Skip to forum
Niesmialosc i niepe...
 
Notifications
Clear all

[Closed] Niesmialosc i niepewnosc siebie.

11 Posts
7 Users
0 Reactions
1,848 Views
mko101
Joined: 14.01.2009

Witam.

Zaczne od tego, ze temat nie ma zbyt duzo wspolnego z pokerem, lecz jest on problemem dosc powszechnym. Widzialem watki, ktore z pokerem nie mialy jakiegos wiekszego polaczenia, wiec zaryzykuje i zaloze ten.

Tematen, jak widac jest niesmialosc i niepewnosc siebie. W zyciu. Wada, bo jak inaczej to nazwac, jest strasznie irytujaca cecha, niepozwalajaca osiagac celow, ktore zawsze chcielismy osiagnac, siegac po najwyzsze trofea.
Niesmialy bylem od zawsze. Strasznie niesmialy. W czasach gimnazjalnych, gdy rozmawialem z dziewczyna przez telefon, albo internet, nie zdolalem wydusic z siebie nawet 'czesc', spotykajac ja na korytarzu. Przelamywalem sie zazwyczaj dopiero, jak wychodzilismy gdzies razem po raz pierwszy.

Ostatnie zmiany zyciowe wymogly na mnie bycia bardziej smialym. Juz od konca gimnazjum musialem byc odpowiedzialny, zajmowac sie domowymi finansami. Z byciem dojrzalym nie mialem problemu. Ostatnio, zmienil sie rowniez jezyk, w ktorym rozmawiam. Nie jest on zadnym dla mnie problemem, poniewaz mam go opanowanego do perfekcji.
Bedac zdanym na siebie, wiedzialem, ze jesli nie podejde, nie porozmawiam, trudno mi bedzie cokolwiek zalatwic. A przeciez musialem.
Do tego jednak doszla niepewnosc siebie. Niesmialo powiem, ze nie jestem brzydkim facetem, ktoremu czasami nieznajome dziewczyny prawia kompletenty. Pomimo tego jednak, ciagle mysle, ze jestem gorszym, ze dziewczyny nie maja co we mnie widziec, ani nie maja powodu dla ktorego mnie wybrac. Dzieki temu podejsciu, trace w zyciu chyba dosc sporo.

Przykladem, z ostatnich wydarzen bylaby sytuacja, kiedy to super-ladna dziewczyna przynajmniej kilka razy powtarzala mi, ze jestem naprawde ladny i fajny. I nawet pomimo tego, ze chcialbym rozpoczac z nia inny rodzaj zwiazku, niz kolezanska przyjazn, ciagle mam w glowie watpliwosci, ze to, co mowi jest chwilowe i na nastepny raz tak nie mysli; ze mowi tak wszystkim, ze moja osoba jej sie nie spodoba. Wszystko sprowadza sie do punktu, ze nie ma ona we mnie co widziec. Dlatego nawet o numer telefonu trudno mi poprosic, bedac przekonanym, ze uzna to jako natarczywosc, albo cos w ten desen. Tu juz w gre wchodzi przejmowanie sie co mowia o tobie inni, co moze byc glowna przyczyna niesmialosci i niepewnosci siebie. Staram sie z tym walczyc, bedac soba oraz wmawiajac sobie, ze gowno mnie obchodzi co oni mysla, dopoki mi sie moj styl podoba.

Troche tu odszedlem od glownej mysli, ale jak mozna walczyc z podanymi tu "dolegliwosciami"? Ciezka praca nad soba i swoim mindsetem moze przeobrazic osobe jak ja w 'lidera stada'?


10 replies
sqrviel
Joined: 26.12.2010

Hej,
Zobaczyłem tytuł Twojego wątku w najnowszych postach na stronie głównej i postanowiłem z ciekawości kliknąć. Otóż jestem w stanie Ci pomóc. Sam kiedyś miałem taki problem. Ba! Nawet był to dla mnie bardzo duży problem, gdyż dodatkowo mam wadę wymowy, a dzisiaj całkiem swobodnie rozmawiam z dziewczynami, umawiam się z nimi, sypiam itd. Mam też znajomego, który jest trenerem uwodzenia i mógłbym Ci tutaj trochę poopowiadać, ale odpowiedz mi na jedno pytanie. Opisałeś dokładnie swój problem, ale nie napisałeś: Co chcesz osiągnąć? Czy tylko chcesz się czuć swobodnie w czasie rozmowy z dziewczynami? Czy chcesz znaleźć dziewczynę? Czy chcesz sypiać z kobietami jak gwiazda rocka?

