Zastanawia mnie ten mechanizm i motywacje pchające obie strony, bo ja temat widzę tak:
1. Jeżeli jestem dobrym, wygrywającym graczem, to nie chce dzielić się wynikami mojej pracy z innymi, po co komuś mam oddawać x% moich wygranych? Każdy kto tu sprzedaje stacking chwali się swoimi dobrymi wynikami, z których wynika, że powinien mieć spory bankroll, więc brak funduszy też nie powinien być motywacją do takiej sprzedaży, więc co?
2. Jeżeli motywacją do sprzedaży udziałów jest chęć obniżenie ryzyka własnego (strach przed zbyt dużymi stratami), to jaki interes mają "kupujący" żeby takie straty pokrywać?
Oczywiście zaraz ktoś napisze, że to współdzielenie "ryzyka" a zarazem szansy na zwycięstwo, no ale dobry, wygrywający gracz, w long runie zawsze będzie na plus, to po co mu coś takiego? A finansować kiepskiego? Też trochę bez sensu.