Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Poker pro - jak to pięknie brzmi

Jedni już od początku będą mówić, że "musisz" zostać pokerowym profesjonalistą. W końcu po to zaczynasz grać. Inni krzykną, byś nawet się nie starał. Stoliki stają się coraz cięższe, a sytuacja prawna w Polsce jest niepewna. Czy wybór jednej skrajności ponad drugą to jedyne opcje dla członków naszej społeczności? Przestańmy być tacy poważni...

morfeusz

Gra w pokera online nie musi się zakończyć przyklejeniem łatki profesjonalisty i zasilaniem swojego budżetu poprzez codzienną, wielogodzinną grę. Niektórzy nie będą zachwyceni perspektywą pracy w środowisku domowym. Inni uważają, że zarabianie przed komputerem jest nie tylko spełnieniem własnych marzeń, ale równocześnie narastającym trendem.

Od pewnego czasu można zauważyć brak zdrowego podejścia do tej sprawy, a zainteresowani grą już na samym początku są stawiani właśnie przed takim wyborem. Kill or be killed. Słysząc to z ust bardziej doświadczonych pokerzystów, nie dziwi sytuacja, w której większość wywiesza białą flagę i opuszcza naszą społeczność. Po co ryzykować?

Kiedy jednak staramy się wybrać czerwoną lub niebieską pigułkę, możemy nie zauważyć, że za plecami ciemnoskórego osobnika znajduje się niewielki worek - pełen innych kolorów.

W świecie bogatych i pięknych

dollars

Dwa lata przed Czarnym Piątkiem, amerykański gracz, który kolejny raz dążył do Supernovy Elite na PokerStars, dzielił się swoimi przemyśleniami na temat naszej gry. Na co dzień pracował na wysokim stanowisku w służbie zdrowia, jednak posada oraz rodzina - żona i dwójka dzieci - nie przeszkodziły mu w zdobyciu najbardziej pożądanego statusu w pokerze online. Potrafił wprowadzić to zajęcie do swojego, wydaje się, ułożonego życia.

100 000 $ też było godnym dodatkiem do regularnej pensji.

Nie trzeba szukać przykładów jedynie wśród ludzi ułożonych, którzy wynieśli wiele z życiowych oraz pokerowych lekcji, bo na naszym forum pojawiają się gwiazdy znacznie młodsze. Jego blog stał się miejscem beefu pomiędzy graczami SH a FR, ale nas najbardziej interesują niesamowite rezultaty ze stołów. Bo kto przed dwudziestką nie chciałby walczyć każdego dnia o grube zielone, żyć w luksusu na Malcie i nie troszczyć się o przyszłość, będąc zasypywanym teoriami sceptyków? Alocha18 jest na dobrej drodze do tego.

Istnieją tacy gracze jak Countit - pieniądze wygrane w pokerze mają służyć im do rozkręcenia własnego biznesu. Czy stracił połowę roku przy stolikach, starając się wyrobić Supernovę Elite? Możliwe, że tak właśnie było - kto mu jednak zabroni, gdy cele pokerowe nie sięgają czterdziestki, a zdobyte dolary może przeznaczyć na coś, co naprawdę będzie mu sprawiało radość.

I trochę bliżej ziemi

cleaner
"Dziś wieczorem
rozegram te damy trochę agresywniej"

Nie trzeba też być gwiazdą mid stakes, żeby poker okazał się pomocny w prawdziwym życiu. Nawet inżynierowie nie mają łatwo w naszym kraju, a okres bezrobocia można spędzić siedząc na kanapie z pilotem w ręku i oglądając południowe obrady sejmu, jednak energia zużyta na obelgi kierowane w stronę polityków, bo nasza podświadomość ich wini za taką sytuację, może być w innym przypadku wykorzystana właśnie na pokera online. Nawet najniższa krajowa, którą bez problemu można wyrobić na stołach micro, stanie się zbawieniem przy comiesięcznym płaceniu rachunków.

W końcu wracamy do niekoniecznie szarej polskiej rzeczywistości, która nauczyła nas kombinować i dorabiać, zamiast zarabiać. Ale to też jest w porządku. Często mocujemy się z szefem, próbując zdobyć sto lub dwieście złotych podwyżki. Nie potrzebujesz być poszukiwaczem złota, by pieniądze znaleźć gdzie indziej.

Czemu więc od początku staramy się przypiąć metkę komuś, kto ma inne zamiary co do pokera? Część gra, bo po prostu lubi. Odrzucenie przekonania "musisz zostać profesjonalistą, bo na micro nie będziesz zarabiał" poprawi mindset każdego nowego gracza i zdejmie z nich niepotrzebną presję. A pieniądze same przyjdą ku tym, którzy spędzą przy pokerze najwięcej czasu.

by dlrzz

//