Przejdź do forum
strach przed smierc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

strach przed smiercia

29 Posty
21 Użytkownicy
1 Reakcje
4,485 Wyświetlenia

Witam, postaram sie przyblizyc moj problem.

Zaczne od tego, ze od kiedy pamietam bylem panikarzem. Doslownie panikowalem o wszystko. Np. ze mi sprawdzian zle pojdzie, mimo ze prawie same 5 byly, jak bylem mlodszy to nawet panikowalem gdy jakis nieprzyjemny gosc ode mnie z miasta na mnie spojrzal, odrazu sie balem ze pewnie jutro dostane wpierdol i w ogole nieciekawie bede i tak pare dni tylko o tym myslalem. Chodzi o to, ze panikowalem w sytuacjach, gdzie prawdopodobientwo tego, ze to stanie sie to, o czym mysle jest po prostu prawie zerowe. Nawet po seksie z dziewczyna z pelnym zabezpieczeniem, panikowalem, ze na pewno zajdzie w ciaze. To sa wszystko sytuacje, gdzie 99.(9) ludzi by nawet nie pomyslalo przez sekunde o tym, co ja mysle, bo nie ma do tego powodow. To bylo w pewnym momencie jak jakas obsesja, nie moglem normalnie funkcjonowac.

Tak bylo kiedys, od kiedy zaczalem pracowac nad swoim umyslem, poznalem takie pojecia jak przekonania itp itd, wlasciwie wiekszosc tych problemow rozwiazalem. MImo wszystko nadal panikuje troche bardziej niz inni ludzie. Jak to 'odkrecic'? Wiem, ze taki sie nie urodzilem, ze jakies zdarzenia z mojego zycia, mialy na mnie taki wplyw ze sam zaprogramowalem sie na bycie panikarzem. Jak to 'odprogramowac'?

Przejde teraz do problemu, o ktorym napisalem w temacie. Dodam, ze dla mnie to jest naprawde problem i komentarze typu : 'stary nic nie bedzie' nie pomoga mi. generalnie w tej chwili chodzi o znamiona barwnikowe tzw. pieprzyki i konsekwencje czyli czerniaka. Dodam, ze to w tej chwili o to chodzi, ale problem musi lezec w mojej glowie, bo pewnie za jakis czas gdy mnie zacznie bolec kolano to sobie wmowie, ze mam tam przerzuty albo inne Bog wie co. Jakis czas temu rozdrapalem sobie jednego i odrazu przed oczami czerniak, przerzuty, smierc itd. poszedlem do dermatologa nastepnego dnia i uslyszalem, ze jest podrazniony ale nic sie nie dzieje. uspokoilem sie. idealny przyklad oczekiwan: oczekiwalem, ze lekarz powie mi, ze to nic groznego. powiedzial - ulga....

Teraz rozdrapalem jednego, bo musial mi niedawno wyskoczyc, bo nawet nie wiedzialem, ze istnieje. Wiadoma sprawa, ze nie mozna ich podrazniac, ale kurde to sie zdarza milionom ludzi i to nie jest niewiadomo co. Doslownie od paru dni od kiedy to sie stalo jakbym mial depresje. Nic sie nie ucze do szkoly (olewam egzaminy), nie gram w pokera nie mowiac o analizie. siedze doslownie jak warzywo. Codziennie probuje walczyc z tymi myslami i sobie mowic, ze przeciez szkola, pokera, zdrowy tryb zycia to to, czego pragne i to mi da szczescie, a siedzac w domu sobie nie pomoge. I gdy juz chce wrocic do normalnego, dobrego zycia to moj umysl mi podpwiada, ze to i tak nie ma sensu, bo po co mam sie uczyc grac w pokera, pisac egzaminy itp itd, skoro pewnie mam czerniaka i umre zanim skoncze cokolwiek....

