Skip to forum
Notifications
Clear all

Hall of shame, pośmiejmy się z HELLutka.

81 Posts
37 Users
0 Reactions
4,229 Views
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Cześć!
Na początek 2 zdania o mnie. Mam na imię Szymon. Gram nl100 od tak dawna, że aż wstyd się przyznać.

Blog będzie bardziej o psychologicznej części pokera, niż o strategii i wyciąganiu max value z seta siódemek na mono boardzie.

Zauważyłem u siebie małe rozdwojenie jaźni i na tym skupię się na blogu. Jest Szymon - pokerzysta i HELLutek - gracz, który lubi rywalizację i kocha wygrywanie. Szymon dominuje w pokerze, uwielbia grać i frajdę sprawia mu rozkminianie co się w ręce dzieje. Czasami daje o sobie znać HELLutek z okazyjnym spazzem, albo fancy playem, ale Szymon raczej trzyma go na krótkiej smyczy. Problemy pojawiają się jak HELLutek zerwie się ze smyczy. Dwa tygodnie temu HELLutek znowu się zerwał, stąd ten blog.

Nie wierzę w długie downswingi. Mam w swoim bagażu doświadczeń pokerowych okresy 50-100k rąk break even, a prawdopodobnie nawet z ujemnym winratem. Downswing? Pewnie szło gorzej niż zazwyczaj, ale nie to było powodem tak słabych wyników. To HELLutek przejmował stery. Teraz zdaję sobie z tego sprawę, kiedyś przeklinałem bogów pokera. Moim zdaniem, jeżeli ktoś w longrunie ma słabe wyniki, to na dany limit brakuje mu umiejętności. Pokerowych, albo radzenia sobie ze słabościami.

HELLutek dochodzi do władzy kiedy przez kilka dni nie widać takich wyników, do jakich przyzwyczaił się razem z Szymonem. Nie chodzi tutaj o tylko o kilka dni na minus, czy tydzień na zero. Gorsze może okazać się skończenie się trzytygodniowego rusha. I wtedy myśli w mojej głowie z "on nie jest agresywny, a to bardzo słaby spot do blefu, fold. szkoda asów" zmieniają się na "to jakiś głupek, pewnie* się wkurzył i chce się odegrać... albo value betuje gorzej, w końcu mam rakiety". I stacki uciekają, a im gorzej idzie, tym bardziej chcę zacząć wygrywać. Im bardziej chcę wygrać, tym więcej szukam i kreuję spotów, gdzie można wygrać trochę blindów. Niestety prawdopodobieństwo wygrania tych rąk jest znikome.

*słowo "pewnie" HELLutek używa, żeby brzmieć dla Szymona jak ktoś rozsądny. Bardziej prawdziwe jest 'mam nadzieję, że / może w końcu / tak dobrze by było, gdyby'.

Dawno w pokerze przestałem czuć wstyd przed samym sobą. Założyłem bloga żeby pokazywać Wam moje głupie zagrania. Mam nadzieję, że ze względu na wstyd przed Wami ich ilość się zmniejszy. Z czasem do tego wstydu na pewno się przyzwyczaję, obym do tego czasu znalazł lepszy sposób panowania nad HELLutkiem.

Na koniec czas na część wstydliwą. Ta ręka była impulsem do założenia bloga.

Stacks:
Hero (UTG) ($104.68) 105bb
UTG+1 ($100) 100bb
CO ($100) 100bb
BTN ($120.52) 121bb
SB ($96.71) 97bb
BB ($166.40) 166bb

Pre-Flop: ($1.50, 6 players) Hero is UTG J♣ A♣
Szymon: "Ryba na blindzie, otwieram za 3,5bb"
Hero raises to $3.50, 3 folds, SB calls $3, 1 fold