To co teraz mogę Ci polecić do zrobienia, to takie ćwiczenie:
Idź do centrum handlowego/supermarketu/gdziekolwiek gdzie się przewija dużo ludzi i zapytaj 30 dowolnie spotkanych ludzi o godzinę. Następnie spytaj 30 ładnych dziewczyn (takich z którymi chciałbyś się umówić) o godzinę. Jak odpowie, to się uśmiechnij i podziękuj.

To już po jakimś czasie możesz zamieniać w zagadywanie, jeżeli zauważysz, że dziewczyna da Ci jakiś znak zainteresowania, np. też się do Ciebie uśmiechnie i Ci spojrzy w oczy, albo poprawi sobie włosy ręką... Wtedy nie odrywaj wzroku i powiedz: "Przepraszam... Właśnie przechodziłem i tak bardzo mi się spodobałaś, że musiałem do Ciebie zagadać, ale nie wiedziałem jak zacząć rozmowę... Masz niesamowity styl (tutaj ważne, aby nie mówić czegoś błahego, np. piękne oczy, lepsze będzie docenienie jej stylu, ubioru, jakiegoś dodatku, jak dobrze dopasowała buty/kolczyki/kolor paznokci, co więcej to co mówisz musi być zgodne z tym co naprawdę sądzisz, bo jeżeli będziesz kłamał, to to będzie widać, możesz też docenić jej energię, sposób poruszania się, który przyciąga wzrok)... Chciałbym Cię poznać. Jestem Tomek. -Kasia. -Ładne. Pasuje to imię do Ciebie. Zrobiłaś na mnie naprawdę dobre pierwsze wrażenie. Nie zepsuj teraz tego. Daj mi do siebie numer telefon, to umówimy się w weekend na kawę."

Jeżeli dziewczyny Cię komplementują, to oznacza, że są Tobą zainteresowane i masz rację - jest to chwilowe - bo ona Cię wtedy sprawdza, czy naprawdę jesteś i jeżeli nie pociągniesz tego od razu, to to będzie jak zapałka - zapali się i po chwili zgaśnie. Jak to pociągnąć dalej? Najlepiej dowcipkując i robiąc dziwne zwroty akcji, bo zobaczy wtedy, że oprócz wyglądu, jesteś też interesującym i zabawnym facetem i będzie chciała z Tobą spędzać czas.
Przykład: Ona Cię komplementuje.
Co możesz odpowiedzieć:
(żart)
- Tak... Ja wiem jak to się kończy... Najpierw niewinny komplement, potem numer telefonu, a na końcu chodź do mnie domu, pokażę Ci moją nową wieżę stereo...
- Widzisz we mnie tylko kiełbaskę... A ja mam jeszcze uczucia...
(zwrot akcji)
- Mówisz to każdemu?
- To dlaczego się ze mną nie umówisz?

Jeżeli jest przystojnym facetem, to dziewczyny mogą się Ciebie pytać, czy masz dziewczynę, albo dlaczego taki fajny facet nie ma dziewczyny. Tutaj możesz żartem odpowiedzieć: "W sumie to miałem dziewczynę, ale jej rodzina nie była specjalnie zadowolona z tego powodu... Szczególnie jej mąż."

Co mógłbym Ci tu więcej poradzić... Nie staraj się na siłę "być z dziewczyną", nie proś jej o chodzenie itp. Tylko bądź fajnym, dowcipnym facetem i umawiaj się na randki. Wg mnie jest EV+, bo nie ograniczasz się do jednej dziewczyny i jeżeli coś Ci się w niej bardzo nie spodoba, zawsze możesz przestać się z nią spotykać, a co więcej, dziewczyny zaczną się same starać o Ciebie, bo jeżeli jesteś fajny, to każda będzie chciała Cię mieć tylko dla siebie. Nie wdawaj się w różne gierki, typu fochanie i idź sobie do innej. Jeżeli tak powie, to chce wywołać w Tobie poczucie winy, abyś spotykał się tylko z nią - to taki bluff reise. Chce, abyś sfoldował, a Ty po prostu callnij i zrób tak jak mówi, idź do innej.

