PokerStars - $0.10 Ante $0.02 NL (6 max) - Holdem - 6 players
Hand converted by PokerTracker 4
BB: 131.9 BB
UTG: 208.8 BB
MP: 63.9 BB
CO: 215.7 BB
Hero (BTN): 308 BB
SB: 101.5 BB
SB posts SB 0.5 BB, BB posts BB 1 BB, 6 players post ante of 0.2 BB
Pre Flop: (pot: 2.7 BB) Hero has 9♦ A♦
fold, fold, fold, Hero raises to 3 BB, SB raises to 12.5 BB, fold, Hero calls 9.5 BB
Flop: (27.2 BB, 2 players) T♥ 5♦ 7♣
SB bets 8.6 BB, Hero calls 8.6 BB
Turn: (44.4 BB, 2 players) A♥
SB bets 14.5 BB, Hero calls 14.5 BB
River: (73.4 BB, 2 players) J♥
SB bets 65.7 BB and is all-in, Hero calls 65.7 BB
SB shows K♥ Q♠ (Straight, Ace High)
(Pre 39%, Flop 24%, Turn 9%)
Hero shows 9♦ A♦ (One Pair, Aces)
(Pre 61%, Flop 76%, Turn 91%)
SB wins 195.6 BB
reg, 23/18, 3b sb vs bu 12, cbet w 3b potach oop 55% wwsf 44 wtsd 28
zarówno przed jak i na flopie mamy easy call vs taki dośc sticky gracz.
Najciekawszy jest turn. As trafia idealnie w jego range wiec zakładam, że bedzie w takim spocie overblefowany, poza tym czesto daje dodatkowe eq w postaci gs, fd. Pytanie czy nie lepiej tu jamować? Z jednej strony izolujemy się na mocy range, z drugiej sizing nie świadczy raczej o sile, a przeciwnik na river nie będzie blefował missed drawów/v betował gorszych rąk i mamy imo przewagę eq vs jego range.
Wydaje mi się, że jam jest lepszy.
Co myślicie.