Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przestroga

58 Posty
20 Użytkownicy
285 Reakcje
8,555 Wyświetlenia
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Siedzisz na kasie w biedronce czy w innej gównianej pracy i myślisz sobie: "Co ja tutaj robię?!".
Wracasz do domu i odpalasz poker room, na którym crushujesz NL5. Gdy karty nie siadają i foldujesz je szybciej niż kałasznikow wypluwa kolejne łuski, odpływasz myślami do krainy, w której grasz high stejksy w Makau.
Możliwe, że na mikrostejksach zarabiasz więcej niż w znienawidzonym przez ciebie miejscu pracy.
W twoim umyśle kiełkuje myśl, żeby rzucić pracę i poświęcić się pokerowi.
Nie rób tego!
Pewnie nie posłuchasz tego, bo przeżywasz fascynację pokerem. Wydaje ci się, że sky is the limit.
Fast forward. Obrazy z twojego życia zlewają się w jedność.
Siedzisz przed komputerem. Odpalasz NL10. Przez 2 lata nie udało ci się wejść wyżej, bo zarobione pieniądze na mikro musisz wypłacać na życie. Planowałeś grać dużo i zebrać szybko pieniądze na wyższe stawki, ale nie da się grać 60 godzin w tygodniu i wystrzegać się tiltu albo kiepskich zagrań wynikających ze znużenia i zmęczenia. Spoglądasz na stoły. 5 nitów ze ze Związku Radzieckiego już czeka.
"Niech żyje matka wszystkich narodów" - wypowiadasz w myślach i uśmiechasz się ironicznie.
Zamykasz stół i przeczesujesz dalej soft w poszukiwaniu lepszych stołów.
Odpływasz myślami. Jesteś w stolicy Filipin. Siedzisz przy pokerowym stole w kasynie, w którym rozgrywa się Wielką Grę. Thomas Dwan overbetuje river. Wszyscy skupiają wzrok na tobie.
- Sir, it is your turn - informuje ciebie skośnooki krupier w języku Szekspira.
Zamykasz oczy, a gdy otwierasz je ponownie, znowu jesteś w swoim pokoju. Udało ci się znaleźć cztery stoły z fishem. Jeszcze osiem i zaczniesz sesję na dobre.
Sięgasz po energetyk. Wypijasz łyk, odstawiasz puszkę i insta foldujesz niegrywalne ręce na uruchomionych do tej pory stołach.
"Poker is fun. Poker is fun" - myślisz i zamykasz oczy...


Odpowiedz
Cytat
57 odpowiedzi
MWaler
Dołączył: 10.04.2012

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
jimmyjames30
Dołączył: 02.08.2015

przestroga fchuy, nie ryzykuj jakze lukratywnej pracy w biedronce na rzecz pokera w ktorego lubisz grac


Odpowiedz
Cytat

Szczerze? To ja wolę nl2. Przynajmniej jakis fajfus nie mówi mi co mam robić a pieniądze te same.


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

W Polsce ludowej funkcjonowało znane powiedzenie "czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy".
Była to kpina z odgórnie regulowanego rynku pracy w czasach, gdy każdy dostawał nakaz pracy. I z tą jakością pracy przez to różnie bywało.

Realia się zmieniły. Mamy (pseudo) kapitalizm. Jeśli ktoś chce zarabiać na NL2 zamiast siedzieć na kasie w biedronce, to ma do tego prawo.
Jeśli ktoś nie próbował żyć z mikrostawek, to nigdy nie zrozumie, jak stresujące i wyniszczające to może być.
Początkowa fascynacja może przesłaniać wszystkie ujemne strony. Z czasem znużenie jest coraz większe. Walka z wariancją, żeby w ostatecznym rozrachunku zarobić minimalną krajową, a w najlepszym scenariuszu 2k peelenów, sprawia, że zaczynasz nienawidzić swoje życie.
Żeby wspiąć się wysoko w pokerze, trzeba wykorzystać małe okno czasowe. Zasiedzenie na mikrostawkach, czy nawet niskich stawkach, odbiera tę szansę.
Poker po kilkudziesięciu miesiącach żmudnego grindu jest jeszcze bardziej nieciekawym zajęciem niż skanowanie produktów w biedronce.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

... Spoglądasz na stoły. 5 nitów ze ze Związku Radzieckiego już czeka.
"Niech żyje matka wszystkich narodów" - wypowiadasz w myślach i uśmiechasz się ironicznie.
Zamykasz stół i przeczesujesz dalej soft w poszukiwaniu lepszych stołów.
...
Udało ci się znaleźć cztery stoły z fishem. Jeszcze osiem i zaczniesz sesję na dobre.

Zacznij grać zoom, Twoje życie zawodowe znacznie się uprości.


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Fast foldem to początek końca pokera online.
Jeśli ktoś chce nauczyć się grać (a nie klikać), to niech, na Boga, trzyma się jak najdalej od klonów rush pokera.


