Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Niechęć

7 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
457 Wyświetlenia

Witam

Jakiś czas temu pisałem w moich sukcesach że z 10$ w 4 dni zrobiłem 53 $.
Teraz mam problem ponieważ dopadł mnie downswing . Zostało mi 14 $ i pare $ do wyrobienia , ale problem tkwi w czym innym chodzi o to ,że nie mam chęci do gry , wiem że to samo nie przejdzie(ds) i muszę cisnąć , ale odechciewa się grać gdy fulle łamie mi jakiś kład ( nie raz mi się to zdarzyło ), albo dosłownie przed chwila gość moje TPTK pair QQ i A kicker łamie 64o , i to po moim 3 becie ech...

Jak się zmotywować ? Boję się , że przez ten ds zbankrutuję totalnie , a zejść niżej już się nie da niż nl2 :/ . Nie pamiętam już kiedy wygrałem AA KK AK , zawsze przegrywam , jak widzę że dostaję te karty to zamiast się cieszyć to mam ochotę je spasować bo i tak je przegram , wole już dostawać jakieś suited conectory.

Mam teraz dylemat czy grać ciągle nl2 mając te 8-10Bi ( 1,6$ dosiadam się ) czy zacząć grindować sitki 45o za 0.25 i 0.50 $ . Granie turków troszkę mnie nudzi , przynajmniej tych z niskim wpisowym ^ ^ . Proszę dajcie mi jakieś wskazówki bo sam tego chyba nie rozwiąże ....

Pozdrawiam


6 odpowiedzi
krojgen
Dołączył: 28.07.2011

Ja się ładnie odbudowałem od 6$ wygranych we freerolu do 50$ w tydzień, grając cały czas MSS - za 1$ na NL2. Jest mniej trudnych decyzji, gdy juz coś trafisz to częsciej Cie sprawdzą za tego 1$ niz za 2$, a Ty również mozesz se częściej pozwolić na jakieś hero calle mniej ryzykując ;) I gram w ten spossób, że jak mam na stoliku powyżej 1.5$ to wychodzę, chyba, że siedzą naprawdę jakieś fisze :D


p4welek11
Dołączył: 16.06.2011

Ja jak zaczynam widzieć, że coś jest nie tak z moją grą lub łapie parę chorych akcji to odkładam pokera na 1-2 dni bo wiem, ze jak dalej będę grał to dopadnie mnie tilt czy przyjdzie głupi pomysł, żeby iść na wyższe stawki. Po prostu poker przez te dni nie istnieje. Dopiero po tej przerwie przed sesją przeglądam co nieco z dawnych sesji aby nie wypaść z rytmu. Innymi słowy próbuje się izolować od tego żeby wykres szedł w dół. Na micro stakes to pomaga.

A motywacją dla mnie jest np. to

Co do NL2 to ja odpalałem max ilość stolików na P* i grałem tylko najmocniejsze ręce AA,KK,QQ, AK, AQ,AJ(rzadko) reszta par sprawdzałem pod seta i pokonałem NL2 w 17k rąk 13 dni


dzięki za szybką odpowiedź , co do tych przerw co zrobiłem sobie 2 dni wolne od gry wtorek środa w czwartek pograłem może z godzinkę wyszedłem na zero .
A dziś się znowu zaczęło problem jest w tym że niestety na tym limicie rzadko kto uwzględnia moje podbicia 3bety itp ..
na całe szczęście mam srebro to sobie ogarnę jakieś strategie mss , i mam nadzieję , że to coś pomoże , a co do grania najlepszych układów , to ja je zazwyczaj przegrywam :D
a i gram na 4 - 6 stołach , raz odpaliłem 9 i już wdał się lekki chaos , nie mam pojęcia jak można grać więcej stołów i mieć czas choćby 1-2 sek na zastanowienie się , z tego co się orientuję to na p* można odpalić 24 stoły - dla mnie ? czysta abstrakcja :D

ps. filmiku nie widziałem ale po zobaczeniu tej chaty zaraz go obczaję całego :]


on tą chate wybudował za kasę z pokera ?? :ayfkm:


p4welek11
Dołączył: 16.06.2011

No właśnie nie ma czasu na namyślenie się, ale myślę, że rozegranie AA czy KK nie wymaga większego zastanowienia na tych limitach, a do tego na mnie to działa pozytywnie bo gdy wchodzę AI z KK to przeskakuje następny stół i całkiem zapominasz o akcji z KK wiec nie ma takiego czegoś jak "kurr... znowu KK połamane i płacz" a czy je wygrałeś sprawdzasz w wolnej chwili z HM czy PT. Oczywiście piszę o NL2 bo na NL5 postanowiłem rozpocząć już w miarę normalną naukę.

