Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny

25 Posty
15 Użytkownicy
0 Reakcje
2,639 Wyświetlenia
SpartakusPL
Dołączył: 10.08.2013

Cóż, przede wszystkim chciałem sie podzielic tym co Mnie wyrwało z łóżka, a poza tym brakuje mi tutaj takiego tematu więc może ktoś jeszcze wrzuci coś od siebie ;p

Nie wiem jak to jest, ale czesto chodze we snie obok swoich spiacych hmm "zwłok", i zawsze mając swiadomosc we snie czy snie prowadze zadziwiające rozmowy z kimś.

Sniło mi się przed chwilą, że wyjąłem stary telefon, zadzwoniłem do byłej pod numer którego uzyła raz a tam, odebrała.
Powiedziałem ze mocno przepraszam, ze kocham i wiem ze zniszczyłem jej zycie, poczym ona odpowiedziała ze musimy sie spotkac.
Pojawiła sie kolejna scena gdzie i ja i ona stoimy pod klatką, rozmawiamy, w pewnym momencie pytam ją czy wie ze to tylko sen i ze zaraz sie wybudzimy .
I tu zaczeła sie jedna z takich rzeczy która nie daje mi często zasnąć.
Zacząłem z nią we snie swiadomie rozmawiac jak z prawdziwym człowiekiem,
zapewniła mnie ze to nie jest sen, powiedziała mi ze oto numer gdzie mam do niej dzwonic, podała mi go, a ja swiadomy snienia przez chwile udawałem ze nie wiem iz to mi sie sni i pocieszyłem się chwilą.
Po czym rzuciłem przez łzy - wszystko takie fajne, ale to k* mac sen, egoistyczny sen, bo stworzyłem cie iluzją a ty jestes nieprawdziwa

- jak to nieprawdziwa? to znaczy ze sie obudzisz i nie bedziemy razem?
- to znaczy ze sie obudze i znikniesz

rzuciła mi sie na ramie spojrzelismy sobie w oczy, po czym zapewniła mnie kolejny raz ze jest prawdziwa.
- popatrz , rzuciła.
zaczęła odpowiadać na różne pytania, przedstawiac rzeczy i wydarzenia z zycia, wszystko trwało bardzo długo, moje sny takie są ze moge spac minute a w snie spedzic pare ciągłych dni.
Powiedziała ze nie moze byc tylko moim wymysłem, nawet zacząłem w to wierzyc, rozmawialismy chwile po czym powiedziałem, ze jednak jestem pewny ze to sen..
Zapytałem ją czy pamieta co zrobiła, co sie stało.
Powiedziała ze nic, a ja ze nie jestesmy razem od ponad dwóch miesiecy, mieszka 30 km dalej a pojawiła sie pod moimoknem w 3 sekundy.
Rzuciła sie znów na mnie, na szyje, powiedziała ze chce by to wszystko było realne, bym pamietał numer jak sie wybudze i zadzwonił, ze ma uczucia, mysli, ze jest oddzielną swiadomoscią i nie moze byc moim wymysłem, ze nawet gdyby, musi byc odbiciem tej prawdziwej, którą musze odnalezc.
Mówiła tak i przekonywała, az jej przerwałem...
- czy ty wiesz co zrobiłas !?
- Nie
- Ty ku*..... nie moge cie odnalezc, bo jestes odbiciem tylko tej dobrej twojej strony, a ta, która jest w tobie teraz nieobecna.

Zaczęła płakać, przepraszać, prosic, mówic o swoich uczuciach i ranach jaie jej zadaje, powiedziałem tylko jeszcze , ze to jej koniec, ze teraz musze sprawić by zniknęła, bo jest dla mnie tylko wirtualną projekcją tego co nie istnieje, a sprawia mi ból.
Rozpłakała sie jeszcze mocniej, pamiętam ze zwiazku wiecej jej płaczu niz usmiechu, miała bardzo ciezkie zycie.
Powiedziała ze zawsze w zyciu miała pod górke, ze nikt jej nie rozumie, ze nikt nie zna ciezaru jaki w sobie nosi, a ja w któryms momencie pozegnałem sie,dodałem tylko że szkoda, ze w rzeczywistosci taka nie jest, obudziłem....

