Cala historia wyglada nastepujaco. Pierwsze 10 dni kwietnia bylo pechowe i ogolnie wyszedlem na zero. Nastepnie dostalem pare dni na mega upie, dwa limity w gore i potroilem br, sesje po 60BB+ no i gdzies od polowy kwietnia mam koszmarny downswing. Stracilem wszystko co wygralem i teraz jestem juz na sporym minusie, a wlasciwie stracilbym juz wszystko, gdyby nie bonus od ftp.
Dzisiaj rozegralem ostatnia sejse na limicie o jeden wyzszym niz wyjsciowy, bo nie mam juz pieniedzy, zeby tam grac i tak juz mocno opuznilem zejscie w dol.
Wiem, ze patrze na bardzo maly okres, ale mnie to wszystko troche frustruje.
Uwazam, ze psychike mam mocna, co juz sobie zreszta udowodnilem. Bad beaty przyjmuje z godnoscia i gram dalej. Teraz tez sie swiruje. Sesje zaczynam z dobrym nastawieniem i gram tyle ile sobie zaplanowalem, nie wpadajac w tilt.
Gdy wpadne, koncze, ale zdazylo mi sie to narazie tylko pare razy. W zasadzie nie wiem po co ten temat. Tak sobie napisalem, moze ktos mnie pocieszy, a moze sie musze po prostu na forum wyzalic i tyle. Najbardziej sie martwie, co bedzie, gdy to bedzie trwalo. Nad gra caly czas pracuje i wrzucam rece do oceny, wiec motywacji do nauki nie potrzebuje, a w maju bedzie zlotko, wiec bede mial sporo do czytania. Mam nadzieje, ze jakis mistrzmindsetu mnie pocieszy i powie cos milego. Pozdrawiam ide grac, napisze co czuje, gdy sesja sie skonczy.
Miałeś szczęście teraz przyszła korekta. Rolla miałeś na wyższy limit skilla nie. Taki jest poker. Następnym razem zastanowisz sie 2 razy przed zmianą na wyższy limit. Bo teraz masz jeszcze mniej niż na początku.
Sorry za ten zimny prysznic ale nikt inny pewnie Ci prawdy nie powie będzie coś mówił o wariancji.
Oj juz nie rob z siebie takiego okrutnika i dokladniej czytaj tresc tematow.
I wcale nie zastanowie sie dwa razy. Bede mial minimum br i tam wroce, bo na 0.25/0.50 wiele umiec nie trzeba. Brak skilla nie powoduje TAKICH strat.
Poza tym dobrze sie tam czuje. Umiem przeczytac staty sesji i jak przy obnizonych WTS mam obnizony W$SD, no to nic nie poradze.
Czytalem juz wiele razy o niepatrzeniu na wynik sesji i zastanawiam sie jak to zrobic, bo przy stole FTP pierwsze co widze, to ilosc pieniedzy. Mozna to wylaczyc, czy musze przykleic na ekran tasme?
A tak w ogole to skonczylem sesje na 0.10/0.20$ i juz mi sie tam nie podoba. Niby na plusie, ale tam sesja plus jest 2,5 razy mniejsza i wiele sie tam nie naucze, bo nie ma od kogo.
Pozdrawiam
Ja dzisiaj przerżnąłem na FTP zysk z całego tygodnia. I wcale nie tiltowałem tylko soft tak chciał.
Downswing nie downswing, gramy dalej
Napisane przez mistrzbara
Takiej odpowiedzi oczekiwalem. lepiej mi
Odpowiedzi, że nie jesteś jedynym, który przegrywa? Wszyscy mają przegrane sesje, ale to nie znaczy, że trzeba się dowartościowywać tym, że jest stado takich samych ludzi, bo to do niczego nie prowadzi.
Napisane przez mistrzbara
W zasadzie nie wiem po co ten temat. Tak sobie napisalem, moze ktos mnie pocieszy, a moze sie musze po prostu na forum wyzalic i tyle.
...
Mam nadzieje, ze jakis mistrzmindsetu mnie pocieszy i powie cos milego.
Zakładasz temat, oczekując pomocy od kogoś, ale jednocześnie w połowie posta ją odrzucasz, demonstrując swoją obojętność. Czy to nie pokazuje, jak dużo czasu poświęcasz na zewnętrzną pomoc w rodzaju artykułów/filmów/oceny rąk? "Nie wiem, po co oglądam ten film treningowy, przecież ja już to wiem." Wątpię, czy znajdziesz tutaj jakieś "pocieszenie", prędzej twardą ocenę tego, co robisz i jak z tym walczyć/co poprawić w swoim myśleniu.
Czy to nie jest jakiś mechanizm obronny ego? Wygrałeś bardzo dużo, bardzo szybko, a teraz tłumaczysz się, że dopadł cię downswing (z trzema wykrzyknikami w nazwie tematu), nie mający nic wspólnego z Twoimi umiejętnościami. Sam pisałeś, że przez parę dni miałeś "mega-upa" i tak jak powiedział IceWhoo: teraz przyszła korekta.
Pozdr i powodzenia
Tak, wlasnie takiej odpowiedzi potrzebowalem. Zmotywowala mnie. Napisalem, ze nie wiem czego oczekuje od tematu i okazalo sie, ze wlasnie taka odpowiedz poprawila moj humor. Ja sie tym nie dowartosciowuje, to mi pomoglo. Nie zalozylem tematu, zeby mi ktos pomogl grac lepiej, albo zeby mi pisal, ze gram zle, ale zeby poprawic sobie humor. Juz samo napisanie posta mi pomoglo, bo sie wyzalilem.
