JacekPL napisał
Jestem bardzo zaskoczony postawą Walderama. Miałem nadzieję, że to tylko chwilowy wyskok, rozsierdzenie. Ale facet brnął dalej, dalej. I teraz nie potrafi się z tego wygrzebać. Zastanawiałem się nad zamknięciem jego bloga, ale jest tyle komentarzy, że chyba warto, by poczytał opinie innych i poszedł po rozum do głowy.
Skruszony grzesznik wita....posypuję głowę popiołem....przepraszam ponownie wszystkich, narobiłem wielką kupę i ciężko będzie po sobie teraz posprzątać.
Wiele nie wytrzymałem bez forum, tak naprawdę to więcej mogę wytrzymać bez gry w pokera jak bez forum.
Coś w tym musi być jednak, że wsiąkłem tutaj całkowicie i musiało mi zdrowo odwalić, że wpadłem w tak idiotyczną histerię, z perspektywy tych kilkudziesięciu godzi sam się z tego śmieję, a w zasadzie to nie wiem, czy śmiać się czy płakać.
Owszem, czytałem Wasze wypowiedzi, o których Jacek wspominał.
Ale dajcie spokój, to wcale nie chodziło o przegrany turniej, myślicie, że toczę pianę o przegrany freeroll??
Całość rozbiła się o to, że moja "konstruktywna krytyka" stylu gry pewnego osobnika była ubrana w niekoniecznie wyselekcjonowane wyrazy, wiadomo, że to niedopuszczalne, przyznaję.
Tylko, że chodzi o to, że praktycznie nikt nie wspomniał o tym, dlaczego stało się tak a nie inaczej, palenie głupa przy stole jest jak najbardziej ok, w końcu wolny kraj, turniej free, więc każdy gra jak chce, a że przy tym jednych to bawi a mnie krew zalewa jak to widzę, to już szczegół.
Ja wcale nie chcę się w żaden sposób usprawiedliwiać, bo po prostu się nie da.
Tylko proszę Was na przyszłość, jeśliby ktoś też komuś nawtykał (u mnie sprawa się nie powtórzy, a o tym dalej), zastanówcie się najpierw, dlaczego to zrobił, a ukamienujcie go później.
Szkoda, że narobiłem tylko bajzlu, czasu nie cofnę, a szkoda....
No ale trudno.
Na pewno też nie będę grał w darmowych turniejach ligowych, bo to jednak nie na moje bardzo słabe nerwy.
Z mojej strony mogę również obiecać bardziej wyważone wypowiedzi.
Co poza tym??
Sam nie wiem, pokerowo na pewno nic się nie zmieni i dalej będę grał limit.
A co do forum, sam nie wiem, ale chyba też ograniczę się do spraw czysto pokerowych, lepiej w sumie pisać o tym, o czym jako takie pojęcie się ma...
W sumie to dobrze się stało, że mój blog wyparował, będzie okazja teraz stworzyć coś, co naprawdę przyda się innym pokerzystom, gdzie ktoś będzie mógł czegoś się nauczyć.
Pomyślę nad tym w niedalekiej przyszłości.
Oczywiście będzie to wszystko możliwe tylko wtedy, jeśli Wy wyrazicie na to ochotę. Jeśli jednak nie chcecie, abym wrócił, mogę pozostać milczący...byłoby to dla mnie trudne, ale wcale się nie zdziwię, jeśli większość nie będzie chciała mojego powrotu.
To tyle ode mnie, czekam teraz na Wasze opinie i na odzew administracji, czy mogę wrócić, czy mam spadać na drzewo??:)
Pozdrawiam.
Głupi i niezrównoważony Walderam.