Przejdź do forum
Multitabling
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Multitabling

22 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
2,172 Wyświetlenia
dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

Nie wiem w sumie czy podchodzi to pod mindset, ale wydaje mi sie, ze w jakiejs tam czesci tak ;]

Ciekawi mnie to, ze czesto mowione jest, ze grajac naprzyklad 20 stolikow naraz powiedzmy sng, potrzebujemy znacznie wiekszy bankroll, niz grajac powiedzmy 4-6;]

Podobnie z reszta z winratem, czesto jest tak, ze gracze grajacy mniejsza ilosc stolikow, maja zdecydowanie fajniejszy niz ci multitablingujacy. No i niby wszystko by sie zgadzalo, bo jednak grajac mniejsza ilosc mozna sie lepiej skupic na grze i poprawnosci podejmowanych decyzji.

No, ale tu tez pojawiaja sie moje watpliwosci, bo jednak sng to nie cashe, gra jest duzo bardziej zaumatyzowana, dlatego nie widze, wiekszych powodow, dla ktorych multitabling mialby byc mniej skuteczny od grania 4 stolikow.

No i teraz kwestia psychiki i mindsetu do multitablingu, czy mozliwe jest, ze grajac te mniejsze ilosci stolikow, nasz umysl w jakis sposob jest bardziej zmotywowany? lub tez nie ciazy na nim taka presja, bo gdy grasz sporo sitow, to jednak dosc latwo sporo pod kreska byc, nie tak jak w tych gdzie tylko pare stolikow ;]

Tak samo czy z teorytecznego pkt widzenia, mozliwe jest, aby grac powiedzmy 25 stolikow rownie dobrze, jak 4? Jesli tak to jest jakis sposob, aby sprawdzic roznice w jakosci gry?

No i kolejna kwestia, ktora dotyczy mojej osoby akurat, nie wyobrazam sobie gry tylko 4-6 stolikow jednoczesnie, z kilku powodow, po pierwsze, bo wiem ile trace, skoro mam mozliwosc w tym samym czasie grac okolo 4x wiecej, dlatego nie widze wiekszego sensu 'marnowac' swojego czasu, co moze byc bledem, jesli mniejsza ilosc stolikow pozwolilaby mi na lepsze rezultaty, ale tez ciezko to sprawdzic, bo grajac 4 naraz zajeloby pewnie miesiac, aby zagrac jakas probke, ktora w jakis sposob, dalaby odpowiedz na to pytanie, no i kolejnym powodem, jest to, ze grajac 4-6 stolikow okropnie sie nudze ;] dosc ciezko skupic mi sie tylko i wylacznie na grze :)

To takie moje przemyslenia czy tam pytania, bo jednak multitabling dosc ciekawym zagadnieniem, a nie widzialem, zeby tutaj byl poruszony, chyba ze przegapilem.


21 odpowiedzi
magda25uk
Dołączył: 05.03.2010

Tak samo czy z teorytecznego pkt widzenia, mozliwe jest, aby grac powiedzmy 25 stolikow rownie dobrze, jak 4?

Teoretycznie tak, alepraktycznie jest to niemozliwe. Grajac na mniejszej ilosci stolow jestes w stanie lepiej obserwowac przeciwnikow, w sng masz wiecej czasu na dokladna analize stackow, stat itd i dzieki temu roi tego samego gracza grajacego 4 stoly zawsze bedzie wyzsze niz w przypadku gdyby gral on 20 stolow.

bo wiem ile trace, skoro mam mozliwosc w tym samym czasie grac okolo 4x wiecej, dlatego nie widze wiekszego sensu 'marnowac' swojego czasu, co moze byc bledem, jesli mniejsza ilosc stolikow pozwolilaby mi na lepsze rezultaty, ale tez ciezko to sprawdzic

Zalezy z jakiej perspektywy popatrzysz na rezultaty.
Patrzac na winrate czy roi, zawsze wynik bedzie lepszy dla mniejszej ilosci stolow.
Ale patrzac na $/h (a to jest najwazniejsza statystyka w pokerze, dotyczaca osiaganych wynikow) gra na 20 stolach z 4%roi da Ci wieksze zyski niz 8% roi na 4 stolach.