I tak teraz nie moge zasnąć juz którąś godzine, mysle o tym wszystkim, k****** rozbudziło to we mnie pare tych emocji i wspomnien których nie chciałem we mnie juz wiecej spotkać, a najdziwniejsza jest cała ta sytuacja,
którą chciałem sie podzielic. Rozmawiam z wysnionymi osobami, w taki sposób ze czasem odejmuje mi mowe. Miał ktoś podobnie z was?
Macie jakies godne przytoczenia sny ?
co mogą oznaczac takie rozmowy?
Pierwszy raz rozmawiałem z kims kogo znam serio, tak to zwykle są to randomowe postacie mówiące o dosłownie wszystkim szczególnie gdy uswiadomie je ze zaraz znikną.
Posiadałem nawet dłuzszy czas taką rozkminę, co by było, gdyby ktoś śnił teraz mnie, i wkrótce sie rozpłyne :tongue:


Odpowiedz
Cytat
24 odpowiedzi
blahblah12
Dołączył: 28.11.2012

Pamięć nie działa jak nagranie na płycie. Jest raczej wspomnieniem o wspomnieniu wspomnienia. Kolejne przeżycia są zapamiętywane na podstawie całego życia. To znaczy jeśli pianista uczy się grać nowy utwór, to mózg porównuje nowe doświadczenie z zapisanymi danymi i wzmacnia te, które wpasowują się w schemat - dlatego tak trudno nauczyć się obcego języka, mózg "kasuje" słowa, które nie pasują do używanego przez wiele lat.

A sen jest zupełnie czymś innym. W czasie jednej nocy miewamy wiele snów (mózg spontanicznie pobudza różne obszary, co w przypadku wspomnień powoduje, że odtwarza niektóre sytuacje), pamiętamy jednak zazwyczaj jeden. I to też nie jest tak, że pamiętasz swój sen. Pamiętasz ramy tego snu, a po przebudzeniu mózg uzupełnia brakujące elementy, żeby wspomnienie o śnie miało jakiś sens. Na przykład możesz śnić o jakiejś godzinie. Po przebudzeniu okazuje się, że w nocy zmarła twoja matka, powiedzmy, że siostra mówi ci dokładną godzinę śmierci przez telefon. Jest bardzo prawdopodobne, że będziesz pewny, iż śniłeś o tej godzinie. Tak po prostu działa mózg i nie musisz niczym się przejmować.

Więc najpewniej śniłeś o kimś i rozmawiałeś o czymś. Teraz myślisz, że z byłą o ważnych sprawach ;)

Może to cię zainteresuje:

http://egofiles.com/GTeFrxkzTKXN5sJl

Praca Anny Zubali. Nie traktuje o samej pamięci i śnie, ale wpływie różnych ech na jakoś i ilość snów.


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009

Dociera do nas cała masa danych, których nie moglibyśmy ogarnąć. Mózg po prostu ignoruje większość, a resztę "cenzuruje" czyli dopasowuje do swojego widzimisię.
Nikt nie widzi świata tak samo jak inni.
W czasie snu pobudzają się części mózgu (z nudów?), a on przekłada przypadkowe impulsy na sny.
Mało romantyczna teoria.


Odpowiedz
Cytat
sebano2
Dołączył: 28.07.2009

....hmm może być fajny temat..

Odnośnie rozmowy we śnie - to nie miałem nigdy takiego uczucia jak opisane przez Ciebie. Natomiast mi zdarzyła sie inna sytuacja:
czasami wiem że to sen i "wykorzystuje to" tzn wiadomo sex, drags i R&R i jakież było moje ździwenie, gdy budzę się - tzn we śnie i mija tak drugi i trzeci dzień - znaczy śniły mi się 3 dni - myślałem że się zesram po tym co narobiłem w pierwszym dniu. To był mój najgorszy koszmar.


Odpowiedz
Cytat
Nicodem0
Dołączył: 30.03.2010

Mi się często śnią ludzie z otoczenia - jedni z którymi mam kontakt na co dzień, z innymi (jak ostatnio) nie widziałem się parę lat. Jednak zawsze po przebudzeniu wzmocnione są jakieś pozytywne/negatywne odczucia w stosunku do danej osoby, nigdy nie pozostają neutralne. Czasem śni mi się dupeczka, w śnie wydaje się idealna, więc po przebudzeniu zawsze mam mega ochotę z nią pogadać i to jest pozytywny aspekt tych snów. Z drugiej strony, czasem budzę się i jestem na kogoś wkurwiony tylko dlatego, że zrobił/a coś w moim śnie i nie mam ochoty z nim/nią gadać, nie potrafiąc zbytnio tego wyjaśnić. Sny są dziwne :D


Odpowiedz
Cytat
doxdoxdox0
Dołączył: 18.07.2011

z tego co piszesz miałeś OOBE - out of body experience. generalnie wiąże sie z tym wiele creepy rzeczy, jak wlasnie rzekome utrzymywanie kontaktow z ludzmi, ktorzy spia rownolegle do ciebie i takie tam. poczytaj o tym, jezeli umiesz sie regularnie w ten stan wprowadzic to mozesz to dobrze wykorzystac.

jest to calkiem inny stan niz swiadomy sen! w ktorym po prostu ustawiasz co chcesz, zeby ci sie snilo.


