Regulacje stanowe w USA a sprawa domniemanego przejęcia FTP przez PokerStars
Przepisy wprowadzone niedawno w New Jersey mogą rodzić podejrzenie, jakoby ich brzmienie zostało tak ukształtowane, żeby zablokować wejście PokerStars oraz Full Tilt Poker na amerykański rynek online. Czy teoria spiskowa znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości?
![]() |
| Raz młotkiem, raz pieniążkiem, czyli lobbing po amerykańsku |
Blokada dla PokerStars oraz FTP?
Uchwalona kilka dni temu w stanie New Jersey ustawa (online gaming bill A2578), zawiera przepisy mające na celu zakazanie działalności na tym rynku podmiotom z branży e-hazardu, które oferowały swoje usługi rezydentom USA przed 31 grudnia 2006 r.
Co istotne, regulacja zakazuje ponadto transferu aktywów z tych firm do innych, które posiadać będą wydaną przez administrację New Jersey licencję.
Szybko pojawiły się głosy, że data ta ustanowiona została specjalnie po to, żeby uniemożliwić powrót na rynek zarówno firmie PokerStars, jak i potencjalnym aktywom pozostałym po Full Tilt Poker, przy jednoczesnym dopuszczeniu do partycypacji w rynku spółki bwin.party. Podnoszono, że ustanowiona data odpowiadać ma wprowadzeniu UIGEA (Unlawful Internet Gambling Enforcement Act), po którym PartyPoker wycofało się z amerykańskiego rynku.
Problem w tym, że UIGEA uchwalono październiku 2006 r., podczas gdy PartyPoker operowało na rynku amerykańskim aż do listopada tamtego roku. Gdyby zatem ustawodawca w New Jersey w najnowszym akcie wybrał datę uchwalenia UIGEA, jako moment warunkujący możliwość funkcjonowania operatorów e-hazardu, oznaczałoby to koniec marzeń o powrocie za ocean dla bwin.party.
Zdaniem wielu, spółka bwin.party dzięki nawiązaniu współpracy z kilkoma wpływowymi podmiotami w branży hazardowej w New Jersey, wywalczyła zmianę wspomnianej powyżej daty na dzień 31 grudnia 2006 r., dzięki czemu hipotetycznie możliwe stało się wyeliminowanie z rynku PokerStars oraz FTP, przy jednoczesnym zachowaniu otwartych drzwi dla bwin.party.
Czy to koniec marzeń gigantów o powrocie na amerykański rynek?
Czy oznacza to koniec marzeń PokerStars oraz FTP (bez względu na to czy oraz pod jaką postacią twór ten powróci) o ponownym funkcjonowaniu na amerykańskim rynku? Wydaje się, że niekoniecznie.
Przede wszystkim, pomysł eliminacji określonych podmiotów z rynku za pomocą ustanowienia "daty zaporowej" nie jest niczym nowym. Podobne zapisy znalazły się ustawie wprowadzonej w lutym w stanie Kalifornia. Informacja ta istotna jest z dwóch powodów.
Po pierwsze, pokazuje to, że bwin.party planuje rozszerzyć swoją działalność poza granice stanu New Jersey, działalność lobbingowa spółki będzie zatem najprawdopodobniej kontynuowana. Po drugie - i najważniejsze dla zadanego dwa akapity powyżej pytania - oznacza to, że prawnicy i decydenci PokerStars wiedzieli już kilka miesięcy temu, w jakim kierunku lobbowany będzie kształt nowo uchwalanych ustaw hazardowych w poszczególnych stanach, a mimo to kontynuowali negocjacje z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości w zakresie przejęcia FTP.
Można zatem przypuszczać, iż spółka przymierzająca się do dokonania transakcji wartej niemal miliard dolarów śledzi na bieżąco rozwój procesu legislacyjnego w USA i skoro w dalszym ciągu prowadzi negocjacje z administracją, to widzi w tym sens.
Ponadto należy pamiętać, że wspomniana ustawa z New Jersey nie weszła jeszcze w życie, a praktyka pokazuje, że tego typu akty bywają wielokrotnie zmieniane przez ostatecznym wprowadzeniem (w dalszym ustawa może zostać zawetowana przez gubernatora, który swój sprzeciw zgłosił chociażby przy poprzednim projekcie ustawy regulującej e-hazard).
Proces uchwalania prawa w USA zawsze dyktowany był głębokością kieszeni lobbystów oraz ich znajomościami. O ile na tym ostatnim polu górować może bwin.party, o tyle nie wydaje się, żeby na pierwszym z nich ktokolwiek był w stanie przebić giganta, jakim jest PokerStars.
O działalności spółki bwin.party w USA przeczytasz także w tym wątku.
by gaaish
