Zaktualizowano 13 mar 26 przez

Jak najszybciej wspiąć się na wyższe limity?

Wprowadzenie

W pokera gram już ponad rok. W tym czasie przeszedłem ze stawek 0,02
$/0,04 $ fixed-limit na NL200 oraz gram już na stołach
NL400 FR, jeśli są dostępne. Z tego osiągnięcia (pewnie gracze fixed-limit
określiliby przejście na NL trochę inaczej ;)) jestem całkiem
zadowolony. Mimo to wydaje mi się, że wspinaczka po limitach mogła
pójść jeszcze szybciej, gdybym od początku konsekwentnie stosował się do pewnych zaleceń. W tym artykule chcę zaprezentować cztery wskazówki, stosowanie się do których moim zdaniem pozwala na szybszy awans.

Zasady

Nie wypłacamy pieniędzy

Większość z nas gra w pokera, ponieważ sprawia to przyjemność. Miłym
skutkiem ubocznym jest to, że jeśli się porządnie gra, można wygrać
trochę pieniędzy. Któż się nie cieszył, kiedy stan konta
pierwszy raz przekroczył 100 $ , 500 $ czy 1000 $? Wielu graczy wypłaca
wtedy trochę pieniędzy, aby zafundować sobie coś z wygranych. Kto
chce szybko awansować, nie powinien tego według mnie robić. Jeśli
pozostawicie te pieniądze jako część waszego kapitału, zainwestujecie w
wasze umiejętności. Dzięki większemu kapitałowi można szybciej wspiąć
się na wyższe limity. Po osiągnięciu wyższego limitu ta sama suma, którą chcieliśmy wypłacić, będzie stanowiła już tylko
ułamek całego kapitału, a małe kwoty można później szybko
nadrobić. Przykład: grasz na NL25 z kapitałem 1000 $. Jeżeli
wypłacisz teraz 500 $, będzie to oznaczało, że musisz ugrać 20
stacków, żeby wrócić do poziomu 1000 $. Z dobrym
wskaźnikiem wygranych wielkości 4 PTBB/100 będzie to trwało około 25000
rozdań. Jeśli zdecydujecie się poczekać i dojdziecie w limitach do
NL200, wtedy 500 $ będzie stanowić jedynie 2,5 stacka. Nawet z niskim
wskaźnikiem wygranych, wynoszącym 2,5 PTBB/100, będzie to już tylko 500
rozdań. Widać więc, że opłaca się poczekać z wypłacaniem pieniędzy,
póki nie gra się na wyższym limicie.

Liczy się dobra gra - wszystko inne jest nieistotne!

Kiedy zaczynałem, miałem zawsze sesje z ponadprzeciętnie dobrym
wskaźnikiem wygranych. Mimo to, bardzo długo trwało, zanim mogłem opuścić limit NL25. Powodem tego były przede wszystkim pojedyncze sesje,
gdy grałem bardzo źle i co za tym idzie, przegrywałem dużo
pieniędzy. Często przychodził jeden, dwa suckouty i w głowie uruchamiał
się tryb tilt. Po tym następowały głupie sprawdzenia i jeszcze głupsze
zagrania all-in. O solidnej grze nie było już mowy. Najgorsze było to,
że zdawałem sobie sprawę ze złej gry, ale nie chciałem zakończyć sesji
- byłem wszak na minusie, a chciałem przecież wygrywać, a nie
przegrywać. I to właśnie jest błędny sposób myślenia. Celem
każdej sesji pokerowej powinna być dobra gra, a nie wysoka wygrana.
Dziś nie denerwuję się już, gdy przeciwnik wygra z wyższym setem - to
się po prostu zdarza i nic nie da złoszczenie się. Wiem, że z setem na
flopie chcę postawić pieniądze i robię to - czy teraz przeciwnik ma
wyższy set, czy też bóg pokera szykuje mi suckout: zagrałem
dobrze i nie muszę się z tego powodu złościć. W bardzo niewielu przypadkach
zdarza mi się nawet dzisiaj, że zdenerwuje mnie inny gracz czy jakieś
rozdanie. Gdy to się stanie, kończę wszystkie sesje i odpuszczam sobie
grę w pokera - na nic się zda dalsze granie, ponieważ nie jest to już moja
najlepsza gra. 

Uwaga na odstępstwa od regularnej gry

Poker to bardzo złożona gra z nieskończenie wieloma możliwymi
sytuacjami. Aby nauczyć początkujących graczy podstaw gry,
PokerStrategy.com wskazuje proste mechanizmy, które pozwalają na
opłacalną grę, jednak nie wykorzystują one wszystkich możliwości.
Przykładem na to jest tabela kart startowych albo zasada call15. Zaawansowany gracz ani nie patrzy w tabelę, ani nie działa ściśle
według zasady call15, ponieważ zna pojedyncze czynniki, na podstawie
których te narzędzia są zbudowane, więc może w ten sposób
podjąć lepsze decyzje. Problem w tym, że aby dostrzec sensowne
odstępstwa i wkomponować je w grę, potrzeba często dużo doświadczenia.
Ja np. grałem czasami więcej kart startowych, "bo się udawało". Zaliczały się do tego całkowicie bezsensowne ręce, które w ogólnym
rozrachunku kosztowały mnie więcej, niż wtedy zarobiły. Dlatego
ostrzegam przed bezpośrednim wkomponowywaniem takich elementów do gry.
Dobrze, że myślisz o grze i chcesz grać ręce niestandardowo, jednakże
przedyskutowałbym na twoim miejscu takie zagrania najpierw na forum
albo na treningu. Wtedy doświadczeni gracze mogą ocenić, w jakich
sytuacjach dane odstępstwo od reguły ma sens, a kiedy ma ujemną wartość
oczekiwaną. 

Nauka pokera nie polega jedynie na czytaniu artykułów i graniu

Do tej pory przeczytałem wszystkie artykuły na PokerStrategy i około 18
książek o pokerze. Moim zdaniem, czytanie o tym, co inni ludzie myślą o
grze i co zalecają, jest bardzo ciekawe. Najważniejsze jest jednak według
mnie to, żeby samemu zmusić się do myślenia, a nie tylko korzystać z
przygotowanych przez innych zasad. Niektórych z was widzę
regularnie na forach przykładowych rozdań, gdzie zamieszczacie i
oceniacie ręce. Od razu widać, że niektórzy mają naprawdę
głębokie przemyślenia i jestem przekonany, że ci gracze szybciej
awansują od tych, którzy tylko siedzą przy stołach i grają.
Wcześniej też tylko czytałem artykuły i grałem - znaczną poprawę mojej
gry zauważyłem jednak dopiero wtedy, kiedy krytyczne ręce zamieszczałem
na forach lub omawiałem na treningach. Poza oferowanymi przez
PokerStrategy.com możliwościami (fora, treningi) założyłem z dwoma
innymi oceniającymi grupę do nauki. Dyskutowaliśmy o podstawowych
strategiach, artykułach, pojedynczych rozdaniach lub przeprowadzaliśmy wspólne
sesje treningowe. Ostatnim razem omawialiśmy przez 2 godziny jedynie 6
krytycznych rąk (to pokazuje, jak intensywnie można myśleć o jednej
ręce) i odkryłem w ten sposób alternatywne sposoby gry,
które uważam teraz za korzystne, a na które wcześniej nie
zwracałem uwagi. Oczywiście powinieneś spędzać czas przy stole i
czerpać z tego radość, ale nie zapomnij o zmierzeniu się z
krytyczną oceną twojej gry.