Kupił ją chyba za kasę z poksa w końcu dom pokerzysty :)


variat
Dołączył: 06.05.2010

Jakiś czas temu pisałem w moich sukcesach że z 10$ w 4 dni zrobiłem 53 $.

Oczywiscie nie ma nic zlego z cieszenia sie z tego faktu. Ale uwazaj, zebys od poczatku nie zaczal definiowac sukcesu w ten sposob. Bo co jesli na poczatku dotalbys 3 suckouty i przegral te 10$? Zrobilbys dokladnie to samo i co nagle wtedy nie ma sukcesu? W takim razie nie ma odpowiedzialnosci.

Teraz mam problem ponieważ dopadł mnie downswing

Dopadl Cie downswing czy sam sie dopadasz w glowie myslac w konkretny sposob o przegranych rozdaniach, dla ktorych nwaet znalazles nazwe - downswing.

ale problem tkwi w czym innym chodzi o to ,że nie mam chęci do gry

Ok, naucz nas nie miec checi do gry. W co trzeba wierzyc, co trzeba mowic sobie dialogiem wewnetrznym itd zeby nie miec checi do gry. Wypisz insrukcje tego, a sam dojdziesz do wniosku, ze problem jest na pewno gdzie indziej, niz Ci sie wydaje.

ale odechciewa się grać gdy fulle łamie mi jakiś kład ( nie raz mi się to zdarzyło ), albo dosłownie przed chwila gość moje TPTK pair QQ i A kicker łamie 64o , i to po moim 3 becie ech...

Dlaczego odechciewa Ci sie grac i jaki to ma zwiazek z tymi rozdaniami? Co myslisz o tych rozdaniach, ze odechciewa Ci sie grac? Idziesz coraz glebiej i masz gotowa instrukcje jak kogos nauczyc zeby nie chcialo mu sie grac. Rozpisz to sobie i dojdziesz do samego srodka.

Jak się zmotywować ?

To samo. Jak byc nie zmotywowanym?

Boję się , że przez ten ds zbankrutuję totalnie , a zejść niżej już się nie da niż nl2 :/

Tutaj nic wielkiego sie nie wymysli. Wplacasz 50$ i jesli bedziesz przegrywal to zbankrutujesz. Jednak pracuj nad swoja gra i mindsetem, a zmniejszyc tym do minimum szanse bankructwa. Zrozum, ze na niektore rzeczy nie masz wplywu.

Nie pamiętam już kiedy wygrałem AA KK AK , zawsze przegrywam , jak widzę że dostaję te karty to zamiast się cieszyć to mam ochotę je spasować bo i tak je przegram , wole już dostawać jakieś suited conectory.

Przegrales pewnie z raz czy dwa jakies rozdanie, gdzie byles faworytem, stworzyles sobie tego obraz konkretny w glowie i teraz przez pryzmat tego obrazu patrzysz na przyszlosc. Przeszlosc juz nie istnieje chlopie, a przyszlosc jeszcze nie. Zajmij sie tym, co jest dokladnie teraz czyli najlepsza decyzja. Chcesz sie bawic w jasnowidza? Nikt z nas nie wie czy AA wygra z KK jutro czy przegra. I najlpesze jst to, ze przegrywaja w pokera ludzie, ktorzy probuja to rozkminiac. Natomiast najwiecej pieniedzy wygrywaja Ci, ktorzy kompletnie sie nie interesuja czy AA wygra czy przegra i ile razy.

Mam teraz dylemat czy grać ciągle nl2 mając te 8-10Bi ( 1,6$ dosiadam się ) czy zacząć grindować sitki 45o za 0.25 i 0.50 $

To kto ma wiedziec? A co lubisz bardziej? Nie patrz na to w perspektywie miesiaca ale 2 lat. Gdzie chesz byc za dwa lata? Ktora odmiana bardziej Ci sie podoba i w ktorej chcialbys sie rozwinac? Na razie patrzysz tylko 2 kroki przed siebie jak nie zbankrutowac. Spojrz 200 krokow przed siebie jak dojsc do wysokich limitow.