WSOP Main Event review - dzień 1A
Żywa masakra - karety walczyły ze straight flushami, a sety z setami, a do tego próbka zachować rodem z freerolla na Evereście! Takie rzeczy tylko na WSOP Main Event!
WSOP Main Event to oczywiście najważniejszy turniej pokerowy na świecie. Ogromna ilość graczy, niebotyczne pule nagród oraz niebiańskie wygrane. Gracze, którym udało się zdobyć mistrzowską bransoletkę są powszechnie znani, choćby przed tym turniejem nikt o nich nawet nie słyszał. Najlepszym przykładem mistrza świata właśnie takiego rodu jest Chris Moneymaker, który wygrał satelitkę za 20$ na PokerStars, pojechał do Vegas i ... wygrał. Nie lepiej było z takimi graczami, jak Jerry Yang, Jamie Gold, czy zeszłoroczny zwycięzca Peter Eastgate. Wszycy panowie są teraz gwiazdorami, a przed kluczowym turniejem nikt nie zwracał na nich uwagi, bo nie było oczywiście na co. Skończyły się już czasy, kiedy WSOP Main Event był turniejem prestiżowym we właściwym tego słowa znaczeniu. Skończyły się już czasy, kiedy wygrywali najlepsi, a nie najbardziej fartowni. Skończyły się czasy Johnny'ego Chana, Chrisa Fergusona, czy Phila hellmutha. Niestety, olbrzymia ilość graczy oraz, jak zobaczycie w relacji, masakryczny variance mogą wynieść niemal każdego na szczyt.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #12 10 000 $ NO LIMIT HOLD'EM WORLD CHAMPIONSHIP Graczy: ???? Buy - In: 10 000 $ Pula Nagród: ????? Dzień I Graczy na starcie: ~1100 Graczy pozostało: ??? |
Świetnie
rozpoczął się turniej dla Jonasa Klausena, który w jednym z
pierwszych rozdań podwoił swój stan posiadania. Na boardzie
gracz siedzący na small blindzie zaatakował over betem w
wysokości 7800. Znajdujący się w pocie rywal z under the gun
uciekł, natomiast Jonas podejrzewając przeciwka o tripsa zagrał
all-in. Dostał sprawdzenie od przeciwnika, który faktycznie pokazał
. Jednakże nie miał on większych szans przeciwko pocketowi
Klausena, który miał wówczas full boat. Na turnie spadła
,
która dała fulla również rywalowi, ale jego ratowała tylko
ostatnia w talii czwórka. River pokazał tylko i Klausen cieszył
się z szybkiego double upa do 60 000.
Również
dobrze rozpoczęło się dla Erika Cajelaisa, który zgarnął pota
ważącego około 11 000. Erik rozpoczął rozdanie open raisem do
250 i znalazł tylko jednego sprawdzającego. Na pierwszych trzech
streetach spadły
i oponent nieoczekiwanie zaatakował Erika
betem za 500. Cajelais spokojnie sprawdził i na turnie pokazała się . Rywal wówczas podejrzewając jakiś podstęp zwolnił, na co
Erik poczęstował go betem w wysokości 900. Został sprawdzony i na
ostatnim streecie spadł . Rywal ponownie zdecydował się na
uderzenie, tym razem kładąc za linią 1200. Cajelais jednak nie
miał zamiaru tak tego zostawiać i zagrał raise do 4200. Rywal
wykonał crying call, ale musiał uznać wyższość Erika, który
pokazał mu
z trafionym na flopie tripsem. Po tym rozdaniu
stack Cajelaisa nabudował się do 41 000.
|
Niestety,
bardzo pechowo działo się u Johna The razor Phama,
który przegrał dwa monster handy z rzędu i musiał opuścić swoje
miejsce przy stoliku. Kluczowe dla Phama rozdanie rozegrało się na
boardzie
. Rywal Johna stuknął do niego w stół, na co
The Razor zagrał bet
w wysokości 1500. Rywal jednak czekał tylko na to, aby poczęstować
Johna check raisem do 4000. Pham sprawdził i na ostatnim streecie
pokazała się . Wówczas rywal uderzył za 5100. Pham powiedział
wówczas - Powinienem zagrać tu raise - jednak
coś mu podpowiedziało, że jego
z setem złapanym na riverze
nie są wystarczające, dlatego tylko sprawdził. Miał rację,
przeciwnik pokazał
z trafionym na turnie straightem. Rywal
miał tylko gutshota bez pozycji i sprawdził continuation beta od
Johna... cóż peszek. John został wtenczas z zaledwie 4000 w
stacku. Kilka minut później otworzył za 300 i dostał sprawdzenie
od rywala z late position oraz od gracza ze small blinda. Na flopie
pojawiły się
i po checku small blinda, John zagrał
continuation bet za 700. To wyrzuciło z rozdania przeciwnika z
pozycji i akcja ponownie znalazła się u gracza na małej w ciemno.
Ten nie czekając zbyt długo zagrał raise do 5000 stawiając Johna
na all-inie. Pham był nieco zdezelowany. Powiedział - Czyli
tak właśnie się zakończy dla mnie Word Series of Poker? - i
po chwili zadał rywalowi pytanie retoryczne - Wiesz, co
mam? W końcu sprawdził i
pokazał rakiety
. Był lepszy, ponieważ jego przeciwnik miał
tylko
z top parą i second kickerem. Na turnie spadła
,
która nie była w stanie niczego tutaj zmienić, ale wszystko
przewrócił spadający na riverze , który dal rywalowi dwie pary.
