EPT Vilamoura: Dzień 2 - review
Jeff Sarwer oraz Anthony Lellouche zdominowali walkę podczas 2. dnia turnieju EPT w Vilamourze. Zapraszamy na obszerne review!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Dokładnie 177 pokerzystów przystąpiło do rywalizacji w drugim dniu
European Poker Tour Vilamoura w Portugalii, ale tylko 69 z nich
przetrwało ciężką rywalizację i będzie mogło dalej walczyć w trzecim
dniu turnieju, a jest o co, ponieważ dla zwycięzcy przeznaczonych jest
404 793 €.
Najlepiej podczas 2. dnia walki poradził sobie Jeff Sarwer, który zakończył walkę z wynikiem 549 800, a to dało mu bardzo wyraźne prowadzenie. Tuż za nim uplasował się Anthony Lellouche, kótrego stack na ostatnim chipcouncie wyniósł 484 700, natomiast na trzecią siłą w turnieju był stan posiadania Rubena Vissera w kwocie 389 500.
Średni stack przy 69 pokerzystach wynosi 136 000, natomiast blindy na starcie dnia trzeciego będą wynosić 1500 / 3000 przy ante 300. Zmagania w trzecim dniu będą trwały do wyłonienia 24 najlepszych graczy.
| PokerStars.com European Poker Tour Vilamoura MAIN EVENT - DZIEŃ 2 Wystartowało: 177 Pozostało: 69 Wpisowe: 5000 € + 300 € Dla zwycięzcy: 404 793 € |
Rozpoczęli przy blindach
na 9. poziomie 500 / 1000 i ante 100. W jednym z pierwszych rozdań bardzo ładne
doładowanie stacka zaliczył Andre Santos, który starł się z Alessandro Lusso.
Akcja została złapana na turnie, gdzie board pokazywał
. Decyzja
należała do tego pierwszego, który postanowił wykonać bet. Lusso wówczas
podniósł koszt zobaczenia ostatniego streeta do 10 5000. Santos poszedł w
głęboki tank. W końcu zdecydował się na sprawdzenie, aby zobaczyć spadającą
na riverze. Zagrał jeszcze raz check do swojego rywala, który postanowił nie
powiększać już więcej pota, tylko zagrać check behind z
. Santos był
lepszy, nie miał top pary, ale
wygrywało kickerem z ręką Alessandro. Po
tym rozdaniu Andre nabudował się do około 100 000, natomiast Lusso spadł do
zaledwie 16 000.
Bardzo szybko skończył
się dzień dla Praza Bansiego, który również w jednym z pierwszych rozdań
stracił cały swój stan posiadania. Jeszcze przed flopem, pot zbudowany przez
Praza oraz Martina Wendta wynosił około 10 000. Na pierwszych trzech streetach
zobaczyliśmy
. Wendt rozpoczął jako pierwszy betem za 5500. Bansi po
około minucie dywagacji zdecydował się na call. Gdy na turnie spadła , akcja
checkiem przeszła do Praza, który postanowił uderzyć za 10 7000. Martin po
chwili namysłu podbił minimalnie, do 22 000, na co Bansi zareagował momentalnie
all-inem. Jeżeli masz fulla na dziewiątkach, to jesteś dobry - powiedział
tylko Wendt i dołożył do puli. Bansi jednak nie miał zbyt wiele do pokazania.
Wyłożył
, które były już drawing dead przeciwko pocketowi
Martina.
Ten bowiem złapał właśnie full house. Na ostatnim streecie spadła już tylko
gwoli formalności i było po Bansim.
![]() |
|
| Sami 'LarsLuzak' Kelopuro |
Również szybko swój
udział w turnieju zakończył Sami LarsLuzak Kelopuro. Niestety ręka, po
której został on z zaledwie 3800 w stacku nie została zarejestrowana, ale
chwilkę później Fin wszedł all-in z
. Dostał sprawdzenie od Salima
Ghozaliego, który wyłożył gorsze
. Niestety, już na pierwszych trzech
streetach spadły
, które dały tripsa Salimowi. Dalej nie zobaczyliśmy
już żadnego asa ratującego Samiego i po wyłożeniu blank na turnie oraz
na
ostatnim streecie, Kelopuro opuścił kasyno.