Flop: 5♦ 2♦ J♥ ($8, 2 players)
SB bets $7,
Szymon: "Ma 40% donk beta i 80% fold na cbeta, czyli jak się połączy to sam betuje. Sizing trochę duży, ale moje TPTK go crashuje - izi raise"
Hero raises to $22, SB raises to $37,
Szymon: "Ehh..."
HELLutek: "Nie, nie, spoko. Zobacz ile drawów jest, fd, masa gutshotów do wheela, on ma VPIP 69, czyli ma tutaj mase powietrza."
Szymon: "Ale on gra 69/10, może i ma szeroki range, ale taki gracz nie gra w ten sposób drawa, duży bet, a potem minraise to value..."
HELLutek: "...albo blef. To tylko 15bb, a wygrać można wielkiego pota. Zresztą pewnie value betuje gorszego jacka, gramy to."
Szymon: "Pot będzie wielki, a ten AJ wcale..."
*HELLutek clicks call*
Hero calls $15

Turn: 6♣ ($82, 2 players)
SB bets $20,
HELLutek: "20 betuje, no tak mało trzeba dorzucić, że tu folda nie ma."
Szymon: "Jeszcze mogę ponad pół stacka uratować."
HELLutek: "Wygrywamy to."
Hero calls $20

River: K♥ ($122, 2 players)
SB bets $36.21,
HELLutek: "No call, call."
Hero calls $36.21

Final Pot: $194.42
SB shows
A♥ A♦
Hero shows
J♣ A♣

SB wins $191.62 (net +$94.91)

Hero lost $96.71

HELLutek: "A to kretyn, asy tak zagrał!"
Szymon: "Zakładam bloga."

Pozdrawiam,
obecnie HELLutek


Reply
Quote
80 replies
MikeWrclv
Joined: 23.09.2010

:fdrink

fajny opis, jesteś trochę jak gollum vs smeagol ;)


Reply
Quote

Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Dzięki za zostawienie po sobie śladu!
Dwayne punktuje nawet jak się diabełka posłucha :(

Ostatnio częściej niż zwykle trafiają mi się rozdania, że przeciwnicy dorównują mi głupotą, albo są mistrzami holdema.

Stacks:
Hero (UTG) ($110.50) 111bb
CO ($108.58) 109bb
BTN ($100) 100bb
SB ($311.65) 312bb
BB ($111.80) 112bb

Pre-Flop: ($1.50, 5 players) Hero is UTG A♦ J♥
Hero raises to $3, 1 fold, BTN calls $3, 2 folds

Flop: 2♦ 4♦ 8♠ ($7.50, 2 players)
Plan na taki flop powstał szybko, gram bet, bet, bet. Villain na buttonie ma tam szeroko i jeżeli na flopie nie dostane raise, to najczęściej ma rękę, którą najpóźniej na riverze zrzuca. Dodatkowo otwierałem z MP więc jestem ciasny.
Hero bets $5, BTN calls $5

Turn: 3♠ ($17.50, 2 players)
Hero bets $12, BTN raises to $28, Hero calls $16

Repuje tylko 33, które pewnie najczęściej zrzuca na flopie. Najprawdopodobniej z floatem podłapał drawa do pików. Calluje jego raise z zamiarem grania x/c na non-club riverze, EZ money.

River: 9♣ ($73.50, 2 players)
Hero checks, BTN bets $64, Hero calls $64

Final Pot: $201.50
BTN shows
Q♣ A♠
Hero shows
A♦ J♥

BTN wins $198.70 (net +$98.70)

Hero lost $100

I ja się zastanawiam, czy koleś jest na tyle dużym idiotą, że chce wyblefować overparę/seta nic nie repując, czy czyta mnie jak twittera Biebera i wie, że mam Ax?

Zamówiłem wczoraj na dobranoc chińszczyznę, po tym jak profit zrobiony rano oddałem z dużą górką wieczorem. Tak, żeby sobie ulżyć w cierpieniu. I przydarzyło się coś ciekawego, oraz naszła mnie interesująca myśl.

