Witam,
Moim głównym tematem będzie moja historia. Chciałbym, abyście spojrzeli na świat i pokera z mojej perspektywy.
Dwa lata temu, byłem na etacie w jednej z najpopularniejszych sieci marketów w Polsce. Pracowałem tam ciężko, a wypłata była tak niska że rozchodziła się w kilka godzin po odebraniu i tak miesiąc w miesiąc. Człowiek w takiej sytuacji zaczyna się czuć jak niewolnik, jednak jest to złudzenie bo przecież byłem młody i nikt mi tam pracować nie kazał. Wtedy czułem się tak źle, że postanowiłem zmienić swoje życie. Grałem w pokera po pracy i postanowiłem przyjrzeć mu się bardziej. Codziennie czytałem książki, rozwijałem się analizując sporo sytuacji na stołach, tworzyłem własne tabelki, poszerzałem wiedze ogólną. Tak byłem tym pochłonięty, że jak pewnego dnia wyslali mnie za kase, to wyjąłem z niej wszystkie drobne i kilka setek i zacząłem udawać, że jestem na stole " highstackes poker night". Ubrałem kaptur i okulary i kiedy podszedł klient z zakupami, powiedziałem do niego IM ALL IN. Ibzacząłem w rakim stanie kasować jego produkty. Druga sytuacja jak byłem wykładać konserwy to tak samo poukładałem je w stylu żetonowym. Miesiąc temu złożyłem wypowiedzenie i dziś dorabiam paski do zegarków i klikam w poker na wirtualne żetony. Z 1000 zrobiłem 20000. Myślę, że przejde niedługo na prawdziwe pieniądze i z 100 zrobie ok. 5000 w miesiąc. Pozdro
Notifications
Clear all
11 replies
Ja tez pracowalem w markiecie.. pol wyplaty przetanczylem w "afterdarku" jak ktos zna ^^