Niemcy z pucharem, Polacy na 6. miejscu
Znamy już zwycięzców tegorocznej edycji World Cup of Poker. W finale wygrywają Niemcy, my musimy zadowolić się 6. miejscem.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Jeszcze wczoraj o tej porze liczyliśmy na końcowy sukces
naszej ekipy. Niestety, tym razem nie udało się wygrać. Ostatecznie Polacy
zajęli 6. miejsce, zaś trofeum wywalczyła ekipa z Niemiec. Polakom szło dobrze
do czasu przerwy obiadowej. Później było już tylko gorzej. Nie było to efektem
złej gry, po prostu Polacy nie mieli z czym grać, nie trafiali flopów. Trudno,
być może za rok znów Polacy zakwalifikują się do finałowych rozgrywek i osiągną
lepszy rezultat. Sama rozgrywka przy finałowym stole trwała 12 godzin, a większość
ekip potraktowała te zawody jako dobrą zabawę. I chyba właśnie o to w tym
wszystkim chodziło. Pod tym względem Polacy przebili wszystkich i wykonali
numer wieczoru. Ale o tym w dalszej części relacji.
Do walki przy Final Table Polacy przystępowali z czwartym stackiem. Najwięcej
żetonów w eliminacjach wywalczyli sobie Brytyjczycy, zaś najmniejszym stackiem
początkowym dysponowali Kanadyjczycy. Na wstępie relacji należy wyjaśnić zasady
rozgrywania finału. Przez pierwszych pięć rund rozgrywki gracze zmieniają się
przy stole wraz ze wzrostem blindów. Każdy z zawodników danej ekipy przynosi do
stołu 1/5 stacka wywalczonego przez zespół w eliminacjach Sit-n-Go, które to
zostały rozegrane tuż przed rozpoczęciem finału. Jeśli zawodnik jakiegoś teamu
przegra wszystkie żetony, odchodzi od stołu, a na kolejnym poziomie blindów
jego kolega z drużyny zaczyna grę tylko ze swoją częścią stacka. Jeśli dany
team przetrwa poziom blindów, zmiennik po prostu dokłada swoje żetony do tych
będących już na stole. Zatem dopiero od piątego poziomu blindów wszystkie
żetony były już w grze, zaś wyzerowanie konta którejś z ekip było już
równoznaczne z odpadnięciem z finału.
| Wyniki eliminacji oraz chipcounty poszczególnych ekip na starcie finału |
|||
| Miejsce |
Kraj |
Ilość punktów z eliminacji |
Stack początkowy w finale |
| 1. | Wielka Brytania | 45 | 50 000 |
| 2. | Stany Zjednoczone | 37 | 45 000 |
| 3. | Meksyk | 37 | 41 000 |
| 4. |
POLSKA |
35 |
37 000 |
| 5. | Włochy | 31 | 34 000 |
| 6. | Niemcy | 30 | 31 000 |
| 7. | Nowa Zelandia | 26 | 29 000 |
| 8. | Łotwa | 22 | 27 000 |
| 9. | Kanada | 12 | 25 000 |
Zaczęło się ostro, już w pierwszym pojedynku Niemcy podwoili stacka. Przy
ciemnych na poziomie 25 / 50 Niemiec Malthe Strothmann podbił przed flopem do
150. Prócz niego na flopie znaleźli się Vicky Coren z Wielkiej Brytanii i Jorge
Lozano z Meksyku. Krupier wykłada na stół
i niemiecki zawodnik
kontynuuje atak, wkładając do puli kolejne 150 żetonów. Coren postanawia
sprawdzić to podbicie, ale Meksykanin wykonuje re-raise do 2000. W odpowiedzi
dostaje all-ina od Niemca, który w ręku ściskał parę
i trafił seta. Coren
odpuściła, zaś meksykanin sprawdził z parką dziesiątek. Na turnie spadła i
już było po sprawie - Niemcy mieli karetę i musieli wygrać to rozdanie. River
nie miał już znaczenia i Niemiec podwoił stacka, zaś Meksykanin pozostał w grze
z niewielką ilością żetonów.
