przy na stole
Annette podwoiła stacka do około 1,8 mln, zaś Morozov pozostał w turnieju ze
stackiem w wysokości 42 tys.!

Strassmann
Johannes Strassmann

Już w pierwszym rozdaniu po przerwie Morozov zagrał all in z . Z taką ręką
Rosjanin zdecydował się na call w odpowiedzi na otwierające podbicie ze strony
Pietera De Korvera. Nic dziwnego, Morozov miał przed sobą jedynie równowartość
big blinda i nie miał na co czekać. Siedzący za Rosjaninem Sergio Castellucio
zagrał reraise all in za 650 tys. i De Korver natychmiast sprawdził, odwracając Ts. Castellucio miał tylko i przy 4h , które pojawiły się
na stole, Włoch musiał się pożegnać. Morozov potroił stacka do około 150 tys.,
zaś resztę puli zgarnął De Korver. Ale Morozov niezbyt długo cieszył się z
potrojenia stacka, bowiem już w następnym rozdaniu swoimi 9s nadział się na
u Annette Obrestad. Dwie damy pojawiły się na stole i w dalszej grze
pozostawało już tylko 14 osób. Po tych wydarzeniach Annette Obrestad została
przeniesiona do drugiego stolika.

Kilkanaście minut później z turniejem pożegnał się Johannes Strassmann. Niemiec
pushował z under the gun z , zaś siedzący za nim Peter Traply zagrał
reraise do 3 mln, widząc swoje . Wszyscy wokół spasowali, na stole
pojawiły się 7s 2d Ts i to już był koniec turnieju dla Strassmanna.
Trochę szkoda, bo Niemiec naprawdę grał nieźle, zaś pech nie opuszczał go przez
cały dzień.

Gdy odchodzisz od stołu telewizyjnego, przegrywasz. Tak było w przypadku
Lacaya, zaś los Francuza podzieliła Annette Obrestad. W swoim ostatnim rozdaniu
Annette zagrała tylko call z , w odpowiedzi na otwierające podbicie ze
strony Tulchinskiy'ego. Siedzący na small blindzie Pieter De Korver również
dołączył do tego rozdania i na flopie pojawiły się 9s. Wszyscy do
Obrestad przeczekali, ta zagrała bet za 300 tys., ale De Korver zagrał raise do
800 tys.. Tulchinskiy szybko się wycofał, zaś Annette natychmiast odpowiedziała
wejściem all in. Holender jeszcze szybciej sprawdził, odwracając , które
trafiły seta na flopie. Annette była załamana tym widokiem, na turnie nie
mogła jej w żaden sposób pomóc, zaś , która pojawiła się na riverze,
dokończyła dzieła. Po niespełna minucie Annette opuściła salę, nie zamieniając
z nikim ani słowa. Pewnie po jakimś czasie wróciła, aby odebrać 77 tys. €,
które należały jej się za zajęcie 13. miejsca.

Mikkelsen  
Dag Martin Mikkelsen

Amerykanin Steven Silverman przez cały dzień grał dość spokojnie i raczej
unikał zagrań all in. W pewnym momencie los był dla niego złośliwy, Silverman
zagrywał raise z buttona z i dostał reraise all in od siedzącego na small
blindzie Daniela Zinka. Amerykanin sprawdził i ku swojej rozpaczy ujrzał
u Niemca. Na flopie pojawiły się , które dawały Amerykaninowi dodatkowe
outy na splitpot, ale ani Td na turnie, ani też 6s na riverze w żaden sposób nie zmieniły
układu sił z flopa. W tym momencie w turnieju pozostawało już tylko 11 graczy. Chwilę później z turniejem pożegnał się rodak Silvermana, Grayson Physioc.
Akcję na preflopie zapoczątkował Woodward, który otwierał rozdanie standardowym
podbiciem z . Physioc zagrał all in z parą i został sprawdzony. Już
na flopie Woodward wyszedł na prowadzenie, Ts dawały mu parę asów. Na turnie
pojawił się Js i Physioc mógł jeszcze dodatkowo liczyć na splitpot, jednak na riverze cud nie
nastąpił, 6d była w tej sytuacji blankiem i nie mogła pomóc Amerykaninowi.