Trzeba po prostu znalezc zloty srodek i grac taka ilosc stolow, by wyciagac z gry najnajwiecej


misiowilk
Dołączył: 30.12.2008

Tylko, że z $/h też jest pewna granica ilości stołów przy której dochód może spadać. Ja gram HU SNG, więc dla mnie multitabling oznacza dwa turnieje na raz. Kiedy udało mi się zebrać większą próbkę, okazało się, że kiedy gram tylko jeden stół mam większe $/h niż grając dwa jednocześnie.
Innych S'n'G nie gram wcale (grałem dawno temu), ale od czasu do czasu zagram jakieś MTT dla rozrywki, bez multitablingu, wydaje mi się, że gra jest tam dość podobna. I dużo swoich decyzji, podobnie jak w przypadku cashy opieram na dynamice stołu, której nigdy bym nie wyłapał grając 20 gier jednocześnie, dlatego uważam, że jakość gry będzie zdecydowanie lepsza, ze względu na ilość danych jakie będziemy w stanie zebrać skupiając się na mniejszej ilości stołów.
Może dobrym pomysłem byłoby przez jakiś czas grać 4-6 stołów, skupiając się maksymalnie na nich i po uzbieraniu odpowiedniej próbki porównać $/h z tym jaki się osiągnęło grając 20+.


dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

Ano ja wiem dosc dobrze ze winrate $ sie liczy :) ale interesuje mnie wlasnie kwestia jak poprawic swoj skill w multitablingu, bo na pewno jest sie jakos w stanie wycwiczyc umysl, aby dostrzegal i przetwarzal w miare szybko informacje, sng turbo, to jednak znacznie prostrsza gra niz mtt i sng HU, nie ma az tylu informacji do przetwarzania, dlatego wlasnie ciekawi mnie co powoduje taka roznice pomiedzy mtt a mniejsza iloscia stolikow?
Chyba ze nie doceniam zlozonosci grania sng, ale wtedy wyniki pewnie mialbym podobne grajac malo i wiele stolikow, a nie wiem jak jest, bo nigdy malej ilosci nie gralem :)

No, ale wlasnie tez ciekawi mnie fakt czy granie multitablingu, moze wplywac negatywnie na jakosc naszej gry, poprzez to, ze wywieramy wieksza presje na nasz umysl jednak, swingi sa wieksze i czy to jakos nieswiadomie moze rujnowac nasza gre ;] Bo moze tak jest w moim przypadku :P i wtedy chcialbym jakos to poprawic


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Ja nie gram SNG, ale myślę że że granie zmasowanego multitablingu nie jest dobrym pomysłem, załóżmy że na jednym czy dwóch stołach zostajesz 3 handed i gdy już skok chociaz o jedno miejsce wyzej daje znaczną różnicę w osiągniętym winrate to nie jestes w satnie grac swojej gry bo masz 10 innych stolików do ogarnięcia, pozatym grając mniej stołów wyciągniesz więcej wniosków i będziesz się uczył poprostu grając.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Fajny topic,

Nie mam pojecia jaka powinna byc optymalna ilosc stolikow w S&G. W cashach optymalna ilosc to na pewno 4 - 6 stolikow. Jezeli ktos gra wiecej stolikow to nie bedzie w stanie zrobic uzytku ze swojej wiedzy, umiejetnosci analizowania statystyk, postawienia przeciwnika na okreslony range, oceny jego linii gry itd. Nauczy sie okreslonych rzeczy podczas np analizy a potem nie bedzie w stanie tego uzyc ze wzgledu na tempo gry. Dodatkowo granie mniejszej ilosci stolikow jest na pewno zdecydowanie bardziej rozwojowe bo masz wiecej czasu zeby dokladnie przeanalizowac kazde rozdanie i podjac najlepsza decyzje. Wystarczy popatrzyc/popytac graczy z wyzszych stawek czy grinduja po 20 stolikow naraz i dlaczego. Z drugiej strony znam sporo osob ktore graja uparcie graja duzo stolikow pod rake back i tkwia na tych samych stawkach od ponad roku.

Granie mniejszej ilosci stolikow na pewno jest bardziej rozwojowe i przeklada sie na wiekszy winrate. Natomiast w 100% zgodze sie z tym ze w pewnym horyzoncie czasowym np 3-4 miesiecy granie 15 stolikow moze byc bardziej profitowe, natomiast jezeli spojrzymy na to przez pryzmat dluzszej perspektywy czasowej to moim osobistym zdaniem granie mniejszej ilosci stolikow prowadzi do szybszego rozwoju, a co za tym wiekszych przychodow w dluzszym okresie czasowym, aczkolwiek w 100% uszanuje to ze ktos moze miec inne zdanie na ten temat.