Kolejnego seta na flopie trafili chwilę później Polacy. A konkretnie trafił
grający na pierwszej zmianie Patryk Rambo Ślusarek. Limpował on z UTG z
parką czwórek. W rozdaniu znalazł się z Włochem i Meksykaninem, którzy zagrali
z blindów. Na flopie
rywale przeczekali, zaś Rambo zaatakował za 150.
Trzymający w ręku Ax 6x Włoch decyduje się płasko sprawdzić, zaś Meksykanin
pasuje. Na turnie pojawia się , dając naszemu graczowi fulla przeciwko trójce
asów u Włocha. Patryk atakuje za 375, przeciwnik znów sprawdza. River to
totalny blank nie zmieniający układu sił z turna i Polak ponownie atakuje, tym
razem za 650. Włoski przeciwnik po chwili namysłu sprawdza i Polacy zgarniają
sporego pota.
![]() |
| Polska ekipa w pełnej krasie |
Później gra bardzo siadła, było spokojnie i bardzo rozsądnie. Wszyscy gracze
szanowali żetony, grali rozważnie. Wszystko jednak do czasu. Krupier postanowił
namieszać i rozruszać towarzystwo. Rozdanie rozpoczęła Vicky Coren, podbijając
do 150 z rakietami. Za nią płasko sprawdza Kanadyjka z parą waletów.
Siedzący za nią Niemiec też postanawia obejrzeć flopa za 150 żetonów, podobnie
jak i Włoch, który wszedł w rozdanie z Kx Qx. Zatem na flopie były cztery
ekipy. Krupier wyłożył na stół Jx Tx 9x, dając tym samym seta dla Kanady i
strita dla Włoch. Grająca bez pozycji Coren oczywiście od razu podbiła na tym
flopie ze swoimi asami, dokładając do puli 1200 żetonów. Zarówno Kanadyjka
jak i Włoch zagrali slowplay i tylko sprawdzili to podbicie.
Jedynie Niemiec wycofał się z dalszej gry w tym rozdaniu. Na turnie spada 4x,
zdezorientowana akcją na flopie Coren czeka, a Kanadyjka atakuje za 1500, co
natychmiast przebija Włoch, zagrywając za 3000. Coren już wiedziała, że para
asów tutaj nic nie zdziała i szybko spasowała, zaś reprezentantka Kanady tylko sprawdziła
przebicie Włocha. River to 7x, Włoch od razu atakuje all-in, Kanadyjka
rozkłada bezradnie ręce i sprawdza za wszystko. Niestety dla niej, top set w
tym rozdaniu to było za mało. U Włochów euforia, zaś w kanadyjskim obozie
konsternacja. Po tym rozdaniu nastąpiła przerwa i zmiana zawodników.
Na kolejnym poziomie w naszej ekipie grał Krawiec, zaś straty Kanadyjczyków
próbował odrabiać sam Daniel Negreanu. Grał on bardzo luźno i ofensywnie, na
początku nawet trochę odrobił, znajdując na stole dziewiątkę dla swoich 9x 6x, z którymi
podbijał przed flopem. Chwilę później Krawiec zgarnął ładną pulę, trafiając
najwyższy kolor na sparowanym boardzie. Jego przeciwnikiem był w tym rozdaniu
gracz z Niemiec, ale nie miał on nawet tripsa i nie spłacił należycie ręki
Polaka. Chwilę później ogromny stres przeżywali Łotysze. Najwięcej strachu
najadła się siedząca wtedy przy stole Ance Laganovska, która znalazła się na
all-inie z
przeciwko
u Brytyjczyka. Gra w tym rozdaniu była dosyć
spokojna, all-iny posypały się dopiero na turnie. Na stole leżały wtedy
i gdy Łotyszka zobaczyła karty Anglika, jej źrenice rozszerzyły się do
maksymalnych rozmiarów i zaczęła tylko wypowiadać dwa słowa: „No hearts, no
hearts". Krupier wysłuchał jej próśb, po czarnej karcie na riverze słychać było
głośny odgłos ulgi ze strony łotewskiego obozu. Po kilku rozdaniach kolejna
przerwa.
