Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Po co jechać na Wyspy, skoro mamy Tajlandię?

Emigracje, a szczególnie te pokerowe, to temat często podejmowany w naszym środowisku. Tym razem media zewnętrzne pytają pokerzystę, jak mu się podoba życie w Tajlandii. Z tej okazji przygotowaliśmy też własny, krótki wywiad z pozdroANDpocwicz.

O życiu w Tajlandii opowiadaliśmy już w jednym z odcinków "Pokerowych emigracji" (część 1, część 2). Okazuje się, że inne portale również zaczęły zwracać uwagę na osoby, które opuściły nie tylko nasz kraj, ale również kontynent.

Tajlandia dla wielu z nas jest na pewno egzotycznym miejscem i nie chodzi tutaj jedynie o krajobraz, architekturę czy pogodę. Najwyraźniej tajski klimat najłatwiej poznać w rozmowach z ludźmi tam mieszkającymi. Przyjezdni są zachwyceni życzliwością i otwartością miejscowych.

Swoje doświadczenia z życia w Tajlandii opisują na portalu Menstream cztery osoby, wśród których znalazł się pokerzysta Krzysztof Niklas (który jest również współlokatorem DaWarsawa):

quote2   
Nocne życie kwitnie, codziennie można iść na imprezę i jak się jest otwartym na ludzi, to nigdy człowiek nie będzie się nudził. Niedaleko od nas jest bajkowa wyspa Phi Phi, to tam Danny Boyle nakręcił słynną "Niebiańska Plażę" z Di Caprio. Wypożyczyliśmy sobie kajak i popłynęliśmy do maleńkiej zatoczki, gdzie leżeliśmy na plaży cały dzień. Zupełnie sami. quote1
 

Całą jego wypowiedź oraz opinie innych Polaków w Tajlandii możecie przeczytać pod poniższym adresem:

Jeden zamienił pracę inżyniera na grę w pokera, drugi ciasną kawalerkę na dom z basenem - w Tajlandii

W Internecie znajdziecie wiele opinii o Tajlandii, ale my nie chcieliśmy opierać się na nieznajomych po drugiej stronie kabla. Do krótkiej rozmowy o tym kraju wybraliśmy jednego z naszych producentów filmowych, który aktualnie przebywa w Bangkoku:

Bangkok

PokerStrategy.com: Wielu ludzi zaczyna od kwestii finansowych, gdy myślą o wyjeździe do innego kraju. Podobno w Tajlandii jest taniej niż w Polsce. Czy Twoje życie mocno się zmieniło po dotarciu tam, możesz sobie pozwolić na więcej swobody?

AdminpozdroANDpocwicz: Jedno jest pewnie. W Tajlandii można żyć taniej niż w Polsce. Ale po co? Kilka dni temu zjadłem posiłek na ulicy i zapłaciłem za niego 3 zł + ok. 70 gr za wodę. Ja osobiście lubię sobie czasem pójść do lepszych restauracji i zjeść jakieś owoce morza lub sushi. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że człowiek tutaj żyje za takie same pieniądze, co w Polsce, ale na lepszym poziomie. W przypadku co najmniej półrocznego wynajmu (najlepiej rocznego) można znaleźć w Bangkoku bardzo fajne mieszkanie z gosposią, które będzie kosztowało miesięcznie mniej więcej tyle, co kawalerka w Polsce.

PokerStrategy.com: Finanse mamy za sobą, więc jak wygląda życie na co dzień w Tajlandii? Nie gubisz się w ilości nowych zasad kulturowych czy innym języku?