Co do S&G to dziala to chyba w inny sposob bo znam kilku naprawde niezlych graczy ktorzy graja duza ilosc stolikow, ale wolalbym zeby wypowiedzial sie ktos gra zawodowo S&G.


dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

A jakichs aspektow psychologicznych w graniu multitablingu, albo mniejszej ilosci stolikow jest sens sie doszukiwac? bo nie wspomniales nic o tym :)

no i tez chetnie bym od osob ktore multitablinguja z pozytywnym wynikiem posluchal przemyslen na ten temat


ale czy to nie jest oczywiste?

dużo stołów = klikamy w komputer
mało stołów = gramy w pokera

nad czym tu się w ogóle rozwodzić? psycholigiczna różnica nad brakiem czasu nad zastanowieniem się nad swoim posunięciem w korelacji do tego co działo się na stole pare rozdań wcześniej, a obserwacją i robieniem notatek + dostosowywaniem się do przeciwników i dynamiki gry. plizzzzzzz :facepalm:

potrzebujesz tyle tłuc stołów, wyrabiasz jakiś bonus - uprawiaj sobie multitabling.

chcesz się czegoś nauczyć, dopracować coś, lepiej wykorzystywać sytuację - graj pare stołów.


dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

no tylko sa osoby :) ktore grajac multitabling, sa w stanie miazdzyc swoje stawki ;]

i to nawet w cashach

przyklad leatherass, nanonoko, czy durr w HU :)

tak wiec nie bylbym az tak negatywnie nastawiony do multitablingu, poprostu trzeba miec ku temu predyspozycje, czy tez dosc doswiadczenia, a mowienie ze mulittabling to nie gra w pokera;] jest dosc nie fair, cos w stylu, pokerzystow live, ktorzy mowia, ze online to nie poker :)

A sng multitabling jest jeszcze na wieksza skale, chocby przyklad boku, ktory jest w stanie ogarniac 50 turniejow naraz w dodatku 18os glownie, gdzie ma czesto gre shorthanded


misiowilk
Dołączył: 30.12.2008

Moją przygodę z pokerem zacząłem od sss. Grałem masowy multitabling - odpalałem tyle stołów ile się dało na Party. Przejście z nl10 do nl200 (pomijając wstępny okres zapoznawania się ze strategią) zajęło mi 3 tygodnie. Jedyny plus tego okresu to zbudowanie rolla, który potem pozwolił mi grać inne odmiany z pominięciem najniższych limitów i diamentowa koszulka od PS :) . Ale samo doświadczenie multitablingu na pewno nie było niczym rozwijającym i prawdziwym pokerem tego nie nazwę - równie dobrze mógłbym uruchomić bota i iść w międzyczasie na piwo.
Teraz zdecydowania stawiam na jakość gry i rozwój, a grając zbyt dużo stołów nie można skupić się na graniu i myśleniu, wszystko sprowadza się do wyuczonych reakcji. Podajesz tu przykłady wybitnych jednostek, które osiągnęły już pewien poziom i mogą rozwijać swoje umiejętności w kierunku multitablingu. W długim okresie granie mniejszej ilości stołów wydaje mi się bardziej opłacalne właśnie ze względu na szybsze zdobywanie umiejętności, wchodzenie na wyższe limity i radzenie sobie na nich. Kiedy już dojdę do NL40K HU i będę tam graczem wygrywającym, zacznę myśleć o zwiększaniu winrate przez dokładanie stołów, ale póki co trzymam się swojej filozofii.


dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

No ja podobnie uwazam, gdy czlowiek sie uczy nie ma sensu przesadzac z multitablingiem :) bo do niczego to nie doprowadzi, ale jesli ogarnia juz na poziomie danym dosc dobrze gre, to jest to dobry sposob, na dosc szybkie zbudowanie rolla i probe podbicia kolejnych limitow, pytanie jak zoptymalizowac gre multitabling i co na to wplywa ;)

No, a co do wybitnych jednostek, no wiadomo o nich glosno, ale moge sie zalozyc, ze jest tysiace innych graczy tez multitablingujacych z bardzo dobrymi wynikami, czy to cash czy sng;]

Jako, ze sng gram ostatnio, to mnie trosze bardziej interesuje


AutystycznyAndrzej
Dołączył: 12.01.2009

Jako że lubię multitabling wypowiem się na ten temat.