W ogóle staraj się obcować więcej z dziewczynami. Dowcipkuj, żartuj nawet z dziewczynami, z którymi chcesz pozostać w kontaktach koleżeńskich, bo po pierwsze nabierzesz przez to doświadczenia, a po drugie jeżeli wokół Ciebie często będą jakieś dziewczyny, to to jest pewien dowód, że jesteś fajny i bądź pewien, że inne dziewczyny to zauważą i będą się chciały się dowiedzieć, co jest w Tobie takiego fajnego, że inne dziewczyny chcą spędzać czas w Twoim towarzystwie. Trochę to zakręciłem, ale mam nadzieję, że jest to jasne.

Jeżeli masz jakieś pytania, wal śmiało.


variat
Joined: 06.05.2010

Nie jestem specem i nie siedzialem w temacie uwodzenia, to tylko moje przemyslenia;)

Dla mnie uwodzenie dziewczyny to nie proba wkradniecia sie do jej swiata, tylko sprawienie, by Twoj swiat wydal sie jej interesujacy i ona zaczela sie o Ciebie starac. Badz zajebistym egoista, umawiaj sie z dziewczyna tylko dla siebie. Gdy sie spotykasz z dziewczyna i spedzasz z nia czas, sam sie dobrze baw i smiej, niech ona widzi, ze Ty masz juz swoj interesujacy swiat, w ktorym Ci jest bosko i to ona sie musi starac zeby moc nastepnego dnia przezyc to samo.

'podobasz mi sie i nie wiem jak zaczac rozmowe' - bardzo mi sie to nie podoba. Jesli mowimy o typowej bardzo ladnej dziewczynie, to potrafisz sobie wyobrazic ile takich gosci ona codziennie ma? Oczywiscie lepiej to niz obserwowac i dupy nie ruszyc, bo takich jest jeszcze wiecej, ale nadal nic specjalnego. Jesli jej mowisz, ze nie wiesz jak zaczac rozmowe to chcesz by ona cos powiedziala. Jesli ona by chciala pogadac to by sama do Ciebie podeszla, a fakt jest taki, ze Ty do niej podszedles.

Wolalbym po chamsku podejsc do dziewczyny i powiedziec:

'słodka jestes, przejde sie z Toba'

Generalnie temat rzeka i moznaby pisac godzine o negach, pewnosci siebie. Kup sobie chlopie na poczatek jakies alphamale, zainteresuj sie tematem, poczytaj, sam masz chciec cos zmienic i sie o to starac, a nie oczekiwac, ze na forum ludzie sie beda o to starac. Badz pewny siebie takze w dzialaniach i jako pierwszy punkt zapierdzielaj do ksiegarni i wdrazaj sie w ten inny swiat;)

Poza tym, podejdizesz do dziewczyny nie wydukasz z siebie ani slowa i co? To nie jest kobieta twojego zycia, takich jak ona bedzie jeszcze milion. Kazde niepowodzenie to bedzie chwala dla Twojego skilla bowiem bedziesz budowal baze, na podstawie ktorej bedziesz lepszy w kontaktach z dziewczynami. Przyjmij sobie za cel poprawe uwodzenia dziewczyn. co robi czlowiek by poprawiac umiejetnosci? CWICZY. podbijasz do dziewczyny i probujesz. nie wyszlo? wracasz do chaty i myslisz o tym, hmm ona zareagowala tak i tak, ta strategia nie jest dobra. kupujesz sobie ksiazka i probujesz strategii gosci, ktorzy sie na tym znaja. idziesz dalej na trening i podbijasz. cyk pyk, wracasz do domu i znowu wnioski: hmm to zadzialalo to nie, musze popracowac nad tym. nastepna ksiazka itp itd. To jak sesja pokerowa i analiza.


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Temat uwodzenia zostawiam innym osobom ktore na pewno Ci pomoga i doradza:)

Ja zostane przy tematach mindsetowych i chcialbym sie skupic na generalnych sprawach zwiazanych z praca nad wlasna osobowoscia w Twoim przypadku.