Znacznie lepiej działo
się u Andy'ego Blacka, któremu udało się podbudować stack do 90 000. Na
boardzie
Andy znajdował się w puli z Rubenem Visserem. Znacznie
bardziej nabudowany Ruben zagrał solidny bet z
. Black sprawdził i pokazał
rywalowi
z trafionym właśnie straightem. Po tym rozdaniu Irlandczyk miał
już na swoim koncie ponad 90 000, natomiast Visser spadł do 165 000.
Jose Passos zaspał nieco
i przyszedł dość spóźniony. Prawdę mówiąc, mógłby sobie pospać chwilkę dłużej,
z całą pewnością nie żałowałby tak bardzo, jak teraz. Siedzący na early position
Jose zagrał limp i akcja przetoczyła się do Andea Sapere na small blindzie.
Mieliśmy tutaj kolejnego limpa, na co Shaun Deeb z dużej w ciemno poczęstował
swoich rywali raisem do 3800. Passos sprawdził, natomiast Andrea odpuściła. Na
pierwszych trzech streetach spadły
. Deeb trzymał nadal fason grając
continuation bet w wysokości 5800. Ponownie został sprawdzony i na turnie
pokazała się . Shaun wcale nie miał zamiaru zwalniać i odpalił second barrel
w wysokości 9600. Na to Jose zareagował raisem do all-ina za około 34 000. Deeb
momentalnie sprawdził z
, które okazały się znacznie lepsze od
Josego. Na ostatnim streecie spadła tylko blank i było po sprawie. Tym samym
dzień Passosa dobiegł końca, natomiast Shaun nabudował się do 110 000.
Następnie mieliśmy dość
kontrowersyjną sytuację w rozdaniu, w którym brał udział członek Team
PokerStrategy.com Daniel Allanon Drescher. W akcji na flopie
Daniel jako pierwszy zagrał bet w wysokości 4800. Dostał flat call od
Portugalczyka Ricardo Sousy i akcja znalazła się wówczas u Olafa de Zeeuwa,
który postanowił zagrać check / raise do 16 400. Daniel wykonał flat call, na
co Ricardo powiedział - A ja mam J-2 - i zatrzymał akcję zastanawiając
się, co zrobić. Oburzony Olaf zawołał wówczas supervisora Thomasa Kremsera,
ponieważ Sousa nie powinien mówić, jakie ma karty. Kremser powiedział - Może
mówić, to jest część gry - ale po chwili zmienił zdanie i postanowiono, że
jeżeli Sousa ma faktycznie Jx 2x i dojdzie do showdownu, wówczas
dostanie karę. Natomiast jeżeli spasuje, jego karty nie będą sprawdzane. Sousa
w tym momencie szybko wyrzucił swoje karty i było po całej kontrowersji. Na
turnie pokazał się Kh, na widok którego de Zeeuw poszedł w głęboki tank. W
końcu zdecydował się uderzyć za 19 100. Allanon tym razem nie miał
zamiaru już dokładać do pota i oddał leżące na stole żetony. Olaf wówczas
pokazał mu
z totalnym bluffem. Kremser wówzas powiedział do Ricardo - Nigdy
nie powinieneś mówić...
![]() |
| Jason Mercier |
W kolejnym ciekawym
rozdaniu zobaczyliśmy członka Team PokerStars Pro Jasona Merciera, który
zaliczył niemały suck / re-suck. Rozdanie rozpoczął open raisem do 2500 Luc
Greenwood. Akcja foldem dotarła do siedzącego na cutoffie Merciera, który
postanowił zagrać 3-bet do 6200. Greenwood zastanawiał się przez ładnych parę
minut, a następnie zdecydował, że push z
będzie tutaj OK. Mercier bez żadnego namysłu wykonał call i dołożył do
puli 35 100, które były w posiadaniu Luca. Jason miał czym grać, ponieważ jego
dominowały rękę rywala. Na pierwszych trzech streetach jednak spadły
, które wyprowadziły na czoło Greenwooda. Teraz Mercier musiał szukać
jednego z dwóch króli w talii, aby wyrzucić rywala z turnieju albo liczyć na
runner runner cud. Gdy na turnie pokazała się , Mercier złapał nut flush
drawa i teraz dołożył jeszcze 9 outów do swojej baterii. Faktycznie
sprawiedliwości przedflopowej stało się za dość, kiedy na ostatnim streecie
spadła dająca Jasonowi kolor . Dla Greenwooda był to już koniec turnieju,
natomiast Mercier podbudował stack do około 90 000.
