mam na swoich stawkach kilku zbyt agresywnych gości, mianowicie takich grających 45/40 i 35 3betu, w niektórych sesjach nawet 50%. niezależnie czy oop czy ip 3betują jakieś ATXXss itd.
zdarza mi się często grać z nimi 250-400bb deep i tutaj pytanie jaki powinienem mieć 4betting range na takiego gościa.
rozumiem że 100bb deep 4bet/call na takiego gościa z dajmy na to AQQXss będzie standardem?
osobiscie nie gralbym 4beta bez pozycji prawie zadna reka. Wyjatkiem mogly by byc AAds z duzym potencjalem stritowym i BBBBds i ewentualnie mocarne 2 pary ds zlozone z broadwayow. Ale w sumie call z takimi rekami wydaje mi sie tez dobry. Z pozycja gralbym bardzo luzno - powiedzmy 10% rak (wszystkie AA, wiekszosc KK, spora czesc QQ, najlepsze JJ i sporo wysokich kart ds i ss). Na pewno nie 4betowalbym srednich rundownow, chyba ze tak mocarnych jak T987ds, ale gorszych juz nie
Napisane przez MIStrZZZ
osobiscie nie gralbym 4beta bez pozycji prawie zadna reka. Wyjatkiem mogly by byc AAds z duzym potencjalem stritowym i BBBBds i ewentualnie mocarne 2 pary ds zlozone z broadwayow. Ale w sumie call z takimi rekami wydaje mi sie tez dobry. Z pozycja gralbym bardzo luzno - powiedzmy 10% rak (wszystkie AA, wiekszosc KK, spora czesc QQ, najlepsze JJ i sporo wysokich kart ds i ss). Na pewno nie 4betowalbym srednich rundownow, chyba ze tak mocarnych jak T987ds, ale gorszych juz nie
Nie 4betowalbym prawei zadncyh rainbow handow poza najsilniejszymi AA, tj AABB