Na starcie trzeciego poziomu blindów Polacy byli na 3. pozycji. Tym razem
Polacy do boju oddelegowali Żelika, któremu to udało się wygrać jedną ładną
pulę. Poza tym cały poziom w zasadzie bez historii. Zaraz po rozpoczęciu 4.
poziomu Amerykanie przegrywają sporą pulę do Niemców, tym samym spadając w
klasyfikacji za naszą ekipę. Jesteśmy w tym momencie na 2. miejscu, z niewielka
stratą do prowadzących Brytyjczyków. Przed końcem tego poziomu wyprzedzili nas
Niemcy, uzyskując nad nami nieznaczną przewagę stacka.
![]() |
| Trybuny, na pierwszym planie nasza ekipa, w tle Łotysze |
W piątej rundzie nasze barwy reprezentował sam kapitan zespołu, Marcin Góral Horecki. Naprzeciw niego zasiedli
między innymi Jan Heitmann z Niemiec i Luca Pagano z Włoch. Wiadomym było, że
przeciwko dwójce tak agresywnych graczy nie będzie łatwo, ale liczyliśmy na
dobry występ Górala. Ale tego wieczoru Polacy kompletnie nie mieli szczęścia.
Gdy Góral trafił nutflusha ze swoimi
, to przeciwnik nie miał podstaw, aby
przynajmniej sprawdzić podbicia naszego gracza. Kolejny mocny układ nie został
należycie spłacony przez przeciwników. Skoro swoimi siłami nie mogliśmy
awansować w klasyfikacji, to zaczęli pomagać nam inni. A konkretnie niemiecki
kapitan. Grał on strasznego LAG-a, niejednokrotnie sprawdzając podbicia rywali
z marginalnymi rękami. A że dodatkowo nie trafiał flopów, to stack niemieckiej
ekipy szybko topniał i momentalnie znaleźli się oni za nami w klasyfikacji
turnieju. Mało tego, na zakończenie tego poziomu niemiecka drużyna znajdowała
się na 7. miejscu. Kapitan doprowadził stacka ekipy do ruiny. Koniec końców
Polacy byli na 2. miejscu, zaś na prowadzeniu niezmiennie byli Brytyjczycy.
Wszyscy poszli na przerwę obiadową. Polakom chyba nie smakowało, bo po przerwie
było już tylko gorzej.
Kolejny poziom to ciemne w wysokości 200 / 400 oraz 25 ante. Na starcie
szóstego poziomu w zasadzie pod ścianą stali Kanadyjczycy. Dokonali oni nawet
zmiany zawodnika i zamiast Tammy'ego Baileya posłani oni do boju swojego
kapitana. Jednak to nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Daniel Negreanu po
długim namyśle sprawdził za wszystko przed flopem z Kx Qx w odpowiedzi na
reraise ze strony kapitana Nowej Zelandii, Lee Nelsona. Był to błąd, gdyż
Nelson miał dominujące Daniela Ax Kx. Na stole żaden cud nie nastąpił i Kanada
zakończyła swój udział w Word Cup of Poker na 9. miejscu.