Niestety, dwa bad beaty i John The Razor Pham
musiał po 35 minutach gry opuścić kasyno.
|
Znacznie
lepiej powodziło się Eliemu Elezrze, który zaliczył bardzo
nieudany występ podczas 50 000 $ H.O.R.S.E. World Championship. Nie
mógł wówczas wygrać prawie żadnego rozdania i był jednym z
pierwszych graczy, którzy pożegnali się z turniejem. Eli wdał się
w walkę z Codym Slaubaughem, który uprawiał bardzo agresywnego
pokera. Znajdował się w ogromnej ilości potów i grał je
autentycznie mocno. Mając Slaubaugha na buttonie, Eli postanowił
wykonać limp z under the gun. Akcja foldem przeszła do Cody'ego,
który faktycznie zaatakował raisem small ballowym do 250. Sprawdził
go gracz na buttonie oraz oczywiście Elezra. Na flopie spadły
i akcja checkiem przeszła do Slaubaugha, który zagrał
continuation bet za potężne 1800. To wystarczyło, aby gracz z big
blinda wycofał się z rozdania. Jednakże jego zdania nie podzielał
Elezra, który spokojnie sobie sprawdził. Na turnie spadła i
Elezra jeszcze raz stuknął w stół do Cody'ego, który uderzył
ponownie mocno za 4200. Elezra nie miał zamiaru mu jednak odpuszczać
i na riverze spadł . Tutaj żaden z graczy nie zdecydował się na
powiększanie puli i Eli pokazał pocketa
, z którym trafił
seta na flopie. Ten slowplay przed flopem nie był jednak zbyt dobry,
jak widać, różnie może podziać się na pierwszych trzech
streetach i później jest nerwowo. Nie mniej, Elezra nabudował po
tym rozdaniu stack do około 40 000.
Bardzo
ładny prezent otrzymał Kenny Hallaert, który siedział przy
stoliku z Freddym Deebem. Rozdanie rozpoczął Deeb open raisem do
500 przed flopem. Został sprawdzony przez dwóch rywali - w tym
Kenny'ego. Gdy akcja znalazła się u rywala na big blindzie, ten
postanowił zagrać re-raise do 2500. Cała trójka sprawdziła ten
atak i na pierwszych trzech streetach spadły
. Wówczas
gracz na big blindzie zaatakował continuation betem za 7000. Deeb
momentalnie wycofał się z rozdania, natomiast Hallaert wykonał
raise do 22 000. Big blind nie zastanawiał się długo i wszedł
all-in za 34 075. Kenny zrobił snap call, aby zobaczyć
u
przeciwnika! Cóż za polot w tej fazie gry! Hallaert pokazał
wówczas jurnemu rywalowi pocketa
, który dawał tylko dwa outy
nadziei agresywnemu big blindowi. Na turnie pokazał się , który
niczego tutaj nie zmienił, natomiast na riverze zmieniła tylko
wartość drugiej pary u big blinda, dla którego World Series of
Poker właśnie się skończył. Kenny Hallaert nabudował się
wówczas do ślicznych 80 000, które były chyba największym
stackiem w turnieju.
Przez
cały dzień mieliśmy walkę monsterów na monstery. W jednym z
takich rozdań dość poważnego uszczerbku na stacku doznał Andy
Black. W pocie znajdowało się około 1300, a ochotę na niego miało
trzech panów, w tym Andy Black. Na flopie widzieliśmy
i
akcja checkiem przeszła do Blacka, który uderzył za 500. Obaj jego
rywale sprawdzili i na turnie pojawił się . Gracz z seat 2.
zagrał check do Andy'ego, który posłał stuknięcie do gracza na
seat 4. Ten zaatakował za 1300, na co pierwszy checkujący zagrał
raise do 3000. Black sprawdził, co również uczynił pierwotny
agresor na tym streecie. Ostatni street przyniósł i gracz z
seat 2. zagrał check do Andy'ego, który postanowił zagrać
blocking bet za 1000. Rywal z seat 4. zdecydował się na
sprawdzenie, ale tego nie uczynił już trzeci chętny do zgarnięcia
pota. Black miał seta z
, który jednak przegrał z
i
straightem u oponenta. Po tym rozdaniu w stacku Andy'ego zostało 23
000.
|
Niektórzy
gracze, którzy dostali na początku 300 BB z całą pewnością
zapomnieli, jak ważnym elementem w grze jest dobór rąk na starcie
oraz kicker. Jednemu z graczy przypomniał o tym Antanas Tony
G Guoga. W pocie znajdowało się
już 9750, kiedy na boardzie widzieliśmy
. Gdy na
ostatnim streecie pokazał się , gracz ze small blinda uderzył za
6000, co posłało Tony'ego G w
tank. W końcu sprawdził, aby zobaczyć
u agresywnego rywala.
Guoga był lepszy, miał bowiem
z lepszym kickerem i to on
zgarnął tą pulę. Po tym rozdaniu nabudował stack do 38 800.
