Ostatnio grałem na stolikach SH. Nie szło mi rewelacyjnie, wyszedłem chyba na zero. Przeczytałem na waszej stronie, że SH jest dla doświadczonych graczy, więc postanowiłem wrócić do sss mimo tego, iż nie szło mi na tym. I co? Przeje! Najpierw wygrałem ALL z AA, a potem przepierdoliłem 3 razy ALL z JJ, 99 i KK!
Poker to gra w kości, raz wygrasz, dwa razy przegrasz i cj. Tylko najlepsi z najlepszych mają jakąś przewagę, reszta frajerów gra w ruletkę! Nie róbcie sobie nadziei, może raz uda wam się wygrać coś większego w życiu. Policzcie tylko ile wcześniej prze*jaliście, to wyjdzie wam zero albo minus. Gdybym teraz wygrał większą kasę, to skończyłbym z pokerem, żeby nie wyjść kiedyś na zero.
Osobiście nie lubię hazardu, myślałem, że Holdem w przeciwieństwie do Studa lub Drawa, to coś innego. Powoli jednak zaczynam zmieniać zdanie.
Może to tylko chwilowe wku*ienie, a może to zbliżający się koniec mojej zajebistej kariery.
Jeszce jedna sprawa. Zauwazyłem, iż ludzie którzy zarabiają pieniądze potrafią podnieść się po stracie gotówki, a ci którzy wygrają kasę nie potrafią tego odżałować. Powinno być chyba na odwrót?
Pozdro
Nie przeklinaj! - edit by simoo