Dlaczego w ogóle odpalić więcej niż jeden stolik? Jeśli gramy na jednym stole FR, wtedy osiągniemy zawrotną liczbę rozdań 50 rozdań/godzinę. Dodając do tego że na FR gramy z VPIP ~12%, wtedy zobaczymy że będziemy mieli grywalną rękę raz na dziesięć minut...

... jako że jesteśmy złośliwymi graczami, to zazwyczaj tę grywalną rękę podbijemy i nieraz wygramy na preflopie. Wychodzi na to że jak zobaczymy flopa będąc w rozdaniu trzy razy na godzinę, to jesteśmy szczęściarzami. Oczywiście gdy zobaczymy flopa nie oznacza to automatycznie fascynującego rozdania. Zazwyczaj "std cbet" i żegnamy się z pulą.

O ile ktoś gra pierwszy raz w Holdema może mieć to sens ponieważ świeży gracz nie potrafi nawet określić siły swojej ręki na flopie, a co dopiero mówić o wyborze ręki do podbicia na preflopie itd.

Gdy ktoś już ogarnia co trzyma i co należy podbijać, to może dołożyć kilka stołów bez utraty informacji. Winrate nie spadnie, a może wzrosnąć! Granie 50 handów/h może prowadzić do rozkojarzenia ("co się dzieje za oknem?", "co tam na GG słychać?"), grania B-game ("otworzę tę rękę, bo mi się nudzi"), itd. Czyli dorzucenie np. z 1->4 stołów może poprawić winrate a prawie na pewno poprawi $/h.

Ile stołów to za wiele?

Kontrowersje pojawiają się z dorzucaniem większej liczby stołów np. z 4->24. Padają argumenty typu: "najlepsi grają na 4 stołach" - okej, ale w co oni grają? 4 stoły HU PLO Omaha? 4 stoły HU NL?

3 stoły NL HU mogą dać 450 handów/h
6 stołów NL SH może dać 450 handów/h
10 stołów NL FR może dać 450 handów/h

Ponadto na NL HU gramy z VPIP ~50%, SH ~20%, FR ~10% czyli pomimo tej samej hand/h, będziemy chcieli grać mniej/więcej rąk. W ciągu tych 450 rozdań w HU dostaniemy 225 grywalnych rąk, na SH 90, a w FR tylko 45 rąk!

W powyższym przykładzie na preflopie w każdej odmianie będziemy musieli podjąć 450 akcji na preflopie, ale wiele z nich można zagrać z automatu z dobrym rezultatem. Jak często UTG na FR będzie mógł cokolwiek zmienić w swoim zakresie? Rzadko.

Oczywiście nie chcę pisać że żeby grać na wielu stołach trzeba mieć autofoldera, ale np. otwieranie AK jest oczywiste z każdej pozycji. W 99.9% trzymając T2o najlepszą opcją będzie spasowanie. Zastanowienia wymagają ręce typu SC/A2s/A7o i wtedy można zwolnić i zamiast z biegu naciskać: "fold" spojrzeć na ready/statystyki graczy którzy pozostali w rozdaniu.

Jakieś 70% sytuacji na preflopie to jest decyzja z automatu, pozostałe też można zazwyczaj podjąć bardzo szybko. Jako że gram TAG, to zazwyczaj gdy już podejmuję decyzję: "dokładam kasę do puli" (VPIP), to dokładam ją agresywnie (PFR) przez co w ~50% nie oglądam flopa.

Wróćmy do matematyki 1000 rozdań -> 20% VPIP -> 100 flopów. Wiele z nich znowu można załatwić z "automatu", czyli K72 jest dobrym boardem nieważne czy na fisza czy na nita. Nit spasuje 66/AQ, fisz spasuje Q9o. Czasami jest specyficzny gracz który np. c/ruje każdy board...

... i tutaj wychodzi główna wada multitablingu. Jeśli gramy 20 stolików FR 9-max, to jest na tych stołach w sumie 180 miejsc. 20 z nich zajmujemy my. Niektórzy gracze siedzą na kilku "Twoich" stołach. Co nie zmienia faktu że i tak jest masa rywali! Trudno zebrać na nich ready. Szczególnie trudno na fiszów.

Jeśli regs siedzi z Tobą na 10 stołach, to i tak zauważysz jak grasz. Zresztą, jak jest kumaty to przede wszystkim liczy się jak gra PRZECIWKO TOBIE. To też łatwo zapamiętać. Zresztą jak ktoś gra dużo, to można po sesji przejrzeć rozdania które rozegrał i porobić notki. Na multitablingu tracimy część przewagi nad fiszami, ponieważ nie możemy im poświęcić 100% uwagi.