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez Nicodem0
Czasem śni mi się dupeczka, w śnie wydaje się idealna, więc po przebudzeniu zawsze mam mega ochotę z nią pogadać i to jest pozytywny aspekt tych snów.

Stary, nie kumam jak można mieć ochotę gadać do swojej dupy, ale jeśli masz szczerze ochotę to wiesz, poproś jakiegoś kumpla albo weź wypnij tyłek przed lustrem i walnij sweet focie swojej dupeczki, czy jak ją tam słodziutko nazywasz i gadaj do niej ile wlezie, póki nie zrozumiesz, że dyskusja z "czterema literami" to strata czasu. Przy okazji, współczuję.. Wielka szkoda, że Twoje dupsko wydaje się idealne tylko we śnie :nh

A do autora wątku.. Wiesz, ciekawi mnie reakcja Twojej byłej dziewczyny gdybyś jej np. wysłał link do forum do tego wątku :ayfkm:

Odnośnie moich snów to są po prostu tak popieprzone, że nikomu takich nie życzę..
Jednak dziwi i przeraża mnie jedno.. Mianowicie, co jeśli śnią mi się rzeczy, które dzieją się w przyszłości? To jest straszne, ale np. przyśniła mi się dokładna data wielkiej tragedii rodzinnej. Data czyjejś śmierci. Było to na mniej więcej miesiąc przed tragedią. Wiedząc, że mam takie krzywe akcje ze snami od dziecka, poleciałam przerażona zaraz po śnie do mamy i póki pamiętałam datę dokładną (co zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu) to jej ją podałam, a mama zapisała to na kartce. Wydaje się chore, ale no kurde, tyle miałam takich akcji, że dmucham na zimne. Sen był nie dosłowny, ale bardzo konkretny i nakierowujący. Jedynie mylnie zinterpretowałam osobę, o którą myślałam, że chodziło. Stała się wielka tragedia i umarł młody człowiek z rodziny dokładnie tego dnia. Między innymi dlatego mam ogromne problemy ze snem. Po prostu boję się spać, a najczęściej budzę się jeszcze bardziej zmęczona niż przed położeniem.


Odpowiedz
Cytat
SpartakusPL
Dołączył: 10.08.2013

po pierwsze, nie uwierze ze sen jest zawsze wynikiem milisekundowych selektywnych wrazen odbieranych przez mozg przy obudzeniu, albo kilku sekundowych frekwencji w stanie theta/alfa jakim tam.
Chyba ze mózg panuje nad czasem i w naszej głowie po prostu czas leci wolniej.
Moje sny to pełna swiadomosc, a osoby , a ona, to przepełnione emocjami, zadziwiające twory czy sam niewiem co.

Moge zrobic wszystko, mógł bym tą byłą zapytac czy pokaze mi cycki, skoro nigdy wiecej nie zobacze jej, a ona nie zrobiła by tego wg tego jak chce. Nie kontroluje tych rozmów.
Wszystko jest tak realne, ze po wybudzeniu wstałem z usmiechem na twarzy, i pierwsze minuty myslałem o tym ze tak jest, potem z powrotem chciałem zasnąć....

Kleopatra, nie zareagowała by w zaden sposób, poleciał by conajwyzej tekst ze jestem po*****.
Ech...
Moja była pochodziła z mocno patologicznej rodziny, kiedy matka pobiła ją kolejny raz nie wytrzymała i uciekła z domu...
uciekła w sponsoring..
Jako jeden z nielicxznych znających tą ukrywaną przede mną prawde niewytrzymałem, i przepełniony nienawiscia zadbałem o to by dowiedział sie o tym kazdy...
Bolało mnie to ze nie chce pomocy z mojej strony, i ze robi własnie tak, oraz, ze podobno bywało tak tez wczesniej. Od tej chwili nikt jej nie widział, chodziły słuchy o wszystkim od ucieczki za granice po samobójstwo.
Kochałem ją, mocno. Ale nie o tym temat bo sie rozklejam :facepalm: jak ja nie lubie kobiet nazywac dupami, potem panowie dziwicie sie ze wasze "dupy" sie szlaufia.