Po podniesieniu blindów
do 10. poziomu 600 / 1200 i ante 100, w potężnym rozdaniu zobaczyliśmy Pierra
Neuville'a oraz Marco Paulo Orlandiego. Obaj gracze zbudowali już dość
potężnego pota to rivera, gdzie board pokazywał
. Na środku stołu
leżało już około 30 000 i teraz mieliśmy ostatnią rundę licytacji. Pierwszy
odpalił Marco, który położył za linią żetony warte 27 000, na co Neuville
poczęstował go raisem do 70 000. Wówczas Orlandi zapadł w głęboki tank. Myślał
ładnych parę minut i w końcu zapytał - Set, czy straight? Odpowiedzi
oczywiście nie otrzymał i w końcu zdecydował się na sprawdzenie. Pierre wówczas
pokazał mu pocketa
z trafionym na turnie setem. Zniesmaczony maksymalnie
Orlandi odsłonił rakiety
i patrzył, jak ważący niemal ponad 170 000 pot
wędruje w stronę Neuville'a. Po tym rozdaniu Francuz miał już na swoim koncie
230 000.
Piękny okres w grze miał
Jesus Sanchez, który zakwalifikował się do turnieju wygrywając satelitkę za 50
€ w lokalnym card roomie. Wcześniej wyrzucił z gry Barny'ego Boatmana, a teraz
skosił bardzo ładną pulę bez pokazywania kart w starciu z Brytyjczykiem Mattem
Niebergiem, który również znalazł swoje miejsce w turnieju dzięki satelitce. Na
boardzie
w pocie znajdowało się już około 60 000. Nieberg
siedział na small blindzie i postanowił zagrać check do Jesusa, który bez
większego namysłu poczęstował go betem w wysokości 44 000 z buttona. Właśnie
dlatego powinienem zagrać bet - powiedział tylko Nieberg - Pokażesz mi,
jak spasuję? - zapytał jeszcze. Dostał jednoznaczną odpowiedź, że kart nie
zobaczy, jeżeli za to nie zapłaci. Jednakże Matt nie miał zamiaru tego
sprawdzać i po kilkudziesięciu sekundach udawania, jak to bardzo ciężko mu się
zrzuca rękę, zawołał o zegar na siebie. Krupier myślał, że ten żartuje, ale
wcale tak nie było. Niektórzy gracze robią właśnie w ten sposób, gdy nie mają
pomysłu na decyzję i nie chcą za bardzo przeciągać gry. W końcu Nieberg
odpuścił zostawiając się z całkiem porządnym stackiem w wysokości 250 000,
który i tak starczał, aby prowadzić w turnieju. Młody Portugalczyk natomiast
nabudował się dzięki temu do 160 000. Następnie powiedział - Jeżeli miałeś
straighta, to byłeś lepszy. Ja miałem seta.
Jednakże ten fold nie
przeszkodził w niczym Niebergowi. Po podniesieniu blindów do 11. poziomu 800 /
1600 i ante 200, na jego koncie znajdowało się już około 350 000, co było sumą
nieosiągalną dla reszty stawki.
Niedługo po przerwie,
mieliśmy wysyp karet. Najpierw Nicolas Levi zagrał open raise do 3000 i dostał
all-in od Tomego Moreiry, który pokrywał cały jego stack. Levi oczywiście
sprawdził z cowboyami
, które dominowały
rywala. Na flopie
zobaczyliśmy
i pomimo tego, że Moreira złapał swojego asa, to i tak
miał niewielkie szanse, aby pokonać seta Leviego. Żeby nie było żadnych
wątpliwości, na turnie pokazał się ostatni w talii i teraz Nicolas miał już
karetę, która była nie do pokonania. Na ostatnim streecie gwoli formalności
wyłożono jeszcze i Levi mógł cieszyć się z double upa do 80 000.
