Trzyosobowym podziałem zakończył się największy Irish Open w historii. W side eventach również nie brakowało rekordowych wyników.
Tero Laurila
Podczas gdy połowa pokerowego świata wydaje się brać udział w rejsie WPT, druga połowa najwyraźniej wybrała się do Dublina na rekordowy Irish Open.
Łącznie odnotowano 3233 entries, z czego niemal 1000 to zwycięzcy satelit live i online. Wszyscy oni przyłożyli się do stworzenia rekordowej puli nagród.
Najlepszy okazał się Fin Tero Laurila, który zgarnął 292 685 €.
W wywiadzie po wygranej powiedział: „Czuję się znakomicie. Jak widziałeś, prawie zemdlałem!… Mam zamiar iść i świętować z przyjaciółmi.
To nie Fin był jednak największym wygranym tego wieczora. Hiep Ninh z Irlandii miażdżył stół finałowy, więc do negocjacji z Laurilą i Markiem Johnstonem przystępował w roli chip leadera. Dzięki temu za zajęcie drugiego miejsca zainkasował 335 636 €. Johnston miał niemal tyle samo żetonów co Laurila, więc zabrał do domu 232 685 €, o 60 000 € mniej niż Fin, bo właśnie tyle zostało dla zwycięzcy, gdy panowie dogadali się na trzyosobowy deal.
Warto też wspomnieć, że Mini Main Event za 200 € przyciągnął łącznie 5320 graczy, stając się największym turniejem w historii irlandzkiego pokera. Wygrał go Joseph Carey, zgarniając 43 300 €.