Rozpoczęły się konsultacje w sprawie e-hazardu
Wygląda na to, że Komisja Europejska chce na poważnie zająć się sprawą e-hazardu, który rozwija się w zawrotnym tempie oraz rozbieżnościami prawnymi w poszczególnych krajach członkowskich. Po opublikowaniu tak zwanej 'Zielonej Księgi', przyszedł czas na konsultacje.
Ostatnio informowaliśmy was w tym newsie o opublikowaniu przez Komisję Europejską tak zwanej „Zielonej Księgi”, której celem było zobrazowanie istniejącej sytuacji e-hazardu na terenie Wspólnoty Europejskiej. To oczywiście tylko wstęp do dalszych planów KE, a te mówią o ujednoliceniu prawa dla wszystkich członków Unii Europejskiej – mniej więcej.
Według specjalistów z Komisji Europejskiej, obecnie na rynku działa około 15 000 witryn internetowych, które oferują usługi hazardowe. Cały biznes jest ogromny, niezwykle dochodowy, a co najważniejsze rozwija się w zawrotnym tempie. W 2008 r. przychody wyżej wspomnianych witryn sięgnęły 6 mld €, natomiast w 2013 r. ma to być aż 13 mld €. Nie powinno zatem dziwić nikogo zainteresowanie Brukseli tą sprawą, szczególnie zważając na fakt, że z tych pieniędzy praktycznie ani złamany cent nie trafia do wspólnotowej kasy.
Szacunkowo zaledwie 20% istniejących witryn działa na terenie Unii Europejskiej legalnie, natomiast reszta stron oferujących zakłady sportowe, gry hazardowe oraz pokera działa bez zezwoleń.

Aby zagwarantować pewność prawa oraz skuteczną ochronę obywateli UE w odniesieniu do tej szybko rozwijającej się działalności o transgranicznym zasięgu, należy koniecznie ocenić możliwość współistnienia różniących się modeli w ramach rynku wewnętrznego. Głównym celem inaugurowanych w dniu dzisiejszym konsultacji w sprawie zielonej księgi jest zatem uzyskanie faktycznego obrazu bieżącej sytuacji dotyczącej rynku gier hazardowych oferowanych w Internecie w UE oraz poszczególnych krajowych modeli prawodawstwa.
Wygląda na to, że Komisja Europejska ma poważny dylemat, który ogranicza się do starej zasady – aby wilk był syty i owca cała. KE nie ma zamiaru na ten moment ustanawiać prawa, które miałoby przewrócić do góry nogami sytuację na rynku europejskim oraz takiego, które będzie się kłóciło zbytnio z tym, co próbują ustanawiać poszczególne kraje członkowskie. Z drugiej jednak strony, KE chce mieć jakąś kontrolę centralną nad tym lukratywnym rynkiem.
Z tego też powodu urodził się pomysł konsultacji, których celem jest zebranie strategicznych danych w temacie. KE chce dowiedzieć się z nich, jak organizowane są gry hazardowe, jak egzekwowane jest obecne prawo (bardzo mglisty punkt, ponieważ nie wiadomo, czy chodzi o nieistniejące praktycznie prawo unijne, czy o przepisy dotyczące poszczególnych krajów, które metodą „na pałę” próbują zapewnić sobie jakiekolwiek wpływy w interesie). Urzędnicy chcą również wiedzieć, jak przebiega ochrona konsumentów oraz wszystko na temat przepływu środków (płatności oraz ogólna komunikacja).
Całe zamieszanie ma trwać do 31 lipca tego roku i wtedy Komisja Europejska podejmie decyzję, czy konieczne są dalsze działania legislacyjne na szczeblu unijnym, czy może wystarczą przepisy prawne w poszczególnych krajach Wspólnoty.
Oto kluczowe kwestie konsultacji:
- Definicja i organizacja usług w zakresie gier hazardowych oferowanych w internecie;
- Usługi powiązane - usługi w zakresie gier hazardowych w internecie;
- Cele związane z interesem publicznym, tzn. ochrona konsumentów (problem gier i uzależnień), porządek publiczny (tzn. najlepsze praktyki i wykrywanie przestępstw) oraz finansowanie działań i wydarzeń związanych z dobroczynnymi celami i interesem publicznym;
- Egzekwowanie prawa.
Uzupełnieniem konsultacji będą również warsztaty dla ekspertów dotyczące konkretnych zagadnień.
Więcej o całej sprawie możecie znaleźć na stronach Komisji Europejskiej.
Jeżeli ktoś ma natomiast ochotę na zapoznanie się z postanowieniami Zielonej Księgi, to zapraszamy go pod ten link.