Myśl: Zazwyczaj jak fatalnie zagram dużego pota, to się wkurzam na siebie i często wyłączam stoły. I najczęściej na otarcie łez gram w lola, czytam książkę, albo no... ekhm. I zastanawiam się, czy to nie jest zły nawyk. Może mój mózg pozwala na zagrania, które wychodzą raz na... nigdy, bo przyzwyczajony jest, że po wszystkim będzie nagroda pocieszenia. Coś jakby psu Pawłowa dać dzwonek. No dobra, średnio trafione porównanie. Spróbuję po złym zagraniu robić coś co nie sprawia mi frajdy. Biczować się przecież nie będę, więc może zacznę od session review, albo czytania 2+2.

Ciekawostka: Do chińszczyzny zamówiłem drugi raz w życiu ciastko z wróżbą. Nie jestem ani przesądny, ani nie wierze w słowa wróżbity Macieja, liczyłem że po prostu poprawi mi humor. "Przed Tobą wielkie wyzwanie" w drodze na dwójkę, albo coś w tym stylu. A dostałem to:

Nie pozostaje mi nic innego jak przestać popełniać głupie błędy i wyprowadzić październik powyżej zera.


Reply
Quote
jubi89
Joined: 10.12.2009

.


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Dzięki jubi89!
Nie musi, ale moim zdaniem powinien. Za dużo scare cards może spaść na turnie dla mojego value range. Raise tutaj repuje więcej rąk, które mój value range bije. Nie po to ludzie mają raise flop po paręnaście - dwadzieścia parę procent, żeby callować sety na mokrych boardach, no nie? :)

Wiele się mówi o tym jak ważna jest pozycja. Każdy się z tym zgadza i nie ma nad tym debaty. Ja w sobie wykształciłem nawet strach przed graniem bez pozycji i dlatego nigdy nie kradnę ze small blinda :P Miałem wczoraj rękę dla mnie banalnie prostą, ale zastanowiłem się jak ona wyglądała z perspektywy mojego przeciwnika i ta konkretna ręka obrazuję jak ciężka jest gra bez pozycji.

Spoiler

$0.50/$1 No Limit Holdem
PokerStars
5 Players
Hand Conversion Powered by weaktight.com

Stacks:
UTG ($122.35) 122bb
CO ($40) 40bb
BTN ($89.36) 89bb
SB ($103) 103bb
Hero (BB) ($100) 100bb

Pre-Flop: ($1.50, 5 players) Hero is BB 9♣ J♥
3 folds, SB raises to $2.50, Hero calls $1.50

Flop: 4♣ J♦ 3♦ ($5, 2 players)
SB checks, Hero bets $3, SB calls $3

Turn: 6♥ ($11, 2 players)
SB checks, Hero bets $7, SB calls $7

River: 2♥ ($25, 2 players)
SB checks, Hero bets $16, SB calls $16

Final Pot: $57
SB shows
A♠ 9♠
Hero shows
9♣ J♥

Hero wins $54.44 (net +$25.94)

SB lost $28.50

Ja wiem, że gram na pocketa czy jakiegoś Ax, więc tylko zastanawiam się ile betować. Villan natomiast musi potężnie rozkminiać. Flop x/c, spoko. Turn może gram blef przez dwa streety, FD na stole, więc znowu gra x/c, tylko już pojęcia nie ma na czym stoi. River składa się jednokartowy straight, flush nie wszedł, sizing dziwny na każdym streecie i wydaje mi się, że nie podejrzewa mnie o betowanie J9. Generalnie zgadywanki.