AdminpozdroANDpocwicz: Nie jest to mój pierwszy raz tutaj, więc nie mam z tym zbytniego problemu. Znam język na tyle, żeby sobie poradzić w taksówce, restauracji, czy spytać o drogę przechodnia. Co do różnic kulturowych, to człowiek jest raczej pozytywnie zaskoczony. Dosłownie wczoraj spadł potężny deszcz i ulicami płynęła ogromna rzeka o głębokości do kolan. Widząc, że zbieramy się do przejścia tą ulicą, Tajowie podwieźli nas. Zupełnie bezinteresownie. Słyszałem też o przypadkach, kiedy odwozili również skuterami pijanych turystów do domu. Nauka tajskiej kultury przychodzi niezwykle łatwo, gdyż uśmiech praktycznie nie znika im z twarzy. Co do życia w Tajlandii, to można tutaj robić bardzo dużo rzeczy. Kiedyś znajomy powiedział mi, że jeśli moje pytanie rozpoczyna się na "Czy mogę...?", to odpowiedź brzmi: "Tak!". Zapraszam na blog Alochy18, to sami zobaczycie relacje z części naszej aktywności w Tajlandii.

Zapomniałem jeszcze dodać, że w Tajlandii funkcjonuje również potężna społeczność pokerowa i bardzo często są pomocni w szukaniu mieszkania, doradzą, gdzie pójść do restauracji czy na masaż.

PokerStrategy.com: Jeśli ktoś chciałby was odwiedzić lub zamieszkać w Tajlandii, w jaki sposób powinien do tego się przygotować? Czy wystarczy bilet na samolot i "Witaj, przygodo"?

AdminpozdroANDpocwicz: Na pewno trzeba trochę się dowiedzieć o tej części kontynentu. Poznać warunki klimatyczne i się do nich przygotować. Temperatury tutaj są dość wysokie, więc trzeba się nawadniać i unikać picia wody z kranu. Na pewno trzeba też zadbać o własne zdrowie i zaszczepić się przed wylotem. Polecam wizytę u lokalnego lekarza specjalisty, to na pewno powie, na co warto się zaszczepić. Moja pierwsza wizyta w Tajlandii rozpoczęła się właśnie od kupna biletu i "Witaj przygodo", więc na pewno się da 🙂 Od momentu podjęcia decyzji, że lecę, do wylądowania w Bangkoku minęło ok. 10 dni.

Jeśli chodzi o sprawy wizowe, to nie ma z tym raczej problemu, bo na 30-dniowy pobyt wiza nie jest wymagana, a jeśli chce się pobyć dużej, to wystarczy wykupić wizę turystyczną na 60 dni i w razie potrzeby przedłużyć ją na kolejne 30. Po tym okresie niestety trzeba wylecieć z kraju, ale ma to też dobre strony, bo wymusza podróżowanie po okolicznych krajach. Istnieje również wiza Non Imigrant dla uczniów tutejszych szkół np. szkoły językowej, szkoły walki Muay-Thai i tam już nie zawsze trzeba opuszczać kraj co kilka miesięcy.

PokerStrategy.com: Jak wygląda sprawa dochodów z pokera online? Czy pokerzyści w jakiś sposób tłumaczą się ze swoich zarobków, może odprowadzają podatki?

AdminpozdroANDpocwicz: Hazard w Tajlandii jest całkowicie zakazany i "nie ma" tutaj kasyn, ale rok temu miałem możliwość pograć w undergroundowym kasynie w pokera, którego właścicielem był szef policji w Bangkoku. Pokerzyści grający online radzą sobie dokładnie w taki sam sposób, co w Polsce lub po prostu zakładają konto w tajskim banku i przelewają na nie pieniądze bezpośrednio z poker roomu. Tajowie jeśli nawet zobaczą, że się gra w pokera, to w większości nie będą wiedzieć, o co chodzi, więc można spokojnie grać przy gosposi. Pokerzyści więc nie płacą podatków, ale jak chce się założyć tutaj jakiś biznes, to niestety podatki dla białych tzw. "farangów" są dość wysokie i nawet 3x wyższe niż dla Tajów. Wyjątkiem są nauczyciele języka angielskiego, którzy są tutaj raczej poszukiwani i oni płacą mniejsze podatki, ale pensje też nie są zbyt duże.

Zainteresowała was Tajlandia?

by dlrzz

//