Czytalem ostatnio piekna grecka historie dotyczaca stworzenia swiata:

Bogowie olimpu po stworzeniu Ziemi i czlowieka, ptakow, zwierzat, stworow morskich, roslin, kwiatow oraz wszystkiego co zyje, mieli do zrobienia jeszcze jedno: ukryc tajemnice zycia i szczescia tam, gdzie nikt jej nie znajdzie, dopoki czlowiek nie dorosnie i nie rozwinie tak swojej swiadomosci ze bedzie na to gotowy.

Bogowie dlugo klocili sie, szukajac wlasciwego miejsca do ukrycia tajemnicy zycia. Jeden mowil: "Schowajmy ja na najwyzszej gorze, czlowiek nigdy jej tam nie znajdzie". Drugi odrzekl na to: "Stworzylismy czlowieka o nienasyonej ambicji i ciekawosci - predzej czy pozniej wejdzie nawet na najwyzsza gore".

Inny znow zaproponowal by ukryc tajemnice zycia na dnie najglebszego oceanu. Ktos powiedzial "Stworzylismy czlowieka o nienasyconej wyobrazni i plonacym pragnieniu poznawania tego swiata. Kiedys czlowiek dotknie nawet najglebszej glebiny".

Na koniec jeden z bogow znalazl rozwiazanie: "Ukryjmy tajemnice zycia w ostatnim miejscu, w ktorym czlowiek bedzie jej szukal, takim, w ktore spojrzy dopiero, gdy wyczerpie juz wszystkie inne mozliwosci i bedzie gotowy"

"A gdzie to jest" - zapytali pozostali bogowie. "Ukryjemy ja gleboko w ludzkim sercu". I tak tez zrobili.

To co chcesz osiagnac masz w sobie. Zreszta od razu widac to po Twoim poscie

Ostatnie zmiany zyciowe wymogly na mnie bycia bardziej smialym.

- Ty masz wszystko w sobie, tylko jest to przykryte warstwa lekow, obaw i negatwnych przekonan. Ty powinienes bardziej sie oduczac niz uczyc.

Zachecam Cie serdecznie do obejrzenia tego filmiku http://pl.pokerstrategy.com/video/16681/ - i zrob cwiczenie ktore tam robilismy przez caly trening nie z przykladami 3 najlepszych/najgorszych sesji ale 3 sytuacji kiedy byles/nie byles pewny siebie. Poswiecisz na to troche czasu, ale nauczysz sie bardzo duzo o sobie samym. W trakcie pracy znajdziesz tez przekonania nad ktorymi mozesz pracowac technologia The Work, ktora opisalem juz w bardzo wielu miejscach na forum i ktora bede przerabial dokladnie podczas kwietniowych treningow. Znajdziesz swoje najwieksze ograniczenia rozbite na czynniki pierwsze i bedzie Ci latwiej nad nimi pracowac niz na ogolnym problemie "braku smialosci".

Kilka widac od razu jak na dloni:

Wszystko sprowadza sie do punktu, ze nie ma ona we mnie co widziec

oraz

Pomimo tego jednak, ciagle mysle, ze jestem gorszym

Tutaj masz przekonanie "jestem gorszy od innych"

Znajdz minimum 20 przykladow rzeczy w ktorych nie jestes gorszy od innych. To tylko Twoja interpretacja - jestem przekonany ze jest wiele dziedzin w ktorych masz baro wiele do zaoferowania, dodatkowo jestem przekonany ze Twoim znajomym rowniez nie wydaje sie zebys byl od nich we wszystkim gorszy. Zacznij zauwazac ze Twoje negatywne mysli sa tak naprawde niezgodne z rzeczywistoscia i zacznij odrzucac negatywne mysli ktore przychodza do Twojej glowy. Przestan wierzyc w mysli w styu" jestem gorszy, do niczego sie nie nadaje". Moze lepiej wierzyc w cos innego np. "moge", "zasluguje", "nalezy mi sie". "potrafie" itp.

To co sie dzieje wokol Ciebie jest zawsze odbiciem Twojego swiata wewnetrznego. Jesli nie lubisz i nie szanujesz siebie to dlacego ktos inny mialby Cie lubic? Jesli nie uwazasz siebie za interesujaca osobe to dlaczego ktos inny mialby z Toba rozmawiac. Zacznij od siebie, od polubienia siebie, od szacunku do samego siebie od podziekowania samemu sobie za wszystko co do tej pory osiagnales. Osiagnales tyle ile mogles, a teraz moze byc swietny czas na zmiane swojego podejscia i prace nad samym soba.

