
Witam, to moja pierwsza analiza, a w zasadzie dwie bo opierają się na podobnej sytuacji. Jeśli coś robię źle w kwestii technicznej proszę o krytykę
W jednej sytuacji zastanawiam się czy zrobiłem dobry call na raise na river, który z tego co zauważyłem prawie zawsze oznacza nutsa (poprawcie mnie jeśli się mylę, ale bardzo często widząc takie zagranie strit to minimum co zobaczę), a w drugiej nie wiem czy moje zagranie to nie był overfold, ale do rzeczy.
1.AKs
Rywal oznaczony na fioletowo - tak oznaczam najsłabszych rywali, tutaj ten argument jest potwierdzony liczbą rąk jakie gra (na GG ta statystyka przynajmniej mi mocno pomaga, tutaj mamy VPIP 66% po ok. 100 grach i to nie jest pierwszy przypadek, bo ten gracz tak gra, został przeze mnie już kiedyś oznaczony).
PreFlop - jakieś dziwne zagranie limp potem call, typowe dla fishy, oczywiście z moim AK dążę do stakowania jeśli będzie próbował agresji, ale poprzestanie na zagraniu call
Flop - idealny, suchy, oczywiście betuje mocno 75%, bo jeśli ma asa opłaci mnie zarówno gdy zagram za 50% jak i 75% czy nawet pewnie wyżej, nie chce tracić value i dostaje call
Turn - wydaje się, że to blank, ale powoli zaczyna trochę śmierdzieć streetem stąd kolejny bet 75% puli chcąc dostać call od gorszych asów
River - chyba najgorsza karta, kompletuje streeta, ale oczywiście dalej betuje 50% puli - z AT+ spokojnie może mi dać trzy streety value, a skoro to fish to mógł też zagrać limp/call pre flop KK,QQ, sety wykluczam bo taki straightforward gracz raisował by to na flopie. Po tym jak dostaje raise, mam świadomość że to może być blef, ale czuję że zobaczę tam 5, jednak poker to nie gra na przeczucia tylko matematyka, nie wiem czy dobrze liczę, ale muszę dorzucić 43,9 BB by wygrać ok. 200 BB więc mając 22% EQ fold nie wchodzi w grę, bo owszem on ma te 5 (A5, K5, 55 a nawet Q5 - przypominam gość gra 66% rąk,ale z drugiej strony może tak zagrać for bluff kompletne powietrze, albo AK, AQ, AJ), dlatego call moim zdaniem jest tu poprawny. Jeśli coś zostało zrobione źle pochylam głowę i czekam na krytykę
2. J9o

W drugiej akcji wojna blindów z J9o vs raczej solidny gracz, nie mam o nim info, statystyka VPIP 26% po ok. 50 rozdaniach z tego co kojarzę ok, więc z moją ręką easy call
Flop - second pair, zakład za pól puli, spokojny call, mamy bardzo szerokie zakresy więc uważam, że na tak szerokich zakresach druga para, może spokojnie wystarczyć, jeśli na turnie spadnie overkarta (Q,K,A) i ponowi agresję wtedy to raczej easy fold
Turn - spadła karta która jest dla mnie wymarzona,daje dwie pary, ale kompletuje też 8 strita, a jak wiemy SB ma sporo 8 w swoim range'u, rywal mocno betuje to jest 83% puli, z dwoma parami ciężko dać fold, bo rywal może tu grać bardzo dużo rąk, jak to w sytuacji blind vs blind.
River - spadł blank, po kolejnym overbecie za 80% puli zrzucam, i tu moje pytanie, czy gracie tu call i jak zobaczycie 8 macie to gdzieś i zaczynacie nowe rozdanie bez rozkminiania, że może lepszy byłby zrzut, czy tak jak ja robicie fold mimo że macie dwie pary. Nie znam tendencji gracza, nie przyłapałem go na blefie, ani na graniu tylko for value, więc ciężko mi coś o nim powiedzieć, wiem że na SB on ma masę 8, które mógł w ten sposób zagrać (na flopie mając OESD bet za pół puli pasuje idealnie, zauważyłem że często bety 25-50% puli wykonują 'zbieracze' chcąc tanio drawować.