Zwodzenie
przeciwników jest jedną z fundamentalnych technik w pokerze. Kiedy i dlaczego należy ją stosować - to wszystko zostanie przedstawione w dzisiejszym artykule, pierwszym z 3-częściowej serii poświęconej temu zagadnieniu.
Na
początek definicja Davida Sklansky'ego pochodząca z książki „Fundamental
Theorem of Poker": Za każdym razem, kiedy przeciwnik rozgrywa swoją rękę
w odmienny sposób, niż by to robił, kiedy widziałby wszystkie karty - ty
zyskujesz; a za każdym razem, kiedy rozgrywa je w ten sam sposób, jak w
sytuacji, kiedy widziałby karty - ty przegrywasz [1].
Ktoś, kto
opanował standardową grę, nie stara się stosować wyszukanych zagrań. Podbija
lub przebija, jeśli ma dobrą rękę - stara się maksymalnie zarobić, a w
przypadku słabej ręki czeka lub pasuje, aby nie inwestować pieniędzy w pulę,
której prawdopodobnie nie jest w stanie wygrać.
Tego typu gra nie podlega żadnej dyskusji, może być dochodowa, ale
Sklansky w swojej książce stwierdza również, że stosując podobną
strategię, jeśli podbijasz tylko z mocną ręką, a czekasz zawsze ze
słabąstajesz się czytelny, stajesz się w tym momencie dla przeciwników
bardzo czytelny. Wkrótce cały stół będzie wiedział, z jakimi kartami
grywasz i zgodnie z definicją zaczniesz tracić pieniądze.
Przeciwnik
nie będzie miał najmniejszych problemów z przypisaniem ci konkretnych kart. Będzie
w stanie zawęzić twój zakres rąk i odpowiednio zmienić swoją grę w stosunku
do ciebie. Może nie będze w stanie poznać dokładnie twoich dwóch kart, ale z
dużym prawdopodobieństwem określi, z jakiego typu kartami wchodzisz do
rozdania. W dłuższym okresie z coraz większą dokładnością będzie w stanie
ocenić twoją ręką.
A tego typu sytuacja może stać się niepokojąca. Przeciwnik, abyś ty
mógł zarabiać, musi popełniać błędy. A skoro będzie w stanie ocenić, z
jakimi kartami wszedłeś w rozdanie, nie będzie miał okazji do
popełnienia błędu. Z kolei twoje błędy oznaczają zarobek dla
przeciwnika. Więc jedynym sposobem na zmuszenie przeciwnika do
popełnienia bledu jest maskowanie swojej gry i niedopuszczenie do
czytelnych zagrań.
W książce
Sklansky'ego znaleźć można kolejny ciekawy cytat: Błędy przeciwnika to okazja
na twój zarobek. Dobry gracz no limit stara się wygrać walkę na błędy [2].
Teraz
zobacz, jakie korzyści może przynieść zwodzenie przeciwników. Musisz zmylić i
zakłopotać przeciwnika. Twoim celem jest zmuszenie innych graczy do
popełnienia błędu przy jednoczesnym uniknięciu własnych błędów.
Ale należy
także wziąć w rozważanie sytuację, kiedy wymagana jest prostolinijna gra. Czasem
możesz dać wskazówkę odnośnie własnej ręki, a dalej zarabiać, ponieważ
niektóre sytuacje wymagają pokazania siły, szczególnie kiedy ktoś może
dobierać, a wtedy należy chronić swoją rękę.
Powinieneś
wziąć pod uwagę trzy czynniki, kiedy chcesz zdecydować, czy lepsza będzie
prostolinijna gra, czy gra oparta na zwodzeniu przeciwnika.
1.
Na
początek oceń poziom przeciwnika.
Czy jest on w stanie określić twój zakres rąk? Czy powinieneś go zwodzić? Przeciwko
słabym graczom, szczególnie calling stations, powinieneś stosować
standardowe zagrania. Podbicie w każdej rundzie licytacji często i tak
zostanie sprawdzone przez tego typu graczy.