Zapał do pokera. Wyczytałem, że duża część 'talentów' (sportowych, muzycznych, etc.) w pewnym okresie swojego życia otrzymuję iskrę, która motywuję ich do pracy i treningu. Najczęściej taką iskrą jest sukces innej osoby, bądź chęć dorównania komuś. Może to być medal olimpijski jakiegoś underdoga, który pociągnie za sobą falę dzieciaków w jego ojczyźnie próbujących danej dyscypliny. Iskrą może być nawet chęć grania w kosza tak dobrze jak starsze rodzeństwo. To sprawia, że chętnie poświęcamy czas i energię, by ulepszać swoje umiejętności. Jak to odnosi się do pokera i mojego bloga? A no tak, że ja pokera odkryłem z bannera pokerstrategy umieszczonego na stronce, na której oglądałem serial około 3ciej nad ranem. Nic nie odpaliło u mnie maszyny. Czytam co jakiś czas o różnych pokerowych sukcesach polaków, oglądam różne wyczyny zagranicznych prosów, ale nigdy nie pomyślałem: "Wow, chcę być jak Sammy Fahra", "Jak Jamie Gold shipnął ME to i ja to zrobię. Nie będę od niego gorszy!". Lubię grać, poker sprawia mi frajdę, ale nigdy nie chce mi się rozwijać moich umiejętności. 2+2 odpalam tylko, jak oddam 20 stacków. Myśl o odpaleniu holdem managera w celu innym niż po to by uzyskać HUDa kończy się u mnie skrętem kiszek. Może przez to nigdy nie osiągnę w pokerze nic wielkiego?
Jak wygląda to w waszym przypadku? Może są tutaj tacy, co obejrzeli jak Moneymaker wygrywa fortunę i postanowili, że za rok oni będą na jego miejscu? :)


Reply
Quote
parrotx
Joined: 10.03.2011

hej, fajnie piszesz, szczególnie uśmiałem się z opisu pierwszej ręki =)

Co do zapału, to dla mnie motywacją do nauki pokera jest cel jaki sobie postawiłem, czyli wbicie na wyższe stawki i możliwość wygrywania X razy więcej kasy niż dotychczas. Żeby to osiągnąć, wiem, że muszę grać lepiej, bo i poziom będzie wyższy. A grając to samo tak naprawdę się cofamy, bo inni redzy się rozwijają. Więc ja poświęcam swój czas, na coś, co wiem, że zaprocentuje w przyszłości ;)

A to fragment z Easy Game, który od czasu do czasu sobie czytam, żeby odświeżyć sobie swoje cele =)

"I want to discuss two different mindsets of poker.
1) The Winner. This player is obsessed with winning. This drives him to play a lot of tables, a lot
of hands, and to try to make as much per hour as possible. This player often beats his limit for a
modest win-rate (nothing spectacular). He gets crushed at higher limits because he isn’t
improving his game as fast as others. He also almost always has major tilt issues—for the
winner, losing the pot is a tragedy and winning the pot is a success.
2) The Learner. This player is obsessed with learning. It drives him to think about poker
constantly. He discusses his hands with anyone who will listen and contribute. He’s playing
fewer tables and is more focused on the theoretical intricacies of every scenario. This player
might have a lower hourly win-rate than the winner at first. But, he’s the one who will stay afloat
at higher limits. He also doesn’t have a major tilt problem, because he knows that the correct
decision is a success and whether or not he wins or loses the pot is irrelevant.

I have students in both categories. Any of my students would tell you that, within the first five
minutes our first, I ask what their purpose is. “Are you trying to move up? Or are you trying to beat your
limit for more?” Certainly there is overlap, but the differences are significant. Nearly every one of my
students wants to move up. If you want to move up, be a learner. Don’t worry about winning; if you
learn, you’ll win. If you win but don’t learn, pretty soon you won’t be winning at all."


Reply
Quote
witrenko
Joined: 16.05.2012

Myśl: Zazwyczaj jak fatalnie zagram dużego pota, to się wkurzam na siebie i często wyłączam stoły. I najczęściej na otarcie łez gram w lola, czytam książkę, albo no... ekhm. I zastanawiam się, czy to nie jest zły nawyk. Może mój mózg pozwala na zagrania, które wychodzą raz na... nigdy, bo przyzwyczajony jest, że po wszystkim będzie nagroda pocieszenia.