Chwilkę później, Hiszpan
Manuel Jimenez Cecilia zagrał check, a następnie sprawdził bet od Dominykasa
Karmazinasa na flopie
. Gdy na turnie pokazał się
, Manuel zagrał
check, a później mini raise w odpowiedzi na agresję Karmazinasa. Na ostatnim
streecie spadła jakaś zupełnie nieistotna karta. W pocie znajdowało się już 70
000, na co Cecilia zareagował niewielkim value betem w wysokości 25 000.
Karmazinas sprawdził, ale tylko po to, by zobaczyć
u rywala, który już na
flopie miał cold stone nutsa. Dominykas pokazał tylko pocketa 8x 8x,
który oczywiście nie miał żadnych szans po flopie w tym starciu. Tym sposobem
Hiszpan nabudował stacka do 150 000, natomiast Karmazinas spadł do około 100
000.
![]() |
|
| Andy Black |
Mniej więcej w tym samym
czasie, w bardzo ciężkiej sytuacji znalazł się Andy Black, który praktycznie
był już jedną nogą poza turniejem.
Irlandczyk walczył przez cały dzień z Rubenem Visserem i praktycznie ci dwaj
gracze rządzili przy swoim tablecie. W końcu Black okazał się tracić na rzecz
swojego rywala i spadł do zaledwie 25 800. W tym momencie Andy zagrał all-in z
under the gun trzymając w dłoni pocketa
. Siedzący dwa miejsca dalej
Visser poprosił o chipcount i gdy otrzymał wyżej wymienioną sumę zdecydował się
na call. Reszta stołu odpuściła i Ruben pokazał Blackowi nieprzyjemny widok
pocketa
, który oczywiście dominował w tej sytuacji. Wszystko zmieniło się
na flopie
, gdzie Andy złapał seta. Jednakże Ruben wcale nie był na
straconej pozycji, ponieważ miał flush drawa. To zmieniło się na turnie, gdzie
krupier pokazał sądną dającą karetę Blackowi. Po tym fartownym rozdaniu Andy
powrócił do żywych w turnieju ze stackiem 54 800.
Jeżeli już o prywatnych
wojnach mowa, to również Shaun Deeb prowadził swoją z Jeffem Sarwerem. To już
nie pierwsze starcie tych dwóch graczy. Wcześniej fajerwerki mieliśmy w
niedawno zakończonym evencie w Warszawie, gdzie obaj gracze spędzili przy
jednym stoliku cały dzień. Teraz ponownie zobaczyli swoje twarze i nie trzeba
było długo czekać na starcia. W jednym z nich, na boardzier
Shaun
Deeb zagrał bet w wysokości 22 300 do pota ważącego już około 50 000. Na to
Jeff poczęstował go mini check / raisem do 45 000. Deeb przez dość długi czas
zastanawiał się i w końcu zdecydował sprawdzić. Gdy na ostatnim streecie
pokazała się , Sarwer ponownie posłał check do Deeba, który znowu począł
deliberować nad decyzją. W końcu tylko stuknął w stół, na co Sarwer pokazał mu
z full housem. To okazało się wystarczające na Shauna. Po tym rozdaniu
Jeff miał już na swoim koncie 200 000, natomiast Shaun spadł do zaledwie 60
000.
Po podniesieniu blindów
do 12. poziomu 1000 / 2000 i ante 200, mieliśmy starcia ciąg dalszy. Siedzący
na under the gun Sarwer rozpoczął open raisem do 4800. Deeb sprawdził z pozycji
i po foldach reszty graczy zobaczyliśmy flopa w postaci
. Tutaj obaj
gracze tylko stuknęli w stół. Gdy na turnie pokazała się , ponownie mieliśmy
check / check i krupier wyłożył na ostatnim streecie. Jeff posłał jeszcze jeden
check Deebowi, który wówczas zdecydował się na bet w wysokości 6700. Sarwer nie
zastanawiał się długo i sprawdził. Shaun bluffował z
, na co Jeff dumnie
pokazał mu ... pocketa
! To wystarczyło, aby zgarnąć pota i nabudować stack
do 255 000. Deeb spadł natomiast do zaledwie 55 000.
