Pokerowe Teorie GTO - Prawo Littlewooda
To byłby cud, gdyby cuda się nie zdarzały. Pamiętaj o tym, gdy następnym razem będziesz na downswingu.

Jedną z fantastycznych rzeczy, jaką zauważyłem po latach styczności z pokerem, jest to, że dzięki niemu można nauczyć się wiele z innych dziedzin, takich jak AI, ekonomika, teoria gier czy psychologia. Stworzyłem więc serię artykułów o zagadnieniach spoza pokera, które można skutecznie adaptować w naszej ulubionej grze.
Prawo Littlewooda zostało stworzone przez Johna Littlewooda z Uniwersytetu Cambridge. Stanowi ono, że to, co ludzie uważają za cuda, w rzeczywistości jest powszechne, jeśli weźmie się pod uwagę, jak wiele rzeczy dzieje się w życiu danej osoby.
Freeman Dyson tłumaczy to w ten sposób:
Prawo cudów Littlewooda zakłada, że w ciągu życia każdego normalnego człowieka cuda zdarzają się mniej więcej raz na miesiąc. Dowód tego prawa jest prosty. W czasie, gdy nie śpimy i aktywnie angażujemy się w życie, mniej więcej przez osiem godzin dziennie, z częstotliwością mniej więcej raz na sekundę widzimy i słyszymy, jak coś się dzieje. Tym samym całkowita liczba wydarzeń, które nam się przytrafiają, wynosi około 30 000 dziennie, czyli około milion miesięcznie. Z nielicznymi wyjątkami wydarzenia te nie są cudami, ponieważ są nieistotne. Szansa na cud wynosi około jeden na milion. Właśnie dlatego powinniśmy spodziewać się średnio jednego cudu w miesiącu.
Można to łatwo wytłumaczyć zbiegami okoliczności. Myślisz o starym przyjacielu, którego nie widziałeś od lat, a potem wpadasz na niego jeszcze tego samego popołudnia. Niektórym wydaje się to cudem, ale dzieje się tak dlatego, że lekceważą tysiące przypadków, w których coś takiego nie miało miejsca.
Upswingi i downswingi
Oczywistą analogią do pokera są tutaj szalone serie szczęśliwych i pechowych runów, które obserwujemy cały czas.
Uważamy, że jesteśmy przeklęci, ponieważ wpadamy karetą pod pokera, ale pomijamy fakt, że każdego dnia rozgrywane są miliony pokerowych rozdań. Komuś, gdzieś, kiedyś musi się to przydarzyć.
Aby to zobaczyć, wystarczy spojrzeć na pokerowy wykres. Pisałem o tym niedawno, poniżej wykres Aarona Barone’a z wysokich stawek PokerStars:

Przez około 15 000 gier niewiele się dzieje, potem jest okres, w którym mógł zakładać, że pokerowi bogowie go nienawidzą, ale jeszcze dalej nastaje czas, w którym może myśleć, że w poprzednim życiu zrobił coś bardzo dobrego. Jest tu kilka szalonych wahań, ale większość wykresów wygrywających na wysokich stawkach graczy tak wygląda.
Na początku tego roku gracz Lottery SNG skompletował trzy jackpoty w ciągu dwóch lat i zarobił 2,5 miliona euro. Wydaje się, że albo był to cud, albo zostało to jakoś ustawione.
Rzeczywistość jest taka, że w ciągu ostatniej dekady na wszystkich stronach rozegrano miliardy turniejów Lottery SnG. W pewnym momencie ktoś gdzieś "musiał" wygrać kilka jackpotów.
Pocieszająca jest myśl, że jesteś pokerowo błogosławiony lub przeklęty, w zależności od tego, jak ci aktualnie idzie, ponieważ daje ci to wymówkę, aby nie starać się bardziej. Rzeczywistość jest o wiele bardziej nudna, rozgrywasz setki tysięcy rozdań, może nawet miliony, a od czasu do czasu runnujesz w sposób, o którym nie myślałeś nawet, że jest w ogóle możliwy.
Jakie teorie spoza pokera pomogły twojej grze? Daj nam znać w komentarzu.