Multitabling a winrate, według mnie, w tym temacie wiele nieporozumień. Przede wszystkim ludzie przeceniają wpływ swoich umiejętności na winrate. Tak sądzę. Winrate jest to różnica pomiędzy naszym skillem, a umiejętnościami rywala!

Tę różnicę możemy powiększyć stosując table selection. Gdy ktoś gra 3 stoliki SH NL25 na Starsach wieczorem, to znajdzie stoły z 3-4 bankomatami i wtedy nie ma co się dziwić że ktoś utrzyma winrate 20bb/100. Jednak gdy ktoś zdecyduje się na grę rano na 24 stołach, wtedy... musi siadać wszędzie. Również na stołach które niekoniecznie są opłacalne np. siedzi 5 regsów.

Żeby nie było... znajdą się stoły z 3 fiszami wśród 24 otwartych, ale średnia fisza/stół będzie niższa niż przy solidnym table selection na trzech stołach. Według mnie brak solidnego table selection jest głównym powodem spadku winrate w przypadku gry 24 stołów zamiast 4.

Kolejną rzeczą z którą się nie zgadzam, to punkt: "multitabling a rozwój" - nie widziałem mocnych argumentów które by mówiły "mniej stołów = szybszy rozwój". Odsyłam do matematyki na początku posta. Większość rąk to jest "fold fold fold" i niewiele da się zrobić. Ciekawa sytuacja wydarzy się raz na kilkadziesiąt(set?) rozdań. Swego czasu nagrywałem każdą swoją sesję 4 tablingując żeby robić review, ale trudno było znaleźć sesję takie gdzie byłyby ciekawe rozdania nonstop.

Zaletą gry na 4 stołach, jest to że możemy tę sytuację przemyśleć od razu po wydarzeniu. Co często może wyeliminować jakieś analizy po sesji. Nie zgadzam się z tym że... UWAGA UWAGA... grając na 4 stołach mamy więcej czasu niż grając na 24 stołach. Mamy ten sam czas, mamy ten sam time bank. Żeby gruntownie przeanalizować handa trzeba mieć spokoju a tego nie zaznamy grając ani na 4, ani na 24 stołach. 30 sekund to za mało żeby np. wklepać różne range do Stova. Jeśli chcemy podjąć solidną decyzję to dla mnie wystarcza czas w time banku nawet grając na 20 stolikach. Jeśli chcę zrobić gruntowną analizę, to potrzebuje kilku minut i "świeżego" umysłu a tego nie mam nawet 1-tablingując.

Odnośnie BRM. BRM ma minimalizować szansę na bankructwo. Grając z 30 BI masz jakiś tam % szansy że stracisz całego rolla nawet grając 10bb/100. Dla wariancji nie ma różnicy czy grasz z danym winrate 500 rozdań/sesję, czy 5 000 rozdań/sesję. Nie ma wpływu czy grasz na 1 czy na 24 stołach. Jednak nie możesz grać na 24 stołach z 20 BI... ponieważ nie usiądziesz. Potrzebujesz jakieś 1.5BI/stół na rebuy.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Andrzeju,

Dzięki wielkie za świetny post, bardzo szczerze przedstawiłeś w nim wiele zalet i wad multitablingu. Tym bardziej cieszy mnie fakt że cały post jest bardzo rzeczowy i merytoryczny co na pewno jest zdecydowanie bardziej edukacyjne niż samo stwierdzenie, że np/ "multitabling jest lepszy/gorszy".

Na pewno mogę się zgodzić z tym, że warto wziąć pod uwagę odmianę w jaką gramy i z pewnością można grać więcej stołów Full Ring niż np. HU. Jeśli chodzi o mnie to ja widzę następujące argumenty za graniem 4-6 stołów:

-jesteś w stanie dokonać lepszej selekcji stolików
-oprócz fishów będziesz miał edge'a nad regsami grajacymi po 12-15 stołów, bo bardzo często będą grali fit or fold, dzięki czemu będziesz mógł np. donkować albo c/raisować wiele flopów które nie trafiają w range przeciwnika
-będziesz w stanie lepiej wykorzystywać wszystko to czego się uczysz podczas analizy rozdań, filmików i treningów. Grając 15 stolów grasz w znacznej części automatycznie, grając 4 stoły jesteś w stanie stosować nowe idee i konepty które poznajesz.
-będziesz mógł zdecydowanie lepiej i efektywniej robić notatki
-będziesz w stanie ogarnąć styl wszystkich graczy przy Twoich stołach i podejmować lepsze decyzje

