Witam,
Jeżeli jest już taki wątek to sorry ale go nie znalazłem.
Chciałbym zapytam jak wyznaczyć sobie limit strat. Dziennie gram za około 30BI, obecnie mam chyba gorsze dni i jestem na minusie -40BI (oczywiście nie przegrywam całych 30BI, wygrywam jakieś 3-5 co ostatecznie każdego dnia pomniejsza mój BR o kilka $). Z tego co czytałem wiem że powinienem po pierwsze się nie dołować- done:); jeżeli już się nie dołuję to wprowadzić więcej efektywnej nauki- done; zmniejszyć liczbę stołów: grałem po 9 teraz gram 4- done. Ale nie wiem co zrobić z volume, samoistnie grając około 4h przy 4 stołach robię mniejsze volume ale jak to i tak wychodzi mi 20pare BI i BR dalej się zmniejsza. Czy powinienem ustalić sobie jakiś limit strat np. 10BI, lub brak wystarczającej ilość gier w których jestem w ITM przez np. pierwsze 10BI? (gram SNG MTT)
Pytam bo gram sobie sesję i po 20BI jestem np. 15BI w plecy to nie wiem czy to dalej ciągnąć. Spotkałem się z określeniem że na SNGMTT przez pierwsze 30 stołów nic się nie dzieje.... w sumie miałem sytuacje w których bym się z nim zgodził ale gdy od dłuższego czasu nic mi nie wychodzi to nie wiem czy warto jeszcze bardziej pomniejszać mój BR. Dodam jeszcze że wiem iż w pokerze chodzi o podejmowanie odpowiednich decyzji w perspektywie czasu i że poprzez wielkość próbki można tylko wyeliminować wpływ tego czy ma się szczęście czy nie ale jeżeli po prostu będę to dalej ciągnął to mogę w tydzień stracić cały BR:)
Z góry dzięki za odpowiedź.
EDIT
Nie wiem czemu wcześniej tego nie zauważyłem: http://pl.pokerstrategy.com/strategy/psychology/1333/1/
Sugerują 8BI, trochę mało jak na sng...