Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP: Dziadek Moore najlepszy w fixa

Dziś na WSOP rozdano kolejne dwie bransoletki. Do stołów PLO zasiedli debiutujący w tym roku Freddy Deeb i Sammy Farha, Phil Hellmuth wielkimi krokami zbliża się natomiast do setnego miejsca w kasie World Series.

banner WSOP

Simeon Naydenov najlepszym strzelcem

Naydenov
Już nawet Bułgarzy mają bransoletkę, a my?

Pierwszym z zakończonych dziś finałów World Series była międzynarodowa rozgrywka NL Hold'em Shootout. Trudno orzec, ile najlepszych dwunastu pokerzystów rozdało suckoutów w pierwszych dwóch dniach rywalizacji, lecz w ostatniej fazie eventu znacznie podnieśli oni tę wstydliwą statystykę, gdyż słabsze pary po showdownach preflop zbierały sety częściej, niż Rafael Nadal robił to we French Open 2011.

Wszyscy ci, którzy postawili pieniądze na to, iż pierwszą bransoletkę w historii bułgarskiego pokera zdobędzie Dimitar Danchev, dali zarobić bukom. Turniej wygrał bowiem Simeon Naydenov, który w ostatniej ręce dnia na boardzie trafił nutsowy kolor z i, na swoje szczęście, otrzymał mnóstwo akcji od krótszego Jake'a Schwartza, któremu z nie udało się dobiec do fulla.

Dinozaur mistrzem prehistorii

Michael Moore - za wsop.com

Najlepszych dwunastu pokerzystów eventu #37 fixed-limit Hold'em trzeciego dnia rywalizacji powalczyło o bransoletkę. Ilu graczy, tyle taktyk - najbardziej utytułowany w stawce Greg Mueller w klasycznym dla siebie stylu z każdym kolejnym rozdaniem stawał się coraz bardziej agresywny (choć oczywiście obyło się bez mordobicia), na drugim biegunie regulars gier cash FLHE w Vegas, chipleader Todd Witteles ostrożnie czaił się na monstery.

Żadnemu z nich nie udało się jednak dotrwać do pojedynku heads-up, w którym spotkali się Francuz Gabriel Nassif oraz Michael "Big Store" Moore, który już osiemnaście lat temu bubble'ował final table Main Eventu, by niedługo potem przerzucić się na grę cash i tak naprawdę turniejową karierę wznowić w 2011 roku. Na starcie HU przewagę 2:1 dzierżył Nassif, jednak oldschool idealnie pasuje do przeżytku fixed-limit, toteż Moore począł odrabiać straty, zdobywając ostatecznie upragnione świecidełko.

Wyniki eventów #36 i #37

Event #36: 1500 $ not-limit Hold'em Shootout

Miejsce Gracz Wygrana
1 Simeon Naydenov 326 440 $
2 Jake Schwartz 202 035 $
3 Andrew Kloc 126 250 $
4 Tobias Wenker  91 749 $
5 Jose Ignacio Barbero  67 732 $
6 Michael Watson  50 774 $
7 Jan Kropacek  38 621 $
8 Salman Bekbehani  29 771 $
9 Noah Bronstein  23 259 $

Gracze: 1194 | Pula: 1 611 900 $

 

Event #37: 5000 $ limit Hold'em

Miejsce Gracz Wygrana
1 Michael Moore 211 743 $
2 Gabriel Nassif 130 852 $
3 Ronnie Bardah  94 793 $
4 Brian Aleksa  69 968 $
5 Todd Witteles  52 582 $
6 Dom DeNotaristefani  40 205 $
7 Ben Yu  31 264 $
8 Greg Mueller  24 721 $
9 Justin Bonomo  19 863 $

Gracze: 170  | Pula: 799 000 $

Wejście Smoka

David "The Knockdown" Pham

W turnieju NLHE, rozgrywanym za 2500 $ przy czteroosobowych stołach, udało się wykrystalizować najlepszych ośmiu pokerzystów. W kasie eventu grę zakończyli już rozpoznawalni John Hennigan, Rene "My Heart Will Go On" Angelil, Maria Ho i Ivan Demidov, co jednak nie oznacza, że przy półfinałowych stołach usiądą same no-name'y.

