Napisane przez slimy3
Napisane przez Szwejk
Ludzki organizm jest stworzony do powolnych ale długich biegów. Sam zamierzam biegać 5 razy tygodniowo aż do zbudowania jako takiej wytrzymałości. Jak już to osiągnę to chciałbym robić codziennie 20km, z 100 metrowymi interwałami co 1k. Z tego co wyczytałem, zaobserowałem jest to praktycznie optymalna możliwość przy dzisiejszym stylu życia![]()
W sensie, że biegasz 1km i 100m idziesz, znowu 1km biegania i 100m chodu itd. do w sumie 20km? Ciekawe ♠_biggrin:
Takie coś będzie Ci zajmowało codziennie sporo czasu. I nie polecam już lepiej mieszać aktywności
Zawsze lepiej mi się biegało 10-12 km potem prysznic + coś do jedzenia i w niecałe 2 h można świetnie funkcjonować.
A czasami robiłem sobie jakieś dłuższe wybieganie 25-35 km po okolicy w ramach weekendowego chilloutu. Dawało mi to sporą różnorodność i przyjemność, zero rutyny.
Się dzisiaj zmotywowałem do biegania
Natchnęło mnie na popołudniową przebieżkę, więc biegnę leśną ścieżka, aż tu nagle wyskakują dwie sarenki. Patrze się na nie, a te coś przeżuwają i mnie wiercą wzrokiem
Scena normalnie jak z reklamy nike. Takie niby nic, a humor poprawia na resztę dnia.
Napisane przez Szwejk
Się dzisiaj zmotywowałem do bieganiaNatchnęło mnie na popołudniową przebieżkę, więc biegnę leśną ścieżka, aż tu nagle wyskakują dwie sarenki. Patrze się na nie, a te coś przeżuwają i mnie wiercą wzrokiem
Scena normalnie jak z reklamy nike. Takie niby nic, a humor poprawia na resztę dnia.
Fajnie masz. Ja jedyne sarny jakie mogę zobaczyć biegając po mojej "miejskiej dżungli" to łosie w samochodach, które zamiast trawy przeżuwają gumy i bluźnią jak ktoś ośmiela się przebiec przez ulicę/skrzyżowanie nie uważając na jadący 160km/h pojazd
![]()
Fajnie masz...
Fajnie, że macie motywacje do biegania, bo ja po ostatniej kontuzji pachwiny ktora uniemozliwiła mi jakąkolwiek aktywnosc fizyczną na dobre poltora tygodnia cos nie mogę sie wziać za ruszenie zadka na jakiś mały run.
niestety, a jak biegam 3 km to nie uśmiecha mi się biec 2,5 km do parku aby tam...no właśnie co ? przebiec 500m ??
a wrócić to bym chyba musiał autobusem, bo już bym nie dał rady
ciężko - u mnie w pewnym momencie szybkość nie ma znaczenia...po prostu... nie idzie
Najpierw warto wyrobić kondycję, biegać wolno ale coraz dalej. Dopiero kiedy bieg będzie przychodził bez problemu zwiększać tempo.
no tak tak - mój pierwszy bieg był na 900 metrów
teraz biegam już spokojnie 3 km więc idzie w dobrą stronę
Mooris bieganie to kwestia psychiki
Też myślałem, że jestem * totalna i po 2km wypluję płuca, a tu muza na full wjechała i ani się obejrzałem 7km zrobiłem
Jedziesz, jedziesz ![]()
Proszę bez takich ![]()
/Urbi
Ze względu na to, że nie będę mieć czasu na bieganie w tym sezonie, jestem zmuszony sprzedać zestaw Nike+ Sportband.
Sprzęt właściwie nówka. Używany dwa razy.
Kolegom pokerzystom odstąpię całość za 200zł.
Napisane przez babel92
Mooris bieganie to kwestia psychikiTeż myślałem, że jestem ** totalna i po 2km wypluję płuca, a tu muza na full wjechała i ani się obejrzałem 7km zrobiłem
Jedziesz, jedziesz
Proszę bez takich
/Urbi
Urbi, ale ja mówiłem o sobie, a nie o Moorisie - nie chciałem nikogo obrazić (chyba, że o przekleństwo chodziło - nie pamiętam jakie konkretnie słowo tam napisałem ♠_p: ).
Było to słowo obraźliwie określające żeńskie narządy rozrodcze i owszem chodzi o wulgaryzm, a nie o obrażanie Moorisa ![]()
Pozdrawiam
Ja biegam w lunar glide. Co do spraw technicznych, to niestety nie mogę się wypowiedzieć, bo się nie znam. To moje pierwsze buty do biegania i jestem z nich zadowolony. Biega się przyjemnie, nie odczuwam bólu bioder i kolan, jak bywało w zwykłych snickersach. Wygląd i kolorystyka też ok.
a czy ktoś z was biega z opaską "sportband"? jeżeli tak to jak wrażenia? zastanawiam się właśnie nad kupnem bo nie mam ipoda
Ja mam opaskę, jeśli nie przeszkadza Ci brak muzyki to nie mam nic do zarzucenia. A poza tym zawsze można biegac z jakąś mp3.
Napisane przez mouse91
a czy ktoś z was biega z opaską "sportband"? jeżeli tak to jak wrażenia? zastanawiam się właśnie nad kupnem bo nie mam ipoda
Sportband jest jak najbardziej funkcjonalny i wydaje mi się, że nawet wygodniejszy od ipoda tak naprawdę, bo jeżeli chcesz sprawdzić aktualne tempo, to zamiast spojrzeć w dół na zegareczek musisz szukać na ramieniu czy w kieszeni środkowego przycisku od ipoda, co często wytrąca lekko z rytmu biegowego.
thorek ma rację.
Ja kupiłem sportbanda i na poczatku myslałem że będę żałował, ale szybko stwierdziłem że jest to o wiele wygodniejsze (przyjamniej dla mnie), ustawiam zawsze na tempa i moge je kontrolować cały czas, wystarczy że spojrzę na nadgarstek. a muzyki słucham bo inaczej sie nie da ![]()
mam ipoda ale shufle, superlekki i mały, przypinasz klipsem do bluzy tak żeby nie przeszkadzało i wiksa ![]()
tak więc mimo wszystko imo opaska lepsza, no chyba że potrzebujesz bajeru którym zacynisz przed znajomymi
Wczoraj zamówiłem opaskę, możliwe że jutro ją otrzymam. Wyczytałem gdzies o jakimś poker strategiowym chelangu w nike+, może podacie jakieś konkrety? albo link do tematu?