Nie
obyło się oczywiście bez coolerów, które przy tak wielkiej
ilości graczy, stolików i rozdań, musiały co chwilkę wyłazić
na wierzch. W jednym z takich rozdań bardzo poważnie skrócił się
mistrz świata Jerry Yang. Gdy Yang wygrywał WSOP Main Event kilka
lat temu, z całą pewnością wygrałby to rozdanie bez problemu.
Wówczas nie było po prostu na niego mocnych. Miał tyle szczęścia,
że starczyłoby do końca życia całemu legionowi profesjonalnych
graczy. Ale wróćmy do rozdania. Yang rozpoczął open raisem do 600
z early position i dostał 3-bet do 6600. Akcja foldem ponownie
znalazła się u Yanga, który posał rywalowi 4-bet do 20 600.
Przeciwnik długo się nie zastanawiał i zagrał all-in. Yang
sprawdził z pocketem
, który niestety nadział się na rakiety
u rywala. Na flopie spadły
, co oznaczało, że Jerry
ma już w talii tylko jednego outa, aby wygrać tego handa. Dalej nic
się już nie zmieniło. Na turnie pojawiła się , natomiast
na
riverze utrzymała układ sił z preflopa. Yang przerzucając
większość swoich żetonów przez cały stół powiedział -
Miałem w tym roku naprawdę dużego pecha. -
Prawdę mówiąc Jerry, to wyczerpałeś już limit szczęścia na
całe życie. Trzeba by być kotem i mieć ich 7, aby to
odpracować... W jego stacku pozotało teraz tylko 14 000.
Na
fali był natomiast Tony G,
który wyrzucił swojego rywala z turnieju. Na flopie
akcja
zakończyła się all-inami. Przeciwnik pokazał pocketa
, który
jednak miał pecha w starciu z pocketem
Guogi, ponieważ ten
trafił seta na drugim streecie. Na turnie spadła , natomiast
przypieczętował wygraną Australijczyka i nabudował go do 61 000.
|
Dość
pechowo z turniejem pożegnał się Davidi Kitai, któremu niezbyt
szło od samego początku. Swoje ostatnie rozdanie zakończył
niemałym bad beatem. Na flopie
Rick Brabino zagrał bet za
3000 i dostał sprawdzenia od Davidi oraz Brada Gerretta. Na turnie
spadła i Brabino zaatakował ponownie. Kitai bez żadnego żalu
włożył do puli swoje ostatnie 10 200. Gerrett momentalnie się
wycofał, natomiast Rick sprawdził z rakietami
. Kitai był
jednak od niego lepszy, ponieważ pokazał
z dwoma parami.
Teraz wystarczyło tylko przetrwać ostatniego streeta. I to właśnie
tam spadła sądna , która dała dwie pary Brabino i cały stack
Davidi.
Po
podniesieniu blindów do 2. poziomu 100 / 200 bez ante, mieliśmy
kolejne starcie setów. Na boardzie
mieliśmy akcję
pomiędzy Michaelem Tureniecem oraz nieznanym rywalem. Skończyło
się all-inami. Michael miał pocketa
, który trafił seta na
trzecim streecie, jednak rywal pokazał pocketa
z setem
trafionym na window card. Dalej cudu już nie było i Michael tracąc
11 375 spadł do 35 000.
W
akcji zobaczyliśmy ponownie Jerry'ego Yanga, który tym razem
znalazł swoje szczęście. Jerry zagrał open raise przed flopem do
800 i dostał 3-bet od swojego rywala do 2600. Reszta stołu pokornie
przesunęła swoje karty twarzami w dół do mucka, czego nie miał
zamiaru czynić Yang. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Yang posłał stuknięcie do swojego rywala, który kontynuował
natarcie za 2625. Gdy na turnie spadła , Jerry nie chciał już
ryzykować i uderzył all-inem za 11 325. Przeciwnik sprawdził
momentalnie z cowboyami
. Te jednak były zbyt słabe na pocketa
, który w połączeniu z trzecim streetem dał Yangowi seta.
Żeby nie było totalnie żadnych wątpliwości, Yerr złapał
jeszcze na riverze, która dała mu karetę. Po tym rozdaniu Yang
powrócił w bezpieczne terytoria i teraz miał na swoim koncie około
34 000.
Gdyby
na World Series of Poker był bad beat jackpot, wówczas rywal Radka
Stocknera z całą pewnością by się ucieszył. Na boardzie
oponent zagrał bet za 1500, na co Radek uderzył potężnym
raisem do 6250. Rywal totalnie się nie zastanawiał i zagrał 3-bet
do 12 000. Stockner włożył wówczas do pota swoje ostatnie 25 000,
aby zobaczyć
u przeciwnika, który cieszył się z karety. Nie
cieszył się on jednak zbyt długo, ponieważ Radek pokazał mu
z trafionym na riverze straight flushem. To właśnie karta na
riverze przyniosła obu graczom wielkiego monstera, który był
totalnie nie do odpuszczenia i żaden z graczy nawet nie myślał,
aby nie włożyć całego stacka do pota. Skończyło się tak, jak
się skończyło. Może faktycznie ten bad beat jackpot by się
przydał...Radek Stockner po tym rozdaniu nabudował się do 67 500.
|
Swój
udział w turnieju zakończył chwilkę później Cody Slaubaugh,
którego skalp zdarł nie kto inny, jak Eli Elezra. Cody grał bardzo
agresywnie i nie zawsze z głową. To się musiało tak skończyć.
