Niemiecka szopka ku radości włoskiej mafii
Politycy zakazują, sądy milczą, poker roomy ciągle prowadzą biznes, włoscy mafiozi zarabiają - czyli Cyrk Monty Pythona w niemieckiej wersji językowej.
![]() |
|
| - Halo, tutaj Unia Europejska... - Pomyłka. |
Angielski humor w niemieckim wydaniu - komicy w maskach polityków. Dwa wykluczające się prawa będą obowiązywały przez następne sześć lat w Niemczech. Nowa władza landu Szlezwik-Holsztyn nie czekała na decyzję sądu w sprawie zakazu pokera online. Na całym zamieszaniu korzysta tylko jedna grupa - włoska mafia - i to nie jest żart.
Legalizujemy!
Szlezwik-Holsztyn zdecydował, że nie będzie podążać za innymi landami, które postanowiły zbanować pokera online. Stworzył nowe prawo i nawet wydał pierwsze licencje, m.in. dla PokerStars oraz bet365. Ale to było przed wiosennymi wyborami.
Poprzednia grupa musiała ustąpić miejsca nowej. Rozpoczęła się polityczna komedia.
Od samego początku swoich rządów, Socjaldemokratyczna Partia Niemiec zapowiedziała zmiany w niedawno wprowadzonym prawie. Nasuwało się pierwsze pytanie: "co się stanie z istniejącymi licencjami?" Operatorzy zapowiedzieli sądową batalię, jeśli prawo do oferowania swoich usług w tym landzie zostanie im odebrane.
Niewzruszeni przedstawiciele władzy postanowili poddać "State Treaty on Online Gaming" pod głosowanie. Posiadali większość w Parlamencie, więc dla pokerzystów od początku była to przegrana sprawa.
Wydawało się, że z pomocą przychodzi Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech, który badał wprowadzenie traktatu w życie. Wiele osób zastrzegało, że zezwolenie jedynie na zakłady sportowe w internecie jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.
I... delegalizujemy!
![]() |
|
Federalny Trybunał Sprawiedliwości nie potrafił wydać żadnej decyzji, więc wysłał cztery pytania do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Politycy nie przejmowali się staraniami najwyższego sądu Niemiec i kilka godzin później traktat został zatwierdzony w landzie Szlezwik-Holsztyn.
Finał tych działań graniczy z absurdem. Licencje nie zostaną odebrane operatorom, więc przez sześć kolejnych lat na tych ziemiach będą działać dwie wykluczające się ustawy. Jedna zezwala na grę w pokera online, druga jej zabrania. W międzyczasie czekamy na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Czy niemieccy gracze nadal będą mogli logować się na poker roomy? Zgadujmy...
Na całym zamieszaniu korzysta włoska mafia, która wybrała rynek hazardowy naszych zachodnich sąsiadów na miejsce efektywnego prania pieniędzy. Brak sensownych regulacji spowodował, że nikt nawet nie wie, skąd pochodzi część pieniędzy krążących w systemie.
Trzeba jednak sprawiedliwie napisać, że politycy Szlezwik-Holsztynu bardzo długo przestrzegali poprzedniej ustawy. Jeszcze trzy dni przed wprowadzeniem zakazu hazardu online wydali nowe licencje dla operatorów. Pozostaje mi już tylko oddać głos naszemu reporterowi, Johnowi Cleese, który jest na miejscu zdarzenia...
by
//