Codziennie mysle, zeby pojsc do lekarza i to nie jest wcale najgorszy pomysl, ale kurde, to nie jest rozwiazanie problemu. Nie moge oddawac odpowiedzialnosci za swoje zycie lekarzowi, ktory albo mi powie, ze jest dobrze alkbo, ze nie jest dobrze. Chce sie dobrze czuc ZAWSZE... Nie da sie przeciez z kadym zadrapaniem chodzic do lekarza, bo by mi zycia zabraklo na to. Lechu, jak sobie z tym poradzic? Postanowilem wziac sprawy w swoje rece, bo jak tak dalej pojdzie to mnie wyjebia z tych studiow, zapuszcze korzenie przed kompem ogladajac nic nie warte rzeczy nie mowiac o innych sprawach..


Odpowiedz
Cytat
28 odpowiedzi
00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Nie potrafie Ci pomoc ale moge rzucic hasla ktore mnie osobiscie ostatnio zaciiekawily i moga Ci pomoc...The Work oraz NLP...masz google oraz youtube skorzystaj z nich i pomoz sobie...:)


Odpowiedz
Cytat
Nek00
Dołączył: 09.12.2010

Moim zdaniem tu nie pomoże żadne NLP. Na twoim miejscu jak najszybciej udał bym sie do jakiegoś psyhologa. Z tego co napisaleś (o ile nie jest to prowokacja) masz POWAŻNE problemy z psyhika.


Odpowiedz
Cytat
ekonom
Dołączył: 01.08.2009

Napisane przez Nek00
Moim zdaniem tu nie pomoże żadne NLP. Na twoim miejscu jak najszybciej udał bym sie do jakiegoś psyhologa. Z tego co napisaleś (o ile nie jest to prowokacja) masz POWAŻNE problemy z psyhika.

Popracuj nad tym ;)


Odpowiedz
Cytat
00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez Nek00
Moim zdaniem tu nie pomoże żadne NLP. Na twoim miejscu jak najszybciej udał bym sie do jakiegoś psyhologa. Z tego co napisaleś (o ile nie jest to prowokacja) masz POWAŻNE problemy z psyhika.

Jestes w 100% przekonany ze NLp nie moze pomoc?


Odpowiedz
Cytat
7OKER
Dołączył: 18.04.2009

Jak masz jakiś problem to trzeba udać się do specjalisty, nie wszystkie problemy w 100% da się rozwiązać samu, czasem potrzeba wsparcia osoby która się na tym zna.

W Twoim przypadku problemem nie jest rozdrapany pieprzyk itp tylko to jak przytłaczają Cię takie praktycznie nie groźne zdarzenia.

Dlatego moim zdaniem powinieneś wygooglować dobrego psychologa, wybulić na kilka spotkań po 80-150zł i będziesz miał szanse że Twoje lęki się zmniejszą.

Ewentualnie możesz sprobować się udać do jakiegoś refundowanego z NFZ, ale nie mam pojecia na jakich warunkach cos takiego jest refundowane i czy na pewno jest.

Imo nawet jak wydasz kilka stów to będzie dobra inwestycja, bo masz solidną depresje/lęki (nie wiem, nie znam się)


Odpowiedz
Cytat
7OKER
Dołączył: 18.04.2009

Napisane przez 00thunder00

Napisane przez Nek00
Moim zdaniem tu nie pomoże żadne NLP. Na twoim miejscu jak najszybciej udał bym sie do jakiegoś psyhologa. Z tego co napisaleś (o ile nie jest to prowokacja) masz POWAŻNE problemy z psyhika.

Jestes w 100% przekonany ze NLp nie moze pomoc?

Nie zrozumiałeś przekazu, kolega delikatnie zasugerował, to co powiem wprost, popracuj nad ortografią.


Odpowiedz
Cytat
00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez 7OKER

Napisane przez 00thunder00

Napisane przez Nek00
Moim zdaniem tu nie pomoże żadne NLP. Na twoim miejscu jak najszybciej udał bym sie do jakiegoś psyhologa. Z tego co napisaleś (o ile nie jest to prowokacja) masz POWAŻNE problemy z psyhika.