![]() |
| Zawsze nieprzewidywalna Vicky Coren |
Chwilę później nastąpił pierwszy żart ze strony krupiera. Wielkiego farta mieli
Brytyjczycy, a konkretnie sama Vicky Coren. Postanowiła ona trochę pożartować i
podbiła przed flopem do 1100 z 9x 2x. Lozano z Meksyku sprawdził z
,
podobnie jak nasz Rambo, który wtedy dopłacił z big blinda i wszedł w rozdanie
z
. Na flopie w postaci
Meksykanin i Polak czekają, a Vicky zagrywa
contibeta za 2500. Meksykanin sprawdził, chcąc ustrzelić kolor, zaś Polak nie
miał podstaw by pozostać w grze i spasował. Na turnie przychodzi i
scenariusz jest podobny jak na flopie. Lozano czeka, Coren podbija do 5000,
Meksykanin sprawdza. Na riverze przychodzi , tym razem już nikt nie podbija i
fartem Brytyjczycy zgarniają pokaźnego pota. "Co za okropny przykład daję
moim kolegom" - z szelmowskim uśmiechem na ustach skomentowała swoją
grę Coren.
Tymczasem u Polaków totalne bezkarcie, inne ekipy coś tam grają, my nie
trafiamy zupełnie nic i stack topnieje. Na koniec szóstego poziomu byliśmy już
na piątej pozycji a nasz stack wynosił 33 550. A na kolejnym poziomie ciemne
rosły do wartości 400 / 800, ante pozostawało bez zmian i nadal wynosiło 25. Po zmianie poziomów Brytyjczycy
z nadmiaru szczęścia chyba postradali zmysły. Grający na tej zmianie Houghton
grał tak idiotycznie, że momentami nie wiadomo było, czy śmiać się, czy płakać.
Pewnie chciał naśladować Vicky Coren, ale chyba jemu gwiazdy nie sprzyjały aż
tak bardzo. Kilka nieudanych blefów w wykonaniu Brytyjczyka i już na ogonie siedzą im Włosi. A u Polaków
cisza, spokój, początek końca. Jeszcze podczas tego poziomu prowadzenie w
turnieju objęli Włosi. Zrobili to kosztem Łotyszy, a samo rozdanie zasługuje na
uwagę i głębszą analizę. Brytyjczyk Houghton otwierał rozdanie podbiciem za
2000 przed flopem z
, co natychmiast sprawdził Niemiec Schmidt z dwoma
czerwonymi piątkami. Włoch Villa przebił do 4000 z asami. Włoski gracz nie mógł
spodziewać się niczego lepszego, niż kolejny reraise, którym poczęstował go
Łotysz Saicans, który tak właśnie zagrał z parą dam, pakując przed flopem do
puli 11 800. Houghton i Schmidt spasowali, a Villa naturalnie zagrał all-in. W
puli było w tym momencie ponad 55 tys., zaś Łotysz musiał dopłacić 26 tys.,
żeby sprawdzić. Taka suma to prawie cały stack, jaki w tym momencie posiadali
na swoim koncie gracze z Łotwy. Ich zawodnik bardzo długo myślał, ale wyczuł
sprawę i z bólem serca spasował parę dam. Zapewne gdy później dowiedział się, z
czym zagrywał Włoch, poczuł wielką satysfakcję ze swojego zagrania.
Tuz przed przerwą wojnę na przebicia stoczyli jeszcze Brytyjczycy i Amerykanie.
Houghton rozpoczął podbiciem z małej ciemnej do 2600 z
. Od razu dostał
re-raise do 7500 od Raymera, który to trzymał w ręku parkę dziewiątek. Jednak
Brytyjczyk natychmiast odpowiedział all-inem, stawiając amerykańskiego kapitana
pod ścianą. Ten długo myślał, wiedział, że Brytyjczyk gra różne głupoty i widać
było, że ma ochotę sprawdzić. Jednak zdrowy rozsądek wziął górę, Amerykanin
doszedł widocznie do wniosku, że jeszcze nie czas na coinflipa i spasował.
Dzięki temu zagraniu Brytyjczykom udało się odzyskać prowadzenie w turnieju.
Polacy już w tym momencie byli na przedostatnim miejscu, ich stack w wysokości
30 225 stanowił połowę dorobku Brytyjczyków. Za nami byli tylko Meksykanie,
którzy to na swoim koncie mieli 17 500.