Na boardzie
Slaubaugh znalazł się na all-inie.
Elezra popatrzył tylko na niego z ukosa i sprawdził z
i
trafionymi na riverze dwoma parami. Prawdę mówiąc szóstka na
ostatnim streecie była i tak niepotrzebna Eliemu, ponieważ jego
kicker był wystarczająco dobry na
Cody'ego już na turnie
przy dwóch niższych od szóstki kartach.
Na
wyższy bieg wrzucił Jerry Yang, który po poprzednim podwojeniu
teraz nabudował stacka niemal do dwukrotnej wartości początkowej.
Rozpoczął open raisem z under the gun do 700 i dostał aż trzy
sprawdzenia, w tym graczy z big blinda oraz buttona. Chyba na
zasadzie bij mistrza. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Yang kontynuował natarcie za 2000. Wówczas gracz siedzący za nim
postanowił zagrać mini raise do 4000. Button oraz big blind
momentalnie wycofali się z rozdania, a Yang sprawdził. Na turnie
pojawiła się i Jerry postanowił zaatakować jeszcze raz kładąc
5000 za linią. Tym razem przeciwnik tylko sprawdził, aby zobaczyć
na ostatnim streecie. Wtedy Yang uderzył potężnie za 17 000.
Rywal przez chwilkę tankował mistrza świata, ale w końcu
zdecydował się poddać rękę. Yang wówczas powiedział mu -
Pokażę
Ci jedną kartę - i
wyłożył ... po jakimś czasie przyznał się, że miał dwa
króle. Po tym rozdaniu jego stack powiększył się do 55 000.
Chwilkę
później, na szczyt klasyfikacji wspiął się Bryan Colin, który
wyrzucił kolejnego gracza z turnieju. Nie obyło się oczywiście
bez coolerów. Na boardzie
dość duże stacki obu graczy
znalazły się na środku stołu. Oponent pokazał
z setem na
pierwszym streecie, ale niestety, musiał uznać wyższość pocketa
i seta z drugiego streeta. Ponownie mieliśmy seta na seta! To
było aż nierealne. Na turnie spadła blank , natomiast równie
blank na ostatnim streecie nabudowała Colina do 96 000.
|
Dość
duże ilości szczęścia miała zwyciężczyni EPT z Dortmundu
Sandra Naujoks, która runner runnerem pokonała damy swojego rywala.
Nie żeby rywal sam się o to prosił, ale fakt jest faktem, że miał
pecha. Na flopie
Naujoks sprawdziła bet rywala za 1500. Gdy
na turnie pojawiła się , rywal zwolnił i zagrał check do
Sandry, która również stuknęła w stół, aby zobaczyć, co
spadnie na riverze. Tam pojawiła się podwajająca board . Naujoks
ponownie stuknęła w stół do swojego przeciwnika, który uderzył
za 1500. Sandra sprawdziła - nie wiedzieć dlaczego nie
zdecydowała się na raise z
i tripsem ósemek. Rywal pokazał
tylko
, które niestety zostały zmiażdżone.
Żeby
nie było, że kareta na straigh flusha to bad beat, to w rozdaniu
Patrika Danzera mieliśmy już totalny kosmos. Na boardzie
Patrik Danzer sprawdził all-in Christiana Jeppssona. Miał do
tego pełne prawo z
i złapanym straight flushem. A jednak nie
udało mu się tego rozdania wygrać, ponieważ Christian pokazał mu
z Royalem! Czyste wariactwo! Danzer był bardziej nabudowany od
Jeppssona i spadł do 30 000, natomiast Christian nabudował się do
50 000.
Jak
już jesteśmy przy bad beatach, to z całą pewnością trzeba
wspomnieć rozdanie Vana Nguyena, które również należało do tych
lepszych. Krupierzy robili sobie niemałe żarty, aby rozdawać
strapionym graczom jednego z dwóch outów na riverze. Ale zobaczcie
sami. Na boardzi
Nguyen zobaczył bet za 2500 od swojego
rywala, który postanowił sprawdzić. Na ostatnim streecie spadła
i wówczas Nguyen zaatakował za 2500. Rywal powiedział tylko -
Niewiarygodne
- i
wykonał crying call. Van faktycznie pokazał mu
, z którymi
właśnie złapał tripsa. Przeciwnik wykrzyknął wtenczas - Ale
suckout! - i
pokazał...
z dwoma parami z turna. No cóż, jeden z pięciu
outów od flopa do turna... i później jeden z dwóch outów na
riverze... życie.
|
Asy
z całą pewnością nie mogły czuć się bezpieczne podczas tego
pełnego bad beatów dnia. Nie inaczej działo się w rozdaniu, kiedy
swój stack bardzo ładnie nabudował Erik Cajelais. Na flopie spadły
i wszystkie żetony Erika oraz jego przeciwnika znalazły
się na środku stołu. Rywal pokazał rakiety
, które jednak
okazały się gorsze od pocketa
, który na trzecim streecie
złapał seta... ech ten trzeci street for
the win! Na
turnie pojawiła się , natomiast na ostatnim streecie jakaś blank
karta, która nie mogła już niczego tutaj zmienić. Po tym rozdaniu
Erik Cajelais nabudował się do około 70 000 i tym sposobem znalazł
się w turniejowej czołówce.