Polecam książkę siła nawyku - Duhigg Charles to co napisałeś jest dokładnie opisane jako pętla nawyku. Ja sporo rzeczy zrozumiałem dzięki niej i trochę naprostowałem. Latem praktycznie co drugi dzień jeździłem z grupą kolarzy amatorów na rowerkach naszym celem był przystanek nad jeziorkiem gdzie w miłej scenerii piliśmy sobie po piwku. Po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać czy jazda na rowerze i rozmowa z ludźmi sprawia mi radość czy raczej a może przede wszystkim browar nad jeziorem :P Browar zastąpiłem colą - dobre samopoczucie pozostało więc z ulgą stwierdziłem że jednak towarzystwo :nh

Wisisz mi chusteczkę do czyszczenia monitora bo pech chciał że musiałem pić i czytać Twojego pierwszego posta jednocześnie - chyba nie muszę tłumaczyć jak wygląda mój monitor :D


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Hej,
Normalnie chciałbym wstawić posta z jakaś treścią, ale z racji, że jestem samolubem i będąc wstawiony postanowiłem sprawdziłem popularność moich wypocin...
Chciałbym bardzo podziękować witrenko za post. Jak skończę czytać "Kod talentu" Daniela Coyle'a to Twoja propozycja jest w top2 moich lektur. A czytać akurat lubię! :) Temat bardzo mnie interesuje, bo wiem że na dzień dzisiejszy więcej zdziałam ogarniając mój profesjonalizm i podejście do pokera, niż technicznego skilla.
Jeżeli lektura okaże się pożyteczna to w przypadku spotkania możesz liczyć na więcej niż chusteczkę :)

parrotx bardzo mi miło, że odpowiedziałeś na palący mnie temat. Absolutnie zgadzam się z Tobą, że celem dla pokerzysty, profesjonalisty czy amatora, powinno być wejście na wyższe stawki. Co automatycznie powinno przełożyć się na większy $/h. Za tym zdaniem kryje się HELLutek - the winner, ale Szymon bardzo się nie przeciwstawia.
Jestem czyś pośrodku. W obu charakterystykach użyte jest słowo 'obsessed', z którym mój wewnętrzny leń się nie utożsamia. The Winner - Tak, chciałbym grać więcej stołów, ale przyzwyczaiłem się do 6 i boję się zmian. The Learner - po ponad 5ciu latach gry absolutnie nie rusza mnie porażka AA na AK preflop. Mój tilt w najgorszym wypadku sprowadza się do "sit out next big blind and close". Natomiast oddanie pieniędzy w kłótni między HELLutkiem, a Szymonem doprowadza mnie do szału.
'Don't worry about winning' absolutnie nie ma zastosowania dla gracza, który utrzymuje się z nl100 i nie ma dużego bankrolla. SOEK mówi mi, że sprawdza bankrolla kilka razy w miesiącu, dla mnie wytrzymanie do końca dnia to osiągnięcie. Jak przychodzi downswing połaczony z graniem Z-game, to wygrywanie to jedyna rzecz o której myślisz.
Easy game trafiło na mój książkowy radar.

Odświeżam po raz trzeci dragon balla. Tym razem oprócz frajdy z oglądania widzę, że jest to dobry motywator. Goku i Krillin za dzieciaka to tytani pracy.

Spoiler

W związku z tym, że mój pierwszy post dał Wam najwięcej radości obiecuję, że kolejne wpisy będą zawierały ręce z moim/moimi tokami myślenia, bo w końcu założyłem bloga, żeby naświetlić moje problemy.


Reply
Quote

Świetnie się czyta Twoje wpisy. Dodaje do ulubionych.


Reply
Quote
zebro18
Joined: 16.10.2010

widzę i czuje, że mamy ze sobą bardzo dużo wspólnego, bardzo fajnie się czyta

będę zaglądał...powodzenia :fdrink


Reply
Quote
parrotx
Joined: 10.03.2011

fakt, jeśli już grasz w pokera for living to "dont care about winnings" jest trochę ciężkie do zaakceptowania. Ja jak dotąd byłem w takiej sytuacji, że nie musiałem wypłacać pieniędzy z poksa i mogłem skupić się na rozwoju i pokonywaniu limitów, co dawało mi sporo frajdy.