Jestes w 100% przekonany ze NLp nie moze pomoc?

Nie zrozumiałeś przekazu, kolega delikatnie zasugerował, to co powiem wprost, popracuj nad ortografią.

nie bardzo rozumiem co do tego wszystkiego ma ortografia???

I powiedz mi jakiego niby przekazu nie zrozumialem, bo...niezrozumialem, hehe:)? Szczerze...nie chce znac odpowiedzi na to pytanie, bo...nie potrzebne mi to do szczescia:D

pozdrawiam

peace


Odpowiedz
Cytat
Puczek
Dołączył: 13.02.2010

Czesc i witam.
"Udaj sie do psychologa, najlepiej dobrego" to jeden z tych najbardziej (w moim przekonaniu) absurdalnych pomyslow dzisiejszych czasow.

Otoz jak pewnie wszyscy doskonale wiecie, kazdy czlowiek jest inny, i kazdego psychika jest inna, osoba postronna nawet gdyby spotkala sie z kims miliony razy i rozmawiala z nim jeszcze wiecej, nigdy nie pozna tej osoby doglebnie, po prostu nie jest to mozliwe.
I jak napisal 7OKER "nie wszystkie problemy w 100% da się rozwiązać samu" otoz istotnie, jedynym rozsadnym rozwiazywaniem problemow z SAMYM SOBA, jest rozwiazanie ich samemu. (jestesmy na forum pokerowym, wiec pokerowy przyklad) Czy jezeli grasz slabo w pokera, prosisz kogos zeby gral za ciebie, czy sam uczysz sie z niego grac? (pomijajac to ze ktos ci w tym pomaga, co dla mnie jest kolejnym absurdem, ale nie o tym teraz) oczywiscie uczysz sie z niego grac sam, dlaczego? Bo sam najlepiej znasz swoja strefe komfortu, jezeli ktos z boku mowi ci ze dla niego komfortowy bankroll to 100BI, to slepo bedziesz mu ufal, nawet jezeli 100BI to dla ciebie o wiele za malo? blagam...

No i najwazniejsze...
Wmawianie sobie czegos, a ZROZUMIENIE tego, co sie sobie wmawia, to kompletnie inne rzeczy. Ludzie sami czesto, nie zdaja sobie sprawy z tego, ze nie rozumieja swoich bledow, po prostu je sobie wytykaja, to skomplikowany proces, zrozumienia swoich bledow i wad, i nie trwa on godzine-dwie, trwa duzo duzo dluzej.

Jezeli pomoga tobie rozmowa z kims, rozmawiaj z nim. Ale nie rozmawiaj z nim dlatego zeby ON/ONA pomogl/a TOBIE, tylko zeby rozmawa Z NIM pomogla TOBIE. Roznica jest tak olbrzymia jak dzien i noc, lub koszykowka i pilka nozna.

Wlasciwie ten post, paradoksalnie jest zaprzeczeniem tego co napisalem, bo daje ci wskazowki, jednak to ze problemy z samym soba, mozna rozwiazac tylko i wylacznie samemu, to FAKT a nie wskazowka, wiec czuje sie usprawiedliwiony :f_thumbsup:

To tyle, nie bede sie rozpisywal, bo juz chcialem wrzucic elaborat na 2 strony, ale nie o to tutaj chodzi :f_thumbsup:

Pozdro


Odpowiedz
Cytat
wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

manti zgadzam się z kolegami powyżej.
Twój problem z tego co czytam jest poważny i nie próbował bym go rozwiązywać na forum i to pokerowym.


