Witam się z fixed-limit po bardzo długiej przerwie. W przerwie odskoczyłem do SnG, którego nie zamierzam porzucać. Granie obu odmian sprawia mi radość .. a chyba o to tutaj właśnie chodzi. To jest właśnie to "piękno" pokera, że każda odmiana niesie ze sobą coś zupełnie innego ![]()
Dlaczego porzuciłęm fixed-limit ... no cóż .. z perspektywy czasu ... z powodu tego, że byłem za słaby na pokonanie kolejnych limitów. Przed zmianą na SnG robiłem 2-3 bezskuteczne próby wejścia na limit 0.25/0.5 $. Moja gra wtedy opierała się na czystym liczeniu oddsów i outów. Nie brałem pod uwagę, że nawet nie trafiając w board jakieś tam equity na wyłożeniu moja ręka posiada. Na dodatek limit 0.25/0.5 charakteryzuje się znacznym wzrostem agresji i ilości calling station oraz maniaków. Artykuły pokazały mi jak mam wszystko liczyć i postępować zgodnie z matematyką, ale nie pokazują jak grać pod konkretny typ przeciwnika.
Dlaczego postanowiłem ponownie zmagać się z wariancja na fixed-limit ? ... no cóż ... bo jest to odmiana od której zaczynałem, i do której mam sentyment. Od początku wiedziałem że kiedyś tu wrócę ... i oto jestem.
Zaczęło się lekkim upswingiem. Obecnie moje statystyki z limitu 0.25/0.5 $ oscylują w okolicy 5bb / 100 (sprawdzę w domu).
Z czym mam problemy ? ...
- koncentracja przy rozgrywaniu większej ilości rąk
- obserwuję jeszcze lekkie wachnięcia nastroju (bez tiltu) przy kolejnych bed beat'ach (tego koniecznie muszę się pozbyć)
- nadal potrzebuję dopracowywać startegię versus typ przeciwnika
- potrafię nie patrzeć w statystyki przed podjęciem decyzji
- czasami nie potrafię odpuścić 2-giej najlepszej ręki na stole pomimo, że wszystko wskazuje na to, że jestem z tyłu na river. Muszę popracować nad crying call'ami. Robię ich zdecydowanie za dużo
- gubię się w blind war - tutaj jeszcze dużo pracy
- muszę więcej popracować z equilatorem - zakresy muszę mieć w małym palcu. W chwili obecnej zajmuje mi za dużo czasu zastanawianie się ile to jest te 40%
Z czym sobie radzę
- czuję się znacznie pewniej post flop niż jeszcze tych 8 msc temu. Wykorzystując wiedzę o przeciwniku podejmuję w miarę trafne decyzje
- nie zaobserwowałem tiltu. Wachnięcia nastrojów tak .. tilt nie.
- rozpoznaję typ przeciwnika, korzystając ze statystyk określam zakres (ale nie zawsze)
Wieczorej załącze pierwsze wykresy


