Jakiś czas temu pisałem w moich sukcesach że z 10$ w 4 dni zrobiłem 53 $.
Oczywiscie nie ma nic zlego z cieszenia sie z tego faktu. Ale uwazaj, zebys od poczatku nie zaczal definiowac sukcesu w ten sposob. Bo co jesli na poczatku dotalbys 3 suckouty i przegral te 10$? Zrobilbys dokladnie to samo i co nagle wtedy nie ma sukcesu? W takim razie nie ma odpowiedzialnosci.
Teraz mam problem ponieważ dopadł mnie downswing
Dopadl Cie downswing czy sam sie dopadasz w glowie myslac w konkretny sposob o przegranych rozdaniach, dla ktorych nwaet znalazles nazwe - downswing.
ale problem tkwi w czym innym chodzi o to ,że nie mam chęci do gry
Ok, naucz nas nie miec checi do gry. W co trzeba wierzyc, co trzeba mowic sobie dialogiem wewnetrznym itd zeby nie miec checi do gry. Wypisz insrukcje tego, a sam dojdziesz do wniosku, ze problem jest na pewno gdzie indziej, niz Ci sie wydaje.
ale odechciewa się grać gdy fulle łamie mi jakiś kład ( nie raz mi się to zdarzyło ), albo dosłownie przed chwila gość moje TPTK pair QQ i A kicker łamie 64o , i to po moim 3 becie ech...
Dlaczego odechciewa Ci sie grac i jaki to ma zwiazek z tymi rozdaniami? Co myslisz o tych rozdaniach, ze odechciewa Ci sie grac? Idziesz coraz glebiej i masz gotowa instrukcje jak kogos nauczyc zeby nie chcialo mu sie grac. Rozpisz to sobie i dojdziesz do samego srodka.
Jak się zmotywować ?
To samo. Jak byc nie zmotywowanym?
Boję się , że przez ten ds zbankrutuję totalnie , a zejść niżej już się nie da niż nl2 :/
Tutaj nic wielkiego sie nie wymysli. Wplacasz 50$ i jesli bedziesz przegrywal to zbankrutujesz. Jednak pracuj nad swoja gra i mindsetem, a zmniejszyc tym do minimum szanse bankructwa. Zrozum, ze na niektore rzeczy nie masz wplywu.
Nie pamiętam już kiedy wygrałem AA KK AK , zawsze przegrywam , jak widzę że dostaję te karty to zamiast się cieszyć to mam ochotę je spasować bo i tak je przegram , wole już dostawać jakieś suited conectory.
Przegrales pewnie z raz czy dwa jakies rozdanie, gdzie byles faworytem, stworzyles sobie tego obraz konkretny w glowie i teraz przez pryzmat tego obrazu patrzysz na przyszlosc. Przeszlosc juz nie istnieje chlopie, a przyszlosc jeszcze nie. Zajmij sie tym, co jest dokladnie teraz czyli najlepsza decyzja. Chcesz sie bawic w jasnowidza? Nikt z nas nie wie czy AA wygra z KK jutro czy przegra. I najlpesze jst to, ze przegrywaja w pokera ludzie, ktorzy probuja to rozkminiac. Natomiast najwiecej pieniedzy wygrywaja Ci, ktorzy kompletnie sie nie interesuja czy AA wygra czy przegra i ile razy.
Mam teraz dylemat czy grać ciągle nl2 mając te 8-10Bi ( 1,6$ dosiadam się ) czy zacząć grindować sitki 45o za 0.25 i 0.50 $
To kto ma wiedziec? A co lubisz bardziej? Nie patrz na to w perspektywie miesiaca ale 2 lat. Gdzie chesz byc za dwa lata? Ktora odmiana bardziej Ci sie podoba i w ktorej chcialbys sie rozwinac? Na razie patrzysz tylko 2 kroki przed siebie jak nie zbankrutowac. Spojrz 200 krokow przed siebie jak dojsc do wysokich limitow.