Przejdź do forum
Strach przed grą?
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Strach przed grą?

19 Posty
18 Użytkownicy
0 Reakcje
2,089 Wyświetlenia
Jozio0506
Dołączył: 14.07.2008

Ilekroć pomyślę o pokerze odczuwam jakieś skomplikowane emocje. Dzieje się to raczej wówczas wtedy, gdy mam realną możliwość zrobienia kroku naprzód w karierze tj. obejrzenia filmiku, przeczytania artów, zrobienia session review, a najgorzej jest kiedy mam zasiąść do stołów. Uczucie podobne jest do pobudzającego podniecienia (jak przed wyprawą w nieznane) zmieszanego ze stresem (takim jakby przed egzaminem).

Jest to problem mindsetowy ponieważ te uczucia blokują moją aktywność. Często nie mogę w ogóle usiąść do stolików, odkładam sprawy "na później". Zwłaszcza po dłuższej przerwie w grze w ogóle nie mogę się zebrać do pokera, bo im dłuższa przerwa, tym emocje silniejsze i tym mocniej mnie blokują. Zamiast zrobić coś użytecznego zaczynam wtedy przeglądać jakieś serwisy internetowe, sprawdzać poczte, facebooka i tak po kilka razy, i nierzadko do właściwej rzeczy (np. zagranie sesji) w ogóle się ostatecznie nie zabieram.

Grałbym zdecydowanie więcej, gdybym mógł tak po prostu zasiąść do działania i zacząć je robić bez zwłoki, zamiast ciągle "coś" wymyślać (typu "jeszcze tylko sprawdzę pocztę, a może ktoś napisał w przeciągu ostatnich 5 minut"). Zwykle na początku sesji trochę się też denerwuję i jestem bardziej podatny na tilt oraz spazzy ( z uzasadnieniem typu: "4-betnę go, bo na pewno nie ma mocno, dopiero usiadłem do stolika i chcą mi po prostu pokazać miejsce w szeregu").

Otwieram temat z nadzieją, że nie ja jeden doświadczam czegoś takiego. Pewnie można negatywne skutki tych emocji ograniczyć w konwencjonalny sposób np. planowanie na kartce co i kiedy będę robił, ale mnie raczej interesuje czy i jeśli, to jakie przekonania mogą stać za uruchamianiem tego dziwnego stanu podobnego do strachu.


Odpowiedz
Cytat
18 odpowiedzi

Nie tylko ty masz takie odczucia . Ja tez przed sesja mam dziwne uczucie podobne do twojego . Lecz mysle ze jest ono zrodzone z leku przed straceniem spore czesci rolla .
W kalendarzyku sobie zapisuje plan dnia i np. od 20 do 21 gram sesje i czy by sie paliło czy waliło to i tak ja gram.
Nie ma innego wyjscia trzeba sie zmusić.


Odpowiedz
Cytat
PatrykG
Dołączył: 25.01.2010

Lecz mysle ze jest ono zrodzone z leku przed straceniem spore czesci rolla .

To jest prawda, na taką postać rzeczy najlepiej dysponować komfortowym rollem by przed każdą sesją, nie ważne czy przeczytałeś 10 czy 100 artykułów czuć się pewnie i stabilnie. Duże ryzyko, więcej stresu std.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
MonaiPlox
Dołączył: 04.10.2010

Chodzi o to ze masz w podświadomosci jakies przekonanie. Np. na poker roomie mam moje pieniadze, jak zaczne grac to moge stracic czesc tych pieniedzy. Organizm podswiadomie broni sie przed graniem bo jest przekonany ze w pokera jest łatwo przegrac i jak stracisz kase to sie bedziesz zle czuł. Musisz sobie zadac pytanie, dlaczego boje sie grac, dlaczego odkładam gre na pozniej, co oznacza dla mnie strata pieniedzy.

Podaj 5 powodów dlaczego strata kasy jest zła oraz 5 dlaczego jest dobra. Znajdz swoje przekonania i je głęboko przeanalizuj.

PS. Mam tak jak ty i teraz staram sie to naprawic. Masz złoty status to oglądnij filmy Leszka pt. The Work i pracuj z tym.


Odpowiedz
Cytat
Jozio0506
Dołączył: 14.07.2008

Nie chodzi o stratę kasy, chciałbym żeby to było takie proste ;). Wcześniej faktycznie bałem się przegrać, ale myślę, że w dużym stopniu czuję swobodę na obecnym limicie. Uczucie musi być związane z czymś innym, bo nawet gdybym miał zasiąść do gry na nl2 to i tak bym czuł "gulę" w gardle i wiercenie w brzuchu.


