Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Blog tygodnia

Czasem wyłonienie wyróżniającego się bloga trudniejsze jest niż poderwanie lesbijki. Dziś traktować będziemy o stosunkach (do gry) z zabezpieczeniem.

W kwietniu minął rok od dnia, kiedy znudzony codziennością i wcześniejszym balansowaniem na linie break even durex86 postanowił poważniej potraktować temat pokera, inwestując m.in. w program trackujący. W tak krótkim okresie pięciocyfrowy "lifetime" musi robić wrażenie choćby na Dureksie sprzed kilkunastu miesięcy, ogarniającym pokera jak ślepy styl Picassa.

"Żyje nam się wesoło i, całe szczęście, wszyscy jesteśmy zdrowi; finansowo też masa rodzin ma gorzej, więc ogólnie jestem zadowolony ze swojego życia i z rodziny, jaką stworzyłem" - to zdanie potwierdza teorię, iż durex86 jest gościem wielowymiarowo nieprzeciętnym. Z jednej strony znajduje się na bardziej zaawansowanym życiowo etapie od większości społecznościowych grinderów MTT, z drugiej zaś - mimo przeciwności jest człowiekiem zadowolonym z siebie. Jeśli to szczere, wyróżnia to go z ogółu rodaków jak karmazynowa szminka gruzińską k....ę na Panonskiej w Bratysławie.

durex86 kopał kiedyś nawet w "Gieksie", stąd na kartach jego bloga sporo futbolowych przemyśleń. Najwięcej jest rozegranych rączek i gorzkich refleksji po pechowo przegranych turniejach, ale przecież to turniejowiec - krowy muczeć nie oduczysz ;). Naszemu bohaterowi należą sie gratulacje: za to, że potrafi wygrzebać się z ojcostwa na karcianą sesję oraz za styl, w jakim z turniejowego fisha stał się solidnym graczem wygrywającym. Tak trzymać!

by acebestini