Co do easy game to jest to książka skupiająca się typowo na technicznej grze w pokera, ale akurat ten cytat pochodzi z krótkiego podrozdziału o mindsecie. Ogólnie polecam lekturę, może znajdziesz tam coś ciekawego dla siebie, pomimo tego, że grasz już 5 lat =)


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Long time no see.
Zrobiłem sobie czterodniowy weekend, więc nie było kiedy błędów robić. Wczoraj coś siadło...

Spoiler

$0.50/$1 No Limit Holdem
PokerStars
6 Players
Hand Conversion Powered by weaktight.com

Stacks:
UTG ($131.19) 131bb
UTG+1 ($100) 100bb
CO ($40) 40bb
BTN ($102.20) 102bb
SB ($134.02) 134bb
Hero (BB) ($101.50) 102bb

Pre-Flop: ($1.50, 6 players) Hero is BB 9♥ 9♠
2 folds, CO raises to $2.50, BTN calls $2.50, 1 fold,
Szymon: "ISO ryby na buttonie."
HELLutek: "Easy, gief monies plix!"
Hero raises to $10.50, CO folds, BTN calls $8

Flop: 3♣ 8♠ 3♦ ($24, 2 players)
Szymon: "Gra pół talii, pewnie nic nie ma."
HELLutek: "To check/minraise, żeby się wkurzył i shipnął!"
Szymon: "Pasywny jest, zabetuję mało, żeby overcards sprawdziły."
Hero bets $11.50, BTN calls $11.50

Turn: K♣ ($47, 2 players)
Szymon: "No dobra, nie wiem co teraz."
HELLutek: "Z przodu jesteś, graj x/c turn, x/c river, daj mu się wystrzelać."
Szymon: "No nie wiem czy to dobry pomysł, ale betować sensu chyba nie ma."
Hero checks, BTN bets $12,
HELLutek i Szymon: "No tyle to call."
Hero calls $12
Szymon: "Tylko czemu on betował 1/4?"
HELLutek: "Bo jest rybą ]:->"
Szymon: "Chyba jakieś value to jest."

River: 2♠ ($71, 2 players)
HELLutek: "CHECK/CALL CHECK/CALL CHECK/CALL!"
Szymon: "Nie! Zabetuję bardzo mało, dostanę calla od pocketów, 8x, czasem Ax, a jak ma króla to sprawdzi i stracę mało."
Hero bets $13, BTN goes all-in $68.20,
HELLutek: "Na bank blefuje, przecież to nie ma sensu."
Szymon: "No sensu nie ma za dużo, ale to jest calling station, a nie spazzer. Zobaczę jak grał ręce na tym stole."

One time bank later.

Szymon: "Same calle i foldy, nic brawurowego. Pewnie jakieś slowplayowane 53 ma, może kaczki albo bałwanki."
HELLutek: "Sam jesteś bałwan, na stówę to jest blef, patrz na epickiego calla!"
Hero goes all-in $54.50

Final Pot: $206
BTN shows a full house, Kings full of Threes
K♥ K♠
Hero shows two pair, Nines and Threes
9♥ 9♠

BTN wins $203.90 (net +$101.70)

CO lost $2.50
Hero lost $101.50

Szymon: "Mhm..."
HELLutek: "Mówiłem, że ryba! Call/call na preflopie z KK, pfff..."