Odpowiedz
Cytat
repoorTer
Dołączył: 13.05.2010

Ja tez tak mam czasem, ale zwykle po dobrym filmiku/arcie/ocenieniu kilku handow czuje sie pewnie


Odpowiedz
Cytat
Ixi09
Dołączył: 05.08.2011

Dlaczego większość graczy od razu chce zostać pokerowymi prosami?:)

Zmien podejscie do pokera - to jest zabawa , jezeli wplaciles cały swoj majatek z i uwazasz to jako inwestycje zycia to wiadomo ze bedziesz odczuwał "scary money".


Odpowiedz
Cytat
admat1
Dołączył: 22.04.2007

Miałem ten sam problem i akurat w moim przypadku był to strach przed popełnianiem błędów. Wynikało to głownie z braku pewności co do swojej gry.

A co było przyczyną braku pewności? Brak ogrania, i koło sie zamyka :D


Odpowiedz
Cytat
Czebix
Dołączył: 14.03.2010

Mam coś podobnego ale zdefiniowałbym u siebie to jako "strach przed brakiem warunków do gry". Zawsze coś stanie na drodze do spokojnego grania a najczęściej niestety to jestem ja sam :facepalm:. Co gorsza zamiast przekładać te sprawy odkładam Pokera. Być może braknie już mi motywacji, zresztą każdemu by zabrakło jakby się z mikro nie mógł wygrzebać. Słaba motywacja wpływa na koncentrację, koncentracja na grę i koło się zamyka. Nie mam pojęcia jak sobie radzić z tym. Ewidentnie potrzebuję się na nowo zakochać w pokerze online bo live (gram to samo co w necie, zazwyczaj STT albo 2 stoły) problemów takich nie mam. ROI w okolicach 20% i wszystko gra. Cała różnica polega na tym, że tam koncentracja jest 100% ciągle bo na ten czas (około 4-5 godzin) wszystko podporządkowuję jednemu. Tak samo było kiedyś online, mimo że pojęcia o grze nie było za wiele (co to jest ten "push" :f_eek: ) to koncentracja była 110%. W kółko tylko poker i poker. Niestety nie potrafię przypomnieć sobie momentu w którym uszła ze mnie para bo może wtedy poznałbym przyczynę tego co się teraz dzieje. Przewertowałem ostatnio masę artykułów z mindsetu, dziś forum wertuje. Mam nadzieję, że gdzieś natknę się na wskazówkę dla mnie lub ktoś mi ją wskaże :) A może po prostu jestem jestem marnym graczem? :f_cry:


Odpowiedz
Cytat
Qbaloz
Dołączył: 21.05.2010

Stawiam kropkę, bo mam ten sam problem. Jak mam zamiar zasiąść do sesji, to zawsze znajduję pełno rzeczy do zrobienia. To sprawdzić pocztę, to jakiś temat nowy temat na forum się pojawił itp. Najlepsze jest to, że jak już usiądę do sesji, to chce mi się grać. Problem mam z rozpoczęciem tej gry.

Dzisiaj miałem o 22:50 zacząć grać sesję, ale postanowiłem sprawdzić co tam się dzieje na forum. Wyszło, że teraz jest 23:34, a ja nadal nie gram i prawdopodobnie przez moje zwlekanie już dziś nie pogram, bo zostało za mało czasu na sesję i zaraz trzeba iść spać.

Mam nadzieję, że wywiąże się jakaś ciekawa dyskusja:)


Odpowiedz
Cytat
radnet
Dołączył: 08.07.2009

Tez tak kiedys mialem,ale szybko to rozwiazalem choc dosc brutalnie.Wybija 20.00, biore szesciopak z lodowki i zasiadam do stolow. Po godzinie juz mam taki luz ze spokojnie do 24 mozna grindowac :sdrink P . Wylanczam sie na 4h i koncentruje tylko na graniu. Jak dla mnie to jest najlepsza forma relaxu, te 4h bardzo szybko i przyjemnie mija, a wyniki i decyzje staly sie lepsze .


Odpowiedz
Cytat

Siema, ja też mam taki problem u mnie to polega na tym, że im mniej gram tym bardziej się boję. Strach odciąga od gry. Graj dużo, a będziesz pewniejszy siebie i strach ziknie. Uwierz w swoje możliwości. Grając mało ciężko jest wiedzieć czy się jest dobrym czy nie. Z jakiej strony byś nie popatrzył na poksa czy z psychologicznej czy z matematycznej to i tak zawsze on będzie grą długookresową czy jakoś tak. :)


Odpowiedz
Cytat
Maksymus007
Dołączył: 17.04.2011

Napisane przez radnet
Tez tak kiedys mialem,ale szybko to rozwiazalem choc dosc brutalnie.Wybija 20.00, biore szesciopak z lodowki i zasiadam do stolow. Po godzinie juz mam taki luz ze spokojnie do 24 mozna grindowac :sdrink P . Wylanczam sie na 4h i koncentruje tylko na graniu. Jak dla mnie to jest najlepsza forma relaxu, te 4h bardzo szybko i przyjemnie mija, a wyniki i decyzje staly sie lepsze .

