Ogrodnika pies, czyli legalne lotto online, nielegalny poker
Posłowie zapowiadają, że już na początku przyszłego roku może dojść do legalizacji zawierania zakładów liczbowych typu Lotto przez Internet. Wypada więc zapytać - co z pokerem online?
![]() |
|
| A co z naszymi ulubionymi kolekturami? |
Ustawodawcy zapowiadają, że już za parę tygodni, w okolicach przełomu stycznia i lutego 2013 roku, możemy spodziewać się projektu ustawy umożliwiającej oferowanie swoich usług online przez Totalizator Sportowy.
Zdaniem Ireneusza Rasia, przewodniczącego sejmowej komisji do spraw kultury, sportu i turystyki „gry Lotto nie mogą być traktowane jak twardy hazard”. Poseł jest gorącym zwolennikiem zmiany prawa dotyczącego tego typu zakładów i od ponad dwóch lat prowadzi lobby w tym celu.
Jeśli rządzące partie polityczne wyrażą przyzwolenie na proponowane korekty w obowiązujących zasadach, to możemy się spodziewać, że staną się one elementem procesu nowelizacji ustawy hazardowej, którym komisja zajmie się na początku 2013 roku.
Informacje te są niezwykle interesujące dla ludzi związanych ze światem pokera, gdyż rodzą pytanie co do możliwości podobnego potraktowania w przepisach naszej ulubionej gry. Skoro turnieje w kasynach na terenie Polski są legalną formą uprawiania tej dyscypliny, a argumentacja polityków na rzecz przeniesienia do Internetu gier typu Lotto opiera się na „chęci umożliwienia zawierania zakładów bez wychodzenia z domu”, dlaczego nie umożliwić gry w sieci w również legalną u operatorów „naziemnych” grę, czyli pokera?
![]() |
|
| „Wyśmienicie, już nie będę musiał opuszczać statku... Ale jakie numery skreślić?” |
Oczywiście, tajemnicą poliszynela jest, że Totalizator Sportowy to spółka, której głównym i jedynym udziałowcem jest Skarb Państwa, więc ustawa dająca tej firmie de facto monopol na legalne zakłady liczbowe w Internecie może bardziej przypaść do gustu politykom, niż próba legalizacji „złego” pokera.
Abstrahując od tego, że Lotto jest grą całkowicie losową, a np. Texas Hold'em wymaga znacznie więcej wysiłku, wiedzy i umiejętności, by zwyciężać, niż w wypadku loterii polegającej na skreślaniu paru liczb i oglądaniu latających kuleczek, w nadziei na willę z basenem, na usta ciśnie się komentarz: „Czy jeśli bylibyśmy państwem afrykańskim, to ustawodawca nie miałby na imię Kali?”. Niestety, podwójne standardy w traktowaniu niektórych zjawisk w Polsce są często wygodnie przemilczane przez polityków.
A Totalizator Sportowy zaciera ręce - wejście na rynek online może zwiększyć jego przychody ze sprzedaży nawet o 90 mln zł. Oczywiście, decydenci tej spółki podkreślają, że oznacza to również większe korzyści dla całego polskiego sportu, kultury i przemysłu rozrywkowego, co być może jest prawdą, lecz ciężko jest mi uwierzyć, że dla przedsiębiorstwa oferującego gry liczbowe w kapitalistycznym kraju istotnym priorytetem może być dobro państwa. Pozostaje mieć zatem nadzieję, że TS poszerzy swoją ofertę, i będziemy mogli już w przyszłym roku zagrać legalnie chociaż w Lotto Poker...
by
//

