Też często macie tak, że macie AA na ręce, gościu wchodzi all in z KK wy sprawdzacie i przez sekundę myślicie o KRÓLACH, i wtedy spada król,przegrywacie.. ja często mam takie sytuacje ze niechcący myślę o kartach dobrych dla przeciwnika i spada mu ta karta. Wtf? przykład sprzed chwili, AA vs KK i lose-elimination, a tak byłbym 2x powyżej sredniej turniejowej...........
Też się na tym łapię dlatego z całych sił myślę wtedy o kartach dobrych dla mnie. (Mimo że wiem, że to bujda bo całe to złudzenie spowodowane jest przez zapamiętywanie tych sytuacji, w których nasza myśl rzekomo przywołuje daną kartę, przez co wydaje nam się, że nasz umysł wpływa na wirtualnego dealera.)
Siemka
Wydaje mi się, że jest to powszechne zjawisko u pokerzystów nastawionych typowo na wynik. Jedyną rozsądną opcja by je wyeliminować jest to by myśleć tylko i wyłącznie o dobrych kartach dla nas, tak jak przytoczył już kolega powyżej i wyjaśnił na czym to polega.
Powodzenia :nh
A ja zawsze myślę o kartach dobrych dla przeciwnika, bo wiem że soft zrobi mi na złość.
Napisane przez ryhukox
A ja zawsze myślę o kartach dobrych dla przeciwnika, bo wiem że soft zrobi mi na złość.
taka sama rozkmine kiedys mialem
To oczywiście bzdura i przypadek ale sam łapałem się na tym wielokrotnie, teraz myślę o dobrych kartach dla siebie żeby potem głupio nie myśleć, że sam sobie wyczarowałem bad beata
ja, jak np wrzucam AI pre z asami to autmatycznie zajmuje się innym stołem, potem sprawdzam czy sianko się zwiększyło na stole czy nie
W książce 'Potęga podświadomości' znajdziesz troche o tym co mowisz, ale jestem do tego dosc sceptycznie nastawiony ( tak, autor rowniez twierdzi ze jezeli czegos sie bardzo obawiamy, jestesmy czegos pewni - to to nadejdzie )
ja tam sobie na p* wyłączyłem pokazywanie kart przy all in więc nigdy nie wiem co miał przeciwnik aż do końca rozdania
To się nazywa myślenie magiczne, czyli "to że coś pomyślę spowoduje, że to się stanie".
Należy to wyraźnie odróżnić od perspektywy niedualnej, gdzie faktycznie wszystko co robisz ma wpływ na rzeczywistość. Na przykład: myśląc o kolorze niebieskim temperatura mojego ciała minimalnie się podnosi więc temperatura/ciśnienie/ogólne warunki nieco się zmieniają i to może przyczynić się do tego, że kulka w ruletce wpadnie raz na 10.000 razy w inne miejsce (tudzież karty się inaczej ułożą przy tasowaniu przez dealera).
Ale to nie oznacza, że jak będę myślał o kolorze niebieskim to wygram. Nie oznacza to, że mogę kontrolować rzeczywistość myślami.
Najczęstszy błąd polega tu na zauważaniu i zwracaniu większej uwagi na to, gdy outy przeciwnika spadną gdy o tym pomyślimy i niezauważaniu sytuacji, w których nie spadły.
Oczywiście każdy z nas (najprawdopodobniej) od czasu do czasu ma tego typy myśli, gdyż każdy z nas był dzieckiem i elementy myślenia dziecięcego pozostają w nas, co jednak nie oznacza, że nie warto tego zmienić
Z moich doświadczeń coachingowych wynika, że bierze się to z chęci kontroli i braku zgodny na to, że tej kontroli nie masz w tej sytuacji. Czyli na poziomie głębokim jest przekonanie, że jak nauczę się kontrolować tego typu myśli to nie będą mi spadały nieprzyjazne boardy ![]()
Więc jeśli tak jest u Ciebie - zaakceptuj, że nie kontrolujesz tego, jakie karty wypadną. Zaakceptuj to, że takie sytuacje się zdarzają. Zwracaj równie baczną uwagę na to, kiedy sytuacje 80/20 wygrywasz.
Będzie super jeśli odpowiesz na takie pytania jak:
- chcę myśleć, że moje myśli mają wpływ na board, bo to daje mi...
- chciałbym mieć wpływ na board, żeby...
- gdybym miał wpływ na board poprzez myśli to wtedy myślałbym o sobie, że jestem...
Inna sprawa, powód dla którego ludzie w ogóle CHCĄ MYŚLEĆ, ŻE KARTY ZALEŻĄ OD NICH to tzw. iluzja zysku. Choć nie jestem pewien czy o to akurat chodzi w tym przypadku. Polega to na myśleniu w stylu "gdybym tylko miał zdolności paranormalne to..." (często - "mógłbym więcej wygrywać więc wszystko byłoby wreszcie dobrze", "mógłbym więcej wygrywać więc byłbym szczęśliwy").
Należy tu zrozumieć: (to jest mega ważne, ale też ciężko przekazać przez forum, sam znając działanie tego mechanizmu często wciąż się na nim łapię)
Schemat wygląda tak:
Gdybym miał X, to wtedy byłby Y.
Gdybym miał [zdolności paranormalne i więcej pieniędzy] to wtedy byłbym [np. szczęśliwy]
Czyli sam zabierasz sobie [szczęście], żeby mieć [więcej pieniędzy] (które służą mi do tego by być szczęśliwym).
MOŻESZ BYĆ SZCZĘŚLIWY (/spokojny/cokolwiek co masz u siebie) TERAZ.
To tak jakby powiedzieć "muszę harować na budowie, by mieć 1000zł", "możesz mieć 1000zł tu i teraz" "ale gdybym wziął go teraz to nie harowałbym na budowie!".
Czyli postaraj się uniezależnić to czy czujesz się dobrze od tego czy możesz wygrywać więcej od innych czy nie.
Mam nadzieję, że jest to w miarę jasne
(dajcie znać, pytajcie)
BTW. Myślenie tylko o dobrych kartach to żadne rozwiązanie, bo to jest tkwienie cały czas w tym samym schemacie
Napisane przez buddhazahir
BTW. Myślenie tylko o dobrych kartach to żadne rozwiązanie, bo to jest tkwienie cały czas w tym samym schemacie![]()
Ja dzisiaj wołałem cooler one time, cooler one time i na River spadła mi dziesiąteczka łamiąca asy :nh
Hero (SB): $59.30 (118.6 bb)
BB: $35.30 (70.6 bb)Preflop: Hero is SB with T♣ T♥
Hero raises to $1.50, BB raises to $4, Hero raises to $11.75, BB raises to $35.30 and is all-in, Hero calls $23.55Flop: ($70.60) 4♦ 7♥ 2♦ (2 players, 1 is all-in)
Turn: ($70.60) 5♠ (2 players, 1 is all-in)
River: ($70.60) T♠ (2 players, 1 is all-in)Spoiler
Results: $70.60 pot ($1.50 rake)
Final Board: 4♦ 7♥ 2♦ 5♠ T♠
Hero showed T♣ T♥ and won $69.10 ($33.80 net)
BB showed A♠ A♥ and lost (-$35.30 net)
[/hand_history][/converted_hand]
Potem oddałem 4 flipy i się wyrównało ale zawsze coś
![]()