Spośród kandydatów do bransoletki zdecydowanie wyróżniają się dwa nazwiska: z piątym stackiem grę rozpocznie posiadacz pięciu bransoletek John Juanda, natomiast przyjemną pozycję chipleadera zajmuje dwukrotny bransoletkowicz David "The Dragon" Pham, który musi mieć wyjątkowo mocne serducho.

Jeśli jutro układy Phama będą utrzymywały swą siłę do ostatniej karty - co mu się po trudnej sobocie słusznie należy - Smok weźmie, co jego. Wczorajszy dzień ukończył z największym stackiem, jednak na deskach leżał tak często, że nawet Najman odmówiłby challenge'u. W jednym z rozdań David trzymał na boardzie . Jamie Rosen miał . River - BAM! i Pham spada na kilka BB. Potem mozolnie odrabia straty, aż wreszcie Rosen zagrywa 5-bet shove z AxJx, co Pham błyskawicznie sprawdza z AxAx. Już na flopie spadają dwa walety, a "The Dragon" znów zaczyna krwawić. Rosen poległ jednak na 15. miejscu, a David Pham jutro shipnie bransoletę.

A jak bierki?

W turnieju 1500 $ Seven Card Stud Hi-Low Split-8 or Better do dnia trzeciego awansowało 17 pokerzystów. Blisko tego osiągnięcia byli m.in. Barry Greenstein i legendarna Barbara Enright, a w kasie skończyli także Jason Mercier, Mike Sexton (dla którego był to już trzynasty w karierze, rekordowy cash w evencie Stud Hi/Lo) oraz Phil Hellmuth, który na tweeterze obwieścił:

quote2   
Out na 39 miejscu w Stud/8. Gram swoją A-game każdego dnia! Niedługo zdobędę swój historyczny, setny cash - nikt NIE MOŻE MNIE ZATRZYMAĆ! quote1
 

Ale kto zatrzyma w domach tych wszystkich idiotów - co, Phil? W TOP-17 owego eventu znajduje się ich z pewnością kilku, ale nie można tego powiedzieć o członkini Hall of Fame Lindzie Johnson, zmierzającym po swą piątą bransoletkę Stud Artiem Cobbie, Young Phanie oraz Laynie Flacku, który w ostatnim rozdaniu dnia został jednak zmiażdżony do poziomu niecałego big betu. Zdecydowanym chipleaderem jest Matt Vengrin.

The Rise of the Raisy-Daisy

Welcome back, Mr Farha!

W kolejnym z nędznych, amatorskich eventów NLHE za 1500 $, do dnia drugiego udało się przemycić kilka znanych nazwisk. Wśród "notabli" są David "Całe życie na shorcie" Sklansky, Kara "In my days I was so hot" Scott, Allen Cunningham i Tuan Le. Na prowadzeniu znajduje się zwycięzca prestiżowych mistrzostw Urugwaju, Chilijczyk Nicolas Fierro.

Rozpoczęły się także rozgrywki eventu #41 5000 $ pot-limit Omaha six-handed, który był pierwszą w tym roku okazją do obejrzenia przy stołach World Series of Poker Freddy'ego Deeba, Sama Farhy i Lyle'a Bermana. Wszyscy ci gracze awansowali do Day 2, podobnie jak David Chiu, Phil Galfond czy Shaun Deeb. Największy stack, warty 146 400, zgromadził Kandyjczyk Sorel Mizzi.

Władywostok Open

Kyle Bowker, Tom McEvoy i Jennifer Tilly
w przerwie eventu #38

Od pewnego czasu mówiono, że organizatorzy WSOP nie dbają o klimat w trakcie rozgrywania mistrzostw. Jack Effel wziął sobie do serca te uwagi, gdyż do stołów eventu NL Hold'em za 1,5 koła zasiadła jedna z najsłynniejszych amerykańskich "pogodynek" - James Taylor, natomiast w Amazon Room, gdzie rywalizowali najlepsi w wariancie NLHE 4-handed, postanowiono pobawić się nieco klimatyzatorami.

Widziano więc Jona "PeraJammer" Turnera chuchającego co chwila w zmarznięte dłonie, Marię Ho siorbiącą gorące kawsko i Gorana Filipovica, pytającego wśród railujących o wełniane rękawice, kożuch i czapkę z misia. Tylko rosyjski niedźwiedź Ivan Demidov konsekwentnie pielęgnował krótki rękaw, bo przecież czym jest lekki chłodek w porównaniu do kąpieli w bajkalskiej przerębli?