Ja jakiś czas (ok 40k hands) grałem na NL25 z 60BB i nie było tak źle. Oczywiście instant auto reload, więc po jakimś czasie na stole i tak miałem ok full stacka.
IMO gra niepełnym stackiem jest korzystna jeżeli zamierzamy polować na donków, a unikać gry przeciw regularsom. Tak naprawdę rzadko który dawca ma pełny stack, a gdy trafimy nabudowanego fisha zawsze mozna sie doładować.
Z kolei posiadanie niepełnego stacka zniechęca niektórych rozgarniętych graczy np. do set miningu (call 20) itp przeciw nam.
Kolejna sprawa to nasz image...Wielu regsów widząc gracza z niepełnym stackiem z góry przypina mu łatke newba bądź fisha, czyli jak ktoś wyżej wspomniał, nasze vbety czesto sa niedoceniane i opłacane.
Inna rzecz...to komfort psychiczny, jeśli ktoś ma scary money, przechodzi na wyższy limit lub stosuje bardzo agresywny BRM to czasem gra niepełnym stackiem może być niezłym tymczasowym rozwiązaniem.
IMO najważniejsze jest to czy w danej sytuacji na stole czujemy sie komfortowo i gramy swoją A-Game.
omg kolejny small ball strategy negreanu
big stack>short stack>half stack
halfy to najgorsza mozliwosc, nie probuj
Jak ja kocham takie posty...Argumentacja zwala z nóg.