Marc Naalden był liderem turnieju po drugim dniu, zaś do walki o miejsce przy
Final Table przystępował z trzecim co do wielkości stackiem. Przez cały dzień
Naalden utrzymywał się w czołówce turnieju i gdy był już bardzo blisko celu,
wszystko stracił w zaledwie dwóch rozdaniach. Najpierw znakomitą większość
swojego stacka Holender przegrał w starciu z Mikkelsenem. Na preflopie
Mikkelsen tylko limpował, Naalden dopełnił ze small blinda, zaś siedzący na big
blindzie Zink stuknął w stół. Flop tego rozdania to 6s 3d, Zink gra bet w
pulę, Mikkelsen gra reraise, zaś Naalden odpowiada wejściem all in. Kto by się
spodziewał takiej akcji po tak niewinnie wyglądającym flopie? Zink natychmiast
spasował, zaś Mikkelsen równie szybko sprawdził, odwracając , dające mu
seta piątek. Jak się okazało, Naalden grał semibluffa ze swoimi , które
dawały mu open-ended straight draw. Emocje opadły już na turnie, kiedy to board
się sparował za sprawą 6d. W tym momencie już nic nie mogło odebrać Norwegowi zwycięstwa. 7s
została wyłożona na stół tylko dla formalności. W puli tego rozdania było 4 mln
w żetonach, zaś po tej wielkiej porażce Naalden pozostał w grze ze stackiem w
granicach 600 tys. w żetonach. Dosłownie dwa rozdania później Naalden
zdecydował się na pusha i został sprawdzony przez Mikkelsena. Naalden odwrócił
jedynie i nie miał zbyt wielkich szans w konfrontacji z u Norwega.
Flop tego rozdania to 2c , Holender jeszcze mógł mieć nadzieję na jakiś
cud, ale kolejny raz już po turnie Naalden był drawing dead. Tym razem board
się sparował za sprawą . Za 10. miejsce Naalden otrzymał 125 tys. €.

Po tej eliminacji nastąpiła kolejna przerwa. Pozostająca w turnieju dziewiątka
graczy została posadzona przy jednym stoliku. Jeszcze tylko jedna eliminacja i
rozgrywki zaplanowane na czwarty dzień miały dobiec szczęśliwego końca.
Niezwykle szczęśliwego dla Mikkelsena, który w pewnym momencie postanowił
ukraść blindy z 8c 6c. Siedzący na small blindzie Rossiter zagrał reraise all in z , ale miał on na tyle mało żetonów, że Norweg niemal natychmiast sprawdził.
Na flopie pojawiły się i Rossiter dość spokojnie czekał na następne
karty. Po pojawieniu się 4h na turnie Mikkelsen zyskał dodatkowe outy na strita
i właśnie taki układ skompletowała mu , która pojawiła się na riverze.
Rossiter przyjął tą porażkę z uśmiechem na ustach i tym oto sposobem poznaliśmy
skład Final Table.

Skład Final Table turnieju EPT Monte Carlo Main Event
Miejsce
Gracz
Kraj
Stack
1. Dag Martin Mikkelsen Norwegia 7 315 000
2. Matthew Woodward USA 4 560 000
3. Peter Traply Węgry 4 365 000
4. Mikhail Tulchinskiy Rosja 3 220 000
5. Eric Qu Francja 2 880 000
6. Pieter De Korver Holandia 2 500 000
7. Daniel Zink Niemcy 1 885 000
8. Alem Shah Niemcy 1 490 000
 

Bez wątpienia najwięcej się teraz mówi o Mikkelsenie, który ma zdecydowaną
przewagę nad rywalami. Dla mnie jednak bohaterem dnia jest bez wątpienia
Tulchinskiy, który rozpoczynał ten dzień z symboliczną ilością żetonów, a do
Final Table zasiądzie jako czwarty stack. Już w niedzielne południe na kanale EPT.Live
rozpocznie się transmisja na żywo z Final Table turnieju EPT Monte Carlo Main
Event. Komentarz po polsku, serdecznie zapraszamy do oglądania!

Zdjęcia: PokerStars Blog