-będziesz mógł łatwiej przeanalizować rękę od początku do końca na turnie i riverze kiedy decyzje które podejmujesz są najbardziej kosztowne To moim zdaniem jeden z kluczowych powodów. Załóżmy że grając multitabling jesteś w stanie grać tylko ciut gorzej preflop, trochę gorzej na flopie to już na turnie i riverze różnica będzie imo dość spora. Częscto będziesz potrzebował więcej czasu żeby przeanalizować całą linię, określić range przeciwnika, swoje equity, sprawdzić jego statystyki w popupie itd. Jeśli w tym czasie będziesz musiał podjąć 4-5 innych mniejszych decyzji to w jakimś stopniu odciągną one Twoją uwagę przez co możesz nie zawsze wybrać optymalne zagranie.

-Zdecydowanie zmiejszasz szansę tego, że pojawi się sytuacja w której będziesz miał do podjęcia naraz na 3-4 stolikach ważne decyzje i nie będziesz w stanie wszędzie zagrać optymalnie mając łącznie 30 sekund
-Robiąc notatki, podejmując decyzje na ich podstawie, oraz mając więcej czasu na określenie zasiegu rak rpzeciwnika uczysz sie wg mnie znacznie wiecej niz grajac automatycznie na kilkunastu stolach.

Osobiscie gram teraz 4 stoly na PLO50, w wyjatkowych sytuacjach zmniejszam liczbe do 3, wiem ze niektorzy graja PLO nawet 6 stolow, ale naprawde nie jestem sobie w stanie wyobrazic multitablingu w PLO SH.
Dziś np. miałem sytuację gdzie w limpowanej puli gość betuje za pulę suchego flopa. Sprawdzam, że gość leaduje 63% rąk w limped potach. Z tego na suchych flopach to pewnie bedzie blizsze 90-100% bo trafia jest mniejszy % range'u przeciwnikow wiec przebijam go 3krtonie i wygrywam pulę. W życiu bym tego nie ogarnal gdybym gral 12 stolow. A takie male poty zbieraja sie potem na sporoa roznice w win racie.

Dodatkowo zgadzam się w 100%, że bardzo duża część decyzji preflop jest automatyczna, ale nie wszystkie. Natomiast różnica między graczami wygrywającymi a przegrywającymi ma miejsce głównie po flopie. Mając mniej stolików jesteś w stanie np. lepiej oszacować fold equity bo zależy to od więcej niż jednej statystyki.

Tak więc jeszcze raz dzieki za posta Andrzeju, najważniejsze żeby zwłaszcza osoby poczatkujace mogly zobaczyc argumenty za i przeciw i samemu podjac decyzje.


AutystycznyAndrzej
Dołączył: 12.01.2009

Z kilkoma rzeczami się zgodzę, z większością nie.

Podzieliłbym grę na kilka fazy.

1. Siadanie do stolików.
2. Zbieranie informacji.
3. Podejmowanie decyzji.
4. Po sesji.

1. Siadanie do stolików.

-jesteś w stanie dokonać lepszej selekcji stolików

Gdy siadamy na 15 stołach, to nie da rady wybrać równie dobrych stołów co przy 4-tablingu.

2. Zbieranie informacji.

-będziesz mógł zdecydowanie lepiej i efektywniej robić notatki
-będziesz w stanie ogarnąć styl wszystkich graczy przy Twoich stołach
i podejmować lepsze decyzje

Trudno zbierać notki o tak wielu graczach. Gdy ktoś gra na 3-4 stołach to może patrzeć na każdy flop, każdą rękę - nawet gdy już w niej spasował. Przy np. 15 stołach trudno to zrobić, ponieważ mamy do podjęcia inne decyzję. Można co jakiś przejrzeć np. największe wygrane ale jestem przekonany że umknie uwadze wiele readów które można by zdobyć. Odbije się to na winrate i to na winrate vs fisze. Vs regsi i tak istotniejsze jest jak gra przeciwko mnie, a to zauważę bo jestem w rozdaniu.

3. Podejmowanie decyzji.
W tym miejscu całkowicie się nie zgadzam z tym co napisałeś. Niektóre decyzje będą mniej trafne, ale nie wynika to z "nie mam czasu na decyzję", albo "gram z automatu" ale z 2., po prostu nie posiadam informacji jakie mógłbym zdobyć przy 4-tablingu.

