Siemanko,
Zaczne od pierwszego postu Kuby. Rzuca mi sie w oczy w nim jedna rzecz. W zadnym momencie posta nie napisales czego chcesz. Co chcesz osiagnac, jaki chcesz miec mindset, jakie podejscie, etc. W jaki sposob Twoj mindset ma Ci pomoc jak nie dales mu zadnego polecenia?
Twoj post jest bardziej opisem sytuacji, ale z samego opisu jeszcze nie wynika to co chcesz z tym teraz zrobic.
Według teorii rozdania, których jestem świadkiem powinny się zdarzać raz na kilka tysięcy... niektóre jak wyliczyłem ze względu na zasięgi rywali 1 na 40-50k rozdań a ja na sesje potrafię złapać 4-5 takich coolerów...to przepraszam ale prawdopodobieństwo tego, że małpa skacze na marsie jest mniejsze...
Tracisz energie na cos co w zadnym wypadku Ci nie pomaga. Poker to podejmowanie najlepszych decyzji nie tylko na stole. Przykladowo - podczas gry moge podjac decyzje o tym zeby zerknac w cashiera i sie zdekoncentrowac badz zrobic notke na przeciwniku. Po sesji moge zrobic analize albo zainwestowac czas w cos co przed chwila opisales. Jak swiadomosc takiego wplynela na Twoj mindset?
Kolejna kwestia jest sam tytul posta i kilka zwrotow ktorych uzyliscie w swoich postach. Jakies 3-4 miechy temu czytalem troche naukowych opracowan o wplywie emocji i slow na nasza psychike i zdrowie. Stwierdzenia typu rozp... mnie, rozj... mnie, rozwalilo mnie, zostalem zmasakrowany maja naukowo udowodniony negatywny wplyw na nasza psychike i zdrowie. Emocje ktore sie wowczas pojawiaja sa od strony biochemii naszego organizmu czystymi truciznami np gniew. Tak wiec w miare mozliwosci uzywajcie innego slownictwa. Zreszta sami sprawdzcie jak sie czujecie wypowiedzeniu na glos rozp... mnie.
no offence ... tylko ze ja nie mam problemu z wykresem ... poprostu to cosie dzieje zaczelo mnie przerastac i nie mam pomyslu jak sobie z tym poradzic...
Jezeli cos mnie przerasta to jest to ode mnie wieksze, ja jestem w stosunku do tego podrzedny i nie mam nad tym zadnej kontroli. To stwierdzenie pokazuje ze troche straciles kontrole nad sytuacja - tylko kto ma miec pewnosc i kontrole nad gra jak nie Ty?
Zacznij od odzyskania kontroli. Zrob jakis plan naprawczy, jakies cele na najblizsze sesje, cokolwiek ale odzyskaj kontrole nad sytuacje.
Chodzi mi o to że po sprawdzeniu mojego wykresu przstałem grać swoje A-game i straciłem motywację do grania, ponieważ nie odcuwam odpowiedzialności za wynik mojej gry i przypisuje większą rolę wariancji.
Jatzek to brzmi troche jak "o tym ze mam depresje dowiedzialem sie dopiero na lekcjach psychologii - wczesniej bylem szczesliwy"
Ja juz dawno wywalilem ev z HMa - sa tysiace sytuacji ktorych nie pokazuje ev i ktore spotykam na co dzien wiec wbrew powszechnej opinii jakos nie uwazam zeby wynik ev byl swietnym wyznacznikiem naszego skilla. Kiedy jestem pod EV to powinienem sie wkurzac, denerwowac, miec do siebie i swiata zal, pretensje. A kiedy jestem nad EV to musze trzasc majtami ze zaraz przyjdzie korekta i poznam co to prawdziwy swing. Sorry, ale nie wchodze w ten swiat. Na EV patrze okazjonalnie 1-2 razy w miesiacu i mam spokoj - po co sie tym denerwowac. Nie istnieje zaden poziom relacji wynikow do EV ktory wspomagalby Twoj spokoj wewnetrzny. EV mozna traktowac informacyjnie jako jedna ze statystyk pokazujacych jak runujesz - na pewno nie mniej istotna niz np W$SD.
Jezeli chodzi o to co mozecie zrobic to Jatzek prosiles o praktyczne porady. Ja kazdego miesiaca staram sie dolozyc do mojego mindsetu co najmniej jeden element poprawiajacy moj mindset. Ostatnio zauwazylem ze najgorsze wyniki i koncentracje mam w pierwszej godzinie gry wiec czerwiec jest miesiacem w ktorym dolozylem przygotowanie przed sesja poprzez 5-minutowe cwiczenie oddechowe i 2-minutowa koncetracje przed sesja.
W maju dodalem prace z cialem, ciagla swiadomosc swojego ciala i zwracanie uwagi na to kiedy jest zdenerwowane. Kiedy to zauwaze natychmiast relaksuje cialo za pomoca sposobu siedzenia, oddechu etc. Cialo wplywa na emocje a emocje na nasze mysli. Nasze mysli na nasz mindset i decyzje jakie podejmujemy - jak nie zauwazysz pierwszych oznak zdenerwowania to potem nie wiadomo co z tym wszystkim robic.