Odpowiedz
Cytat

Witam.
Też często miewam takie myśli, z resztą każdy je miewa ale mam wrażenie że w mojej ocenie są bardziej realne... Ja postanowiłem to rozwiązać idąc na medycynę i sam się wyleczyć bo głupio mi było ze wszystkim chodzić do lekarza. W sumie nie pomogło bo teraz znam dużo chorób ale specjalistycznych badań dalej sobie nie mogę zrobić, może jak skończę studia :D W sumie teraz się już z tego śmieje bo jak sobie przypomnę co już u siebie diagnozowałem to szok :P
Jak masz z tym duże problemy to bardziej psychiatra nawet niż psycholog Ci pomoże.
Na pewno powinieneś coś z tym zrobić, przez to może Ci kawał życia przelecieć jak przez palce, zupełnie niepotrzebnie. To jest problem do rozwiązania.


Odpowiedz
Cytat
00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez Puczek
Czesc i witam.
"Udaj sie do psychologa, najlepiej dobrego" to jeden z tych najbardziej (w moim przekonaniu) absurdalnych pomyslow dzisiejszych czasow.

Otoz jak pewnie wszyscy doskonale wiecie, kazdy czlowiek jest inny, i kazdego psychika jest inna [...]

+1...czyli nice1


Odpowiedz
Cytat
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Boisz się śmierci a nigdy tak naprawdę nie żyłeś. Zamiast cieszyć się rzeczywistością cały czas żyjesz w urojonym świecie lęków i myślenia o tym co i tak się nigdy nie zdarzy. Przestań tyle gdybać a zacznij żyć!

W kwestii zmiany Twojego podejścia - na pewno zgodzę się z przedmówcami i ja też uważam, że to bardziej sprawa na indywidualny coaching i pracę w 4 oczy niż pisanie na forum. Kilka moich rad:

1) Zacznij doceniać życie i to co masz. Codziennie dziękuj za to co masz. Ćwicz dostrzeganie możliwości i tego co możesz osiągnąć. Póki co jesteś mistrzem świata w zauważaniu tego co może pójść nie tak. Czas zdobyć mistrzostwo w zauważaniu nowych perspektyw, szans i możliwości. Jeśli masz taką możliwość to obejrzyj mój filmik odpowiedzialność i feedback

2) Zacznij skupiać się bardziej na tu i teraz. Zacznij żyć bardziej w tu i teraz.

3) Opisz 10 swoich przykładowych problemów z perspektywy kamery. Opisz to co dokładnie zaszło i co zarejestrowałaby kamera. Pamiętaj, że kamera nie może zarejstrować tego co może się zdarzyć, ale tego co rzeczywiście się wydarzyło.

4) Ćwicz codziennie przez pół godziny ocenianie każdego wydarzenia z 3 perspektyw - marzyciela, krytyka i obserwatora. Jeśli chodzi o krytyka i tego co może nie wyjść to już jesteś mistrzem świata. Ale zwróć też uwagę na to co najlepszego może się wydarzyć w danej sytuacji oraz poznaj realną ocene danej sprawy.

5) Znajdź 10 powodów na to, że poradzisz sobie w każdej sytuacji.

6) Załóż dziennik marzeń i codziennie przez 20 minut zapisuj w nim co najlepszego może wydarzyć się w przyszłości

Tyle mi narazie przychodzi na mysl

Pozdr


Odpowiedz
Cytat
mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Strach przed śmiercią jest jednym z poważnych problemów dorastania. Jest bardzo ważne, żebyś się go pozbył. Wielu ludzi nie potrafi. Ważne, że strach przed śmiercią, jest czymś bardzo toksycznym i ma duże prawdopodobieństwo rzutowania na cały Twój światopogląd. A największym zagrożeniem nie jest tylko przykrość związana z życiem w strachu przed nieuniknionym, to jeszcze masz gwarancję, że zamieni Cię to z biegiem lat w złego i niemoralnego człowieka.

