Ech jak ten czas szybko leci, postęp techniczny prześciga bieg czasu, zaś człowiek totalnie za niczym nie nadąża...:)
Ponad rok temu, kupując pierwszy telewizor LCD, myślałem, że będzie to, jak zwykle, zakup na jakieś minimum 8-10 lat. Gdy wstawiłem 32 cale do mojego pokoju, byłem wniebowzięty, a telewizor wydawał się tak ogromny, że aż strach ![]()
Niestety, apetyt rośnie w miarę jedzenia, już przymierzam się do zmiany. Jest kilka powodów, raz że technika ostro podgoniła i wszystko tak potaniało, że kusi ojjj kusi wymiana sprzętu.
Poza tym mój dotychczas użytkowany sprzęt zaczyna zawodzić (Toshiba Regza - nie spodziewałem się tego po tej firmie). Polega to na tym, że nie za każdym razem lampa "odpali" i czasami muszę włączać i wyłączać tv kilkakrotnie, aby uzyskać wizję i fonię. Szkoda gadać. Co prawda gwarancja jeszcze jest przez rok, ale wiadomo, jak to bywa z reklamacjami. Trwa to wieki. A że w sumie po naprawie telewizorek wróci już do innego pomieszczenia, to zakup czegoś nowego być może już przed Świętami biorę poważnie pod uwagę.
I wreszcie co ciekawsi dotarli do meritum ![]()
Co kupić, LCD FullHD czy plazmę FullHD? Ładniejszy obraz ma plazma, żywotność panelu praktycznie już dorównuje LCD, niższa cena - znowu plazma. Dla mnie wszystko przemawia na korzyść tv plazmowego, ale może o czymś nie wiem, w sumie to ja się za bardzo na tym nie znam.
Liczę na to, że wśród Was znajdzie się znawca tematu, który podpowie zbłąkanej owieczce, co lepiej na dzień dzisiejszy wybrać. I doradźcie, jaka wielkość jest optymalna do pokoju 5x6 metrów, odległość widza od ekranu - około 4,5 metra. Jedni mi mówią, że 37 cali, inni, że co najmniej 42 cale. I bądź tu mądry...
To jak, przeczytał ktoś to do końca?? ![]()
Co radzicie wybrać i dlaczego??
Z góry dzięki za wszystkie sugestie i podpowiedzi.
Pozdrawiam