Czasem wyłonienie wyróżniającego się bloga trudniejsze jest niż poderwanie lesbijki. Agent 00471 znalazłby się w przeglądzie już dawno, walczył jednak w promocji i grzechem byłoby mieszać w rywalizacji.
00471 rano "zdjął spodnie, a tam pistolet". Z miejsca zapowiedział niezręczności i kontrowersję, na co damianpat pewnie zaklaskał Black Memberem, którego nie ma. Pierwszy pokerowy klincz zakończył się dla 25-letniego Mateusza jak walka Gołoty z Lennoxem - skrzyżowane rękawice, dwa-trzy zapoznawcze proste i klasyczne KO w czarny piątek. Nasz bohater długo dojrzewał do powrotu na karciany ring, szalę przeważyć miała promocja "Oz zera do bohatera".
Szczęśliwie dla szukających pozapokerowych treści czytelników 00471 wystarczało czasu i chęci, by po przykładnej analizie restealów, izolacji i rozegranych łapek skrobać o "ciśnieniu w pompie", kruchym ciałku Keiry Knightley, masie, rzeźbie i kurczaku z ryżem. Mateusz nie omieszkał nakreślić kilku zdań na konkurs "Cool Story"; zdań na tyle dobrych, że przyniosły mu uznanie i budzącą forumowy respekt platynkę.
Gratulacje dla 00471 należą się jednak za podejście do gry. Gracz ten jest "produktem" blogowej promocji "Od zera...", który za swoje zaangażowanie, systematyczność, solidność i chłonięcie pokerowej wiedzy powinien stanąć w Serves pod Paryżem pośród innych podziwianych tam wzorców. Nasz blogger tygodnia wciąga mikrolimity jak George Jung ścieżki koksu i można mieć pewność, że utrzymując tempo zajdzie daleko. Tym bardziej, że czarny piątek Lewis już bił...