Odpowiedz
Cytat
TheMuMyung
Dołączył: 10.07.2007

No to ja Ci opowiem swoją historię tak na szybko: Nigdy nie poszedłem do pracy bo od 18roku życia grałem w pokera, początek pokera wiadomo jaki był łatwy, kosiłem sporo $ NL100 nawet, potem przez rok nie grałem, wydawałem tylko zarobione pieniądze, balowałem z myślą, że zawsze będe mógł zarobić na pokerze. Po roku jakie było moje zdziwienie kiedy wszyscy nagle zaczeli grać przyzwoicie, nie było już łatwo wygrywać pieniądze, z NL50 spadłem na NL2, brakowało pieniędzy, miałem 2k wydatków miesięcznie (samo mieszkanie 1,1k czynszu) i wtedy był okres gdzie grindowałem + uczyłem się grać w pokera od 9 rano często do 5 nad ranem i tak dzień w dzień, mega sprawiało mi frajdę to co robiłem (jak tylko odłożyłem 100$ to pakowałem w coaching by być jeszcze lepszym i się uczyć choć jeden coach powiedział mi, że lepiej jakbym zaczoł produkować farbę okrętową niż dalej grał w pokera) i choć był miesiąc w moim życiu gdzie dziennie jadłem 3 kromki chleba i miałem pustą lodówkę (dosłownie) dalej robiłem to co robiłem bo widziałem w tym swój plan i pasję. Obecnie gram NL50 z wynikiem ~3bb/100, dorabiam na 1/5 etatu (głównie po to by uzupełniać lukę w CV którą mam w wyniku grania w pokera + się rozwijać poza pokerowo i wyjść poza komputer aniżeli zarabiać) i otwieram własną firmę z moim pomysłem, czy będzie działać? to będzie zależało tylko od moich umiejętności tak jak w pokerze. Myślę, że jakbym napisał książkę o moich perypetiach z pokerem to stała by się bestsellerem.. uwierzyłem, że potrafię i pracowałem (najwięcej mi dała praca z innymi, najlepiej jest podpatrzeć model osoby która osiągneła sukces i starać się go powielać) gdy nadszedł moment w którym już nie miałem nic i mogłem iść do pracy, nie miałem pieniędzy, możliwości, pomysłów wtedy właśnie był ten moment gdzie większość mówi "pierdolę" a dla mnie był to czas na SHOWTIME ! by naparzać dalej.. i pomimo tego, że jakiegoś wielkiego sukcesu nie osiągnołem bo NL50 to nie jest bóg wie co, czuje niesamowitą dumę, że się nie poddałem i dalej realizuje Siebie jak chce.. sam Sobie utorowałem drogę którą ide ! yOO~D:D


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Napisane przez TheMuMyung
No to ja Ci opowiem swoją historię tak na szybko: ...

Bo jak ktoś powiedział:
"Jeżeli ciężko harowałeś i nie odniosłeś sukcesu, to znaczy że brakło Ci wytrwałości"


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Napisane przez tastyfish
Fast foldem to początek końca pokera online.
Jeśli ktoś chce nauczyć się grać (a nie klikać), to niech, na Boga, trzyma się jak najdalej od klonów rush pokera.

To kwintesencja pokera online. Tylko trzeba odpowiednio przestawić psychikę i pamiętać, że dynamika gry praktycznie nie istnieje.
Dostaję piąty 4Bet pod rząd - luz, gram jakby to był pierwszy. To rzeczywiście trudne, szczególnie na początku.


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Gra bez dynamiki kwintesencją pokera?
To tak jakby napisać, że opowiadania złożone wyłącznie z równoważników zdania jest kwintesencją pisarstwa.

Fast foldem to podkręcona maszyna do mielenia depozytów.

Zoom jest prostszy. Wiemy to z wykresów zamieszczanych przez graczy.
Twierdzenie, że jest kwintesencją pokera, jest absurdalne.


Odpowiedz
Cytat
jimmyjames30
Dołączył: 02.08.2015

Jasne ze wielomiesieczny grind sie robi nudny, stawaj sie lepszy i przestanie. Zoom jest przyjemniejszy wedlug mnie niz regularne stoliki ktore sie ustawia nieraz 10 minut i dluzej, a na zooma wbijasz i akurat na mikro zawsze jest jakis fiszek na stole, a jak nie ma to jest 5 nitow i mozna latwo autoprofitowac. Zoom nie jest prostszy, kazdy wykres na wyzszych stawkach to pokazuje, roznica meidzy zoom a cash to okolo 2bb/100. Na regularnych masz wiecej informacji z ktorych mozesz korzystac no i duzo bardziej liczy sie meta-game. Masz wiecej statystyk i wieksze probki w krotkim czasie, za to o volume ciezko jesli nie grindujesz 9+ stolow.