Samurajowie na to mówili, że służba jest ciężka jak żelazo, ale śmierć jest lżejsza niż piórko. Wartości moralne biorą się z wiary w to, że przychodzimy na ten świat wnieść nań coś pozytywnego naszą egzystencją. Nie bez przypadku cytuję tu japończyków, patrz jak pod presją śmiertelnego zagrożenia solidaryzują się ze sobą, pomagają sobie, stoją w kolejkach, podczas gdy prywatni sprzedawcy, pomimo że nie mają w tym interesu rozdzielają między potrzebujących niezbędne produkty, patrz jak sprzedawcy nie zawyżają cen, jak nie ma szabrownictwa ani zamieszek. Gdyby w jakimś mieście zachodniego świata zdarzył się taki kataklizm, to ulice wyglądałyby jak z filmu Resident Evil.

PS dodam, że nie wyfantazjowałem sobie tego. Autentycznie we wszystkich państwach zachodnich priorytetem Nr 1. w przypadkach ciężkich katastrof wszystkich służb kryzysowych nie jest ani niesienie pomocy humanitarnej, ani walka ze skutkami tylko walka z buntami i zamieszkami i wojskowe opanowanie terenów kryzysowych. Dlatego tak długo zajęło dostarczenie jakiejkolwiek pomocy humanitarnej do Nowego Orleanu. Dlatego zatrzymywali konwoje humanitarne organizacji pozarządowych. Drogi zostały zablokowane, bo wojsko musi najpierw "opanować teren".


Odpowiedz
Cytat
oliverbk89
Dołączył: 26.04.2009

Jeśli chodzi o Twoje obawy o zdrowie to zachacza to o hipochondrie,która jest schorzeniem na tle psychicznym i jak najbardziej podobnie jak ciagle stany lękowe wymagają konsultacji ze specjalista,w tym wypadku psychologiem/psychiatra. Osobiście raczej odradzalbym rozgryzania problemu samemu bo nie da Sie wtedy myśleć obiektywnie i widzi Sie świat przez pryzmat swoich lęków.dlatego maszeruj do lekarza i wszystko Sie poukłada!:)3mam kciuki


Odpowiedz
Cytat
hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

nie lekaj sie chlopcze : )


Odpowiedz
Cytat

Dzieki wszystkim za komentarze;)

Jesli chodzi o psychologa, to nie mam pieniedzy, a jesli bym mial to wolalbym wydac na jakis coaching u kogos z dziedziny nlp. Po prostu nie wydaje mi sie, zeby psychologie mieli wieksza skutecznosc.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze ja sobie z tego doskonale zdaje sprawe, z tego wszystkiego co piszecie. Btw bardzo spodobal mi sie cytat samurajow. Nie wiem dlaczego ale czytam go juz xx raz i sporo rozmyslam - taka rozkmina nad zyciem. Dzieki Ci bardzo za niego.

Dodam jeszcze od siebie, ze komenatrze typu: GOŃ DO PSYCHOLOGA/PSYCHIATRY nie pomagaja;) Za pierwszym razem jak tylko to przeczytalem, to poczulem sie jeszcze gorzej, bo pierwsza reakcja to: jestem świrem.. Ja wierze, ze pare rzeczy funkcjonuje nie tak w tej chwili w moim umysle i ze moge nad tym popracowac i sobie z tym poradzic, ale naprawde bardzo dziekuje wszystkim za szczera chec pomocy.

Odniose sie teraz do tego co napisales Lechu:

Boisz się śmierci a nigdy tak naprawdę nie żyłeś. Zamiast cieszyć się rzeczywistością cały czas żyjesz w urojonym świecie lęków i myślenia o tym co i tak się nigdy nie zdarzy. Przestań tyle gdybać a zacznij żyć!