Kolejny poziom to już ciemne w wysokości 500 / 1000 i 50 ante. Już na starcie
kolejny Brytyjczyk dał popis gamblingu. Skorzystali na tym gracze z Nowej
Zelandii, którzy to podwoili stacka kosztem nierozważnych Brytyjczyków. Lee
Nelson otworzył rozdanie podbiciem do 2700 z cut-offa trzymając w ręku Ax Kx.
Siedzący za nim Steve Devlin przebił do 7500 z Ax Jx, Nelson natychmiast
kontratakował wejściem all-in, co równie szybko sprawdził Brytyjczyk. Od
momentu, gdy tylko kapitan Nowej Zelandii ujrzał karty rywala, uśmiech nie
schodził z jego twarzy. Na boardzie nic nie pomogło Brytyjczykom i po tym
rozdaniu Nowa Zelandia miała na koncie prawie 70 tys.!
| Nagrody finansowe dla finalistów World Cup of Poker |
|
| Miejsce |
Nagroda dla drużyny |
| 1. | 100 000 $ |
| 2. | 70 000 $ |
| 3. | 50 000 $ |
| 4. | 30 000 $ |
| 5. | 10 000 $ |
| 6. | 10 000 $ |
| 7. | 10 000 $ |
| 8. | 5000$ |
| 9. | 5000$ |
Kolejny szybki all-in Brytyjczyk wykonał kilka rozdań później, broniąc big
blinda z parką szóstek. Otwierający to rozdanie podbiciem do 2550 z
Meksykańczyk po chwili namysłu zdecydował się na sprawdzenie za wszystko. Na
flopie Brytyjczycy trafili seta i Meksykanie musieli pożegnać się z turniejem
na 8. pozycji. Brytyjczycy w ryzykowny sposób odrobili nieco strat, ale sposób
gry Steve'a Devlina nie spodobał się nawet samej Vicky Coren. Więcej ciekawych
akcji na tym poziomie blindów już nie było, już wtedy Polacy byli na ostatnim
miejscu, ale stack przekraczał 30 tys. i nie było tragedii.
Podczas kolejnego poziomu do stołu kolejny raz tego wieczoru zasiadł Góral. O
mały włos już wtedy pożegnalibyśmy się z turniejem. W kluczowym dla naszej
ekipy rozdaniu Góral otwierał podbiciem do 3000 z Ax Kx, a z małej ciemnej tylko
płasko sprawdził Niemiec Heitmann, trzymając w ręku parę asów. Całe szczęście,
że na stole do turna pojawiły się
i, po przeczekanym przez obu
graczy flopie, Góral spasował na turnie w odpowiedzi na zagranie za 3000 w
wykonaniu Heitmanna. Uff, można było odetchnąć. Ogółem na tym poziomie Polacy
zanotowali same straty i stack stopniał do wartości 18 755. A kolejny level to
już ciemne w wysokości 800 / 1600 oraz 200 ante. Zaczynało być nieciekawie.
Po wznowieniu gry po przerwie jasne było, że Polacy muszą szybko podwoić
stacka, bo inaczej zjedzą ich blindy. Do boju wkroczył sam Rambo. Na początku
udało się dwukrotnie ukraść blindy przeciwnikom i sytuacja naszych rodaków
uległa nieznacznej poprawie. Jednak później znów stack zaczął topnieć i
sytuacja Polaków stawała się coraz bardziej dramatyczna. I wtedy nastąpił
nieoczekiwany moment. Ten, kto oglądał relację live, na pewno nie zapomni
narady taktycznej Polaków!
Zacznijmy jednak od tego, że regulamin finału zezwalał każdej z ekip na wzięcie
czasu w dowolnym momencie gry w celu udania się na zespołową naradę taktyczną.