Dość
ciekawe rozdanie mieliśmy, gdy swój mały stack podwoił Isaac
Haxton. Rozpoczał open rasiem do 1200 gracz z uner the gun i wówczas
akcja znalazła się u gracza na small blindzie, który pokazał
wszystkim Ax 3x i zagrał fold. Jego zdania nie podzielał natomiast
Isaac Haxton, który sprawdził z dużej w ciemno. Na pierwszych
trzech streetach spadły
, które dałyby graczowi na small
blindzie seta. Wówczas Haxton zagrał check do gracza z under the
gun, a ten poczęstował go continuation betem za 2000. Isaac, który
miał u siebie
stwierdził, że bluff do all-ina będzie OK i
tak właśnie zagrał wykonując check raise do 9650. Rywal
momentalnie sprawdził, jakby miał co najmniej rakiety, a pokazał...
. No cóż... widać, że World Series of Poker Main Event to
nie jest turniej, gdzie spotykają się najlepsi gracze na świecie.
Ten turniej czasami przypomina freeroll na Evereście... Po tym
rozdaniu Isaac podwoił stack do 24 000.
Ładnego
pota zgarnęła Lana Maier, która starła się z murkiem. Rozdanie
rozpoczął open raisem z early position Steward Scott. Dostał on aż
trzy sprawdzenia, zanim akcja znalazła się u Lany. Ta nie miała
zamiaru grać tu slowplay i uderzyła 3-betem do 3750. Scott
momentalnie odpuścił, tak samo, jak dwóch wcześniejszych
callerów. Maier jednak dostała sprawdzenie od gracza z middle
position. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Lana
kontynuowała natarcie za 4750. Rywal wykonał instant call i na
turnie pojawiła się bardzo niebezpieczna . Wówczas Maier
postanowiła odpalić second barrel za 11 000. Rywal po raz kolejny
bardzo szybko sprawdził, aby zobaczyć na ostatnim streecie.
Tutaj oboje zgodnie stuknęli w stół i Lana pokazała rywalowi
pocketa
, z którym trafiła seta. Przeciwnik był lepszy, ale
tylko przed flopem. Miał cowboye
, z którymi nie wiedzieć
czemu grał tak pasywnie na preflopie. Po ty rozdaniu Maier
nabudowała się do około 60 000.
Po
podniesieniu blindów do 3. poziomu 150 / 300 bez ante, ponownie
pokazał się Jerry Yang, który w ostatnich rozdaniach dość
poważnie ukrócił swój stack. Rozdanie rozpoczął open raisem do
900 gracz z under the gun, natomiast Yang sprawdził z late position.
Na pierwszych trzech streetach spadły
, tutaj obaj gracze
stuknęli w stół i na turnie spadł . Wówczas gracz z under the
gun przypomniał sobie o swojej ręce i zaatakował overbetem za
2700. Yang bez dłuższego zastanawiania się, poczęstował go
raisem za dodatkowe 3600. rywal sprawdził i na ostatnim streecie
pokazała się . Rywal nie miał zamiaru atakować ponownie, ale
zagrał check / call zakładu Jerry'ego za 4000. Yang wówczas
pokazał mu
z trafionym tripsem, który najprawdopodobniej
zmiażdżył kolejnego pocketa. Po tym rozdaniu Jerry Yang odbudował
nieco stacka i teraz miał 43 000.
Dość
zabawną sytuację mieliśmy przy stoliku ogólnie bardzo wesołłym.
Na boardzie
w pocie znajdowało się około 3000. Brad
Garrett zagrał wówczas bet za 2000, na co Aaron Wilt począł
rozmyślać nad sensem istnienia Wszechświata. W końcu Aaron
doszedł do wniosku, że wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią
mu, że trzeba grać mocno i zaatakować all-inem za około 12 000.
Gerrett momentalnie powiedział - Sprawdzę
Cię - Aaron
wówczas powiedział - Masz
straighta? Garret
tylko potwierdził i pokazał
. Wilt miał seta z
, który
teraz chciał zobaczyć podwojenie boardu. Wtedy wszyscy gracze przy
stole poczęli prosić dealera, żeby dał podwojenie boardu. No,
prawie wszyscy, bo tylko jeden Garrett dosłownie błagał krupiera,
żeby ten tego nie robił - Nie
rób tego. Proszę. Daj spokój, wyłóż mi dziesiątkę. No dalej,
daj mi dziesiątkę. Faktycznie
demokracji przy stoliku nie było. Brett prosił ładniej niż reszta
i dlatego krupier dał mu , która nie zmieniła układu siła, ale
dała Garrettowi wyższego straighta. Wilt znalazł się tym sposobem
poza turniejem, natomiast Brett nabudował stack do 36 000.
|
Chwilkę
później zakończyła się kariera zwycięzcy w turnieju 50 000 $
H.O.R.S.E. World Champioship z 2007 r. Freddy'ego Deeba. Nie obyło
się bez monsterów. Freddy rozpoczął delikatnie open raisem do 900
i dostał sprawdzenie od trzech graczy. Na flopie pokazały się
i wówczas jeden z callerów zagrał donk beta za 2200.