tylko jak sie często bierze ten sześciopak z lodówki to ten na brzuchu znika :( (jeśli kiedykolwiek był :P - a nawet jak nie było to i tak jest gorzej ;( )

A do rzeczy - ja też stawiam kropkę.
U mnie chyba wynika to z rozpamiętywania głupich błędów - np. cwaniacki slowplay przez który ktoś trafił jednego z dwóch swoich outów za darmo czy sprawdzanie przy mocno niekorzystynych oddsach bo poprzednio się udało czy coś.
A to chyba z kolei wynika ze zbyt dużej orientacji na wyniki. Akceptacja wariancji? Rany, w kółko to samo :D


Odpowiedz
Cytat
maciekdbr
Dołączył: 02.12.2010

Przede wszystkim powinna być odpowiedź na pytanie:

Co ja tutaj robię (po co gram w pokera) ?

Czy jest to jeszcze jedna z gier, które lubię i pykam sobie od czasu do czasu, czy może gram regularne sesje, rozumiem czym jest poker i chcę kiedyś grać na poważnie ?

I co to jest za strach? Czy może obawa że realne uczucia i doświadczenia, które towarzyszą mi przy stole są zgoła inne niż moje marzenia na temat pokera pojawiające się od czasu do czasu w moje głowie?


Odpowiedz
Cytat

Ciekawy pierwszy post, jak się głębiej zastanowię też mam takie uczucie ale ono mija po odpaleniu się pierwszego stolika. To chyba jest tak jak piszesz; odkładasz wszystko na później - ale jak się zabierzesz już za pewną czynność to być może ona całkowicie Cię pochłania, przynajmniej ja tak mam.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
hvnnn
Dołączył: 24.12.2011

Tutaj nie chodzi wyłącznie o sam strach. Spróbuj raczej wziąć kartkę i zacznij grać. Podczas gry zanotuj swoje myśli i zobacz co tak naprawdę Cię przeraża (sam strach nie bierze się z niczego- jest to raczej reakcja/ obawa przed czymś). Tak mi się wydaje (jak się mylę to nie bijcie :).


Odpowiedz
Cytat

więc podchodzisz do pokera jak do jakiegoś obowiązku? Nie sprawia Ci przyjemności gra? Bo ja oprócz tego, że mam z tego co jakiś czas pieniądze, to świetnie się bawię przy stolikach. Bad beaty się zdarzają, ale któż z nas nie widział backdoor- cudów;) ja się już na nie nie denerwuję i gram swoje. Nie możesz traktować pokera jako czegoś, co musisz robić obowiązkowo! Traktuj go jako pasję, szansę oraz dziedzinę, którą możesz ciągle zgłębiać.

polecam Ci kawałek o pokerze w wykonaniu moich dobrych kumpli ;) fajnie się go słucha i motywuje do pracy;]

http://soundcloud.com/kwrecords/fichu-aka-dj-zbakau-poker-new


Odpowiedz
Cytat
wienzi555
Dołączył: 02.02.2012

Każdy zna doskonale to uczucie co pisałeś gra w Pokera to nieraz mozolna praca gdzie przegrywasz pod rząd 11 razy KK i nic nie możesz z tym zrobić dodatkowo jak jesteś emocjonalny to przeżywasz wszystko mocno .
Kiedyś rodzina wysłała mnie do uzależnień od hazardu i psycholog mówił o tym jak silne emocje wywołuje gra na kasę itd. Nie każdy potrafi to dobrze znosić ciągłe upadki i wzloty taki jest poker . Każdy gdyby wygrywał to by Poker nie istniał ta gra to ciężki kawałek chleba nawet najlepsi piszą że musisz mieć jakiś dodatkowy dochód nie ma pewności a gra online też ma swoje + i minusy.
Podświadomie uciekasz przed negatywnymi skutkami Pokera to mordercza dawka dla niektórych czy wygrywasz czy przegrywasz itd .
Zadaj sobie pytanie po co grasz ??

Ja np chce być Najlepszy a w chwili obecnej walczę w to grę jak o życie bo nie mam innych przychodów itd nie ma zmiłuj się czuje każdego dnia to co piszesz ale determinacja osiągnięcie celu musi brać górę też bym wolał oglądnąć film pograć na grze itd .
Ja mam wyznaczone Cele i Ja wybrałem droga nie jest łatwa kto mówił że będzie łatwo?? Albo pykasz sobie rekreacyjnie od czasu do czasu albo bierzesz się ostro do pracy !!!! Nie ma lekko ja Kocham grać wolę robić to co kocham niż kopać rowy albo aby ktoś mną pomiatał tu czy tam. Zastanów się gdzie zmierzasz i czego oczekujesz od Pokera tylko bądź ze sobą szczery i sam znajdziesz odpowiedzi które Cię trapią.
Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
rnmt
Dołączył: 08.01.2007

Czyżby prokrastynacja?


Odpowiedz
Cytat