Dawno temu zdałem sobie sprawę, że winrate zawdzięczam w dużej mierze bardzo dobremu table selection. Postanowiłem poświęcić trochę czasu, żeby table selection usprawnić i bardziej zautomatyzować i powstało coś, z czego jestem dumny. Czas się czymś pochwalić. Mam dwa monitory, jeden duży na środku i mały z boku. Odpalam TableScan Turbo, spoko skonfigurowany, dodaje mnie do stołów/kolejek z poznanymi rybami i z unkami, którzy wyglądają na ryby. Table Ninja 2 automatycznie akceptuje kolejki, aż będę miał 6 stołów. Na razie standard, ale teraz perełka. Do tego wszystkiego odpalam Actual Window Managera, dzięki niemu mogę ustawić gdzie mają pojawiać się jakie okna. Efekt końcowy? Odpalam cały soft, wszystko na małym monitorze, który od razu wyłączam. Na dużym monitorze wyskakują tylko stoły, w odpowiedniej ilości, a wszystko co mogłoby mi przeszkadzać wyświetla się na małym, wyłączonym. Full focus i nic mnie nie rozprasza... no poza HELLutkiem.
Po napisaniu tego zdałem sobie sprawę, że wcale nie brzmi to imponująco. No nic, ja jestem zachwycony :P

Jestem do tyłu w pogoni za supernovą, ale mam ją zamiar wbić, mimo że w grudniu może być u mnie ciężko z graniem. Mam dwa fajne pomysły na motywację, ale podzielę się nimi z Wami w następnym wpisie.

You stay classy, PokerStrategy.


Reply
Quote
BleakAmaranth
Joined: 23.12.2010

zabawny blog, kropa


Reply
Quote
babel92
Joined: 23.07.2009

dobre wewnętrzne dialogi, kropa _thumbsup:


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Siema!
W ramach grindowania do supernowej mam zamiar w listopadzie pobić parę rekordów życiowych. Na razie myślę o rekordowej ilości rozdań w ciągu jednego dnia i rekordowej ilości przegranych godzin w miesiącu. Żeby dodać pikanterii i zwiększyć motywację ustalę karę pieniężną, jeśli nie przekroczę ustalonej wartości. Na przykład ustalam, że będę grał minimum 150 godzin w listopadzie, a jak mi się nie uda, to w jakiś sposób pozbędę się 300zł (1 BI). Nie wiem do końca co mogę z tą kasą zrobić, jak nic nie wymóżdżę, to na jakieś cele charytatywne przeznaczę. Może wy macie jakieś pomysły? Konkretnie i ostatecznie napiszę co i jak na przełomie miesiąca. Zastanawiam się czy nie zrobić takiego 'zakładu' ze samym sobą o naukę. Mam parę filmików do obejrzenia.

Dostałem maila od PokerStars, że szukają kogoś do Team Online. Zgłosiłem się oczywiście, prawdopodobieństwo każe nie mieć nadziei, ale może siądzie taki shove semiblef z backdoorem do straight flusha vs quad :) Można było podać linka do bloga, to podałem. Także jak czyta to ktoś z Pokerstars, to:

Przeprowadzam się pod koniec tygodnia i mogę być parę dni bez neta ("Siła nawyku" już zamówiona w empiku - dzięki witrenko), więc nie wiem kiedy następny post.

Tymczasem, borem, lasem.


Reply
Quote
witrenko
Joined: 16.05.2012

Nie ma sprawy ;) Możesz przeznaczyć kwotę na prezent dla Twojego największego wroga, bądź osoby której po prostu nie lubisz :D


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Siemano kolano!
Witrenko, właśnie z tego co powiedziałeś zaczerpnąłem pomysł, tylko nie jestem w stanie sobie wyobrazić przekazania takiego prezentu. Motywacja na 100% byłaby ogromna.

Okej, ustalam sobie 2 wyzwania. 150h gry w listopadzie i 10k rozdań w jeden dzień (konkretny dzień, nie że mogę sobie próbować do woli), najprawdopodobniej grając 6 stołów zooma. Dla mnie obie liczby dużo przekraczają obecne rekordy, więc będzie ciekawie.

