Zrobił to najtrudniejszą z dróg, przez event Super High Roller, stając się piątym graczem w historii z dwucyfrową liczbą bransoletek.
Eric Seidel
Człowiek o przydomku "Thinking Man's GOAT" znowu to zrobił. Erik Seidel udowodnił swoją siłę w turniejach nosebleed, zdobywając dziesiątą bransoletkę WSOP w swojej karierze w turnieju Super High Roller z wpisowym 50 000 $ na Bahamach.
Pokonał pełen gwiazd stół finałowy, na którym znaleźli się m.in. Jason Koon, Alex Foxen, czy Adrian Mateos, zgarniając 1 704 400 $.
Robiąc to stał się także pierwszą osobą, która wygrała 25 000 $ w promocji WSOP Parlay, bo w tym roku w Vegas udało mu się już osiągnąć dwa stoły finałowe. Mateos także wzbogacił się dzięki tej promocji o 25 000 $, ale on dwa swoje FT zaliczył na Bahamach, a jeden w Vegas.
Seidel jest dopiero piątym graczem, który zgromadził co najmniej 10 bransoletek. Phil Hellmuth ma ich 17, a Phil Ivey, Johnny Chan, Doyle Brunson i teraz Seidel mają po 10.
"Dobrze jest zrobić dwucyfrówkę," Powiedział Seidel w wywiadzie po wygranej. "Za każdym razem, gdy wygrywasz bransoletkę, jest to niesamowicie wyjątkowe wydarzenie. Dojść do dzisięciu, sam nie wiem, to piękne uczucie. To takie fajne, kiedy wszystko idzie tak dobrze."