Sprawdzili go Keven Stammen oraz Freddy. Na turnie pokazała się
wtedy , która uzupełniała potencjalnego straight drawa. Tutaj
cała trójka tylko stuknęła w stół. Gdy na ostatnim streecie
spadła Stammen zagrał check do Deeba, który wypalił bet za
6000. To wyrzuciło z rozdania agresora z flopa. Jednakże na tym się
nie skończyło, ponieważ Keven uderzył raisem do 37 000. Deeb miał
w swoim stacku zaledwie 11 000 oraz
z trafionym straightem. Nie
zawahał się ani przez moment i sprawdził. Niestety nadział się
na
Stammena, który właśnie na riverze dobrał do lepszego
full boata. To by było na tyle, jeżeli chodzi o Freddy'ego Deeba.
Chwilkę
później w grubej akcji na wojnie blindów zobaczyliśmy Wookę Kim.
Akcja foldem znalazła się u Kim, które ze small blinda otworzyła
za 700 przeciwko Steve'woi Paul-Ambrose. Ten sprawdził i na flopie
zobaczyliśmy
. Kim posłała check do Steve'a, który
zaatakował za 900. Jednak Wooka czekała już z check / raisem do
3000. Gdy akcja ponownie znalazła się u Paul-Ambrose, ten
postanowił zagrać 3-bet do 10 000, który stawiał Kim na all-inie.
Sympatyczna Azjatka momentalnie sprawdziła z rakietami
, które
dominowały wyraźnie cowboye
Steve'a. Paul-Ambrose potrzebował
teraz króla albo runner runner straighta lub flusha na wygranie tego
rozdania. Doczekał się tego pierwszego na już na turnie. Tam spadł , który przewracał wszystko do góry nogami. Żaden z dwóch
outów Kim nie spadł na riverze i po zobaczeniu tam musiała ona
opuścić swoje miejsce przy stoliku.
|
Bardzo
dobrze radził sobie natomiast Michael Gracz, który po złapaniu
full house'a i zapłaceniu za niego przez jednego z rywali nabudował
stack do 63 000. Na flopie
Michael, który był pierwszym
decyzyjnym posłał swojemu rywalowi donk beta za 2500. Jego jedyny w
tym rozdaniu przeciwnik zdecydował się na sprawdzenie i na turnie
spadła . Gracz tym razem uderzył za 4900 i ponownie został
sprawdzony przez swojego przeciwnika, który wykonał jakiś dziwny
gest kartami, który miał sugerować, że ten ma dobrą rękę.
Michaelowi tylko o to chodziło, więc gdy na riverze spadła nie
zmieniająca za bardzo struktury boardu , Gracz uderzył za 11 000.
Po krótkiej gimnastyce psychicznej, rywal zdecydował się na call.
Jednakże szybko tego żałował, gdy zobaczył pocketa
u
Michaela.
Bardzo
niedobrze poczęło się dziać u mistrza świata z 2007 r. Jerry'ego
Yunga, który w pewnym momencie został z zaledwie 4000 w stacku.
Jednak nie ma tego złego... Jerry'emu udało się podwoić stan
posiadania. Po open raise rywala do 850, Yang zdecydował się na
push za 3925. Został sprawdzony i okazało się, że jego
muszą znaleźć pomoc na boardzie w klasycznym race przeciwko
pocketowi
. Pomoc nadeszła już na flopie, gdzie zobaczyliśmy
. Jerry miał teraz tripsa i rywal musiał zobaczyć dwójkę
na jednym z kolejnych streetów. Faktycznie, dwójka pojawiła się
na riverze, ale wcześniej, na turnie spadł , który dał Yangowi
nut full boat. Rywal był drawing dead i wspomniana wcześniej na
ostatnim streecie nie była w stanie już niczego zmienić. Po tym
rozdaniu Jerry nabudował się do około 8300.
Całkiem
dobrze działo się również u Sandry Naujoks, która przynajmniej
nie spadła poniżej początkowej wartości stacka. Na flopie
gracz z under the gun uderzył betem w wysokości 1200 i dostał
sprawdzenie od Sandry, która okupowała jedną z późnych pozycji.
Gdy na turnie pojawiła się , akcja checkiem znalazła się u
triumfatorki z Dortmundu, która zagrała check behind. Na ostatnim
streecie pojawiła się i rywal z under the gun, który
podejrzewał jakiś podstęp zagrał jeszcze raz check do Naukjoks.
Ta postanowiła postawić za linią 3200 i została sprawdzona.
Rywal bardzo szybko tego żałował po zobaczeniu cowboi
z full
housem złapanym już na flopie. Po tym rozdaniu Sandra miała na
swoim koncie 42 300.
Po
chwili Sandra miała już na swoim koncie 51 600. Na flopie
gracz z middle position zagrał bet za 1600 do Naujoks, która
poczęstowała agresora raisem do 5000 z late position. Dostała
sprawdzenie i na turnie pokazała się . Tutaj mieliśmy dwa
stuknięcia i na ostatnim streecie pojawiła się . Rywal ponownie
zagrał check do Sandry, która odliczyła 5000 i wrzuciła do pota.
Dostała sprawdzenie od przeciwnika, który miał u siebie pocketa Tx
Tx.
Sandra była jednak lepsza, miała cowboye
, z którymi
spokojnie zgarnęła pulę.
