OCD (obsessive-compulsive disorder), czyli po polsku zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Cytuję za wikipedią: zaburzenie psychiczne charakteryzujące się występowaniem u chorego natrętnych (obsesyjnych) myśli lub zachowań przymusowych (kompulsyjnych).
U mnie występują następujące objawy:
1) Zbyt częste mycie rąk. Czasami po wizycie w toalecie muszę myć ręce dwa razy pod rząd, jeśli tracę na chwilę koncentrację i nie jestem pewny, czy odkaziłem dłonie.
2) Trzymanie gotówki w domu. Większe sumy niż kilkadziesiąt złotych przechowuję w jednym, dobrze ukrytym miejscu. Muszę często sprawdzać, czy pieniądze nie zniknęły. Podczas kontroli muszę wykonywać ustalony i powtarzalny rytuał. Jeśli na chwilę się zamyślę albo pomylę kolejność czynności, pojawia się duży niepokój, który prędzej czy później zmusza mnie do ponownego sprawdzenia, czy gotówka jest dobrze ukryta.
Okazjonalnie występują też obawy, czy zamknąłem drzwi, wychodząc z domu. Te zmartwienia ustępują jednak dość szybko, bo zwykle po kilkunastu minutach od opuszczenia budynku.
Bardzo męcząca przypadłość. Podczas wszystkich tych czynności staram się zachować należytą koncentrację i robić to w sposób schematyczny, a mimo tego nachodzą mnie wątpliwości, czy wszystko wykonałem poprawnie. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest to irracjonalne, a mimo tego nie mogę odzyskać spokoju. Czy ktoś z was zmaga się z takim problemem?