A co to wszystko ma do poswiecania czasu na nauke pokera? Na prawde nie wiem.
To nie jest mechanizm obrony ego, bo nie cierpi moje ego, tylko jestem (bylem wtedy) smutny i zniechecony.
Pozostaje mi tylko zazdroscic tym, ktorym zaden downswing nie przeszkadza w grze i pracowac nad mindsetem.
W takim razie życzę szczęścia
A jeszcze jedno: może do takich tematów właśnie warto założyć bloga?
Hej mistrzbara,
Napisałem Ci dzisiaj całkiem solidną odpowiedź i internet mi padł. Teraz widzę, że piszesz, że wszystko jest ok, więc widocznie tak miało być:)
Na pewno zakwestionowałbym to co napisałeś w tym zdaniu:
Pierwsze 10 dni kwietnia bylo pechowe i ogolnie wyszedlem na zero.
Zauważ, że 3-4 wygrane AI i byłbyś 6-8BI do przodu i zupełnie inaczej byś na to patrzał. Nie pozwól żeby kilka rozdań miało wpływ na to jak postrzegasz jakiś długi okres czasu. Postrzeganie przeszłości w kategoriach pecha raczej za dużo nie daje.
Wiem, ze patrze na bardzo maly okres, ale mnie to wszystko troche frustruje.
Tracisz odpowiedzialność, bo "coś" może Cię sfrustrować. Odpowiedzialność za Twój stan emocjonalny przechodzi na zewnątrz. To Ty jesteś odpowiedzialny a nie "coś". Naucz się odróżniać rzeczy za które jesteś odpowiedzialny i te na które nie masz wpływu.
Wkleję Ci też to co odpisałem dzisiaj jedenj osobie, mam nadzieję, że może Ci pomóc
Stracilem kiedys 1/3 rolla w jedna noc i to wydarzenie sklonilo mnie do intensywnej pracy nad soba i swoim mindsetem. Na drugi dzien po stracie kasy bylem wsciekly, zly siebie, stracilem kupe forsy, czulem sie jak szmata. Dzis z perspektywy czasu wiem ze to wydarzenie pozwolilo mi nauczyc sie baaaardz duzo i widze cala mase pozytywow. Widocznie tak mialo byc, bo dzieki temu dzis jestem w miejscu w ktorym jestem.
Dlatego daj sobie otwartosc na to ze z perspektywy czasu to co sie stalo bedzie dla Ciebie korzystne. Bedziesz silniejszy niz wczesniej, bedziesz mial jeszcze lepszy mindset, wiare w siebie I swoje umiejetnosci i pewnie wyciagniesz cala mase swoich wlasnych wnioskow.
Zawsze w tego typu sytuacjach skupiaj sie na tym co Ty mozesz zrobic? Za co jestes odpowiedzialny? Zawsze mysl w kategoriach aktywnosci, w kategoriach dzialania.
Mam nadzieję, że mogłem trochę pomóc.
Pozdr
To ja w kwietniu miałem 10 dni z rzędu upa, robiłem po 200-400bb dziennie. Przyszła korekta i dostałem w 700 rąk -10BI trafiając z secondsnutsami na nutsy na river. WTSD 27%, W$SD 25%.
Ale i tak po paru dniach roll wrócił do normy. Z tym, że po paru takich upach przygotowuję się mentalnie do korekty i tego, że po prostu nadejdą suche czasy.
Love this game
No mozna powiedziec, ze u mnie to samo, ale roll nie wraca do normy poki co.
No ale jest ok, juz sie pozbieralem i dzieki za zainteresowanie. Pozdrawiam
Napisane przez mistrzbara
Cala historia wyglada nastepujaco. Pierwsze 10 dni kwietnia bylo pechowe i ogolnie wyszedlem na zero. Nastepnie dostalem pare dni na mega upie, dwa limity w gore i potroilem br, sesje po 60BB+ no i gdzies od polowy kwietnia mam koszmarny downswing. Stracilem wszystko co wygralem i teraz jestem juz na sporym minusie, a wlasciwie stracilbym juz wszystko, gdyby nie bonus od ftp.
Dzisiaj rozegralem ostatnia sejse na limicie o jeden wyzszym niz wyjsciowy, bo nie mam juz pieniedzy, zeby tam grac i tak juz mocno opuznilem zejscie w dol.
Wiem, ze patrze na bardzo maly okres, ale mnie to wszystko troche frustruje.
Uwazam, ze psychike mam mocna, co juz sobie zreszta udowodnilem. Bad beaty przyjmuje z godnoscia i gram dalej. Teraz tez sie swiruje. Sesje zaczynam z dobrym nastawieniem i gram tyle ile sobie zaplanowalem, nie wpadajac w tilt.
Gdy wpadne, koncze, ale zdazylo mi sie to narazie tylko pare razy. W zasadzie nie wiem po co ten temat. Tak sobie napisalem, moze ktos mnie pocieszy, a moze sie musze po prostu na forum wyzalic i tyle. Najbardziej sie martwie, co bedzie, gdy to bedzie trwalo. Nad gra caly czas pracuje i wrzucam rece do oceny, wiec motywacji do nauki nie potrzebuje, a w maju bedzie zlotko, wiec bede mial sporo do czytania. Mam nadzieje, ze jakis mistrzmindsetu mnie pocieszy i powie cos milego. Pozdrawiam ide grac, napisze co czuje, gdy sesja sie skonczy.
Po co się tak torturować. Wypłać kasiorę i idź przepić