Przed Polakami już kilka ekip udało się do specjalnego
pomieszczenia, w którym był tylko stolik, kamera i ekran odmierzający czas do końca
przerwy. Do tej pory wszyscy udawali się tam w celu ustalenia taktyki na dalszą
grę. Polacy zadziwili i jednocześnie rozbawili wszystkich. W pewnym momencie
Góral podnosi rękę i prosi o czas. W karnym szeregu Polacy udają się do pokoju
zwierzeń, transmisja obrad trwa na telebimach wokół finałowego stolika. Rywale
patrzą, a tu Polacy wyciągają flaszkę, kieliszki, limonkę. No to co? Bania i
jedziemy dalej! To był zdecydowanie numer wieczoru, jeśli nie numer całego PCA! A jeszcze lepsze było to, że po powrocie do stołu Rambo w dwóch
kolejnych rozdaniach pushował przed flopem. Oczywiście działo się to ku
ogólnemu rozbawieniu przeciwników, jednak żaden z nich nie odważył się
sprawdzić Polaka.
| Klasyfikacja końcowa World Cup of Poker |
|
| Miejsce |
Team |
| 1. | Niemcy |
| 2. | Nowa Zelandia |
| 3. | Włochy |
| 4. | USA |
| 5. | Wielka Brytania |
| 6. |
POLSKA |
| 7. | Łotwa |
| 8. | Meksyk |
| 9. | Kanada |
Chwilę po tych wydarzeniach rozpoczął się dramat drużyny łotewskiej. W trzech kolejnych
rozdaniach odpadli oni z turnieju. Przy stole siedział wtedy niezwykle
sympatyczny Jurdzs. Najpierw strasznego suckouta sprzedała Łotyszom Vicky
Coren. Zagrała ona all-in przed flopem z... 6x 7x offsuite. Otwierający rozdanie
Łotysz sprawdził, odwracając parę dziewiątek. Na stole pojawiły się cztery
piki, piątego miała Coren. Łotysz niestety nie miał żadnej karty w kolorze pik
i z niedowierzaniem patrzył, jak spory stos żetonów przesuwa się w stronę
Brytyjki. To był dopiero początek dramatu. W kolejnym rozdaniu Łotysz przegrał
coinflipa z Niemcem i wtedy już stał się shortstackiem. Zdenerwowany i
zniesmaczony zagrał all-ina w kolejnym rozdaniu, trzymając w ręku jedynie
. Natychmiast sprawdził go Amerykanin z
. Łotysze nie mieli
szczęścia, nie uzyskali żadnej pomocy na stole i musieli się pożegnać,
odpadając z turnieju na 7. pozycji.
Po chwili nastąpiła przerwa i podczas kolejnego poziomu blindów Polaków
reprezentował Krawiec. Dość długo czekał na karty, ale widocznie brakło mu
cierpliwości i zagrał pusha z Tx 6x offsuite. Na domiar złego dostał call od
Niemca Maltego Strothmanna, który to odwrócił
. Na flopie spadła
dziesiątka i Polacy mieli nadzieję na podwojenie stacka, ale as na czwartym streecie
skutecznie te nadzieje rozwiał. River nie pomógł i Polacy polegli na 6.
miejscu. No cóż, tragedii nie ma, a dzięki numerowi z przerwy taktycznej
zapewne wszyscy będą ich długo pamiętać.
Później gra nabrała rumieńców, a suckoutów przybywało z minuty na minutę.
Najpierw Amerykanie podwoili się kosztem Brytyjczyków, łamiąc ich parę Jx Jx
swoimi Ax 9x offsuite. Oczywiście all-iny poleciały przed flopem, na flopie
jedna dziewiątka, na turnie kolejna, waleta brak i double-up dla USA.
Amerykanie nowymi liderami, Brytyjczycy zaś z niespełna 10 tys. w stacku.