![]() |
| Shaun Deeb |
Chwilkę później cała
zabawa dobiegła końca. Po open raise do 5000, Shaun postanowił sprawdzić z
pozycji. Do pota wszedł również siedzący na big blindzie Sarwer i cała trójka
zobaczyła 7x Tx Jx na pierwszych trzech streetach. Wówczas Deeb wszedł
all-in za swoje ostatnie 50 000 licząc na to, że ktoś przeczyta go na bluffa.
Dostał instant call od Jeffa i pokazał Ax Jx z top parą i top kickerem.
To jednak było zbyt mało na 8x 9x Sarwera, który właśnie flopnął sobie
straighta. Na dalszych streetach nic się już nie zmieniło, Jeff nabudował się
do ponad 300 000, natomiast Shaun nie dowierzając w to, co się właśnie stało
opuścił swoje miejsce przy stoliku. Szach i mat.
Niekiedy zdarza się, że
gracze wpadają w jakiś dziwny stan, który popycha ich do totalnie idiotycznych
posunięć przy stole. Obserwować to możemy zazwyczaj u graczy, którzy nie mają
zbyt wielkiego doświadczenia w turniejowych zmaganiach i chcieliby być
mądrzejsi od całej reszty. Jednakże tym razem, do takiego czynu posunął się
gracz, któremu praktycznie nie powinno to nawet przejść przez myśl. Mowa tutaj
o Jasonie Mercierze. Rozpoczął on open raisem do 4800 i dostał 3-bet do 12 100
od Anthony'ego Lellouche'a. Postanowił na to zareagować kolejnym podniesieniem
kosztu zobaczenia flopa do 27 400. Lellouche jednak był nieugięty i uraczył
młodego Amerykanina 5-betem do 67 400. Mercier nie zastanawiał się wiele i
wszedł all-in za 177 400! Francuz nieco zgłupiał. Zastanowił się przez około 30
sekund i zdecydował sprawdzić z cowboyami Kx Kx. Jakież było zdziwienie
wszystkich, gdy Mercier pokazał zaledwie ... Qx Jx! Ta decyzja była
kompletnie szalona, 6-bet z Q high, gdy w stacku ma się znacznie powyżej
średniej turniejowej, a zainwestowało się w pota jego 5. część. Na to pytanie
nawet Jason nie może sobie odpowiedzieć. Na flopie spadły Qx 2x 2x i
pomimo tego, że Mercier złapał swoją parę, to jednak musiał czekać tylko na
damę, która ratowała jego skórę w tym turnieju. Nie doczekał się. Na turnie
pokazała się blank 4x, natomiast na ostatnim streecie Ax. Tak oto
Jason Mercier zakończył swoją karierę w portugalskim turnieju z serii EPT
budując Francuza do miana chipleadera ze stackiem w okolicach 380 000. Gdy
Mercier przechodził obok stolika Andy'ego Blacka ten zapytał się go - Robisz
sobie przerwę? W odpowiedzi usłyszał tylko - Nie, ja już nie gram,
postanowiłem oddać swój stack. Jestem najgorszym graczem w historii. To
chyba wystarczy za komentarz.
![]() |
| Antony Lellouche |
Znacznie lepiej poradził
sobie Andy Black, który po szczęśliwym double upie kosztem Rubena Vissera wziął
się do odrabiania strat zgarniając mniejsze poty. Jedno z takich rozdań przed
open raisem rozpoczął Guillaume Da Silva. Andy sprawdził z blinda i na
pierwszych trzech streetach spadły
. Tutaj obaj gracze tylko stuknęli w
stół i na turnie pokazał się kolejny . Black wówczas zdecydował się na atak
za 5000 i dostał bardzo szybkie sprawdzenie. Gdy na ostatnim streecie spadła , Black jeszcze raz zaatakował, ale teraz mini betem w wysokości 2000. Da
Silva spokojnie sprawdził, aby zobaczyć pocketa
u Irlandczyka. Po
zgarnięciu puli Andy miał już 135 000 na swoim koncie.