A
właśnie! Dawno nie było już jakiegoś sick coolera. No to w końcu
by się przydało. Rozdanie rozpoczął open raisem do 900 gracz z
buttona. Siedzący na big blindzie Troy Gibson postanowił obronić
swojej w ciemno i sprawdził. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Gibson posłał check do swojego przeciwnika, który
kontynuował natarcie betem za 1100. Troy spokojnie sprawdził i na
turnie spadł . Gibson ponownie stuknął w stół, a następnie
sprawdził bet rywala w wysokości 1200. Ostatni street przyniósł
blank , która totalnie nie miała szans niczego zmienić w
strukturze boardu. Wówczas Gibson jeszcze raz zagrał check do
rywala, wiedząc, że ten coś na bank trafił. Faktycznie rywal
uderzył wielkim over betem za 6000. Gibson po chwili namysłu wszedł
all-in. Przeciwnik momentalnie sprawdził i pokazując rakiety
,
z którymi złapał seta na flopie, a na turnie miał już full boat.
Jednak to nie było wystarczające. Wszyscy chyba domyślają się,
co miał Gibson. Ano, ten pokazał cowboye
. Na flopie również
trafił seta, a na turnie dostał ostatniego outa, który ratował
jego skórę w tym rozdaniu. Brad Gerrett patrząc na to rozdanie
powiedział - Moje
serce jeszcze bije, dobrze, że mnie tam nie było z moimi Q-J.
Faktycznie,
wówczas byłoby bardzo grubo - Broadway straight vs full house vs
kareta.
|
Tuż
przed podniesieniem blindów do 4. poziomu 150 / 300 i ante 25,
zobaczyliśmy w akji krótkiego już bardzo Jerry'ego Yanga, który
walczył o swoje turniejowe życie. Yang po przerwie obiadowej
znalazł się przy stoliku z dwukrotnym mistrzem świata (z rzędu!)
Johnnym Chanem. Dosłownie kilka minut po tym, jak Yang dosiadł się
do stolika, starł się z Stevem Paul-Ambrosem. Yang zagrał open
raisem przed flopem do 900 i dostał 3-bet od Steve'a do 2550.
Postanowił sprawdzić i na pierwszych trzech streetach spadły
. Paul-Ambrose wziął wówczas żetony warte 8500 i postawił
Yanga na all-inie. Ten momentalnie sprawdził za swoje ostatnie 5300
i powiedział na głos - Jestem
na all-inie.
Na ten komunikat zlecieli się wszyscy kamerzyści z okolicy, którzy
chcieli zobaczyć potencjalnie ostatnie rozdanie mistrza świata. To
nie miało jednak teraz miejsca. Paul-Ambrose pokazał pocketa
.
Wówczas Yang powiedział - To
jest ręka, z którą wygrałem World Series - a
następnie powoli pokazał , a następnie odkrył równie wolno ...
z trafionym na trzecim streecie setem. Na turnie spadł jeszcze
, który dał mu full boat, a na riverze blank
, która nie miała
prawa niczego tutaj zmienić. Po tym rozdaniu jego stack powiększył
się do 17 000.
Jednakże
jego radość nie trwała zbyt długo. Jerry Yang zakończył swój
udział w grze tuż po rozpoczęciu gry przy ostatniej rundzie
blindów. Zagrał all-in przed flopem z
i dostał sprawdzenie
od rywala, który pokazał lepsze
. Yang z całą pewnością
liczył na 40% do 60% i dlatego zagrał tak ostro. Nie przeliczył
się. Zapachniało kolejnym suckoutem, kiedy na flopie pojawiły się
. Yang złapał swoją parę i teraz to rywal musiał martwić
się, co będzie dalej. Wszystko zmieniło się już na turnie, gdzie
pojawił się prostujący wszystko . Yang musiał teraz trafić
jednego ze swoich 9 outów na riverze - miał jeszcze bowiem
gutshot straight drawa. Tam jednak spadła tylko blank i było po
mistrzu świata.
Ale
dawno nie było żadnego suckouta, więc ponownie wracamy do
cudownego runner runnera. Tym razem farta miał Jason Alexander.
Rozdanie rozpoczął open raisem za 1150 gracz z early position, na
co Jason zagrał 3-bet do 3200. Dostał call od rywala z późnej
pozycji i akcja foldem przeszła do pierwotnego agresora, który
również chciał zobaczyć flopa. Tam spadły
. Po
stuknięciu w stół pierwotnego agresora z early postion, Alexander
zagrał continuation bet za 6000. Gracz z late position wycofał się
z rozdania, natomiast rywal z early wszedł all-in za 26 500. Jason
po chwili namysłu sprawdził z pocketem
. Był z tyłu,
ponieważ rywal pokazał
z flopniętym flushem. Nie było
jednak tak źle, ponieważ Jason miał dziesiątkę karową, z którą
miał jeszcze 7 outów na wyższy kolor. Gdy na turnie spadł ,
liczba outów Alexandra powiększyła się o kolejne dwa - gdyby na
riverze spadł walet, wówczas Jason miałby full house. Faktycznie,
na ostatnim streecie zobaczyliśmy , który uzupełnił fulla
Jasonowi i dał mu cały stack rywala. Po tym rozdaniu jego stan
posiadania powiększył się do 84 500.
Pod
koniec dnia, niektórzy gracze byli już zmuszeni do wkładania
całych swoich stacków do pota jeszcze przed zobaczeniem flopa.
