Witam zainteresowałem się ostatnio Kalisteniką czy ktoś jest w stanie podesłać jakieś ćwiczenia na początek, jakiś czas (z pół roku chodziłem na silownie ale ostatnio miałem przerwę) Pozdrawiam
Podciągnięcia, pompki, dipy, przysiady i na początek więcej nie trzeba żeby zbudować podstawy. Jak z formą, ile podciągnięć zrobisz jednorazowo w serii?
dobra inicjatywa...sam od nie dawna trenuję, polecam imo dużo lepiej robić kalistenike / street workout niż siłownie gdzie cały czas izoluję się trenowane partie mięśni. W kalistenice mięśnie w naturalny sposób współpracują co jest zajebiste dla ogólnej sprawności, stabilności, koordynacji itd... tak jak werter18 napisał taki standardowy zestaw dodaj tylko coś na brzuch np. podciąganie nóg różnego rodzaju. najlepiej pomoże ci youtube. sprawdź A-thlenX zero. życzę wytrwałości i samodyscypliny. peace out! ps. zainteresuj się też odżywianiem. dobra dieta to krytyczny aspekt każdego treningu.
własnie z podciąganiami miałem największy problem... bo nie robiłem, znaczy po 5 się podciągałem ale w formie, co jest bardzo słabo biorąc pod uwagę że w martwym już było 100kg a w przysiadzie 90-100 kg ważąc 80 kg. Co do diety, zgadzam sie do póki grałem w piłkę i chodziłem na siłownię było okej ale kontuzja koniec grania i brzuszek rośnie, dlatego czas wziąć sie za siebie. Nie wiem co wybiorę, czy to, czy powrót na siłownie od lipca zobaczymy może będę starał sie łączyć tylko nie wiem czy to w ogole ma sens.
Dlaczego ma nie mieć sensu, im wszechstronniejszy trening tym większy impuls dla mięśni do wzrostu, jak ćwiczysz cały czas to samo to ciało się przyzwyczaja i nie ma już takiego progresu nawet jak zaczniesz dorzucać ciężaru. Ja robię np kalisteniczne ćwiczenia na serie innego dnia z dodatkowym obciążeniem to samo, sety, trening ze sztangą(zarzuty, ciągi, wyciskania, przysiady), statyka. Można wymyślać tego sporo, choć jak mówisz że 5podciągnięć to na pewno jest to jakieś ograniczenie, ale i z tym możesz trening zrobić by się wzmocnić na drążku, zaczynasz od serii podciągnięć jak tam i ile dasz rade, później ruch negatywny, podciągnięcia australijskie, wiszenie w spięciu nie zaszkodzi
Napisane przez johnybananas
własnie z podciąganiami miałem największy problem... bo nie robiłem, znaczy po 5 się podciągałem ale w formie, co jest bardzo słabo biorąc pod uwagę że w martwym już było 100kg a w przysiadzie 90-100 kg ważąc 80 kg. Co do diety, zgadzam sie do póki grałem w piłkę i chodziłem na siłownię było okej ale kontuzja koniec grania i brzuszek rośnie, dlatego czas wziąć sie za siebie. Nie wiem co wybiorę, czy to, czy powrót na siłownie od lipca zobaczymy może będę starał sie łączyć tylko nie wiem czy to w ogole ma sens.
Kalistenika jest idealna do wychodzenia z kontuzji, ale wymaga nie lada cierpliwości.
Można pójść na skróty stosując ćwiczenia kalisteniczne najcięższe jakie jesteśmy wstanie wykonać, ale wtedy też łatwo o kontuzje.
Lub można cierpliwie iść krok po kroku żeby nauczyć mięśni współgrania i koordynacji, oraz przygotować stawy i ścięgna do większego wysiłku.
Ja w taki sposób pozbyłem się starej kontuzji nadgarstka, którą miałem chyba od 15 lat i myślałem że będzie mnie już nękać zawsze.
Żeby sie pozbyć mojej to czekaj mnie operacja (druga już) na początku przyszłego roku (zerwane wiązadło krzyżowe ACL) ale potem walka o powrót na boisko to na pewno będę stosował różnego rodziaju ćwiczenia, bo choć nie gram już 4 lata i wydaje mi się, że wyleczyłem się z tego, to jak widzę boisko to jednak serce bije szybciej ;D