Wiem to wszystko Lechu, ale dzieki za 'zjebke', bo w polaczeniu z ladna pogoda, widokiem za oknem i przyjemna muzyczka naprawde daje do myslenia, ze tyle piekna nas otacza i jest go wystarczajaco duzo zebym nie musial myslec o czyms, co nie istnieje :f_thumbsup:

Zacznij doceniać życie i to co masz. Codziennie dziękuj za to co masz. Ćwicz dostrzeganie możliwości i tego co możesz osiągnąć. Póki co jesteś mistrzem świata w zauważaniu tego co może pójść nie tak. Czas zdobyć mistrzostwo w zauważaniu nowych perspektyw, szans i możliwości. Jeśli masz taką możliwość to obejrzyj mój filmik odpowiedzialność i feedback

Przeczytalem sporo ksiazek o motywacji, rozowju itp itd i zauwazylem, ze polecasz mi, co polecalo wiele autorow. np. Joe Vitale mowil, ze w kazdej wolnej chwili mowi do siebie: 'kocham Cie'. Szkoda, ze zaprzestralem tego. Tym razem zrobie, tak jak piszesz, bede codziennie dziekowal za wszystko co mam.

2) Zacznij skupiać się bardziej na tu i teraz. Zacznij żyć bardziej w tu i teraz.

Taki mam plan:) Nie wiem naprawde co takiego wielkiego sie stalo, ale wstalem na kacu z niewyobrazalnym bolem glowy, a teraz piszac tego posta usmiecham sie i bol glowy zniknal. Hehe, nie wiem czy to zbieg okolicznosci, ale czuje jakby cialo podazalo za umyslem;) Co wiecej, mam ochote pojsc pobiegac, ciezko opisac slowami, ale czuje radosc w sobie, juz jakis czas mi sie to nie zdarzalo.

3) Opisz 10 swoich przykładowych problemów z perspektywy kamery. Opisz to co dokładnie zaszło i co zarejestrowałaby kamera. Pamiętaj, że kamera nie może zarejstrować tego co może się zdarzyć, ale tego co rzeczywiście się wydarzyło.

4) Ćwicz codziennie przez pół godziny ocenianie każdego wydarzenia z 3 perspektyw - marzyciela, krytyka i obserwatora. Jeśli chodzi o krytyka i tego co może nie wyjść to już jesteś mistrzem świata. Ale zwróć też uwagę na to co najlepszego może się wydarzyć w danej sytuacji oraz poznaj realną ocene danej sprawy.

Opisze pare zdarzen tak jak napisales, nie wiem czy akurat 10 mi sie uda, ale sprobuje. Jak slusznie zauwazyles perspektywa krytyka jest tutaj zbedna, gdyz w tej jestem juz mistrzem:D Zatem:

1. Rozdrapalem sobie znamie:

a) Obserwator: rozdrapalem sobie znamie! stala sie zupelnia powszechna na swiecie rzecz

b) Marzyciel: Pare dni i sie zagoi. Co wiecej, moge wyniesc z tej lekcje, zeby nastepnym razem byc bardziej uwaznym. Ta sytuacja byla nawet pozytywna, bo nie stalo sie nic zlego, a bede na przyszlosc madrzejszym czlowiekiem. :f_thumbsup:

2. Sojrzal na mnie 'nieprzyjemny gosc':

a) Obserwator: dwoje ludzi wymienilo sie spojrzeniem, czyli nastapila sytuacja, ktora sie dzieje na calym swiecie w kadej chwili. Co wiecej, skoro wiem ze 'spojrza' na mnie, to ja takze musialem spojrzec na niego, czyli oboje zrobilismy to samo.

b) Marzyciel: Kazdy czlowiek jest piekny na swoj sposob, milo bylo go spotkac, mam nadzieje, ze bede go widywal czesciej i nastepnym razem bedzie usmiechniety, tego mu zycze.

3. Napisalem sprawdzian i sie boje, ze mi slabo poszedl:

a) Obserwator: Za kazdym razem zdawalem, co wiecej uczylem sie wiele godzin i jestem solidnie przygotowany. Do tego caly czas poswieclem na pisanie.

b) Marzyciel: Dostane maksymalna ilosc punktow i po raz kolejny udowodnie sobie, ze potrafie sie solidnie przygotowac do sprawdzianu.