Wśród nich znajdowali się tacy panowie, jak dwukrotny mistrz
świata Johnny Chan oraz Andy Bloch. Chanowi udało się jednak
podwoić swój stan posiadania kosztem Steve'a Paul-Ambrose'a. Przed
flopem obaj panowie stwierdzili, że mają wystarczająco silne
karty, aby pograć na stacki. Johnny pokazał
, natomiast Steve
zdominowane
. Board
nie przygotował tym razem
żadnych rewelacji i Chan miał na swoim koncie 14 000, natomiast
Steve spadł do totalnego shorta z zaledwie 6000 w stacku.
|
Bloch
podwajał się natomiast w bardziej niecodziennych okolicznościach.
W jego stacku pozostało już zaledwie 1200 i większość
okolicznych kamer należących do stacji ESPN mającej wyłączność
na relacjonowanie tego turnieju, była wpatrzona właśnie w Blocha,
aby zarejestrować jego bardzo prawdopodobne odejście od stolika.
Bloch wówczas żartował - Wyczuli
ranne zwierze - i
po chwili dodał do panów z kamerami - to
jeszcze trochę potrwa chłopaki. Faktycznie,
Andy nie tej satysfakcji panom kamerzystom i podwoił się
dwukrotnie. Pierwszy jego double up był bardzo niecodzienny. Bloch
zagrał all-in za 1175 tuż po tym, jak jego rywal podbił do 900
przed flopem. Akcja foldem przeszła wokół stołu do pierwotnego
agresora, który... spasował! Z oddsami 1:10! Po chwili tłumaczył
się, że był, iż Bloch ma jeden żeton warty 5000 , po czym dodał
- Good
hand Andy, upewnij się, że to będzie w TV. Chwilkę
później Bloch znalazł u siebie pocketa
, z którym postanowił
zagrać all-in za 2725, po open raise do 900. Dostał sprawdzenie od
pierwotnego agresora, który pokazał
. Na pierwszych trzech
streetach spadły
, które dały seta Andy'emu, ale również
second nut flush drawa oponentowi. Dalej jednak kolor się nie
uzupełnił, na turnie spadła , natomiast na riverze pojawił się
. Andy po tym rozdaniu miał na swoim koncie już ponad 6000.
Pod
koniec dnia mieliśmu kolejnego straight flusha. Tym razem udało się
go skompletować dobrze znanemu nam komentatorowi z High Stakes Poker
Mike'owi Sextonowi. Na pierwszych trzech streetach spadły
,
a w pocie znajdowało się 12 600. Mike wówczas zagrał all-in z
, top parą oraz combo drawem. Rywal mało nie skonał z wrażenia,
jak kamera podjechała, aby zobaczyć jego
z trafionym setem.
Los Mike'a wisiał teraz na 15 outach. Faktycznie jeden z nich
pokazał się na turnie w postaci , która dała Sextonowi flusha.
Teraz rywal musiał zobaczyć podwojenie boardu, aby złapać full
house. Jednakże, żeby nie było żadnych wątpliwości, na ostatnim
streecie spadła , która dała Mike'owi straight flusha i
podwojenie do 38 000.
Na
zakończenie dnia mieliśmy bardzo dziwne rozdanie z Antanasem Tony
G Guogą
w roli mniej nieco niż głównej. Na flopie
Tony
G zagrał
check do rywala, który zagrał bet za 5200. Wówczas Guoga
postanowił uderzyć raisem do 35 200. Rywal po chwili zastanowienia
spasował pokazując...
! Nie ma to jak good image przy stoliku.
| World Series Of Poker Event #57 Top 10 po Day 1A World Series of Poker Main Event |
||
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1. | Eric Cloutier | 150 750 |
| 2. | Redmond Lee | 134 275 |
| 3. | Jean Docquier | 122 755 |
| 4. | Marcucci Gianluca | 118 000 |
| 5. | Peter Buermann | 117 400 |
| 6. | Ebrahim Mourshaki | 116 025 |
| 7. | Balazs Botond | 113 000 |
| 8. | Alexander Grishchuk | 111 875 |
| 9. | Jimmie Guinther | 110 425 |
| 10. | Arthur Rhea | 109 275 |
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP Event#57: The Main Event Day 1B
- WSOP Event #57: Main Event Day 1A
- WSOP Event #56: Wygrywa Matt Hawrilenko, Thorsten77 ósmy!
- WSOP Event #56: Thorsten77 na 6. miejscu!
- WSOP Event #56: Ulubiony internautów
- WSOP Event #54: Men Nguyen zaliczył swó 65 cash na WSOP!
- WSOP Event #51: Carsten Joh wygrywa pierwszą bransoletkę dla Niemiec
- WSOP Event #55: Ostatni turniej Non-Hold'em
- WSOP Event #52: Mr. Magician odpada w drugim dniu
- WSOP Event #49: Znamy skład Final Table
- WSOP Event #51: Filippi oraz Nguyen za burtą
- WSOP Event #52: The Triple Chance
- WSOP Event #49: Tylko 19 graczy pozostało w stawce!
- WSOP Event #50: Mueller wygrywa swoją drugą bransoletkę Limit Hold'em
- WSOP Event #51: Maksymalna liczba graczy osiągnięta!
- WSOP Event #50: Wyłoniono ośmioosobowy final table
- WSOP Event #48: Brandon Cantu wygrywa bransoletkę
- WSOP Event #49: Gus Hansen na szczycie tabeli
Team PokerStrategy.com:
