Całkiem niedawno na treningu z teorii pokera dyskutowaliśmy na temat multitablingu. Gra przy wielu stołach niesie ze sobą pewne korzyści, ale nie każdy z nas jednakowo dobrze sobie radzi przy dużej ilości stołów.
Jesteśmy ciekawi, jak sobie radzicie w tym temacie, jak wiele stołów jednocześnie uruchamiacie, aby grać z najlepszą skutecznością. Czy wolicie grać mniej stolików na maksymalnym skupieniu, czy też gracie przy bardzo dużej ilości stołów, bo i tak macie dochód z takiej gry?
Teoretycznie sprawa jest prosta, powinniśmy grać przy tylu stołach, aby ich nadmierna ilość nie utrudniała nam podejmowania właściwych decyzji, abyśmy mieli komfort gry. Może warto pomyśleć nad tym, czy nie lepiej grać przy 8 stołach z winrate na poziomie 2BB/100, zamiast 2 stolików z dwukrotnie wyższym winrate? W tym samym czasie rozegramy czterokrotnie więcej rozdań, co prawda winrate spada o połowę, ale zyski z gry w przeliczeniu na godzinę podwajają się. Oczywiście niebagatelny wpływ na ilość stołów ma rodzaj gry, w której jesteście specjalistami. Zupełnie inaczej wygląda sprawa przy grze SSS, inaczej przy stołach shorthanded, jeszcze inaczej przy grze SnG.
Myślę, że temat jest ciekawy, zapraszam do głosowania i dyskusji, prócz liczby stołów piszcie, w jaką odmianę pokera gracie i przy jakich stolikach.