Moje popieprzone sny zaczęły sie jakies 6- 7 lat temu, bawiłem sie w ezoteryke, potem mocno zapomniałem o tym ,a po jakims czasie zacząłem budzic sie we własnym łóżku, widzac siebie spiacego, nie majac zadnego wpływu na to co sie wydarzy i zwykle nie mogac nawet opuscic domu ani sie obudzic.
Wielodniowe siedzenie i kontemplacje we snie i oczekiwanie az sie obudze.
Czasem widzenie jakis zmor/demonów itd.
Nikomu równiez nie zycze oglądania swojej smierci po 40 razy dziennie na 40 sposobów .
Ale od jakiegos czasu jest gut, tylko te rozmowy...
Kto normalny we snie zaczepia snioną osobe, i pyta o zycie, rozmawia o wszystkim, przeprasza za stworzenie w głowie, pociesza. To taka moja osobista .
Powiem wam inny sen. Obudziłem sie i nie potrafiłem sie nawet poruszyc, trwało to jakies 30 minut po czym udało mi sie normalnie wstac. To znó sen pomyslałem, bo zawsze poprzedza to wrazenie jakbym sie wywracał i mocny zawrót w głowie, po czym wiem ze snie.
Wstałem przeszedłem sie po domu i spotkałem siedzacego w przedpokoju faceta.
- juz sie nie obudzisz
usłyszałem
- dlaczego?
- bo bedziesz tak zasypiał i budził się, az kiedys sie nie obudzisz..
- co mi jest?
- a co mi jest?
- nie wiem
- przeciez wiesz, patrzysz na mnie i myslisz to co o wszystkich , ze kiedys znikne.
- tak, masz racje
- a wiesz ? ja o tobie mysle tak samo, i jedyne co sie nie zgadza
i tu zaczęły mi sie łamac kosci, leciec krew z oczu nosa i taka totalna sieczka
- jedyne co sie nie zgadza to ból, który nie jest iluzją.

Czułem w snie jak leze i umieram, samopoczucie masakra, po czym wyszedłem z martwego ciała i sniłem dalej.
Szukałem sposobów na obudzenie się, skoki z balkonu, próby samobójstw, ale zawsze ginąłem i wychodziłem z ciała, budziłem sie tylko po ogromnych odstepach czasu.

W któryms momencie wkurzyłem sie, poszukałem odpowiednich for, o ld o oobe, ale moje sny uznano za fejk i słuchałem tekstów w stylu "sny są zawsze kontrolowane wiec po prostu sie obudź"
Ale w moim przypadku było inaczej. nie raz oglądałem swoją smierc, cierpienie swoje czy bliskich. A teraz te rozmowy. ciężki temat, w kazdym bądź razie zaczynam z tym eksperymentować. :fuckyeah


Odpowiedz
Cytat

mysle ze moglaby ci pomoc wizyta u psychologa/psychiatry :f_ugly:


Odpowiedz
Cytat

A ja wiem dokładnie co Ci dolega i jak Ci pomóc, ale chyba nie mam odwagi pisać tego publicznie.

Odpuść oobe, psychiatrów, psychologów i leki.


Odpowiedz
Cytat
waltdisneyem
Dołączył: 21.07.2010

Zadziwiające i interesujące jest to co piszesz Spartakus.
Szczególnie to, że podczas snu przeżywasz kilka dni.

Czytałem kiedyś o takim zjawisku którego doświadczasz. Wychodzenia podczas snu z ciała w taki sposób, że możesz obserwować własną osobę. Pamiętam tylko, że właśnie takie zjawisko było przez ludzi interesujących się takimi tematami bardzo trudnym do osiągnięcia. Wymagało dużo czasu i pracy bym nauczyć się doświadczać takiego stanu. Ciekawą sprawą jest to, że Ty masz to od tak.
Pamiętam jak kiedyś dowiedziałem się o świadomym śnieniu i naczytałem się o tym w necie (kilka godzin na różnych forach). Już pierwszej nocy miałem kilka snów!!. Budziłem się w momencie gdy kończył się sen, zasypiałem i był kolejny itd.
W którymś z nich udało się uświadomić i może jest to zabawne, że z wszystkich możliwych czynności które miałem do wybory, wybrałem latanie. I muszę przyznać ze jest to super uczucie. Raz na jakiś czas udaje mi się osiągnąć taki stan i zapierdzielam jak bocian po całym świecie;)
Lece spać. Jak coś się przyśni to jutro dam znać _ugly:


Odpowiedz
Cytat
waltdisneyem
Dołączył: 21.07.2010

Co to znaczy, że bawiłeś się w ezoterykę?