W kwietniu pracowalem nad maksymalna koncentracja i spokojem w kluczowych momentach kiedy podejmuje najwieksze decyzje bo to one najbardziej wplywaja na nasz winrate.
W lipiec z kolei bedzie miesiacem kiedy bede doskonalil skupianie sie na 8 najwazniejszych zadaniach podczas sesji:
8 Najwazniejszych zadan podczas sesji
a) Wejscie w sesje (wazne w kazdym sporcie)
b) Podejmowanie najlepszych decyzji
c) Selekcja stolikow
d) Maksymalna koncentracja i odrzucenie dystraktorow
e) Notatki
f) Markowanie rozdan do analizy
g) Obserwacja siebie, oddechu, emocji
h) Analiza okreslonych aspektow gry
itd... Wiecej znajdziesz w moich filmikach
Nie sadze zebys znalazl zlote zdanie ktore sprawi ze juz nigdy nie stiltujesz. Ja pracuje systematycznie - kazdy miesiac to kolejna cegielka, poprawiajaca moj mindset.
Chcialbym sie odniesc tez do tego zdania.
Z 5-6bb/100 na nl 100 i 200 zrobiło się -4bb przez ostatnie 3 miechy. Naprawdę wierzysz że gość mający za sobą tyle sosu i tyle męki z wariancją na kolejny DS nagle gra tak źle że leci na ryj 10bb?
Ja nie wierze i dla mnie to oczywiste ze to downswing ale czy az taki. Nie wiem, nie mi to oceniac, ale poziom sie podniosl i to bardzo - widze to nawet w PLO ktore zawsze bylo ostoja najwiekszego fishostwa. My tez sie edukujemy i te roznice wciaz sa ale juz nie takie jak kiedys. W obliczu downswingu emocje czesto biora gore, ale chodzi mi o to zeby odstawic emocje na bok, odstawic wyniki sprzed pol roku na bok - zaczac uwaznie obserwowac gre i szczerze odpowiedziec sobie na pytanie czy moj edge jest taki sam pol roku temu?
Co do wariancji to ja stosuje jedno z 2 wyjsc. Grajac 5-6 stolikow mam ok 10bb a przy 8 stolikach ok 8.5-9 wiec gram 8 stolikow bo jest to dla mnie bardziej oplacalne. W obliczu wariancji zmniejszam ilosc stolikow, bardziej analizuje gre regow zeby poprzez wyzszy winrate zminimalizowac wpyw wariancji na wyniki i miec lepszy mindset. Wyniki zawsze maja jakis tam wplyw na nasz mindset wiec ja wole obnizyc minimalnie swoje winnings i utrzymac swoj dobry mindset niz probowac na sile grac tyle stolikow ile wczesniej bo utrata pewnosci w grze i dobrego mindsetu jest dla mnie istotniejsza niz $$$.
I w koncu BRM - panowie gracie zawodowo badz semi-pro dobry BRM to podstawa - ja stosuje minimum 100BI na limit, nie wiem ile stosujecie w NLHE, ale proponowane przez niektorych 30BI wydaje mi sie smiesznie male. Kuba pisales o tym ze 10BI-15BI i schodziles na nizszy limit - to niezbyt duzo wiec cos mi tu nie gra. Przeciez w ciagu jednej sesji mozesz przegrac 5-6BI i juz pojawiaja sie wtedy mysli ze zaraz bedziesz musial zejsc nizej. Naprawde nie wiem czy to co piszesz jest ok czy nie, ale liczba BI ktora wymieniles wydaje mi sie jakos dziwnie mala. Ja np robilem tak ze wchodzac na nowy limit dodawalem 1-2 stoliki z nowego limitu i automatycznie gralem max 6 stolikow zmniejszajac wariancje. Jak grasz 4 stoliki NL25 i 2 stoliki NL50 to jest duzo mniejsza szansa ze stracisz te 15 BI na NL50. A w miare postepow i rosnacego rolla mozesz przeciez dokladac kolejne stoliki. W tym czasie uczysz sie nowej dynamiki gry, zbierasz notki na regow i przygotowujesz sie dobrze do zaatakowania nowego limitu.
Pisze z mojej perspektywy - kazdy musi znalezc to co najlepiej dla niego dziala. Ja grajac for living nie moge sobie pozwolic na strate np polowy rolla, dlatego zawsze dobieram takie rozwiazania w ktorych mindsetowo bede sie dobrze czul. W pokerze mindset jest dla mnie tak istotny ze wole wybrac rozwiazanie w ktorym w longrunie zarobie 1bb mniej ale bede czul sie komfortowo i bede mial pewnosc ze moj bankroll w zadnym momencie gry nie bedzie zagrozony. Zdaje sobie sprawy ze najlepsi gracze typu Isildur maja zupelnie inne podejscie ale mam to gdzies - zycie to nie wyscig kto pierwszy ten lepszy - chodzi o to zeby byc szczesliwym, spelnionym a nie dokonam tego sluchajac ciagle innych a nie siebie. Poza tym znamy Isildura czy Junglemana ale nie znamy setek innych ktorzy w drodze na szczyt sie storbili albo spadli ze szczytu i nie maja juz kasy jak Zigmund czy Eric Lindgren.
Poki co nic wiecej mi nie przychodzi na mysl - trzymajcie sie Panowie, nie traccie wiary w siebie i Gl
pozdr