Nie ma
sensu reprezentowania silnej ręki, jeśli przeciwnika w ogóle nie interesują
twoje karty, a zwraca uwagę wyłącznie swoją rękę. Będzie zbyt
skoncentrowany na swojej ręce, więc nie popełni większej ilości bledów,
jeżeli zechcesz zastosować wyszukane zagranie.
Ale co w przypadku silnych przeciwników? Jak grać przeciwko komuś, kto jest
bardzo agresywny i analizuje twoje posunięcia? W tym przypadku należy być
jak najmniej czytelnym. Przez niezrozumienie twojej strategii nie będą w
stanie grać racjonalnie, przez co popełnią więcej błędów, na których ty
skorzystasz.
2.
Następnie
ważna jest wielkość puli.Im większa
pula, tym większe zastosowanie powinno mieć zwodzenie. Fold equity maleje, a większość
graczy skupia się raczej na własnych kartach niż na tych trzymanych przez
pozostałe osoby. Są dwa sposoby gry w dużych pulach. Spasowanie słabych
rąk, które prawdopodobnie przegrałyby, gdyby się nie polepszyły, oraz
agresywne rozgrywanie mocnych rąk w celu maksymalizacji dochodu oraz ich ochrony.
Mniejsze
pule można próbować odebrać podstępem, nie mając najlepszej ręki. Jeśli
odpowiednio często będziesz zdobywał takie małe pule, to w sumie uzbiera ci
się całkiem przyzwoity wynik. Dodatkowo próby kradzieży ze słabą ręką może mieć
pozytywny efekt na twój wizerunek przy stole, po pewnym czasie przeciwnik może
zacząć nie wierzyć w twoje ręce i luźniej sprawdzać twoje podbicia. A wtedy
w momencie, kiedy będziesz miał naprawdę silną rękę, masz pewność, że na
niej zarobisz.
3.
Trzecim
ważnym czynnikiem jest liczba
uczestników.Zwodzenie powinno utrudnić prawidłowe odczytanie twojej
ręki. W przypadku heads-upa jest to zdecydowanie łatwiejsze niż w
wieloosobowych pulach, gdzie twoje fold equity spada i nie będziesz w
stanie zaprezentować skutecznie mocnej reki. Kto odważy się na check/raise
ze słabym flush drawem w 5-osobowej puli?
Przeciwko
dużej ilości przeciwników najlepsza jest prostolinijna i standardowa gra, w
której nie musisz kryć się z siłą swojej ręki. Zawsze może znaleźć się ktoś,
kto przecenia siłę własnej ręki i przez podbicia możesz na nim nieźle
zarobić.
» PODSUMOWANIE
W każdym
rozdaniu powinieneś zadać sobie pytanie: czy warto zwodzić przeciwników, czy
lepiej przyjąć prostolinijną strategię? Rozstrzygającym czynnikiem powinien być
typ przeciwników. W przypadku słabych graczy nie ma sensu zabawa w zwodzenie,
bo są oni bardziej zainteresowani swoją ręką i nie próbują nawet ocenić, z
czym ty możesz się z nimi mierzyć. Tak samo w dużych pulach wyszukane
zagrania raczej nie przyczynią się do spasowania ręki przez przeciwnika,
skoro we wcześniejszych rundach był skłonny włożyć do puli znaczą ilość
pieniędzy.
Ale
zwodzenie będzie przynosić korzyści, jeśli pule są mał,e a przeciwnicy mocni,
szczególnie w przypadku heads-up lub przy 3 osobach. Przysłonisz oczy
przeciwnikowi i nie będzie on w stanie odczytać cię prawidłowo, a wtedy może popełnić
kosztowne błędy.
Na koniec
kolejny interesujący cytat Davida Sklansky'ego na temat "myślenia, co myśli
przeciwnik":
Czasami
najlepszym zwodzeniem może być prostolinija gra, ponieważ przeciwnicy,
szczególnie ci mocni, i tak będą przypuszczać, że bluffujesz [3]
Cytaty:
[1]-[3] "The Theory of Poker", David Sklansky, s. 63-69