Po podniesieniu blindów
do 13. poziomu 1200 / 2400 i ante 200, wyłoniony został bardzo wyraźny
chipleader. Był nim Jeff Sarwer, który zgarnął ogromnego pota kosztem Andre
Santosa. Na boardzie
w pocie znajdowało się już około 150 000.
Wówczas Sarwer zdecydował się na bet w pulę za 150 000. Santos poszedł w
głęboki tank. Zastanawiał się, czy wrzucić do puli swoje ostatnie 90 000. W
końcu, po bardzo długim namyśle, Allan Baekke zawołał o zegar, po czym Santos
momentalnie spasował swoją rękę oddając pota Sarwerowi. Jeff po tym rozdaniu
miał już na swoim koncie około 500 000 i wyraźnie prowadził w turnieju.
Niedługo przed
zakończeniem dnia ładny skalp zdarł Andy Black, który zakończył karierę Miguela
Menendeza w turnieju. Hiszpan zagrał all-in z big blinda na flopie
.
Nad sprawdzeniem myślał jeszcze znajdujący się w puli Nicolo Calia, ale
ostatecznie odpuścił. Odpuszczać jednak nie miał zamiaru Black, który spokojnie
sprawdził z pocketem
i trafionym na drugim streecie setem. Menendez był w
kłopotach, miał tylko
z top parą i top kickerem. Gdy na turnie pokazała
się , Hiszpan był już drawing dead. Spadająca na ostatnim streecie
była oczywiście
wyłożona gwoli formalności. Miguel pożegnał się z turniejem, natomiast Andy
nabudował stack do 280 000.
W jednym z ostatnich
rozdań dnia, swoją skórę uratował Johannes Strassmann. Znalazł się on we three
way pocie na flopie
i ze small blinda zdecydował zaatakować za 16 100.
Gracz na dużej w ciemno uciekł, natomiast Pierre Neuville zagrał mini raise do
34 000. Strassmann, który nie miał już wiele w zanadrzu, wszedł all-in.
Neuville sprawdził natychmiastowo z
, ale był z tyłu, ponieważ Johannes
pokazał mu seta z
. Na turnie pokazała się
, która niczego nie zmieniła.
Również niczego nie zmieniła blank na ostatnim streecie i tym sposobem
Johannes podwoił stack do około 100 000. Neuville spadł natomiast do około 200
000.
| Top 10 po drugim dniu EPT: Vilamoura | ||
| Miejsce | Nazwisko | Żetony |
| 1 | Jeff Sarwer | 549 800 |
| 2 | Antony Lellouche | 484 700 |
| 3 | Ruben Visser | 389 500 |
| 4 | Ljubonir Josipovic | 371 700 |
| 5 | Martin Wendt | 360 300 |
| 6 | Luis Rodriguez |
321 500 |
| 7 | Pierre Neuville | 270 500 |
| 8 | Gino Gabriel | 264 800 |
| 9 | Johan Van Til | 295 500 |
| 10 | Jude Ainsworth | 230 600 |
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars:
- EPT Vilamoura: Dzień 1B - review
- PokerStars.com EPT Vilamoura: Dzień 2 - PokerNoob na 11. miejscu
- PokerStars.com EPT Vilamoura: Dzień 1B
- EPT Vilamoura: Dzień 1A - review
- EPT Vilamoura: Day 1A - Allanon w Top 5
- PokerStars.com EPT Vilamoura: Live Ticker
- APPT Cebu: Koreańczycy zdominowali finał
- APPT Cebu: Były gracz Starcrafta liderem przy final table
- APPT Cebu: W drugim dniu pękł bubble
- APPT Cebu - rekordowa frekwencja
- EPT Season 6 pełny rozkład jazdy
- Liga ChipTopGear - sebczuks wygrywa!
- EPT Warsaw - final table i zwycięzca
- EPT Warsaw - dzień 4
- EPT Warszawa – dzień 3
- EPT Warszawa - dzień 2
- EPT Warszawa – dzień 1A
- EPT Warszawa - rozkład jazdy