Później jednak znów szczęście wróciło do wyspiarzy. Najpierw splitpot w
konfrontacji z Niemcami. Brytyjczycy mieli Ax 6x, Niemcy Ax 7x, ale na stole
pojawiły się dwie pary i pula została podzielona. Chwilę później kolejny push,
tym razem z
i nieoczekiwane sprawdzenie od Nowej Zelandii z
. Na
flopie spada piątka, ale as na riverze ratuje Brytyjczyków, dając im pota o
wartości 26 tys.. No ale nic nie trwa wiecznie i wiadomym było, że przy takiej
grze Brytyjczycy muszą wcześniej czy później się pożegnać. Tak też się stało,
gdy Houghton nadział się swoimi
na
u Storthmanna. As spadł na stół
na flopie, szóstki zabrakło i to był koniec gry dla Brytyjczyków. To znaczy
koniec zabawy, bo z grą w pokera to zachowania Brytyjczyków przy stole mało kiedy miały cokolwiek
wspólnego.
![]() |
| Emocji tego wieczoru nie brakowało. Pożegnanie Włochów z turniejem |
Pozostała w turnieju czwórka dosyć długo zmagała się ze sobą. Shortom pomagał
krupier i końca nie było widać. Jako pierwsi odpadli Amerykanie, dwukrotnie
przegrywając rozdania z parą dziewiątek na ręku. Dwukrotnie Nowa Zelandia
występowała w roli kata - sprzedawcy suckoutów. Najpierw dziewiątki Amerykanów złamało
, zaś później
. Amerykanie nie obronili zatem tytułu sprzed roku i
musieli zadowolić się 4. miejscem.
Później obraz gry nie uległ zmianie, all-inom na preflopie nie było końca, a
pozostające w grze ekipy dobrze się przy tym bawiły. Najpierw Niemcom dopisało
szczęście, gdy ich
podzieliło pulę z
Nowozelandczyków. Na stole
krupier wyłożył dwie pary i pozostawił tym samym Niemców w dalszej grze. Zamiast nich
na 3. pozycji odpadają Włosi. W ostatnim ich rozdaniu trójka graczy obejrzała
flopa w postaci
. Pagano podbija, Grace pasuje, Heitmann wstawia
Włochowi all-ina. Luca Pagano sprawdza z
, ale Niemiec pokazuje mu
i ma lepszego kickera.
Do końca rozdania Włosi nie wzmocnili układu i ostatecznie zakończyli turniej
na 3. pozycji.
Zaczynamy heads-up. I kończymy heads-up! Jedno rozdanie - tyle potrzebowali
gracze na wyłonienie zwycięzcy pojedynku. Cudowne rozegranie, fortel, slowplay?
Ależ skąd. Po co grać w pokera. Lepiej zagrać all-in przed flopem, niech grają
karty, a nie zawodnicy. Taki właśnie nasuwa się wniosek. Niemiec zagrał all-in
z
, Grace sprawdził za wszystko z
. Żeby były emocje, suckout był
zakamuflowany i powolny. Flop -
- spokojnie Nowa Zelandia utrzymuje
prowadzenie. Turn - - Niemcy już na prowadzeniu, ale jeszcze jest nadzieja
dla Nowej Zelandii w postaci damy lub dziewiątki. River - jest dziewiątka,
niestety, nie ta co trzeba, na ostatnim streecie daje Niemcom kolor i kończy
cały turniej. Niemcy z pucharem, Nowa Zelandia musi obejść się smakiem i kończy zmagania na drugim miejscu.
![]() |
|
| Tegoroczny zwycięzcy World Cup of Poker, reprezentacja Niemiec |
Nie nam oceniać takie czy inne zagrania. Ale patrząc z perspektywy kilkunastu
godzin po zakończeniu rozgrywek, to jednak najlepszą zagrywką popisali się
Polacy podczas "narady taktycznej". I tego się trzymajmy!
var myG = new glossaryHint();
my
var myG = new glossaryHint();
myG
var myG = new g