Polecam Ci trening do ktorego link dalem wyzej oraz ksiazke Briana Triacego "Maksimum osiagniec" - zamow ja sobie i przerob od deski do deski.


sqrviel
Joined: 26.12.2010

IMO mindset najważniejszy. :f_thumbsup:

Teraz po poście Lecha zauważyłem coś jeszcze... Sądzę, że być może jednym z Twoich problemów może być to, że "za dużo porównujesz się" do innych facetów i próbujesz być takim nitem w byciu lepszym/gorszym od innych, albo tkwi w Tobie coś takiego, czego się tak bardzo wstydzisz, że aż boisz się o tym myśleć, bo tylko podnosi Ci to ciśnienie i się przez to stresujesz. Moim zdaniem trzeba po prostu wyplenić to przekonanie.

Może Lechu coś doradzisz koledze w tej sprawie...


Miloszpoker2
Joined: 22.03.2009

Ja stosuje afirmację, podobno to pomaga. Ja się jeszcze nie wypowiem na ich temat bo stosuje je krótko

Afirmacja jest to tekst który powtarzasz sobię jak mantre, codziennie. Np. Jestem pewny siebie, podobam się kobietom, one lubią przebywać w moim towarzystwie, itp, itp w zależnosci od tego co chcesz osiągnąć.

PS1. heh jestem na etapie pytania o godzinę :D

PS2. nie wiedziałem że tu jest tyle osób związanych z podrywem, z tego co ja czytałem, to każdy masz część racji :)

PS3. mko101- PW :)


Na pewnym poziomie pewność siebie staje się problemem. :(
Przeszedłem przez "cały cykl"
od nieśmiałego chłopaczka po kochanka do cynicznego egoisty.
Dawno się już wyleczyłem z tych kompleksów xD

Nie polecam.


babel92
Joined: 23.07.2009

Napisane przez Yoozel
Na pewnym poziomie pewność siebie staje się problemem. :(
Przeszedłem przez "cały cykl"
od nieśmiałego chłopaczka po kochanka do cynicznego egoisty.
Dawno się już wyleczyłem z tych kompleksów xD

Nie polecam.

właśnie

bądź sobą, nie udawaj, po prostu musisz polubić sam siebie. wtedy relacje z innymi nabiorą innej barwy, uwierzysz w siebie, znając własne atuty nie będziesz bał się podbić do laski, bo będziesz wiedział jak wiele możesz jej zaoferować. jeśli znajdziesz laskę, która szuka takiego faceta, jakim faktycznie jesteś (a nie udawanego egoiste/macho) będziecie razem naprawdę szczęśliwi.

pozdrawiam :)


mko101
Joined: 14.01.2009

Moment, moment, moment.

Troche zle zrozumieliscie intencje mojej wypowiedzi. Z porozumiewaniem sie z dziewczynami, przebywaniem z nimi nie mam zadnego problemu. Ba, towarzystwo fajnych kobieta odpowiada mi bardziej niz przebywanie z chamskimi kolegami. I nie, nie jestem gejem :D Mozliwe, ze wplyw na to mialo to, ze od malego w domu zylem tylko z kobietami.
Dzieki za odpowiedzi, ale nie chodzilo mi o sposoby na podryw, bo sobie z tym daje rade.

Dzieki bardzo Leszku, bo trafiles w sedno. Staram sie dostrzegac i doceniac jak najwiecej, wszystkie mozliwosci jakie dotychczas otrzymalem. Mozliwosci, ktorych inni nie mieli, a ja je wykorzystalem.
To wlasnie, brak dobrej samooceny i poczucia pewnosci siebie jest prawdopodobnie korzenien tego niechcianego problemu.

Nie jestem rowniez typem ponuraka, ktory zaklada kaptur na glowe i idzie przed siebie nie patrzac w swiat. Otoz, ludzie, koledzy i przyjaciele, ktorzy mnie znaja, pewnie zdziwiliby sie, jakby dowiedzieli sie, jaki naprawde niesmialy jestem, poniewaz jak sie raz otworze, to na dobre.