Odpowiedz
Cytat
doxdoxdox0
Dołączył: 18.07.2011

chyba nie oglądaliscie incepcji :D tam było wspomniane, ze podczas snu czas płynie dla nas 20 razy wolniej - myslimy 20 razy szybciej, wiec zdarzenia o długości dnia można wyśnić sobie w godzinę. i to nie jest fejk na potrzeby filmu


Odpowiedz
Cytat
SpartakusPL
Dołączył: 10.08.2013

kumpel prowadził dziennik snów i mi sie poszyło tez prowadzic, miało to tam miec jaies ezo- znaczenia:P jak juz dojde na nl10 zaczne pisac bloga, i czemu by nie opisywac tam moich zdarzen. ale do tego kawałek drogi, bo pracuje 13 godzin dziennie do połowy listopada:(
ale potem emigracja do holandii i sporo czasu na rozwój osobisty:)


Odpowiedz
Cytat
5deuces
Dołączył: 29.03.2011

Co z kondycją przy prowadzeniu takiego dziennika? Ja w końcu nie dałem rady, miałem pewien okres, że prowadziłem, a potem opadłem z sił. To jest w końcu zrywanie się po nocach, no chyba że ktoś śpi snem sprawiedliwego, budzi się rano i zapisuje. A ja się budzę w środku nocy, dotaczam się do kibla odlać, a teraz na jesień to tym bardziej zimno i od razu mi się nie chce nic zapisywać tylko wracać do łóżka. Są jakieś sposoby żeby się zmotywować?


Odpowiedz
Cytat

Już czuję, że będzie to mój ulubiony temat.

@Spartakus
Robert Monroe - Podróże Poza Ciałem
Przeczytaj i podziel się wnioskami - chętnie się z nimi zapoznam bo uważam, że mogą być naprawdę interesujące. Bardzo możliwe, że to coś więcej niż sen i tak jak pisze dox - doświadczasz wtedy podróży astralnych czyli OOBE innymi słowy. Czekam na bloga, masz już czytelnika :). Co do niemożności obudzenia się - pomyśl o swoim ciele (tym prawdziwym). Pomyśl, że chcesz nim poruszyć, poczuć dotyk itd. Może pomóc.
A ten dialog, ta rozmowa w przedpokoju... Wow, just wow.. Może chciał Ci zakomunikować, że rozmowy które prowadzisz w tych 'snach' i postaci wcale nie są takie nierealne? Racjonalna część mojego umysłu właśnie wymięka. Mózg roz**any.

Osobiście nigdy nie miałem snu, w którym rozmawiałem z kimś w podobny sposób. Gdy pytałem moje senne manifestacje podświadomości o takie rzeczy jak...

- Jaki jest cel istnienia?
(dostałem mniej więcej taką odpowiedź: )
- Kromka chleba smakuje dobrze, gdy posmarujesz ją dżemem.

Napisane przez Kleopatra23
Mianowicie, co jeśli śnią mi się rzeczy, które dzieją się w przyszłości?

@Kleopatra
Absolutnie wierzę Ci. Mam coś podobnego ale rzadko, spontanicznie i mniej wyraziście. Zdarzają się sny, po których pukam się w czoło próbując zinterpretować absurdalną ich treść. Przypominam je sobie później, gdy powtarzają się sytuacje kropka-w-kropkę, jak wcześniej we śnie (idealnie!).
Są to jednak zdarzenia chyba dość losowe i o niewielkim znaczeniu. Są jedynie bardzo charakterystyczne i to je wyróżnia.

Wszystkim natomiast polecam darmowego eBooka:
Adam Bytof - Oneironautyka, sztuka świadomego snu

Jeśli chodzi o dziennik snów, warto po przebudzeniu zapisywać tylko słowa-klucze aby później dokończyć cały opis. Raz śniło mi się, że notuję w zeszycie snów :nh .

Tyle ode mnie na tą chwilę. Ciekaw jestem jak się temat rozwinie. :)


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009
ultrac
Dołączył: 23.10.2012

Mi się dziś śniła Michelle Pfeiffer _confused:

Wątek nie o tym ale musiałem się podzielić.

Kontynuujcie :sdrink


Odpowiedz
Cytat
psychoreaper
Dołączył: 25.03.2009

Napisane przez ultrac
Mi się dziś śniła Michelle Pfeiffer _confused:

Może i o tym. Kilka lat temu bardzo się wkręciłem w świadome śnienie z niezłymi rezultatami. Z przyzwoitą częstotliwością udawało mi się uzyskać świadomość. Latałem, rzucałem kulami ognia, rozmawiałem o śnie w czasie snu itd. Potem przyszła kolej na czynności około-erotyczne. Teraz gdy trafi mi się lucid dream nie tracę już czasu na nic innego... :facepalm:


Odpowiedz
Cytat

.


Odpowiedz
Cytat