...Naprawde dlugo mysle i ciezko mi znalezc wiecej problemow. Skoro nie moge, to moze nie bede dlugo probowal wymyslic? Nie potrzeba mi dodatkowych;)

5) Znajdź 10 powodów na to, że poradzisz sobie w każdej sytuacji.

Nie bardzo wiem jak dokladnie to zrobic, ale postaram sie na swoj sposob:

- jestem inteligentny
- jestem pracowity
- mam wyznaczone cele w zyciu i bardzo chce je realizowac
- wiele razy upadalem, ale nigdy jeszcze sie nie poddalem
- kazda sytuacja jest dla mnie nowym doswiadczeniem i staram sie z niej wyciagac maksimum nauki
- wierze w siebie
- Przy odpowiednim podejsciu kazda sytuacja jest pozytywna, a ja do tego podejscia daze;)

nie wiem naprawde co wiecej napisac.

Dzięki wszystkim za pomoc! Ciezko mi naprawde wyjasnic co takiego sie stalo, ale w pewien sposob jest lepiej. Bede teraz ciagle praktyktowal to wszystko, co mi polecono i na pewno odezwe sie za jakis czas, jak sie sprawy maja.

Pozdrawiam;)


Odpowiedz
Cytat
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Opisze pare zdarzen tak jak napisales, nie wiem czy akurat 10 mi sie uda, ale sprobuje. Jak slusznie zauwazyles perspektywa krytyka jest tutaj zbedna, gdyz w tej jestem juz mistrzem Zatem: 1. Rozdrapalem sobie znamie: a) Obserwator: rozdrapalem sobie znamie! stala sie zupelnia powszechna na swiecie rzecz b) Marzyciel: Pare dni i sie zagoi. Co wiecej, moge wyniesc z tej lekcje, zeby nastepnym razem byc bardziej uwaznym. Ta sytuacja byla nawet pozytywna, bo nie stalo sie nic zlego, a bede na przyszlosc madrzejszym czlowiekiem. fish thumbsup 2. Sojrzal na mnie 'nieprzyjemny gosc': a) Obserwator: dwoje ludzi wymienilo sie spojrzeniem, czyli nastapila sytuacja, ktora sie dzieje na calym swiecie w kadej chwili. Co wiecej, skoro wiem ze 'spojrza' na mnie, to ja takze musialem spojrzec na niego, czyli oboje zrobilismy to samo. b) Marzyciel: Kazdy czlowiek jest piekny na swoj sposob, milo bylo go spotkac, mam nadzieje, ze bede go widywal czesciej i nastepnym razem bedzie usmiechniety, tego mu zycze. 3. Napisalem sprawdzian i sie boje, ze mi slabo poszedl: a) Obserwator: Za kazdym razem zdawalem, co wiecej uczylem sie wiele godzin i jestem solidnie przygotowany. Do tego caly czas poswieclem na pisanie. b) Marzyciel: Dostane maksymalna ilosc punktow i po raz kolejny udowodnie sobie, ze potrafie sie solidnie przygotowac do sprawdzianu.

Rewelacja, dokładnie o to chodzi. Do tej pory Twój umysł nauczył się dostrzegać tylko krytyczną część każdego zdarzenia. Nasz umysł po części pracuje jak mięsień jak będziesz go uczył, że ma zwracać uwagę na negatywne strony i będziesz to ćwiczył to umysł będzie tak robił. Dlatego proponuję Ci ćwiczenia które puszczą Twój umysł w zupełnie innym kierunku i zaczną Cię uczyć innego rodzaju rzeczy i umiejętności.

W takim razie życzę wytrwałości w ćwiczeniach i daj znać za jakiś czas jak świenie Ci idzie :)

Pozdr


Odpowiedz
Cytat

Kup sobie książkę "Obudź w sobie olbrzyma" Anthony Robbins - rewelacyjna :).


Odpowiedz
Cytat

Hehe, przeczytalem juz olbrzyma, chyba jako jedna z pierwszych;)


Odpowiedz
Cytat