Jeden gracz zobaczy rywala 50/7 po 50 handach z 73bb w stacku i powie o nim: "raisuje słabe TP na flopie, nie slowplayuje a z drawami gra pasywnie". Drugi gracz spojrzy na tego samego typa i nic nie będzie wiedział.

Oczywiste jest że ten pierwszy gracz podejmie trafniejsze decyzję. Jeżeliby posadzi 15-tablera z readem: "raisuje słabe TP na flopie, nie slowplayuje a z drawami gra pasywnie", to zapewne podjąłby równie dobrą decyzję co 4-tabler, z tym że 15-tabler może nie mieć tak dokładnych obserwacji.

-oprócz fishów będziesz miał edge'a nad regsami grajacymi po 12-15 stołów, bo bardzo często będą grali fit or fold, dzięki czemu będziesz mógł np. donkować albo c/raisować wiele flopów które nie trafiają w range przeciwnika

To nie zależy od czasu na decyzję, a od readów. Grając na bardzo wielu stołach łatwiej zebrać reada na innego regsa który również gra masowo. Po godzinie gry będziesz miał jakąś historię + powiedzmy 1 000 rozdań które możesz przejrzeć po sesji. Z fiszem jest trudniej. Spotkasz go raz i to przez 37 handów a potem jest busto. Regsa zobaczysz jutro i pojutrze.

-będziesz w stanie lepiej wykorzystywać wszystko to czego się uczysz podczas analizy rozdań, filmików i treningów. Grając 15 stolów grasz w znacznej części automatycznie,
-będziesz mógł łatwiej przeanalizować rękę od początku do końca na turnie i riverze kiedy decyzje które podejmujesz są najbardziej kosztowne To moim zdaniem jeden z kluczowych powodów. Załóżmy że grając multitabling jesteś w stanie grać tylko ciut gorzej preflop, trochę gorzej na flopie to już na turnie i riverze różnica będzie imo dość spora. Częscto będziesz potrzebował więcej czasu żeby przeanalizować całą linię, określić range przeciwnika, swoje equity, sprawdzić jego statystyki w popupie itd. Jeśli w tym czasie będziesz musiał podjąć 4-5 innych mniejszych decyzji to w jakimś stopniu odciągną one Twoją uwagę przez co możesz nie zawsze wybrać optymalne zagranie.

Według mnie totalne pudło! Automatyzujesz to co jest najmniej istotne czyli właśnie preflop. Preflop dostaje najbardziej po tyłku od multitablingu. 98o na CO zazwyczaj = insta fold, pomimo że można otworzyć gdy na BTN i blinndach są nity.

Gdy widzę flop (~10% handów), wtedy zwalniam i podejmuję decyzję jak rozegrać rękę. Turn i river to zazwyczaj formalność i wykonanie planu z flopa. Na flopie określam range rywala i to jak się zachowa. Decyduję jak grać na turnie i riverze np. jakie karty barrelować, kiedy zagrać c/c albo c/r.

grając 4 stoły jesteś w stanie stosować nowe idee i konepty które poznajesz.

Zbierasz pokemony, czy co? Gra jest łatwa, masz tylko 3 przyciski do naciskania! Wiele osób zamiast myśleć to "stosuje idee". Bo obejrzeli na filmie że ktoś grał 3 barrele na takim boardzie... NIE NIE NIE! Która linia ma najwyższe EV? Ją wybiorę. Wystarczy przejrzeć dział poświęcony strategiom i można zauważyć że ludzie oczekują odpowiedzi na pytania: "jak grać na SB vs BTN?", albo: "jak grać we 3betowanych pulach?" - tak jakby granie we 3bet potach podmieniało przyciski w sofcie. To jest ta sama gra i kierujemy się EV.

-Zdecydowanie zmiejszasz szansę tego, że pojawi się sytuacja w której będziesz miał do podjęcia naraz na 3-4 stolikach ważne decyzje i nie będziesz w stanie wszędzie zagrać optymalnie mając łącznie 30 sekund

Oczywiście.

-Robiąc notatki, podejmując decyzje na ich podstawie, oraz mając więcej czasu na określenie zasiegu rak rpzeciwnika uczysz sie wg mnie znacznie wiecej niz grajac automatycznie na kilkunastu stolach.