Tutaj to co zwykle:

Spoiler

$0.50/$1 No Limit Holdem
PokerStars
6 Players
Hand Conversion Powered by weaktight.com

Stacks:
UTG ($117.80) 118bb
UTG+1 ($100) 100bb
CO ($117) 117bb
BTN ($40) 40bb
Hero (SB) ($121.19) 121bb
BB ($100) 100bb

Pre-Flop: ($1.50, 6 players) Hero is SB J♥ J♠
2 folds, CO raises to $3.50, 1 fold, Hero raises to $11, 1 fold, CO calls $7.50
HELLutek: Welcome to Moneyville, population: me!
Flop: 10:diamond: 2♥ 10:spade: ($23, 2 players)
Szymon: Ten flop taki meh.
HELLutek: Bet small, so he can float.
Szymon: Czemu mówisz do mnie po angielsku?
HELLutek: Less talking, more playing. Chop-chop!
Hero bets $11, CO calls $11

Turn: 2♣ ($45, 2 players)
HELLutek: Check/call mode activated.
Szymon: Ale calling station nie będzie tu ani blefował dwa razy, ani dwa razy betował gorszej ręki.
HELLutek: Just check/call, only boats beat you.
Hero checks, CO bets $21, Hero calls $21

River: 7♣ ($87, 2 players)
HELLutek: Stick to the plan, check/call.
Hero checks, CO bets $74,
Szymon: Pewnie ma jak shipuje, wystarczy już oddawania.
HELLutek: He's tilted from previous hand, watch me win us some money.
Hero calls $74

Final Pot: $235
CO shows
J♣ 4♣
Hero shows
J♥ J♠

Hero wins $232.20 (net +$115.20)

CO lost $117
Szymon: No nie wierzę...
HELLutek: Mwahahaha! Learn to play, noob!

Jestem w połowie "Siły nawyku" i książka bardzo fajna, ale na razie nie wiem jak ją wykorzystać bezpośrednio w pokerze. Postaram się zmienić kilka nawyków z życia codziennego, które powinny wpłynąć na poprawę w pokerze. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.

Po 2 dniach bez internetu jestem w końcu po przeprowadzce, w nowym mieszkaniu. Czas wrócić do grindowania, bo 3 listopada, a ja dopiero 3h na liczniku :)

Until next time, happy people of PokerStrategy.


Reply
Quote
TAndronicus4
Joined: 08.05.2011

Jakim cudem tytył bloga to nie "HELL of shame"? :D Kropa, ja też mam wewnętrzny głos który nie folduje żadnego rivera :facepalm:


Reply
Quote
HELLutek
Joined: 20.07.2008

Hej ho, hej ho, na rybki by się szło!

Ciekawa propozycja TAndronicus4, nie pomyślałem o tym :)

Po 4 dniach listopada mam rozegrane 16h, także jestem 4h w plecy. Trochę się przeziębiłem, w związku z tym do próby 10k rąk w jeden dzień w tym tygodniu nie podejdę.

Wyłączyłem zegar w windowsie parę dni temu ^.^ Cały czas podczas sesji kontrolowałem ile już gram, a moja leniwa natura dawała o sobie znać. "Grasz już godzinę, napracowałeś się! Zagraj sobie dla relaksu w hearthstone'a". Mimo tego, że zdaję sobie sprawę z upływu czasu i widzę w HUDzie ile rąk na danym stole rozegrałem, to mimo wszystko taka lekka dezorientacja pozwala mi na granie dłuższych sesji.

Widziałem, że trendy jest wklejanie muzyki na bloga, także ja też coś zapodam.
U mnie z muzyką jest trochę na opak. Moja ulubiona piosenka nagrana jest przez zespół, którego nie trawię.

Spoiler

Druga przedziwność - nie lubię smutnych, emocjonalnych piosenek, a poniższego utworu słuchałem w tym półroczu setki razy. Tekst mocno do mnie trafia.

Spoiler

Tak, wiem że cover. Oryginał moim zdaniem słabszy, ale nadal dobry.

A na koniec odkrycie sprzed paru dni. Nie mogę wrzucić filmu tak, żeby zaczynał się od konkretnego momentu, coś się to z PokerStrategy gryzie. Słuchajcie solo na perkusji od 2:20, mocne! :)

Spoiler

Do następnego, bądźcie milsi dla rodzeństwa! :)


Reply
Quote