Babel, mam dokladnie te same przemyslanie. Laska mnie nie lubi? Znajdzie sie inna :) Przeciez nie ma sensu udawac osoby, ktora nie jestes, bo na dluzsza sprawe bedzie to zbyt meczace i falszywe. Najwyrazniej, trzeba byc po prostu cierpliwym.


Babel, mam dokladnie te same przemyslanie. Laska mnie nie lubi? Znajdzie sie inna :) Przeciez nie ma sensu udawac osoby, ktora nie jestes, bo na dluzsza sprawe bedzie to zbyt meczace i falszywe. Najwyrazniej, trzeba byc po prostu cierpliwym.

Chyba że się gra w "Cruel intentions".
Brrr, nie lubie siebie z tamtego okresu.


lechrumski
Joined: 21.12.2008

Hej,

Nie wiem czy temat uznać za zakończony czy nie, ale w każdym razie w Twojej wypowiedzi rzuciło mi się w oczy parę rzeczy:

Staram sie dostrzegac i doceniac jak najwiecej, wszystkie mozliwosci jakie dotychczas otrzymalem. Mozliwosci, ktorych inni nie mieli, a ja je wykorzystalem.

vs

To wlasnie, brak dobrej samooceny i poczucia pewnosci siebie jest prawdopodobnie korzenien tego niechcianego problemu.

oraz

Otoz, ludzie, koledzy i przyjaciele, ktorzy mnie znaja, pewnie zdziwiliby sie, jakby dowiedzieli sie, jaki naprawde niesmialy jestem, poniewaz jak sie raz otworze, to na dobre.

W związku z tym, że w Twoich wypowiedziach pojawiło się mnóstwo niezgodności ciekawi mnie skąd wiesz jak jest naprawdę, tzn. jakie kryteria oceny stosujesz. Skoro piszesz, że koledzy Cię znają, a tak naprawdę jesteś nieśmiały, to ja powiedziałbym inaczej - Ty już jesteś śmiały. Masz śmiałość w sobie tylko ona jest poprzykrywana masą niekorzystnych przekonań, w momencie kiedy spotykasz osoby których nie znasz. Naprawdę nie musisz się niczego uczyć a raczej oduczać.

Przeczytaj ten temat i zwroc uwage ze u Ciebie jest identyczny konflikt tylko nie w kontekście pokera a innych aspektów. Naucz się odróżniać myśli prawdziwe od tych nieprawdziwych. Zarówno myśl "jestem nieśmiały" jak i "nie jestem pewny siebie" nie są w Twoim przypadku prawdziwe:

jesteś pewny siebie i śmiały bo:
-komfortowo czujesz się w towarzystwie kobiet
-świetnie czujesz się ze swoimi znajomymi
-dostrzegasz i wykorzystujesz możliwości których nie dostrzegają inni. (Osoba niepewna siebie panicznie boi się działać)
Tak więc juz po tym krótkim poście mam 3 kontrprzykłady do tych 2 cech charakteru które rzekomo posiadasz.

Codziennie w głowie pojawiają się nam miliony myśli, są wśród nich i negatywne myśli, w stylu "nie jestem pewny siebie". Natomiast sama myśl nie jest problemem, bo przemija i za nią przychodzi następna. Problemem jest kiedy zaczynasz w nią wierzyć i nią żyć jakby to była prawda. Naucz się kwestionować własne myśli i zacząć zastanawiać się czy są prawdziwe. Pomoże Ci w tym m.in. "The Work" czy RTZ. Ilekroć widzisz u siebie przekonanie w stylu "nie jestem pewny siebie" zastosuj metodę 5 pytań:

1. Czy to przekonanie i to co robisz jest oparte na faktach

2. Czy cel jaki realizujesz, mając to przekonanie i robiąc to , jest dla ciebie dobry?

3. Czy rozwiązujesz konflikty robiąc to, co robisz i mając to przekonanie

4. Czy twoje przekonanie i twoje działania sprawiają, że czujesz się dobrze?

5. Czy twoje przekonanie i działanie sprawia, że twoje zdrowie się poprawia i jesteś w lepszej kondycji zdrowotnej?

Jeśli odpowiesz na minimum 3 pytania NIE to zmieniasz przekonanie i szukasz czegoś bardziej użytecznego do skutku:)