Co do notek to się zgadzam. Co do podejmowanie "automatycznych" decyzji nie. Tu nie ma różnicy ilość stołów, a podejście gracza. Niektórzy grając tylko na 3-6 stołach robią bezmyślny cbet. Grając na 24 stolikach możesz przemyśleć swoje akcje, kwestia wprawy. Oglądasz ~10% flopów. Grając 1200 rozdań/h masz 120 flopów/h, czyli jeden flop na 30 sekund. Można grać na wielu stołach i jeszcze mieć czas na myślenie.

Odnośnie nauki się nie zgodzę. Według mnie nie ma większej różnicy pomiędzy 24 tablingiem, a 4 tablingiem. Pisałem o tym w poprzednim poście. W obu przypadkach masz czas na solidną decyzję. W obu przypadkach za mało czasu na dogłębną analizę.

4. Po sesji
4-tabler może sobie odpocząć i przejrzeć zaznaczone rozdania. Dla 15-tablera dobrym nawykiem byłoby przejrzenie rozdań z różnymi filtrami żeby wyłapać leaki np. granie we freewayach, kiedy hero nie cbetował, kiedy cold callował itd.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Dzięki za posta Andrzeju:)

Ja napisałem już to co myślę, natomiast mam nadzieje ze to nie koniec dyskusji i poznamy jeszcze inne opinie zarówno za jak i przeciw bo temat na pewno jeszcze niewyczerpany a wg mnie naprawdę bardzo istotny.


InTooDeep
Dołączył: 31.07.2008

a nie uważacie, że to kwestia całkowicie subiektywna? I także zależy od danej osoby?


Zgodzę się z InTooDeep, mój współlokator jak raz odpalił 4 stoliki to mu się co 5 minut sitouty włączały, non-stop missclicki i ogólnie katastrofa. Kwestia skupienia i umiejętności koncentrowania uwagi na istotnych sprawach. Tak jak pisał Andrzej, trzeba mieć w sobie taki automat troche. Jak ktoś nas obudzi w środku nocy i zapyta: "Masz 79s na CO po 2 limperach co robisz?" albo "MP1 raise do 4bb, CO cold call, trzymasz QQ na BB ile wyniesie 3bet?" odpowiadasz z automatu zanim się obudzisz. Jak wykonujesz takie akcje na ślepo nawet o tym nie myśląc, to na ważne decyzje masz naprawdę sporo czasu.

Jedni to potrafią, innym potrzebna jest choćby sekunda na analizę i to odwraca uwagę od istotniejszych spraw.


masterxaz
Dołączył: 05.01.2010

ja mam problem jeśli chodzi o multitabling (SH)

grałem kiedyś 4 stoły i było git, zwiększyłem liczbe do 6 (~600h/h) i grało się bardzo przyjemnie
ostatnio był rush week, chciałem ugrać srebrny bonus (100pkt/day) co na nl5 zajmowało troche czasu, na początek grałem 3 stoły, potem doszedł 4 (~970h/h) i grałem z automatu, WR był marny ale to głównie na rozjechanie przez wariancje (8bi pod kreską), choć napewno nie tylko z tego powodu

i potem chciałem pograć z powrotem 6 stolików, gdy grałem zdążyłem przejrzeć wszystkie nowe demoty, komixxy i w ogóle tak się nudziłem na tych stołach. Ogólnie mam problem z obserowaniem gry innych, ale nie ukrywam że dzięki większej ilości rąk na godzine rzadziej wdaje się w marginalne spoty.

I musiałem wrócić do 4 stołów rusha żeby się nie nudzić ;/ ilości stołów nie chciałem zwiększać, gdyż gram tiled i 6 było spoko i ogólnie zabawy sporo z odpalaniem nowych

chciałbym jednak wrócić do 6 stołów SH tylko nie wiem jak walczyć z nudą, macie jakieś rady?

ps. ale długi post wyszedł


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

chciałbym jednak wrócić do 6 stołów SH tylko nie wiem jak walczyć z nudą, macie jakieś rady?

-robic dokladne notatki
-obserwowac showdowny i to jakie rece pokazali przeciwnicy
-obserwowac akcje i linie innych graczy
-przegladac statystyki graczy an ktorych masz duzo rak i szukac leakow ktore moze eskploatowac


Fafarafa
Dołączył: 30.03.2009

Zaraz, zaraz...robić notatki i szukać leaków u fiszy z NL5? To już chyba lepiej obczajać demotywatory :)

Jak się nudzisz to dołóż więcej stołów.