PS. zreszta ja tez bym sie nie zdecydowal na granie 4livin z mikro, bo jaki to ma sens? lepiej juz kasowac te produkty w biedrze przez pare miesiecy, wypalic kilka stow na coaching i samemu sie doskonalic i nie wierze ze przy odpowiedniej pracy ktos nie jest przez pol roku w stanie przejsc na jeden limit wyzej...


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Napisane przez jimmyjames30
Zoom nie jest prostszy, kazdy wykres na wyzszych stawkach to pokazuje, roznica meidzy zoom a cash to okolo 2bb/100. Na regularnych masz wiecej informacji z ktorych mozesz korzystac no i duzo bardziej liczy sie meta-game.

Właśnie to świadczy o tym, że jest prostszy. Im mniejszy możliwy do osiągnięcia edge, tym gra łatwiejsza.
Crusherzy na normalnych stołach mają większy winrate niż crusherzy na zoomie nie dlatego, że jest łatwiej grać, ale dlatego, że gra jest BARDZIEJ SKOMPLIKOWANA.
Prawdziwy poker na normalnych stołach jest bardziej skomplikowany, bo - jak zauważyłeś - jest więcej dostępnych informacji. PRZETWARZANIE tych informacji jest skillem.

Jak np. Barcelona przejedzie się po jakiś kelnerach 5:0, to przecież nie znaczy, że piłka nożna jest bajecznie prosta i każdy może grać w Barcelonie z takim samym skutkiem. Świadczy to o czymś zupełnie przeciwnym.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Twierdzenie, że jest kwintesencją pokera, jest absurdalne.

Pominąłeś jedno istotne słowo "online", pisałem o pokerze online. Pokerze w którym grasz przeciwko niewidzialnemu przeciwnikowi, będącemu tylko cyferkami na Twoim ekranie. I poker zoom jest kwintesencją tego rodzaju, odczłowieczonego pokera. Oczywiście moim zdaniem.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Crusherzy na normalnych stołach mają większy winrate niż crusherzy na zoomie nie dlatego, że jest łatwiej grać, ale dlatego, że gra jest BARDZIEJ SKOMPLIKOWANA.

Akurat mam inne zdanie. Na normalnych stołach robimy selekcję i unikamy kłopotliwych sytuacji typu agresywny reg mający nad nami pozycję. Na zoom nie jesteśmy w stanie tego uniknąć. Nawet na NL25 często musimy grać vs reg. Na stołach zwykłych, jak dobrze trafimy (oczywiście nie przypadkiem), to gra się praktycznie samo.
Gracze radzący sobie na stołach regularnych, często na zoom-ie dostają tęgi łomot i z płaczem wracają na te niby trudniejsze i bardziej skomplikowane stoły regularne.


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Poziom przeciwników to inna bajka. W każdej dyscyplinie / grze łatwiej się gra z kiepskimi przeciwnikami niż z dobrymi, ale my dyskutujemy o tym, który format jest trudniejszy.

Poker na normalnych stołach jest bardziej skomplikowaną grą, bo jest więcej informacji. Przetwarzanie tych informacji jest skillem.
Im bardziej skomplikowana forma pokera, tym większy winrate można wykręcić.
Im prostsza, tym przewaga dobrego gracza nad słabym jest mniejsza.


Odpowiedz
Cytat
jimmyjames30
Dołączył: 02.08.2015

No to jak grasz mecz przeciwko druzynom z 3 i 2 ligi to chyba proste ze grajac na tych z 3 ligi (regular) gra sie latwiej czy nie:)? Tam tez masz wiecej mozliwosci by zdominowac przeciwnika bo sa oni gorzej wyszkoleni. Przeciez to nie jest tak ze jak Ty potrafisz wykorzystac jakies informacje ktorych jest wiecej na regularnych to inni tez to z buta potrafia. Skoro masz latwiejsze fieldy na regularnych to jakim cudem gra jest trudniejsza, ok masz wiecej informacji ktore mozesz wykorzystac, ale masz tez przeciwnikow ktorzy potrafia jeszcze mniej niz wiekszosc zoom'owcow, czy nie tak?


Odpowiedz
Cytat
tastyfish
Dołączył: 03.03.2016

Trudniejsza = bardziej złożona

Szachy są trudniejsze od warcab.
Normalny poker jest trudniejszy od zooma.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Poker na normalnych stołach jest bardziej skomplikowaną grą, bo jest więcej informacji.

Grając regularnie na zoom, masz na innych graczy dziesiątki tysięcy rozdań. Niby jakie informacje masz dostępne na stołach normalnych, których nie masz na zoom? Opowiadają Ci poprzez chat o rodzinie?


Odpowiedz
Cytat
Moderator
Elzo2012
Dołączył: 10.11.2011

Zoom i normalne stoły to jest ta sama gra.
Na zoom częściej jesteś stawiany w trudnej sytuacji vs inny reg - i to wszystko.


Odpowiedz
Cytat